Grzegorz Rasiak. Lepszy niż pamiętamy?
instagram.com/zurnalistapl
A byli im na przykład tacy polscy piłkarze, z którymi miałeś potem przyjemność na przykład grać? Przede wszystkim ceniłem sobie bardzo tych lechitów z krwi i kości, którzy w tym poznaniu byli, czyli Jacek Dębiński, który na początku zaczął grać w piłkę jako tak naprawdę osiemnastolatek i doceniałem to bardzo, że w każdym momencie można gdzieś tam trafić do zawodowego sportu. Poznałem go później osobiście bardzo ciepły, fajny, inteligentny facet, ale taką ikoną to był Jarek Araszkiewicz. Pięć mistrzostw Polski, pierwszy z Lechem Poznań. Człowiek, legenda.
Trafiam do Groklinu i jesteśmy w parze, więc akurat bardzo wiele od niego wyniosłem i tych anegdot, i tych żartów. Mamy kontakt do dziś, więc to jest dla mnie niesamowite wydarzenie, bo chodziłem na każdy mecz zawsze z niesamowitą uwagą i radością. Oglądałem jak sobie Jarek radził na boisku. Do tego był Czesiu Jakołcewicz, ikona defensywy. Lecha Poznań, miałem lat właśnie 17, trafiłem do pierwszego zespołu Warty Poznań, on był czołem, naszym zawodnikiem, a ja można powiedzieć dwa lata wcześniej, czy trzy lata wcześniej, czy cztery lata wcześniej oglądam jego mecze z panem Najkosem, a on strzela jako stoper dwa gole w eliminacjach do Ligi Mistrzów.
To jest trener Jurek Wyrobek, którego bardzo cenię, świętej pamięci, to osoba, jak ją poznałem, miałem lat 21, przyszedłem do klubu i Grzegorz... U mnie grasz, ja uwielbiam twoje podejście do pracy, mamy tutaj doświadczonych zawodników, nie pękasz, jesteś gotowy. Postawił na mnie, mimo że wcześniej byłem bardziej rezerwowym niż za wynikiem pierwszego planu w Bełchatowie o klasę rozgórkową niższą, czyli jakby na drugim poziomie, a tu trafiłem na najwyższy poziom i dzięki temu, że taka osoba na mnie postawiła, a tak naprawdę trener Wyrobek chyba 10 czy 12 lat wcześniej zdobyło mistrzostwo kraju z ruchem chorzów i wprowadzał Krzysztofa Warzychę.
A masz jakieś dokumenty, nie dokumenty, a książki, które czytałeś? Bo książek jest dużo. Bardzo lubiłem, bardzo mi się podobała, dosyć dawno temu to czytałem, biografię Diego Maradona. I jego te wszystkie... Podawne życiorysy. Wszystkie historie. Nie, nie, bez przesady. Nikt mnie nie zawiesił, po pierwsze. Nigdy nie był na dopingu. A jego doping był ciekawy. No i tam środowisko, w którym był też, że tak powiem, nie pomagało, ale na pewno też jego biografie, czytałem, a z osób, jeszcze cofnę się do poprzedniego pytania, bardzo cenię sobie jakby tutaj społecznościową pracę Jurka Dudka. Dla mnie to Jurek to jest po prostu zawsze było klasa i człowieka i w ogóle wybitny bramkarz, który potrafił wygrać Ligę Mistrzów będąc w bramce.
I tutaj Jurka sobie często go śledzę i mam nadzieję, że sobie zagramy w golfa niedługo, bo też się uczę, co prawda. co prawda powie, że jeszcze mam z 15 lat potrenować, ale będę walczył, to myślę, że tutaj Jurek jest takim wzorem też, gdzie jest to osobowość, a nie ma go... Nie wiadomo ile, nie wypada wszędzie. Tak jak powiedziałeś, trzeba mieć wyważone opinie. Jurek też takie ma, a jak konkretnie coś się wydarzy negatywnego, zawsze o tym powie. Czyli jak ktoś gra słabo, to powie, że oczekiwał czegoś więcej, ale zawsze z klasą. I to, co ceniłem sobie zawsze tak z boku patrząc, to zawsze mi się podobała postawa trenera Jana Urbana.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
instagram.com/zurnalistapl