Joanna Krupa: faceci trakowali mnie jak trofeum
instagram.com/zurnalistapl
No, pani musi być bardzo dumna ze swojej córy, bo to, co ona robi dla zwierząt, jest niesamowite. I wiesz, mama się popłakała i wiesz, tam były, rozmawialiśmy dłużej z nią. I wiesz, dla mnie to jest najbardziej takie, najważniejsze. Że wiesz, to, co ja robię, to, co ja kocham, jest super, że wiesz, praca, ale to, że właśnie ludzie widzą... i słuchają tego, że to, co robię dla zwierząt i próbuję robić, bo wiadomo, nie mogę, wiesz, wszystkich uratować, ale że ludzie słuchają, to dla mnie jest najważniejsze i to jest super, że wiesz, jak masz jak już jesteś na jakimś poziomie w życiu, że możesz właśnie wykorzystać na to pozytywne i właśnie, że ludzie to widzą i to dla mnie jest najbardziej takie, no takie coś, co jestem z tego bardzo wiesz, dumna, że ludzie właśnie to widzą, że nie tylko o, że ładne ma włosy, make up zrobiony, ciuszek ładny, wiesz, to dla mnie nie jest ważne.
No powinny jakieś duże extreme... No powinno być to kontrolowane, ale też rozmawiałem o tym u mnie z takim jednym chłopakiem, który jest dzisiaj bardzo popularnym tiktokerem, doktor z tiktoka i on powiedział o tym, że nauczyciele widzieli, że nad nim się znęcają inni ludzie, ale oni tego nie chcieli dostrzegać. Także to jest też po prostu ten problem, że dzisiaj ludzie nauczycielem często zostają z aktu desperacji, a nie z powołania, no bo bycie nauczycielem w Polsce jest słabo opłacanym zawodem, a powinno być świetnie opłacanym zawodem. No zgadzam się, z tobą w Stanach też jest słabo, no. I tak samo powinno być z zawodem policjanta, powinni tam iść po prostu ludzie, którzy są faktycznie z powołania i być dużo bardziej wyspecjalizowani. Zasmakuj dobrej rozmowy z cateringiem MatchFit. Zamów zestaw gotowych posiłków z dostawą do domu aż 25% taniej z kodem ŻURNALISTA25.
Mój pomysł, tak, mój pomysł i ona nigdy mnie nie blokowała, powiedziała to we mnie, że to jest coś, co ja chcę robić, a nie wymyślam. Balet, no, musiałam zrezygnować, bo mama mnie brała do takiego, wiesz, bardzo... znanego baletu. Po pierwsze ona, wiesz, musiała ciężej pracować, żeby w ogóle musiałam jej za to płacić, ale też nie mieliśmy auta i wiesz, no to jeżdżenie tym autobusem i wiesz, praca i wiem, że to było dla niej ciężko, to też... przyszedł taki moment, że musiałam z tego zrezygnować, no i później była ta, chyba była reklama gdzieś w telewizji, że właśnie jest taka szkoła dla modelek i się zapisałam, no to też nie było tanie, ale mama, wiesz, nie chciała mi tego od, wiesz, żeby, nie chciała się czuć, że mi marzenie, wiesz...
Zawsze, znaczy, jakby mama ci powiedziała, to ona powiedziała, że ona zawsze widziała to od małego, że zawsze, wiesz, nawet jak, wiesz, zdjęcia, czy, wiesz, jak rodzina była, to jakbyłam taka, że się bardzo różniłam, że to było widać we mnie, że chciałam. Ale kiedy to był taki moment, gdzie wiedziałam, że okej, idę na modelkę, bo to jest inna różnica mieć marzenie, a coś robić w tym. To ja myślę, że jak już miałam 13 lat, wtedy co poszłam do tej szkoły modelek, coraz bardziej chciałam to robić, ale wiedziałam, że albo jest Nowy Jork, albo LA, albo Miami. W tych czasach jeszcze Miami było super jako... No i wiesz, i tam jak właśnie poszłam do tej szkoły modelek, później widziałam, że był casting na taki program Jenny Jones Show u nas w Chicago.
I to był taki program w telewizji, gdzie przychodzili różni ludzie np. z rodziną i tam rozmawiali z tą panią, co prowadziła. I różne takie były momenty, że nieraz mogli coś wygrać i ja byłam tą modelką, co wychodziła na scenę, co przynosiła im, czy tam wygrany prezent, czy jakiś czek, wiesz, ile tam pieniędzy wybrali, że takie, wiesz, rozrywkowy program. No i to był taki mój, wiesz... Ale masz taką ikonę na przykład, że myślisz sobie o tej osobie i myślisz sobie, oglądałam ją w dzieciństwie, chciałam być jak ona. No, Bridget Bardo. Bridget Bardo. Zawsze kocham Bridget Bardo, zawsze mi się podobała, nawet nie tylko jej uroda, ale jako całość, jako osoba i to, co robiła dla zwierząt.
No i ten moment taki najbardziej taki... co przyszedł, żeby przestać marzyć, a coś robić, to był właśnie moment, gdzie robiłam ten program w Chicago i mój chłopak w tym czasie był bardzo zazdrosny i mi tak dał taki ultimatum, że albo robisz ten show i chcesz być modelką, albo jesteśmy razem, że tych dwóch rzeczy nie możemy pomieszać razem i że muszę wybrać. I wtedy mi się coś włączyło takiego, bo zawsze marzyłam, okej, pojadę do LA, pojadę do LA i tak naprawdę nie byłam na swoim graduation w liceum, bo właśnie dostałam pracę w Nowym Jorku, żebym przyjechała tam na taki pokaz mały był i pojechałam na to.
Wiesz co, to nawet nie wiem, czy to chodzi o, że nie rozumiałam, nie rozumiałam tego, że bardzo ciężko pracuje i ona nieraz miała na noc pracę, że przychodziła np. o 5 rano i że ten czas, jak ona przyszła do domu, powinna iść spać w ciągu dnia, żeby znowu na tą wieczorową to wiesz, ja nieraz okuczałam czy mojej siostrze, czy byśmy za głośne i wiesz, nie rozumiałam tego, że nieraz ona była wkurzona na nas, bo ona chciała się wyspać, albo zmęczona była, a my tutaj, wiesz, hałas w domu i nie rozumieliśmy, że ona potrzebuje naszej pomocy, że może, wiesz, żeby chociaż coś, nie wiem, ugotować może, jakbyśmy już troszkę starsze, ale no myślę, że tego nie zrozumieliśmy.
Teraz to rozumiem bardzo, że wiesz, no mogliśmy być lepsze córki tak naprawdę z tej strony. żeby jej pomóc. Bo wiesz, też dla niej było ciężko, że nie może tyle czasu z nami spędzić, bo też jej praca była taka, że jej zmieniali. Albo jesteś w ciągu dnia, albo nieraz w nocy, że to tak się zmieniało. Nie zawsze było te same godziny. No i myślę, że jakbyśmy mogły zmienić, to byśmy bardziej zrozumieli teraz... że mogliśmy być troszkę grzeczniejsze córki. Ja byłam ta gorsza, po sześć lat różnicy ze siostrą, to jej bardziej tak dokuczałam. To mama nieraz nam wlała, z paskiem przeszła i troszkę dostaliśmy w pupę przez to, ale teraz rozumiem dlaczego. I też miała ogromne migreny przez kilka dni, co trwały.
To wiesz, mogliśmy być bardziej sensory do tego, ale wiesz, jako dzieci to... Nie rozumiesz tego, ale teraz no troszkę mam wyrzuty w tym, dlatego teraz wiesz, mama nie pracuje, jest spoiled, wiesz, ma życie jak w Madrycie można powiedzieć i wiesz, takie dostała teraz karmę, że była, wiesz, bardzo ciężko pracowała, była dobrą matką, teraz może sobie, wiesz, korzystać z życiem. No bo ty szybko dorosłaś, powiedziałeś, że byłaś trochę nianią Marty. Takie szybkie dorastanie ma jakieś minusy? Widzisz na przykład, że przez to, że tak szybko dorosłaś, coś straciłaś, czegoś nie wykorzystałaś albo coś ci ciąży? Wiesz co, myślę, że nie straciłam przez to. Myślę, że też przez to mnie zrobiło bardzo odpowiedzialną od małego wieku, że mnie zrobiło, że jestem właśnie twarda, wiem, co chcę.
Teraz ten jest taki moment, coś taki szokujący, że wiesz, już drugi rok, jestem single, to wiesz, to coś nienormalnego, że tak w życiu nie miałam. Odkąd miałam te 16 lat, miałam chłopaków. No dobra, to przejdźmy do tego LA. Wyprowadzasz się, bo chłopak mówi, że albo związek, albo kariera. Tam pojechałaś do mieszkania, które wynajęłaś, ale zobaczyłaś, w jakiej jest dzielnicy. Tak, bardzo złej dzielnicy, niebezpiecznej. I finalnie wyjechałaś do hotelu i tam zaczęłaś mieszkać. Zadzwoniłaś do projektantki, znajomej projektantki, stokrotki. Tak, stokrotki. Ona poprosiła znajomego z LA, byś mogła u niego przenocować przez jakiś czas. Wprowadź nas trochę do backstage'u tej sytuacji, bo wydaje mi się, że ludzie dzisiaj widzą ciebie i myślą, że tak trochę wyglądało całe twoje życie, że byłaś idealnym dzieckiem, idealną nastolatką, wszystko się układało tak, jak powinno się ułożyć, a jednak tu było dużo więcej perturbacji.
Tutaj twoje życie jednak kilka razy powiedziało ci sprawdzam. Sprawdzam, czy chcesz mieć takie marzenia, czy zasługujesz na te marzenia, które chcesz mieć. Jak to wtedy wyglądało? Opowiedz o tym momencie, kiedy się przeprowadzasz, jesteś w hotelu, nagle mieszkasz z jakimś gościem, kompletnie przypadkowym, którego nie znasz. No właśnie, było bardzo ciężko, bo wiesz, znalazłam to miejsce, to mieszkanie, zresztą się cieszyłam. Mówiłam, że nawet sobie dam radę, nie jest takie drogie. Przyjeżdżamy z mamą i z wujkiem, okropna dzielnica, bardzo niebezpieczna. To mama od razu mówi, w życiu cię tutaj nie zostawię, nawet że miałam 20 lat, co już tak naprawdę ja powinnam decydować, ale... Zawsze szanowałam słowo mamy. No i pojechałam do hotelu. Tak sobie myślę, no i co teraz? Ani nie mogę sobie, wiesz, bo jak zobaczyłam ceny, jakie są w LA, wiesz, sobie w życiu nie dam rady.
I się bardzo w tym momencie poczułam... Że okej, ten facet chyba może coś, może się, jak się mówi, coś zazdrość i też może zakochuje we mnie. Że tam w życiu ani nie flirtowałam z nim, bardzo byłam, wiesz, bardzo professional, traktowałam go, wiesz, jako ten roommate. Ale coś wyczułam, że było coś nie tak i przez to, że ta koleżanka powiedziała mi o tym mieszkaniu, od razu do niej zadzwonię, mówię, ja przyjeżdżam do ciebie i w dzień, co on był w pracy, pojechałam, wzięłam wszystko i się wyprowadziłam. Nawet nie chciałam mu mówić, że się wyprowadzam, tylko chciałam ucieknąć stamtąd, bo nie czułam się komfortowo, że coś tam było nie tak.
No i pojechałaś, poznałaś właśnie tego znajomego, ciągle chodziliście coś jeść, sporo przytyłaś i przyjechała do ciebie twoja mama z Martą i mama powiedziała ci, dziewczyno, co ty ze sobą zrobiłaś, weź się za siebie, przyjechałaś tu robić karierę czy co i rok trwało, żebyś schudła, ale co jest ciekawe, to brałaś środki na przeczyszczenie, żeby schudnąć. Tak, tak, takie blokery na tłuszcz i blokery na ten węglodywany to brałam i też bardzo mało kalorii jadłam. Wiem, że pamiętam, że codziennie sobie robiłam z białka omlety. Jeszcze dżem ten kupiłam sobie bez cukru i to było moje takie śniadanie. Bardzo dbałam, żeby dużo kalorii nie zjeść. No i tak przez rok się troszkę męczyłam, żeby schudnąć, ale... A masz zdjęcia z tego okresu?
No tak, bo ty te początki wspominasz ciężko. Mówisz, że miałaś depresję, miałaś długi i nie miałaś z czego żyć. Tak, miałam długi, miałam, wiesz, bardzo byłam no taka, wiesz, że jejku, nikt nie chce ze mną pracować. Co teraz? Bo wiesz, szkoła tak naprawdę... Nie wiedziałam, co tak naprawdę mogę robić w szkole, bo bardzo marzyłam, żeby być w tej branży i nie chciałam się poddawać, ale wiesz, też szukałam normalnej pracy, żeby chociaż jakoś żyć. No, to prawda. I też z drugiej strony to było wszystko, co ja przeczytałem oczywiście, to wyglądało jak bilet w jedną stronę, że albo dasz radę, albo nie. Tam nie było wyjścia awaryjnego. Nie było wyjścia Werynego i też bym ze stydu się spaliła, jakbym wróciła i wszyscy znajomi, no ta krupa wyjechała, myślała, że wielka będzie gwiazda, a tutaj nic i jeszcze, wiesz, wraca i też chłopaka, miesiąc chłopak nie wiedział, że wyjechałam, dopiero po miesiącu z nim zerwałam, to wiesz, to była sytuacja, gdzie nie była najlepsza, żeby wrócić do tego Chicago, też co rodzina powie, że wiesz, no, takie ego bardziej, że...
Ale czasami to nas buduje, bo budują nas deficyty, buduje nas ego, a szczególnie w tym młodym wieku, kiedy wydaje nam się, że wszystko wiemy najlepiej i damy sobie radę i nawet jeżeli po prostu budujemy tą maskę przed tymi, że wszystko jest super. Więc jest taka w ogóle książka, Małe Życie i ona też świetnie opowiada o tym, ona się dzieje właśnie w Stanach, tam jest czwórka głównych bohaterów i ta twórczość, Twoja historia jest bardzo spójna z ich życiami właśnie, na tym, że oni właśnie też chcą być artystami i zatrudniają się w miejscu, gdzie jest magazyn, który jest magazynem o sztuce. I to też po prostu pokazuje, że ty tam gdzieś się spróbowałaś jakkolwiek zakotwiczyć w tym wszystkim, ale powiedziałaś, że wiele razy słyszałaś nie, a było w trakcie twojej kariery takie nie, które prawie zatrzymało chęć robienia kariery? Wiesz co, coś, co prawie trzymało chęć mojej kariery, właśnie ci producenci.
No i wtedy dostałam... właśnie telefon, że chcą mnie do magazynu Inside Sport, który w Australii jest taki jak Sports Illustrated w Ameryce i miałam być w środku, w magazynie, ale ten główny szef bardzo nam... Od razu zostaliśmy przyjaciółmi. Bardzo fajny człowiek, ogromne serce, też jego dziewczyna była na planie jako stylistka, bardzo się polubiliśmy. A właśnie ta dziewczyna, co miała być na okładce, bardzo taka niefajna, dramę cały czas robiła, spóźniała się i ja powiedziałam, okej, ja daję ci okładkę. I dał mi okładkę i na tej okładce nazwał mnie the sexiest swimsuit model in the world.
Jak miałam 25 lat, kupiłam pierwszy swój dom, no to może z 23 lata, jak miałam, że zarabiałam, powiesz, katalogi bardzo fajnie płaciły i to była, miałam jednego klienta, co też, to jest niesamowite, że widzisz, był ten fotograf, przez tego fotografa poznałam tą agentkę, przez tą agentkę dostałam tą okładkę w Australii, przez niego w Australii dał mi okładkę, jakby nie ta okładka, to nie wiem, co by było, bo tak naprawdę ta okładka bardzo dużo zmieniła w moim życiu. Ale później jest na następna osoba taki Lumadzio, mój przyjaciel, co go poznałam i strasznie chciał, żebym właśnie pracowała dla tego katalogu Venus Swimmer, to u nas był bardzo popularny właśnie dla takich, wiesz, sexy dziewczyn, czy bikini dziewczyn, co nie wiem, czy znasz Brooke Burke, taką modelkę, ona jest bardzo znana w Stanach.
I on strasznie chciał mnie wziąć do tego katalogu. No i pojechałam na taki testing przez kilka dni. No i oni do końca nie byli klienci do mnie przekonani, ale on był ten, co robił decyzję. I on mnie wziął do tej pracy. No i jak już mnie wzięli i zobaczyli, że okej, bardzo dobrze się sprzedają te bo też mieli ciuchy i te stroje, co ja tam reklamuję, to mi dali kontrakt, że wiesz, i bardzo fajnie tam się zarobiało, miałaś gwarancję ileś tam dni w roku i wiesz, wtedy wiedziałam, że chociaż mam taki, wiesz, dopływ pieniędzy z tego. No i to, wiesz, jest niesamowite, że ci ludzie, że każdy miał swoją rolę, ale ważną rolę.
Nie chcę dawać tej energii do innych. Tylko wiesz, czy moja menedżerka, czy moja mama, czy siostra, oni wiedzą, że coś jest nie tak, ale nie chcę tego do swojej pracy, bo myślę, że praca i dom to są dwie kompletnie inne rzeczy i trzeba być professional. Ale tak, później przyszedł film, który mnie bardzo uskoczył. W 2003 roku zagrałaś epizod w dość osobliwym filmie Nie ma butów, nie ma litości. Powiedz mi, jak to się stało? Wcieliłaś się tam w dominującą pielęgniarkę, która torturowała łaskotaniem stóp. O my God, weź, o tym mówisz, Jezus Maria, to było najgorsze, to bym powiedziała, że to był najgorszy decyzja w moim życiu i pamiętam moją koleżankę, bo ona znalazła się w bardzo popularnym reality show w Stanach i to wszędzie w prasie było i to ona miała, wiesz, hejt przez to.
Ale to był taki moment w moim życiu, zanim poznałam tę menedżerkę. Już byłam, wiesz, nie miałam roboty, pracowałam jako receptionist i przyszły taki moment, że właśnie taka praca była, że właśnie takie food fairies, głupie videos... I tam wiesz, nic takiego złego się tam nie robiło, tylko wiesz, no łaskocą cię w stopy. Dla mnie to teraz jest straszna głupota i żałuję, że to robiłam, ale wiesz, w tym czasie 100 dolarów na godzinę to było bardzo dużo dla mnie, że wiesz, ja mogę jeden dzień pracować i to co zarobię przez cały miesiąc tak naprawdę jako sekretaria. ale to było, wiesz, głupie, młoda, no i... Ale wydaje mi się, że trochę tak czasami jest, że musimy posmakować czegoś, czego nie chcemy robić, a robimy to tylko dla pieniędzy, żeby nie robić tego później.
Tak, tak, tak, ale wiesz, nic nie było takiego, gdzie była nagość, czy bikini, czy coś, to było takie głupoty, ubrane ciuchy, ale głupoty, bardziej głupoty niż anything else, no i to jest jedno tak, jakby mogła, wiesz, widzisz, nawet zapomniałam o tym tak naprawdę, teraz mi przypomniałeś o tym, to To jest jedno takie, co powiedziała, że nie jestem z tego dumna, ale w tym momencie w moim życiu przyszło to, bo pewnie potrzebowałam pieniądze. No raczej nie robiłaś tego hobbystycznie. Na pewno nie. Dzisiaj sobie połaskoczę. Nie mam żadnego food fairy. No dobrze, ale pozowałaś dla Playboya, to coś, z czego jesteś bardzo znana. Dwukrotnie trafiłaś na okładkę amerykańskiej edycji w 2005 i 2009 roku. Ale też zastanawiało mnie to, jak to było, bo jeżeli chodzi o rozbierane sesje, bo na przykład musisz przemóc się w niektórych kwestiach.
U ciebie to było bardzo trudne? Znaczy wiesz co, przyznam ci się, że to jest różnica być, czuć się sexy albo robić sexy zdjęcia dla maksom, gdzie jesteś w stroju czy w bieliźnie. I jest różnica jak robisz sesję do Playboya. Wiadomo, ja wybierałam fotografów, chciałam mieć fotografów takich, których szanuję i pracuję w tej branży, nie tylko w Playboyu, tylko wiesz, Fashion World i każdy ich zna. I ten... ale przyznam się, że taka sesja jest ciężka, bo wiesz, ja też nie chciałam pokazać wszystkiego, to musiałam troszkę, wiesz, kontrolować się, jak się pozuje, bo wiadomo, nie jesteś taka, wiesz, zrelaksowana, jak pozujesz, jak chcesz coś, nie pokazać wszystkiego, ale się czułam komfortowo, bo pracowałam z ludźmi, którymi chciałam i mają duży szacunek w tej branży.
Tak jak ten pierwszy Marco Glaviano, on bardzo dużo zrobił campaigns po całym świecie z różnymi gwiazdami. I ten Rankin, który robił moją sesję w 2019 roku, to jest taki naprawdę prywatny, nie prywatny, ale favorite Heidi Klum. fotograf, to wiesz, byłam w dobrych rękach, ale powiem, że to były takie najtrudniejsze sesje, bo jak nie chcesz za bardzo pokazać, ale pokazujesz, ale chcesz też pięknie wyglądać, to bym powiedziała, że najcięższe takie sesje są. Nie do przygotowania, czy się czujesz napęczniała, czy możesz sobie pozwolić zjeść dzisiaj rano, czy nie. To wiesz, to takie bardziej. Ale no byłam bardzo dumna z tego. Bardzo te zdjęcia mi się podobały.
Też z fajnymi ludźmi pracowałam. I wiesz, żeby w tych czasach, co ja byłam, żeby zrobić, wiesz, okładkę Playboya, to była bardzo duża... Osiągnięcie szczególnie w Stanach i szczególnie nie jako ta dziewczyna miesiącu, tylko jaka celebrity. To było bardzo ogromne osiągnięcie. Pamela Anderson mnóstwo zrobiła tam okładek i furory. Dla mnie to był fajny moment w moim życiu na pewno. Tak, oglądałem też i tak jak sobie to łączyłem, ten 2009 rok to w ogóle jest bardzo ciekawy rok, bo jeszcze w 2009 roku wydarzyło się to, że wystąpiłaś w reality show Snoop Dogga pod pseudonimem.
To był taki pik twojej popularności w Stanach? To był taki najwyższy moment tego, co robiłaś? Tak, myślę, że to był taki najważniejszy rok w moim życiu. Na początku tego roku też... dla tej samej stacji ABC robiłam inny program, Superstars, co tam miał mały dramat z moim partnerem w tym programie i nie myślałam, że w tym samym roku taniec mnie weźmie, ale taniec bardzo chciałam robić i przez to, że miałam mały dramat na tym pierwszym programie, jak dostałam taniec z gwiazdami, to myślę, że jak odpadłam, to oni się bali mi dać mikrofon, że może powiem coś, Ale w ogóle nie miałam takich planów, bo wiesz, to był kompletnie inny program. W ogóle się cieszyłam, że miałam szansę być w tym programie, bo w tym czasie to były bardzo znane osoby w tym programie i wiesz, ponad 20 milionów ludzi, co oglądało.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
instagram.com/zurnalistapl