Mentionsy Mentionsy
Zbrodnie Zapomniane
Zbrodnie Zapomniane

TAJEMNICA DOLINY SZEPTÓW - REHMEYER'S HOLLOW

31.10.2025 ·57 min 32 s

Czy legenda może ukształtować rzeczywistość? Poznaj sprawę, o której pisały gazety w całej Ameryce – Rehmeyer’s Hollow.Postaw mi kawę: https://buycoffee.to/zbrodniezapomnianeWspieranie kanału:https://patronite.pl/ZbrodnieZapomnianehttps://www.youtube.com/channel/UCZsXqcUbVi03jDKVS-a2Dlg/joinŹródła:Franklin Repository Daily, 1928.12.04Franklin Repository Daily, 1928.12.05Franklin Repository Daily, 1928.12.07Intelligencer Journal, 1928.12.03Intelligencer Journal, 1929.01.10Intelligencer Journal, 1929.05.31New Castle News, 1928.12.01Public Opinion, 1928.12.01Public Opinion, 1928.12.02Public Opinion, 1928.12.04Sunday News, 1928.12.02Sunday News, 1928.12.23The Evening News, 1928.12.01The Evening News, 1928.12.03The Gazette and Daily, 1928.11.30The Indiana Gazette, 1928.12.01The Patriot News, 1928.12.01The Plain Speaker, 1928.11.30The Sentinel, 1928.11.29The Sentinel, 1928.12.04The Tribune, 1928.12.05Źródła internetowe: w komentarzuSpołeczność:Grupa na fb: https://www.facebook.com/groups/1120954551591543Instagram: https://www.instagram.com/zbrodniezapomniane/kontakt:✉️ e-mail: [email protected]🎙️spotify: https://open.spotify.com/show/3sIQIldYKTitI2AF9tRMOI🎙️iTunes: https://podcasts.apple.com/us/podcast/zbrodnie-zapomniane/id1506114950🎙️Google podscast: https://podcasts.google.com/?feed=aHR0cHM6Ly9hbmNob3IuZm0vcy8xYTY4ZDJiNC9wb2RjYXN0L3Jzcw&ep=14Autorem wykorzystanej muzyki jest Darren Curtis.Wstęp: Destiny by Darren-CurtisIntro: Journey's Reflection by Darren-CurtisTło: Soul's Departure by Darren-Curtis | https://soundcloud.com/desperate-measurezMusic promoted by https://www.free-stock-music.comCreative Commons Attribution 3.0 Unported Licensehttps://creativecommons.org/licenses/by/3.0/deed.en_US

Ich gospodarstwo ledwo wiązało koniec z końcem, a ojciec Wilberta popadł w desperację. Wtedy Blejmajer wrócił, mówiąc, że dowiedział się, kto ich przeklał. I po raz kolejny padło to samo nazwisko. Nelson Blejmajer. Wilbert, wychowany w domu, gdzie power wing i modlitwy były codziennością, nie miał powodu, by w to wątpić. Gdy poznał Johna Carego i zrozumiał, że chłopiec też wierzy w klątwę, poczuł, że los ich trojga jest spleciony. Byli jak trzej wybrańcy. Ludzie, których dusze padły ofiarą tego samego czaru. Plan był prosty. Cała trójka miała udać się do domu Raymayera, poprosić o jego książkę i, jeżeli odmówi, wziąć siłą to, czego potrzebują.

Blaymayer miał zdobyć kosmyk włosów, Kerry miał przynieść linę, a Hess lampę i nóż. W poniedziałek 26 listopada 1928 roku John Blaymayer stanął u drzwi Nelsona Raymayera. Przyszedł w towarzystwie młodego Johna Kerry'ego. Rejmajer znał Blejmajera od dawna. Kiedyś chłopak pomagał mu przy zbiorach, a kilka lat wcześniej sam Rejmajer odprawiał nad nim modlitwy, gdy ten chorował. Dlatego, gdy pojawił się w jego progu, nie było w tym nic dziwnego. Przynajmniej na pierwszy rzut oka. Blejmajer mówił niespokojnie, że od miesięcy cierpi, że nie może spać ani jeść, że ktoś rzucił na niego klątwę.

Potem Blejmajer uderzył go krzesłem, które połamało się na głowie Rejmajera. Blejmajer powiedział, dawaj mi swoje pieniądze. Rejmajer mu je dał, a Blejmajer położył je do kieszeni kurtki. Kerry poszedł i wziął linę z kanapy, a ja ją od niego zabrałem i związałem Reymayerowi ręce. Powiedziałem Bleymayerowi, by teraz obciął mu włosy. Trzy razy kazałem mu to zrobić. Ale Bleymayer powiedział wówczas, że założymy linę na szyję Reymayera. Uniósł mu głowę i kazał nam przełożyć linę pod jego szyją. Kerry i Blejmajer przymocowali linę, po czym Blejmajer nakazał Keremu, by ten udusił Rejmajera.

Wtedy Bleymayer powiedział, że będzie lepiej, jeśli spalimy dom, żeby nikt nie nabrał podejrzeń. Kerry wziął się do pracy. Oblał ciało Reymayera naftą z lampy. Reymayer podpalił ubranie Reymayera i wyszliśmy. Kazał mi nie mówić rodzinie o tym, co się stało. Ale Hess nie posłuchał. W środę rano opowiedziałem mamie, Claytonowi i jego żonie o tym, co wydarzyło się w domu Reymayera, a mój brat powiedział, że nie zdawał sobie sprawy z planów Reymayera. Spałem około godziny. Później zacząłem się martwić. Następnego ranka poszedłem do pracy, wciąż będąc strapionym. Wtedy mój brat powiedział mi, żebym się niczym nie martwił.

No bo łatwiej przecież wybaczyć desperatowi, który starał się wyrwać spod złego uroku, niż zwykłemu rabusiowi, który połasił się na pieniądze. Jak było naprawdę? Jak zwykle nie wiadomo. Sam wątek 800 dolarów też pozostaje tutaj niejasny. Jedni mówili, że rzeczywiście Rejmajer ukrył w domu słoik z pieniędzmi. Inni, że były to zwykłe brednie, a Rejmajer, wbrew pozorom, był dość ubogim człowiekiem. Prawdopodobnie wątek morderstwa na tle rapunkowym pojawił się z uwagi na późniejsze działania władz Jorku. I zaraz się dowiecie, co mam na myśli. Podczas gdy sprawa Reymayera dopiero nabierała rozgłosu, śledczy zaczęli sprawdzać, czy John Bleymayer nie mógł mieć na sumieniu czegoś więcej.

Był to jego pierwszy poważny proces karny, Nie miał doświadczenia. Już pierwszego dnia sędzia Sherwood i prokurator Herman uzgodnili, że motyw czarów zostanie wyłączony z toku sprawy. Sherwood miał powiedzieć poza protokołem. Nie będziemy robić z York County pośmiewiska dla całej Ameryki. Dlatego obrona nie mogła nawet wspomnieć o powałingu. Nie mogła mówić o rzecznej wiedźmie z Mariety ani o przekonaniu Blaymayera, że ktoś rzucił na niego klątwę. Zamiast tego proces skupiony na wątku rabunkowym. Prokurator twierdził, że Blejmajer i jego wspólnicy poszli do Rejmajera, by ukraść pieniądze. Chodziło tutaj właśnie o wspomniane przeze mnie nieco wcześniej 800 dolarów, które nie wiadomo czy w ogóle istniały.

Na sali zapadła cisza. Blejmajer wstał, skinął głową w stronę sędziego i powiedział tylko, dziękuję panie sędzio. Według dziennikarzy jego ton był łagodny, niemal wdzięczny, jakby naprawdę wierzył, że to koniec jego cierpienia. Tego samego dnia został przewieziony do więzienia stanowego w Filadelfii. Kiedy dziennikarze zapytali go w drodze, czy żałuje tego, co zrobił, miał odpowiedzieć. Nie chciałem zabić. Chciałem tylko, by urok się skończył. To jedno zdanie trafiło na pierwsze strony gazet w całym stanie. Proces Johna Carey'ego rozpoczął się tuż po zakończeniu sprawy Blaymayera. Może nie aż tak tuż, bo w ostatnich dniach grudnia 1928 roku.

Hess pracował jako spawacz, a Blaymayer jako woźny. Z biegiem lat morderstwo Nelsona Raymayera zaczęło obrastać w opowieści. To, co w roku 1928 było tragedią i wstydem dla hrabstwa York, z czasem przekształciło się w lokalny mit, pełen magii, duchów i powracających klątw. Dla mieszkańców południowej Pensylwanii nazwa Ray Myers Hollow nabrała niemal rytualnego znaczenia. Teraz to już nie było miejsce zbrodni. Teraz to było Hex Hollow, diabelska dolina, czy też według innej wersji dolina szeptów. Przez pierwsze dekady po procesie lokalne władze i prasa robiły wszystko, by sprawy wymazać z pamięci.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.