Okulary VR - życie po Metaverse
Okulary VR i headsety wirtualnej rzeczywistości szkolą dziś lekarzy, operatorów maszyn i menedżerów. Technologia VR przeszła z rynku konsumenckiego do biznesu, sprawdza się w symulacjach medycznych i treningach kompetencji miękkich. Czy te same okulary mogą nagrywać nasz każdy ruch, śledzić w pracy i zbierać dane bez naszej wiedzy?
Pamiętacie... Państwo może jak było, Mark Zuckerberg obwieścił, że teraz Facebook nie nazywa się Facebook, tylko nazywa się Meta. Obwieścił światu wizję swojego Metaverse, że wszyscy będziemy chodzić w okularach specjalnych, w tzw. headsetach. Będziemy logować się do wirtualnej rzeczywistości i tam spotykać się z ludźmi z całego świata. Wcześniej wykupił firmę Oculus, która produkowała właśnie takie headsety. I co poszło nie tak? Ok, czyli najpierw, co to jest wirtualna rzeczywistość? Tak, dla osób, które mogą nie do końca to pojęcie wiedzieć albo nie potrafią sobie go do końca jeszcze tak zwizualizować. Generalnie można powiedzieć, że chodzi o dostęp do internetu w różnych formach.
I to jest wszystko uwzględnione. Mamy też kontrolery, które trzymamy w rękach. Tutaj też przyniosłeś dwa takie przykłady są. I dzięki temu wchodzimy do tej wirtualnej rzeczywistości. Nie jest to takie nowum-nowum, bo tak jak wspomniałem, w latach 70-tych, 80-tych już też taki pierwszy sprzęt powstał, tylko on był bardzo pokraczny. On był bardzo ciężki, niewygodny, wielkie kable. Wyglądało to jak jakiegoś starego filmu science fiction. Teraz jest to lżejsze, mniejsze, wydajniejsze i... Dlaczego my nie chodzimy w tym? Bo w idei Marka Zuckerberga, Metaverse, my powinniśmy siedzieć w domu, mieć na sobie takie okulary i nie wychodzić z domu w ogóle, tak najlepiej, i być w tym świecie.
Meta ma chyba 60-70% udziału rynku całego. Nie więcej poziomu 1300 złotych wejścia za pierwsze okulary, które są. Więc oni starali się rozwiązać to tym, że być może ta skala, którą chcą osiągnąć, była powiązana z tym, żeby ten sprzęt był tańszy. Ale okazało się, że w jego perspektywach to też nie zagwarantowało sukcesu. Nam to gwarantuje sukces jako współpracy z biznesem. Już nie mamy problemu tego, że koszty okularów są Większe niż wyprodukowanie jakiejś podstawowej na przykład aplikacji na wirtualną rzeczywistość, bo też taką epokę cyfrową współpracy z biznesem mieliśmy. Więc w przypadku jego jakby wizji, którą miał Metaverse, ona też, tak mi się wydaje, no bo stricte też powiązana ze wszystkimi fantazjami, którzy ludzie mieli wybudowanymi też na pandemii, tak, czyli z tego zamknięcia w domu i różnych form komunikacji ze światem zewnętrznym.
I generalnie teraz sobie nie wyobrażamy bez tego życia. I tu jest tak samo, że po wielkim hype'ie właśnie, który był generowany, czy tam Metaversem, chociaż możemy dyskutować o definicjach czym to jest, nagle z tego kurzu wchodzą rozwiązania, Te są po prostu skuteczne tam, gdzie się to sprawdza. Tam, gdzie rynek i człowiek, czy biznes zobaczył, że najbardziej mogą przynieść właśnie korzyść. I na tym eksplorujemy. I tak samo trochę jest sztuczna inteligencja. Po wielkich oczekiwaniach Teraz obserwujemy z innej perspektywy już po tym roku, a gdzieś, gdzieniegdzie są już takie rozwiązania, gdzie mówimy, no tak, no korzystamy z nich na co dzień. Tak one się przejawiają, są faktycznie u nas potrzebne. Więc wiesz, te rzeczy i przyszłość w ogóle tej technologii, ona kiedyś była nierozerwalnie powiązana z rozwojem rynku telekomunikacyjnego. I wszelkie raporty, które czytałem, czy może inaczej, znakomita większość raportów i także przez firmę Meta, które były udostępniane, gdzie ze całej firmą konsultingową, napisanie predykcji jakby, w jaki sposób ta technologia się rozwinie w Europie i wydzielili też Polskę pierwszy raz, no to faktycznie te cyfry są oszalamiające.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.