229. Bombowy dostawca pizzy
FBI opisuje przypadek, który za chwilę Wam przedstawię, jako „jedną z najbardziej skomplikowanych i dziwacznych zbrodni w historii Federalnego Biura Śledczego”. Układając historiędla Was starałam się bardzo uważać, by każdy jej detal był czytelny i odpowiednio umiejscowiony w czasie. Opierałam się o materiały ze śledztwa prowadzonego przez FBI. Mam nadzieję, że podobnie jak ja kilka razy złapieciesię za głowę, jak mogło dojść do tak niewiarygodnych planów, czemu ktokolwiek przystał do - mówiąc wprost - głupiego spisku ryzykując swoją wolnością i życiem.
Gdy piszę i mówię do was te słowa, są akurat urodziny kozła ofiarnego, który wziął na siebie największe ryzyko nieudanego napadu na bank. Inna kwestia, czy sam zdecydował o swoim losie, czy też pod groźbą śmierci odebrano mu możliwość wyboru. Brian Douglas Wells przyszedł na świat w Warren w Pensylwanii 15 listopada 1956 roku. Wychowywał się wraz z piątką rodzeństwa w średnio zamożnej rodzinie w mieście Erie, liczącym 103 tysiące mieszkańców na południowym brzegu jeziora Erie.
Był emerytowanym serwisantem telewizorów i dealerem, handlującym kokainą i krakiem. Gdybyście na niego spojrzeli, na mężczyznę z otyłością, przydługimi włosami, dużymi zakolami i w okularach o grubych oprawkach, Uznalibyście, że to najzwyklejszy facet pod słońcem, a jednak ten zwykły facet wplątał się w historię, która stanowczo go przerosła. Podczas późniejszego procesu wytoczonego Marjorie będzie zeznawał przeciwko niej. Nie zamierzałem zabić jej taty, zeznał Barnes odnosząc się do D. Armstrong. Wszystko, co zamierzałam zrobić, to wziąć połowę pieniędzy, pojechać do Buffalo, kupić za to dużo kraku, a potem wrócić i zostać milionerem.
Znajdowały się w nim cztery dziurki od klucza pod brodą, do obręczy przymocowane były z przodu, w prostokątnej obudowie, dwie bomby rurowe i dwa zegary kuchenne. Do urządzenia przyczepiono też kilka elementów dla zmyłki, sterczące przewody, zabawkowy telefon komórkowy, i mylące naklejki. Było tuż po godzinie 13.30 28 sierpnia 2003 roku, gdy do Mamma Mia z pizzeria w Eerie nieznany mężczyzna zadzwonił z budki telefonicznej na pobliskiej stacji benzynowej. Właściciel lokalu nie mógł zrozumieć dzwoniącego i przekazał słuchawkę Wallsowi. Brian odebrał zamówienie dwóch pizz, które miał dostarczyć na 8631 Peach Street, kilka kilometrów od pizzerii.
Strzelbą miał grozić każdemu, kto spróbuje mu się przeciwstawić. Rothstein towarzyszył mu aż pod drzwi banku. Dalej mężczyzna radził sobie sam. 50 minut przed wybuchem bomby o godzinie 14.28 Brian Wells wszedł do środka oddziału przy Peach Street. Bomba była ukryta pod jego białym t-shirtem, na którym ktoś wymalował sprejem słowo Zgadnij. Stanął w kolejce. Gdy dotarł do kasy, przesunął kartki po kontuarze w stronę kasierki. Zarządzał rozmowy z kierownikiem. Kobieta odparła, że będzie dostępny dopiero po piętnastej.
Na zewnątrz wsiadł do samochodu i odjechał. O godzinie 14.38 świadek zadzwonił pod 911. Powiedział dyspozytorowi, że widzi mężczyznę wychodzącego z banku, cytuję, z bombą lub czymś owiniętym wokół szyi. Tajemniczy typ wyglądał na pewnego siebie, wymachiwał wstrzelbą i torbą, naśladując ruchy Charlie'ego Chaplina. Po około 15 minutach od opuszczenia banku aresztowała Wellsa policja, gdy stał obok swojego samochodu na parkingu przy sklepie z okularami. Otoczono go, powalono na ziemię i skuto w kajdanki. Wells dokładnie, tak jak go pouczono, przedstawił się, powiedział, że został porwany i zastraszony przez trzech czarnoskórych mężczyzn, którzy założyli mu bombę na szyję i kazali dokonać napadu na bank.
Jednak niecały miesiąc po śmierci Briana banda nieudaczników zaczęła się od siebie odwracać. 21 września 2003 roku Rod Stein, mieszkający w pobliżu wieży telewizyjnej, zadzwonił pod numer alarmowy 911. Przekazał, że w zamrażarce w garażu przy jego domu znajduje się ciało zamordowanego mężczyzny, 45-letniego Jamesa Rodena. Zanim przyjechała policja, Rod Stein próbował sfingować samobójczą próbę. Napisał nawet pożegnalny list. Kim był Roden? Kolejnym tragicznie zmarłym partnerem Marjorie Dill Armstrong.
Opowiedziała, że dostarczyła zegary potrzebne do zbudowania bomby. Według niej pomysłodawcą miał być Rothstein. Wells z kolei w jej opowieści był zaangażowany w spisek niemal od samego początku. Rothstein już nie żył. Wells tragicznie zginął podczas eksplozji, więc kobieta czuła, że może zwalić całą winę na nich. Nie mogli się bronić zza grobu. Pod koniec 2005 roku Kenneth Barnes, który trafił również do więzienia, ale za lżejsze przewinienia, posiadanie narkotyków, doigrał się poważniejszych kłopotów. Wydał go szwagier, któremu zdradził cały plan. W lipcu 2007 roku prokurator Mary Beth Buchanan przygotowała oskarżenie.
Zgon nastąpił w Federalnym Centrum Medycznym w Butner w północnej Karolinie 20 czerwca 2019 roku. Miał 64 lata. Gdyby żył, planowo wyszedłby na wolność w 2027 roku. Nikt nie chciał odebrać jego ciała. Jedyny brat zmarł kilka lat wcześniej. Barnes nie był żonaty. Tak jak w przypadku Marjorie, jego zwłoki poddano balsamacji i pochowano na koszt federalny. Spoczął na cmentarzu w Butner w Karolinie Północnej. Rod Stein 23 lipca 2004 roku trafił do Mill Creek Community Hospital po zdiagnozowaniu złośliwego chłoniaka.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
FBI opisuje przypadek, który za chwilę Wam przedstawię, jako „jedną z najbardziej skomplikowanych i dziwacznych zbrodni w historii Federalnego Biura Śledczego”. Układając historiędla Was starałam się bardzo uważać, by każdy jej detal był czytelny i odpowiednio umiejscowiony w czasie. Opierałam się o materiały ze śledztwa prowadzonego przez FBI. Mam nadzieję, że podobnie jak ja kilka razy złapieciesię za głowę, jak mogło dojść do tak niewiarygodnych planów, czemu ktokolwiek przystał do - mówiąc wprost - głupiego spisku ryzykując swoją wolnością i życiem.