Joanna Krupa: faceci trakowali mnie jak trofeum
instagram.com/zurnalistapl
No, z Dean Cainem też chciał mnie wziąć na kolację, to się spotkaliśmy, bo mi się akurat podobał, to się troszkę spotkali, wiesz, kilka razy tam na randki chodziliśmy. Później, co troszkę może żałuję, ale no wszystko się dzieje, co się dzieje. Jak poznałam, był czas, gdzie Adam Lewin do mojej menedżerki, jego tam, jego strona Do niej dzwoniła, że on by strasznie chciał mnie wziąć na kolację, czy się spotkać. On kompletnie nie był w moim typie i też wtedy byłam w relacji jeszcze chyba, chyba jeszcze z Jensonem, właśnie nie pamiętam w tym moment, w którym to roku była. ale chyba byłam jeszcze w relacji, to tak nie myślałam o tym, albo przeszłam może relację, byłam między, ale on w ogóle mi się nie podobał, to w ogóle nie był temat.
Okej, to bardzo dyplomatyczna odpowiedź. Tak. A jak Joanna Krupa odreagowuje złamane serduszko? Ha, zależy. Powiesz co, jak z Jensonem, z tym pierwszym, co mówiłam, że zerce mi złamał, to od razu, jak poznałam tego właśnie bardzo bogatego z Private Jetem w Miami, jak to tak od razu taki escape przez niego, bardziej na fun, bardzo spontaniczne życie, ale bardzo przeżywałam, dużo było łez. A z innymi, no zależy, były łzy, nieraz było, wiesz, że od razu wychodziłam z koleżankami, się cieszyłam, wiesz, zależy, który związek. Z Romanem miałaś ciekawie, bo wiesz, codziennie płakałam, przeżywałam się, zastanawiałam, co będzie dalej.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
instagram.com/zurnalistapl