Joanna Krupa: faceci trakowali mnie jak trofeum
instagram.com/zurnalistapl
Tak, tak, tak, ale wiesz, nic nie było takiego, gdzie była nagość, czy bikini, czy coś, to było takie głupoty, ubrane ciuchy, ale głupoty, bardziej głupoty niż anything else, no i to jest jedno tak, jakby mogła, wiesz, widzisz, nawet zapomniałam o tym tak naprawdę, teraz mi przypomniałeś o tym, to To jest jedno takie, co powiedziała, że nie jestem z tego dumna, ale w tym momencie w moim życiu przyszło to, bo pewnie potrzebowałam pieniądze. No raczej nie robiłaś tego hobbystycznie. Na pewno nie. Dzisiaj sobie połaskoczę. Nie mam żadnego food fairy. No dobrze, ale pozowałaś dla Playboya, to coś, z czego jesteś bardzo znana. Dwukrotnie trafiłaś na okładkę amerykańskiej edycji w 2005 i 2009 roku. Ale też zastanawiało mnie to, jak to było, bo jeżeli chodzi o rozbierane sesje, bo na przykład musisz przemóc się w niektórych kwestiach.
U ciebie to było bardzo trudne? Znaczy wiesz co, przyznam ci się, że to jest różnica być, czuć się sexy albo robić sexy zdjęcia dla maksom, gdzie jesteś w stroju czy w bieliźnie. I jest różnica jak robisz sesję do Playboya. Wiadomo, ja wybierałam fotografów, chciałam mieć fotografów takich, których szanuję i pracuję w tej branży, nie tylko w Playboyu, tylko wiesz, Fashion World i każdy ich zna. I ten... ale przyznam się, że taka sesja jest ciężka, bo wiesz, ja też nie chciałam pokazać wszystkiego, to musiałam troszkę, wiesz, kontrolować się, jak się pozuje, bo wiadomo, nie jesteś taka, wiesz, zrelaksowana, jak pozujesz, jak chcesz coś, nie pokazać wszystkiego, ale się czułam komfortowo, bo pracowałam z ludźmi, którymi chciałam i mają duży szacunek w tej branży.
Też z fajnymi ludźmi pracowałam. I wiesz, żeby w tych czasach, co ja byłam, żeby zrobić, wiesz, okładkę Playboya, to była bardzo duża... Osiągnięcie szczególnie w Stanach i szczególnie nie jako ta dziewczyna miesiącu, tylko jaka celebrity. To było bardzo ogromne osiągnięcie. Pamela Anderson mnóstwo zrobiła tam okładek i furory. Dla mnie to był fajny moment w moim życiu na pewno. Tak, oglądałem też i tak jak sobie to łączyłem, ten 2009 rok to w ogóle jest bardzo ciekawy rok, bo jeszcze w 2009 roku wydarzyło się to, że wystąpiłaś w reality show Snoop Dogga pod pseudonimem.
Dlaczego pod pseudonimem? Wiesz co, ja myślę, że nie, to z Snoop Doggiem to było jeszcze wcześniej. A to właśnie widzisz, a ja mówię, że w 2009 roku. Nie, w 2009 roku to było, kiedy robiłam taniec z gwiazdami w Ameryce i co druga okładka Playboya była, a to ze Snoop Dogg to było też na początku kariery, gdzie właśnie coś z tym food fairy w tym czasie było, że to jeszcze zanim miała moją menadżerkę, bo ona w życiu, wiesz, pewnie by mi nie pozwoliła. Tak, w tym czasie poznałam Joe Francis i Joe Francis mnie tam, wiesz, wziął niby jako prowadzącą, ale później wyszło takie, no, ale to było przed menadżerką i właśnie, no, takie rzeczy się robi, jak się nie ma menadżera i takie głupoty się, no, takie głupoty się zgadza, ale 2009 rok to był...
Przez to, że byłam w relacji, to tak jak nie pracowałam, to chciałam być z partnerem i może miałam mniej motywacji, żeby wychodzić, być na boku ludzi, żeby poznawać nowych ludzi. Ale później dostałam propozycję tego Housewives of Miami, co do tej pory troszkę, wiesz, żałuję, bo nie wiem, czy to coś dodało w moim życiu, tylko więcej dramy tak naprawdę, bo wiesz, te dziewczyny w programie były bardzo zazdrosne, bo często w tym programie, teraz już bardzo się zmieniło, teraz nawet celebrytki biorą. Ale w tym czasie było, że wiesz, ja byłam po Tides z Gwiazdami, po wiesz, tym drugim programie, osiągnięte wiesz, okładki po całym świecie, Playboy, to one, weszłam do takiego miejsca, gdzie chciałam je zjeść, tak naprawdę.
Taka, wiesz, więcej tej pewności siebie, ten, wiesz, to ciałko pokazać, no. Przyznam ci się, że to były najfajniejsze moje momenty w życiu, naprawdę. Ale też bardzo fajne jest to też, jak wspominasz ten okres ciąży. Też mówiłaś, że to był super czas w twoim życiu. No dobrze, ale miałaś też na koncie kilka epizodów aktorskich. To był romans? Czy widziałaś w tym coś na dłużej? Wiesz co, przyznam ci się, bym się w tym znalazła i przez to, że dostałam propozycję filmu, taki co się nazywa Mag Havoc, Curse of the Dragon, nigdy nie wyszedł, nie wiadomo jak daleko, ale przez to, że zrobiłam ten film, dostałam okładkę Playboya pierwszego w 2005 roku.
A co powiedziałam? Nie pamiętam. Że obraził cię raz. Że za tanio. Tak, ja pamiętam kiedyś, wiesz, jak byłam na okładce Playboya pierwszego, to miałam propozycję, że chyba za 100 tysięcy dolarów, żeby pojechać na weekend gdzieś tam gdzieś. Ja mówię, no excuse me, że wiesz, no thank you, że ja nie jestem tą osobą, wiesz, i to jest przerażające, powiem. niektóre dziewczyny, które to robią i wiesz, ja nie będę krytykować, jak ktoś chce taką, wziąć ten kierunek, good for them, ale wiesz, jaki, ale to jest okropne, że ludzie takie plotki zaczynają o kimś, nawet nie znają tej osoby, nigdy nie poznali tej osoby, by chcieli poznać, czy to jest zazdrość, czy nie, ale tak, do twojego pytania, tak, po pierwsze, poniżył mnie, że to tak tanio,
Miałaś taki moment, że widziałaś, że jest trochę za mało ciebie, że musisz coś zmienić? Wiesz co, kiedyś tak, był taki moment, teraz już nie. A kiedy był taki moment? Wiesz co, jak już przed mamo, przed tym, co miałam córkę, to było wiesz, w tych czasach właśnie, jak robiłam ten taniec i playboy, że wiesz, cały czas cię chciało być, wiesz, w mediach, w mediach, w mediach, to była też taka presja, że żebyś była. A teraz wiesz... Myślę, że osiągłam wiele w swojej branży do porównania do tej dziewczynki, co marzyła. Już nie czuję tej presji. Jak będą pisać, to fajnie, super, wiadomo, ale też to nawet nie mam czasu przyznać się, że nawet nie wiem, że coś jest opisane na mój temat, czy ktoś mi... Ale wiesz, to nawet nie chodzi o to, żebyś wiedziała, tylko wiesz, czy wpadają propozycje, bo jednak na koniec to jest ten element, o którym wiesz, bo wiesz o propozycjach.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
instagram.com/zurnalistapl