Łukasz Fabiański po prostu: wzór do naśladowania
Słubice, Szamotuły, Legia, Arsenal, Swansea, West Ham, reprezentacja, Szczęsny, Nawałka, Wenger, presja, gazety, psycholog, Puchar Anglii, Liga Konferencji i decyzja, żeby zakończyć karierę wtedy, kiedy jeszcze można odejść z godnością.Najmocniejsze w tej rozmowie nie jest to, że Fabiański grał w wielkich klubach. Najmocniejsze jest to, jak szczerze mówi o głowie bramkarza, który po błędzie potrafił myśleć już nie o meczu, tylko o tym, co jutro o nim napiszą.Pytanie do was: Fabiański był w reprezentacji niedoceniony, czy po prostu trafił na czas Wojtka Szczęsnego?_____Z kodem: ZURNALISTA20 na stronie: https://tolpa.pl/dermo-shots.html?utm_source=zurnalista&utm_medium=influencer&utm_campaign=dermo_shots&utm_term=2026 -20% na produkty tołpa dermo shots, również na produkty przecenione.
Instal Audio. Najlepsze marki. Najlepszy dźwięk. Gorące nowości. Światowe bestsellery. Oryginalne audioseriale. Tatunki, których szukasz. Głosy, które pokochasz. Rozrywka, która dostosowuje się do Ciebie. Audioteka Klub. Słuchaj kiedy i gdzie chcesz. Rozmawiam z każdym, bo rozmowa dzisiaj ma największą siłę. Nie wybielam, nie upokarzam, nie uciekam od trudnych tematów, ale nie żyję tylko nimi. Nie ma znaczenia, czy ktoś jest politykiem, artystą czy biznesmenem. Każdy, kto ze mną rozmawia, rozmawia na tych samych zasadach. Dzisiaj możesz usłyszeć kogoś, kogo kochasz, a jutro kogoś, kogo kompletnie nie znosisz. A ja zrobię wszystko, żebyś poznał tego człowieka.
Ale raczej jesteś emocjonalnym gościem. Łatwo było ci opuścić dom i zamieszkać w Szamotułach? No, bardzo łatwo. Myślę, że to jest taka moja cecha, którą mam. To głupio zabrzmi. Ale aż tak mocno nie tęsknię do miejsc, więc w sumie ja tak byłem mocno nastawiony na poznawanie, na wyjeżdżanie. Ale wiesz, tak dla ludzi, którzy nie wiedzą, to od poniedziałku do piątku szkoła, treningi, a w weekendy mecze. To nie było tak, że ty na weekendy wracałeś do domu rodzinnego. Nie, nie. Ale to mi nie sprawiało problemu.
To fajne doświadczenie, patrząc na tak młodego chłopaka. Nie, to było super, naprawdę super doświadczenie, szczególnie w tak młodym wieku, grasz na Na uważam fajnym poziomie i mierzyć się i troszkę pojeździć też po kraju i mierzyć się z innymi ekipami, czasami z rezerwami, czy Lecha Poznań, czy Amiki Wronki jeszcze wtedy. To też jakieś takie wyjątkowe spotkanie. Wiesz, ale fajnie jest dodać to, że jak sobie pomyślisz o tym, to było naprawdę kilka lat dużych wyrzeczeń. Nie, to było duże. Szczególnie te podróże. Szczególnie to... No nie było cię nigdzie. Nie, no nigdy mnie nigdzie nie było, no. W sensie takim, jeżeli chodzi o rzeczy, nie wiem, prywatne czy coś, to nie, to nie. No ale kończysz liceum, jest 2004 rok i trafiasz do Lecha Poznań. Jak bardzo jesteś szczęśliwy?
Nie byłem szczęśliwy, jak mam być stary, nie byłem szczęśliwy. Dlaczego? Nie, bo... Ja trafiłem do Lecha w Poznań pod koniec chyba okna transferowego i ja też to lato, bo to było właśnie lato kiedy rozegrałem te mistrzostwa Europy do lat 19 i one nie było w moim wykonaniu najlepsze te mistrzostwa Europy. Ale jeszcze przed tymi czasami w Europie ja byłem na stażu w Arsenalu. I to był mój drugi staż w Arsenalu, jeszcze za dzieciaka. Ja byłem... No czekaj, to kiedy byłeś pierwszy raz? Bo ja miałem właśnie, myślałem, że w czasie tego Lecha byłeś jakoś w okolicach tego. To drugi byłeś, tak? To był już drugi raz, tak. No, a pierwszy? Jeszcze wcześniej, więc... No ale Mieszko, Brodnica, Kryszczu.
Taki nie, że mega dół, ale no był dołyk no trochę. I to lato było takie, że pamiętam jeszcze wtedy mnie zabrano i do Norymbergi pojechałem na parę dni i byłem w Bolton Wanderers w Anglii też, więc jakby miałem takie ogromne nadzieję, że uda mi się wyjechać już wtedy za dzieciaka. Ale każdy z tych klubów mi mówił nie, nie, nie, nie. No więc Sądzę, że ta wiadomość o Lechu Poznań później była dla mnie takim troszkę, nie wiem, na tamten czas takim niedosytem. Ale czekaj, to jak mówisz o tych wszystkich klubach, że chciałeś już tam być, idziesz do Lecha i się nie przebijasz, to co ty czujesz? Ja wtedy czułem ogromną, w ogóle...
Radość, że Legia się... Nie, ale na razie musimy porozmawiać o Lechu. Jednak w tym Lechu trochę byłeś. Trzy miesiące w sumie było. No to trochę byłeś. Bramkę strzeliłeś. Możemy o to też porozmawiać. No ale to nie o to chodziło. To nie o to chodziło, żebym miał bramkę do strzelania. Podczas wyjazdowego starcia z kotwicą Kołobrzeg, Podniewicki pojawił się w ataku rezerw kolejorza i przy stanie 0-4 strzelił nawet gola honorowego. Tak. No tak było, no. Ale wtedy już w sumie w rezerwach. Czyli to była drużyna rezerw, która wcześniej jeszcze parę miesięcy temu, ja będąc w barwach Mieszko Gniezno, ja grałem przeciwko rezerwom Lecha jako pierwszy bramkarz. Natomiast teraz w tych rezerwach Lecha coś tam pograłem, coś nie pograłem, więc to było dla mnie takie, no nie wiem, nie było rozwojowe do końca.
Powiedz mi, jak ty się znalazłeś w ataku tej drużyny? Była sytuacja taka, że nas pojechało tam chyba, nie wiem, 13 albo 14 na mecz. No chyba trener dokonał dwóch zmian, ja sam zostałem na ławce i ktoś dostał kontuzji w trakcie meczu, więc ja pamiętam, że szybko pojechałem do szatni, żeby się przebrać ze stroju bramkarskiego w strój piłkarski. No i mnie wpuszczono, ale właśnie chyba nie do ataku, tylko na skrzydło, coś takiego. No i tak. Ale czekaj, jesteś w Lechu Poznań i dostajesz ofertę z Legii Warszawa. I jeszcze dzwoni do ciebie dziennikarz, który już wie, że dostałeś tę propozycję. A skąd wiesz? Mówiłem o tym kiedyś? Chyba mówiłem, nie?
Jak reagujesz? No bo to też nie jest tak, że... Nie, ja tak prosiłem, bo w sumie ja pamiętam tą rozmowę i to właśnie taki był pierwszy moment, kiedy ja troszkę tak zdałem sobie sprawę, że trzeba ostrożnie z mediami, ale pamiętam, że w sumie tak bardzo wymijająco odpowiadałem, że nie wiem, zobaczymy coś tam, ale proszę bardzo, żeby nic nie publikować. No ale się wszystko pokazało w tych mediach, no więc... Tak, to już było tak, bo ty jeszcze tam byłeś kilka kolejnych dni w tej szatni Lecha. Tak, tak, tak. No ale ten artykuł pamiętam, że się pokazał, no. Ale tak pamiętam, że tak bardzo prosiłem... Pamiętam, że na poskończonej rozmowie jeszcze wysłałem chyba wiadomość z prośbą, żeby nic... No bo jeszcze nie wiadomo, czy do tego dojdzie, czy...
Ale przyznam szczerze, że właśnie jak pojawił się Arsenal, to tak już nic innego nie istniało. A jak wyglądały twoje pierwsze dni w Londynie? Dom, trening, dom, trening. Przecież nawet bez żony wyjechałeś. Tak, bo narzeczona, żona, dziewczyna. Ona jeszcze studiowała w tamtym momencie, więc ona jeszcze dwa lata w sumie... Czekaj, bo chyba nawet na odległej żyliście jak ty byłeś w Legii. Tak, no. Jak miała możliwość, to przyjeżdżała, ale mówię, miała swoje studia w Poznaniu, więc jakby skupiała się też na tym. W Londynie też już nie pamiętam, czy rok czy dwa było tak, że byłem sam. I wtedy do mnie dołączyła, więc w sumie dla mnie jakby ten pierwszy okres był taki, że
Był taki chłopak też w Rakowie, Kacper? Który był wypożyczony z Aston Villa. Oliwier Zych, tak. On teraz w Portugalii chyba jest gdzieś. Też bardzo fajny chłopak. I w Rakowie, i wcześniej już był ten polski klub Niepołomice, tak? Miałem też okazję go jakoś tak poznać bliżej, przy okazji jeszcze jak był w Aston Villa. Bo też jeździł z drużyną na spotkania, więc na chwilę tam coś pogadaliśmy. Jest Kuba Stolarczyk w Leicester. Jest gro naprawdę. Ale Kuba Stolarczyk teraz gra? Bo on miał chyba problem tam z grania w pewnym momencie. Na poziomie... Championship, tak troszkę było in and out.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Fabiański opowiada o swoich preferencjach w kwestii filmów, w tym o swoim lubieniu do superbojów i nowych serii, takich jak Spiderman i Odyseja.
Fabiański opowiada o swojej młodości, kariery w Szamotułach, a także o swoich braciach i ich zainteresowaniach w kwestii sportu.
Fabiański opowiada o swoim dzieciństwie, wczesnej karierze w piłce nożnej, a także o swoich doświadczeniach związane z przeprowadzkami i pracą.
Fabiański opowiada o swojej karierze w piłce nożnej, a także o uczuciach i doświadczeniach związane z powołaniem do reprezentacji Polski.
Fabiański opowiada o swoich doświadczeniach w klubach, takich jak Lubuszanin Drezdenko, Brodnica, Mieszko Gniezno, a także o pierwszym kontakcie z Legią Warszawa i propozycji z Arsenalu.
Fabiański opowiada o trudnym sezonie w Arsenalu, w tym o meczu z Porto, gdzie doznał wielu błędów, oraz o przeżyciach związane z presją i emocjonalnymi wyzwaniami.
Fabiański opowiada o swoim przejściu do West Hamu, relacji z Davidem Moyesem i problemach z trenerem Pellegriniem.
ŻURNALISTA
Wybierz swój wymarzony fotel Yumisu 10% taniej z kodem ŻURNALISTA. Sprawdź ofertę na yumisu.pl.
Partnerem pielęgnacyjnym podcastu jest Tołpa Dermoszoc. Dermoprecyzja i moc działania.
Fabiański wspomina o relacjach z kolegami bramkarzami, takimi jak Dean Henderson, oraz o najlepszych bramkarzach, przeciwko którym grał.
Fabiański opowiada o swoich planach po zakończeniu kariery, w tym o roli eksperta telewizyjnego i pracy w Akademii West Hamu.
Podcast nakręca Gentleman Cars, wypożyczalnia samochodów sportowych i luksusowych. Sprawdź na www.gentlemancars.pl.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
ŻURNALISTA
„Wybierz swój wymarzony fotel Yumisu 10% taniej z kodem ŻURNALISTA. Sprawdź ofertę na yumisu.pl."
„Partnerem pielęgnacyjnym podcastu jest Tołpa Dermoszoc. Dermoprecyzja i moc działania."
„Podcast nakręca Gentleman Cars, wypożyczalnia samochodów sportowych i luksusowych. Sprawdź na www.gentlemancars.pl."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Słubice, Szamotuły, Legia, Arsenal, Swansea, West Ham, reprezentacja, Szczęsny, Nawałka, Wenger, presja, gazety, psycholog, Puchar Anglii, Liga Konferencji i decyzja, żeby zakończyć karierę wtedy, kiedy jeszcze można odejść z godnością.
Najmocniejsze w tej rozmowie nie jest to, że Fabiański grał w wielkich klubach. Najmocniejsze jest to, jak szczerze mówi o głowie bramkarza, który po błędzie potrafił myśleć już nie o meczu, tylko o tym, co jutro o nim napiszą.
Pytanie do was: Fabiański był w reprezentacji niedoceniony, czy po prostu trafił na czas Wojtka Szczęsnego?
_____
Z kodem: ZURNALISTA20 na stronie: https://tolpa.pl/dermo-shots.html?utm_source=zurnalista&utm_medium=influencer&utm_campaign=dermo_shots&utm_term=2026 -20% na produkty tołpa dermo shots, również na produkty przecenione.