Mentionsy Mentionsy
Zaklinacze czasu | Czwórka
Zaklinacze czasu | Czwórka

Ukraińcy są inni

15.04.2022 ·42 min 16 s · 13 rozdziałów

Aleksandra Poźniak jest Ukrainką mieszkającą w Polsce. Najpierw studiowała w Lublinie, potem przeprowadziła się do Warszawy. Kiedy wybuchła wojna od razu zdecydowała, że będzie pomagać Ukraińcom, którzy próbują przedostać się do Polski. Można ją spotkać m.in. na Dworcu Zachodnim, gdzie zajmuje się praktycznie wszystkim. Od kierowania na przystanki kolejowe i autobusowe, przez koordynowanie zbiórek żywnościowych po pomoc medyczną. Spędza tam całe dnie, czasami nawet nocuje. Walczy w Polsce, ale na Ukrainie jest jej rodzina. Z Weroniką Puszkar rozmawiała o tym jak wygląda życie w kraju pochłoniętym wojną. 

0:34 · Początek wojny 1

W jaki sposób Ty się o tym dowiedziałaś? Zadzwoniła do mnie moja siostra, ale to tak bardziej brata, żona. Zadzwoniła i zaczęła rozmowę o tego, że Olka, mamy wojnę, czy mogę do Ciebie przyjechać? No więc powiedziałam, żeby się nie wygłupiała, no bo takie żarty to nie są żarty, tak? Żeby powiedziała na spokojnie, co się stało, czy się pokłóciła może z mężem, czy może po prostu chce na jakiś urlop do mnie przyjechać. No i ona powiedziała, że jednak nie żartuje. To było około szóstej? No tak jakoś może w pół do szóstej, no zanim otworzyłam oczy, to zaczęłam dzwonić do rodziców. No i się okazało, że rzeczywiście ma rację, zaczęła się wojna, wybuchła nawet bym powiedziała wojna. O czwartej rano podobno pierwszy raz strzelili. Ja mieszkam w takim mieście przy granicy z Białorusią, więc powiedzieli, że pierwszy wybuch właśnie no z tej strony poleciał.

34:05 · Pewność i nadzieja 1

Możemy wyjść i powiedzieć, że nam coś się nie podoba. I według mnie to jest właśnie ta duża różnica i pewnie to też jest taki duży obszar dla tego, by nie przyjmować nas, bo my jesteśmy nieco inni, ale nie jesteśmy nieco, my jesteśmy strasznie inni. My się różnimy i to mocno i nic już na to nie poradzimy. To, że Rosji tego nie wybaczymy, to prawda. Jeszcze nie spotkałam ani jednej ukraińskiej mamy, która by powiedziała, że owszem, zabili mojego syna, ale może później im wybaczę. No jeszcze nie spotkałam takiej mamy, bo też znam dużo takich osób. Ostatnio nawet mój kolega, znaczy to był mój były chłopak, ale zostaliśmy jako kolega koleżankę, tak? Mój były zmarł. I jakoś nie usłyszałam od jego mamy, że ej Olka, no zabili mojego syna, ale ja wybaczę tych ruskich, jak one tutaj przyjdą i przeproszą.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.