Grzegorz Rasiak. Lepszy niż pamiętamy?
instagram.com/zurnalistapl
No i miała trochę szczęścia, że uprawiała zawodowo piłkę nożną. No ale czekaj, bo ty mówiłeś o tym finale Ligi Mistrzów w 1994 roku, że oglądałeś z tatą. To ty oglądałeś z tatą, czy tata z tobą? Myślę, że jak były takie ważniejsze mecze, kiedyś nie było tak, że mogliśmy tak naprawdę co godzinę włączyć albo w jednej godzinie mieć siedem spotkań. Nie było takich możliwości. I faktycznie jak były mecze Ligi Mistrzów, jak były mecze reprezentacji, często z tatą siadaliśmy, oglądaliśmy spotkanie. Zresztą pierwszy mecz, jaki już lepszego debiut na stadionie nie mogłem sobie wymarzyć. Legra z Barceloną. I wtedy to już na każdym meczu Lecha, jak była możliwość, byłem.
Trafiam do Groklinu i jesteśmy w parze, więc akurat bardzo wiele od niego wyniosłem i tych anegdot, i tych żartów. Mamy kontakt do dziś, więc to jest dla mnie niesamowite wydarzenie, bo chodziłem na każdy mecz zawsze z niesamowitą uwagą i radością. Oglądałem jak sobie Jarek radził na boisku. Do tego był Czesiu Jakołcewicz, ikona defensywy. Lecha Poznań, miałem lat właśnie 17, trafiłem do pierwszego zespołu Warty Poznań, on był czołem, naszym zawodnikiem, a ja można powiedzieć dwa lata wcześniej, czy trzy lata wcześniej, czy cztery lata wcześniej oglądam jego mecze z panem Najkosem, a on strzela jako stoper dwa gole w eliminacjach do Ligi Mistrzów.
których możliwości są, żeby wyjść, pobawić się, pośmiać się, wrócić później, a jednak tutaj ta dyscyplina jest bardzo ważna, szczególnie wcześniej, bo teraz ta świadomość zawodników sportowców jest większa niż była kiedyś, ale faktycznie ta dyscyplina pomogła i ta pracowitość, żeby ten sukces osiągnąć, bo ten sukces chce osiągnąć... Nie Rasiak, nie Iksiński, tylko tak naprawdę każde dziecko by chciało być piłkarzem, jeśli lubi sport. Też oglądałem właśnie ostatnio taki wywiad z byłym mistrzem UFC i on powiedział, że silna wola, to silna wola jest o niczym.
A pamiętasz kogoś, kto pierwszy ci powiedział, że zostaniesz piłkarzem? Że widzi w tobie potencjał? Ja myślę, że pierwszą osobą, która na mnie tak postawiła i dała mi szansę w pierwszym zespole był trener, nie wiadomo z kim Mariusz. I w Warcie Poznań zadebiutowałem w... na poziomie trzeciej ligi, czyli jakby teraz trzeci poziom. Później Warta awansowała, zadebiutowałem na drugim poziomie rozgrywek. Gdzieś tam trener dał mi tą szansę, żebym debiutował w pierwszym zespole, ale tak naprawdę prawdziwą szansę i będę zawsze wdzięczny
A czego nie udało się osiągnąć, a mimo tego były na to naprawdę szanse? Były szanse, ja widziałem siebie w dwóch ligach. Gdzie moje predyspozycje pasują? Gdzie mój styl gry pasuje pod dany kraj, daną filozofię gry w piłkę nożną? Ktoś, co dobrze gra w powietrzu, potrafi się utrzymać przy piłce, dobrze gra tyłem do bramki, nie musi być szybki, bo nigdy nie byłem i tej cechy nigdy nie miałem i nigdy mieć nie będę. I to już w międzyczasie próbowałem to poprawiać do tego stopnia, ile się dało, więc to poprawiałem, ale generalnie gdzieś tam na najwyższym poziomie wykorzystuj swoje atuty.
bardziej perspektywa taka, że tam znowu bym walczył o mistrzostwo, bo takie były zamysły, za czym kto przyszedł, siedmiu piłkarzy z dobrych lig, dwóch Holenderów, dwóch Słowaków, w bramkach Zenita, San Petersburg, który zdobywał puchar UEFA, więc stwierdziłem, że może faktycznie coś w tym jest. Kamil mi tutaj tyle ciekawostek powiedział, że dzięki temu zagrał w Widze Mistrzostwa i z Wisłą się szykował do Ligi Mistrzów, nie udawało się. A tutaj pojechałem na Cypr, słuchaj, jestem widzem mistrzów, gramy na Chelsea i faktycznie stwierdziłem, że może powalczymy o grę w europejskich pucharach, ale no tak się nie stało. A to od razu to było tak, że to tak się zawaliło?
A dzisiaj piłka nożna dalej cię kręci? Tak, bardzo lubię oglądać piłkę nożną, ale już powiem szczerze teraz, w ostatnich trzech latach, jak już wybieram mecze do te, co sprawiają mi przyjemność, czyli głównie reprezentacja, głównie Liga Mistrzów, jak mogę obejrzeć Lecha Poznań, to też pojadę na Lecha Poznań, jak kluby grają w europejskich pucharach nasze, czasami też zerknę, jak sobie radzą, ale już jednak przewartościowałem troszeczkę i wolę uprawiać czynnie sport, niż tylko oglądać go przed telewizorem czy na stadionie. A jak patrzysz na byłych piłkarzy, jest kogoś, taka aktywność medialna, która ci się bardzo podoba?
A masz jakieś dokumenty, nie dokumenty, a książki, które czytałeś? Bo książek jest dużo. Bardzo lubiłem, bardzo mi się podobała, dosyć dawno temu to czytałem, biografię Diego Maradona. I jego te wszystkie... Podawne życiorysy. Wszystkie historie. Nie, nie, bez przesady. Nikt mnie nie zawiesił, po pierwsze. Nigdy nie był na dopingu. A jego doping był ciekawy. No i tam środowisko, w którym był też, że tak powiem, nie pomagało, ale na pewno też jego biografie, czytałem, a z osób, jeszcze cofnę się do poprzedniego pytania, bardzo cenię sobie jakby tutaj społecznościową pracę Jurka Dudka. Dla mnie to Jurek to jest po prostu zawsze było klasa i człowieka i w ogóle wybitny bramkarz, który potrafił wygrać Ligę Mistrzów będąc w bramce.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
instagram.com/zurnalistapl