Joanna Krupa: faceci trakowali mnie jak trofeum
instagram.com/zurnalistapl
I to było kilka razy, gdzie wiesz, tam kontaktowali, czy na pewno nie, że wiesz, chętnie by się spotkał. No i później jak już zaczęłam się spotykać z Romkiem, to właśnie też znowu dzwonili, że Adam by chciał mnie wziąć do jego teledysku. Tam, gdzie później wreszcie wziął tą jego byłą dziewczynę Envy. Ja się pytam, jaka to jest rola? A, że w łóżku tam będziecie intimate, wiesz, relacje, razem w łóżku pod, wiesz, pod ścielą. Ja mówię, i tak sobie, wiesz, bo byłam z Romkiem, to ja myślę, że przez to, że byłam z Romkiem, to nie zgodziłam się na to też. Pamiętam, Romek nie był w ogóle zachwycony na ten pomysł. I dał mi troszkę zrozumieć, że okej, na wszystko się zgodzi, ale na to jest troszkę too much, żeby z jakimś obcym facetem w łóżku tam się, wiesz...
To są dwie zupełnie różne osoby. Tak, tak, wiesz co, dlatego, że zaczęłam bardziej z branży takiej właśnie sexy, że wiesz, na mnie mówiono, sexy swims around the world, to zawsze... I wiesz, to jest Hollywood, LA, to byłam bardzo bardziej odważna tam, bardziej sexy, szczególnie jak byłam z moim byłym Romkiem, to zawsze, co mniej ubiorę, to lepiej. Że dla niego było bardziej, że wiesz, wykorzystaj to, co masz. A w Polsce to jakoś tak, wiesz, i to nie to, że wizerunek taki sobie zrobiłam w Stanach, tylko w tym czasie tak, wiesz, lubiałam i wiedziałam, że to jest troszkę, na przykład szłam na event, wiedziałam, że to jest shocking. że wiesz, ubierzesz jakiś tam outfit, to będą o tobie pisać, że będziesz relevant, będziesz w prasie, a w Polsce, wiesz, nigdy nie planowałam tutaj kariery robić i jak zaczęłam robić ten program, to jakoś, nie wiem, tutaj się zawsze czułam troszkę w innym świecie.
I wtedy Edward Miszczak podeszedł do chłopaków na planie i powiedział, powiem wam jedno, powinniście zacząć fan club Joanny Krupy. I myślę, że wtedy się bardziej to przestało i zaczęli inaczej myśleć. I wiesz, myślę, że jak już program, już po pierwszym przezezonie był sukces, myślę, że wtedy zrozumieli, że okej, robimy dobrą robotę, widocznie ta osoba jest tutaj po coś i wiesz. No ale Romek był jeden taki, Romek mnie bardzo wspierał i mnie trzymał właśnie. Powiedział, że przecież nie muszę tutaj być, nie prosiłam się, żeby tutaj być i żeby być traktowana bez szacunku i wiem, że te komentarze idą prosto do mnie, niby, że do uczestniczki, ale wiem, że to do mnie idzie.
To się czułam, wiesz, bolało to, się czułam, wiesz, że nie fajnie to było, że być w jednym pokoju z ludźmi i się czuć, że wiesz, od razu jak wychodzisz, to pewnie cię obgadują. To nie było fajne, ale Romek był taki, co wiesz, co mnie spierał i mówił, wiesz kim jesteś, wiesz co osiągnęłaś, nie dawaj, żeby ktoś ci zniszczył opportunity, którą masz. No ale też właśnie czytałem o tym, że kiedy chciałaś zrezygnować, to producent programu zapewnił ci trzypokojowy apartament w hotelu, prywatny samolot oraz auto z szoferem do dyspozycji o każdej porze dnia i nocy. Do tego przy twojej osobie będzie mała świta, prywatny stylista, fryzjer, makijażystka. Joanna ma szczególne względy, nawet posiłki będą zamawiane według jej zleceń. To wszystko sprawiło, że Joanna się trochę rozchmurzyła i zaczęła deklarować w wywiadach, że nie może się doczekać kolejnego przyjazdu do Polski.
Nie wiem, o co chodzi. Może też, że jestem, wiesz, konkretna, wiem, co chcę, też może nie jestem taka... Przez to, że jestem taka independent, może jestem za taka twarda, może, że nie jestem... Nie wiem, właśnie, wiesz, z Romkiem wszystko było dobrze, tak naprawdę. Wiem, że na końcu naszego związku to był problem dla niego, że mieć tu i tutaj miejsce, że chciał mieć jeden taki kąt w życiu. Ja nigdy nie chciałam odstąpić Los Angeles. On nie mógł odstąpić Miami, bo tam jego biznes był. I to tak się porobiło, a z tym od Asi, no to myślę, że bardziej charaktery były, wiesz, dwa bardzo mocne charaktery, no i nie mogliśmy się dogadać.
z tego wychodzi, to wiesz, nie będę kogoś krytykować, jak chcą to spróbować, ale ayahuasca to jest coś, co by mnie przeraża, przerażająco, tak, nie wiem, mnie to, bym się bała. Ja też bym się bała. Źle się czujesz, tu to, tamto, już słyszałam różne historie, w ogóle to nie jest coś, co mnie, wiesz, interesuje. No dobrze, ale powiedz mi, w którym momencie swojego życia byłaś u wróżki? No było kilka, było kilka razy, gdzie byłam, no byłam, ale... Takie to były momenty. Znaczy to nawet nie pozytywne, czy nawet jak wiesz, zanim, jak już było źle z moim, z byłym, czy jak już z Romkiem nie byłam, czy na przykład dostałam propozycję i nie wiedziałam, czy brać to, czy nie brać, ale wiesz, dla mnie... Czekaj, czekaj, czekaj, czy byłaś u wróżki, żeby zapytać się, czy brać propozycję?
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
instagram.com/zurnalistapl