Mentionsy Mentionsy
ZGRZYT by Gimper&Revo
ZGRZYT by Gimper&Revo

WARDĘGA NIE PODEJMUJE RĘKAWICY GONCIARZA? (ZOO ŁĄCZNA, FRIZ, WERSOW, KLEPSYDRA, KSIĄŻULO)

17.10.2026 ·1 godz 59 min · 14 rozdziałów · 1 sponsor

➡️ [REKLAMA] Wykorzystaj możliwości XTB, klikając w link i wpisując w trakcie rejestracji kod “ZGRZYT”: https://link-pso.xtb.com/pso/jXTLf Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.➡️ [REKLAMA] Specjalnie dla Zgrzytowników rabat 27% na Diety od Brokuła z kodem ZGRZYT: https://dietyodbrokula.pl/WYWIAD Z GONCIARZEM - https://youtu.be/miEvsmS9QNoAdres do ZGRZYTomatu i dane: Osoba kontaktowa: Damian ZgrzytNr paczkomatu: WAW135MNr Tel: 880452123E-mail: [email protected]🎧 Posłuchaj nas również na Spotify: https://open.spotify.com/show/6ZMo9zeMT6Cf1xitvvKqq6?si=1629805b0d364370🕒Rozpiska czasowa:00:00 Intro00:40 Witamy w odcinku specjalnym01:12 Konrad się zadomowił02:16 Afera wokół ZOO32:37 Wątek DIOZ-u w aferze z ZOO48:52 Wnioski końcowe afery z ZOO49:48 Sinusoida w ilości wydarzeń50:44 Perseusz o Wardędze01:17:38 Odpowiedź Książula na aferę01:22:45 Bezpieczne inwestowanie01:23:18 Program Wersow i Friza01:30:16 Nie wiemy, jaka jest Wersow naprawdę01:33:52 Problem z programem Wersow i Friza01:35:26 Hipokryzja Wersow i Friza na temat sharentingu01:43:15 Revo robi się głodny01:43:58 Klepsydra cieszyłby się, gdyby Blendusiak umarł01:49:07 Klepsydra vs Karolek01:50:28 Klepsydra nie jest spójny01:57:52 Kto nagra film na Konrada?01:59:24 Zakończenie🔴KONRAD KRASUSKI:https://www.instagram.com/konrad.krasvski/https://twitter.com/konrad_krasuski🔴 ZGRZYT:https://www.instagram.com/zgrzytpodcast/🔴GIMPER:https://www.youtube.com/@Gimperhttps://www.instagram.com/gimperowski/https://twitter.com/t_dzialowy🔴REVO:https://www.youtube.com/@REVOtojahttps://www.instagram.com/revo_toja/https://twitter.com/REVOtoja📧 e-mail: [email protected] stworzenia miniatury, grafik wspomagał się narzędziami AI

1:26 · Temat zwierząt i ZOO 1

Jedyne co, no to wiesz, no właśnie taka presja mediów, tak jak wiesz, materiały, które wrzuciłeś na kanał Zero, ogólnie zaangażowanie kanału Zero na przykład w ten temat, relacjonowanie bardzo mocno tego na Twitterze. I też tak jak teraz tutaj o tym pogadamy, to wszystko, wiesz, tworzy presję, że mam nadzieję, że to jakoś będzie można w końcu wyjaśnić. Moim zdaniem to jest sytuacja, która z tego co wiem na ten moment miała powstać w związku z tym, że zwierzętom miało się dziać coś złego. No ale od tego momentu, kiedy słyszymy, że to była ta podstawa, wydarzyła się cała masa rzeczy, z których wynika, że w trakcie tych rzeczy działo się może jeszcze gorzej tym zwierzętom niż cała geneza tego wydarzenia. No ja tutaj, wiesz, tak płynnie przeszliśmy, ale od razu o tym pogadajmy, najwyżej później sobie zrobimy jakieś takie luźniejsze rozmowy, bo już nawet tutaj tak radzę słuchaczom, widzom, że jak usiedliśmy na zapleczu, no to też pierwszy wątek, o którym zaraz gadaliśmy i który takie dużo emocji w nas wzbudzał, no właśnie był związany z tym ZOO.

2:44 · Sytuacja w ZOO 5

I może wiesz, jakby, dajmy ujście tym emocjom, tak, przegadajmy to i potem troszkę atmosfera się pewnie uspokoi i będzie można zrobić wszystkie inne rzeczy. Więc gdybyś mógł przybliżyć, tutaj Cię o to poproszę, ten temat, jeżeli ktoś nic nie słyszał, nie wie do końca o co chodzi, może tam coś mu załącz na coś tego, ale nie wie o co, wiesz, jakieś dzwony biją w tym kościele, żebyś mógł przybliżyć, o co w ogóle jest ta afera i dlaczego jest taki dym. Tak, ja bym chciał zacząć od tego. To będzie takie podkreślenie, taki hram na początku, bo to będą sytuacje i historie, które budzą dużo emocji. Więc bardzo łatwo jest pójść tylko w jedną stronę, że historia jest czarno-biała, powiedzieć o jednej stronie i w ciemno po prostu uważać, że cała druga strona jest zła. Więc chciałbym tu zaznaczyć, że w tej sytuacji nie wykluczamy, że w ZOO mogło coś być nie tak i dlatego powstępowanie się zaczęło.

Jednak różnicą jest to, że coś jest kwestionowane w ZOO. Nie dostaliśmy tak naprawdę dużo konkretu, co było nie tak, bo pojawiały się jakieś zdjęcia, do których przejdę, jak będziemy mówili szczegółowo, no ale bez szczegółowego opisu i bez szczegółowej weryfikacji. No ale chciałbym to podkreślić, że po prostu nie wiemy, może coś w tym ZOO było nie tak. Na ten moment nie zostało nam to jakby szczegółowo przedstawione, a zarzuty są bardzo mocne, więc tego nie wykluczam. Ale to, co się wydarzyło później i działania służb i fundacji, to jest oddzielna kwestia, która również po prostu pozostawia wiele do życzenia. I to jest takie ważne na starcie. Ale cała historia. Cała historia zaczęła się tak naprawdę kilka miesięcy temu, a nie teraz w trakcie tych głośnych wydarzeń. Jeżeli dobrze pamiętam, w maju tego roku rozpoczęła się sprawa, kiedy już służby odezwały się do tego ZOO z pewnymi zarzutami, że coś jest nie tak.

Miała wtedy to ZOO, właściciele, rozpocząć współpracę ze służbami, że złożyli wyjaśnienia, przedstawiali różne rzeczy, swoją perspektywę, sprawa trwała. Prokuratura zajęła te zwierzęta, ale w takiej formie, że one zostały jakby tam na miejscu. Ja to rozumiem w tej formie, że po prostu właściciel nie mógł sobie już dysponować nimi jak chce, czyli ich przewozić, sprzedawać i tak dalej, ono musiało tam być, ale normalnie się nimi opiekowali na czas tego postępowania. Równolegle miała inne miejsce sprawa, tam chyba administracyjna, tam z jakimś chyba gminnym ośrodkiem, no ze służbami jakby ochrony środowiska, które weryfikowało, czy na pewno ten ośrodek powinien być dalej ośrodkiem. To było niezależne totalnie od tej sprawy w prokuraturze, no ale to był proces jakby, czy ta licencja powinna być, czy ją trzeba zebrać, to było sprawdzane. Nie zostały podjęte żadne decyzje.

No i tu jest takie tło. No i miałem miesiące, ja rozmawiałem z prawnikiem właścicieli ZOO i powiedział, że oni nie byli stroną w tym postępowaniu prokuratorskim, nie znam się do końca na prawnych określeniach, ale mieli taką rolę w tym postępowaniu, że oni nie byli na bieżąco informowani, co się dzieje. Czyli byli przesłuchani, było badane, ale oni nie byli informowani Teraz się dzieje to, zaraz kolejne plany i tak dalej, i tak dalej, i tak dalej, tylko musieli czekać. Zrobili swoją część i czekali. Tak, musieli czekać, jakby co się z tym wydarzy. No i dzień przed dużą akcją nagle pojawił się telefon do właściciela ZOO z ostrzeżeniem, że jutro wbijają do was służby i organizacje i przewożą wasze zwierzęta, zabezpieczają je. No, dowiedzieliśmy się o tym, bo wyciekło nagranie, w którym jest nagrana rozmowa właściciela z jedną z osób z tych fundacji, która była na tych czatach, gdzie te zwierzęta już były dogadywane, jak je gdzie podzielić, które gdzie pojedzie, które gdzie rozdamy i tak dalej.

No i właściciel się o tym dowiedział, no i on był w szoku po prostu, że jak to jest planowana akcja na moje zoo rozwożenia zwierząt, zaplanowana przez służby, on o niczym nie wie. Z jednej strony rozumiem, że jeżeli jest przestępcą, jeżeli jest, to nie wiemy tego na razie, są podejrzenia, są określone zarzuty, ale jeszcze nie ma wyroków, no to rozumiem, że prokuratora nie będzie informował, a jutro przyjdziemy cię zabrać, więc tą perspektywę rozumiem, no ale to, co się działo tutaj później trochę budzi znacznie więcej wątpliwości. Ale to tutaj dopytam, czy wiadomo, kto mu to zgłosił? W sensie, jak on dotarł do tych informacji? No bo tak brzmi jak co, anonimowy telefon? Wiadomo, kto to zrobił. Ja nie chcę tutaj rzucać nazwiska. W sensie, ja wiem, kto to zrobił. Tak, wiadomo, kto to zrobił, bo tam przez to, że ta sprawa jest tak na świeczniku, nie chcę, żeby do jakichś samosądów dochodziło ani czegoś takiego, bo to jest bardzo mały świat tych organizacji, więc każdy kogoś tam, można powiedzieć, zna.

7:02 · Informacje o akcji 3

No i to jest po prostu jedna z osób z jednej z tych fundacji, która miała się zajmować tym przejęciem zwierząt, opieką ich w trakcie, gdy ta akcja ma miejsce i ona stwierdziła, że dla niej to wygląda źle. Stwierdziła, że to wygląda w ten sposób, że ona zna to zoo, Ona bywała w tym zoo, a sama jakby ma doświadczenia z fundacji. No i ona nie widziała nic, żeby było tam nie tak, że jej się podobało, jak to wygląda. Wiadomo, nie wchodziła pewnie w szczegóły, nie wiedziała, co się dzieje na backstage'u, jeżeli coś się dzieje, czy tam wybiegów nie mierzyła, czy są wymiarowe zgodnie z normami, jakby ona nie sprawdzała tego. No ale jej wrażenie było takie, że kurde, no nie wygląda to na jakieś miejsce kazin, nie? I żeby aż takie działania było. Dokładnie, więc jej się zapaliła lampka, no a druga lampka jej się zapaliła. Gdy zobaczyła formę rozdzielania tych zwierząt. Czyli zobaczyła, że ktoś mówi, że weźmie wielbłąda.

Ktoś weźmie tą osobę. To nie wygląda jak proces weryfikacji, czy jesteście w stanie przyjąć to zwierzę i czy macie warunki? ZOO ŁĄCZNA, FRIZ, WERSOW, KSIĄŻULO. ZOO ŁĄCZNA, FRIZ, WERSOW, KSIĄŻULO. Wiesz, wejdę ci trochę w tę opowieść, ale rzeczywiście, bo to jest jedna z dużych zastrzeżeń, to znaczy... Jedna sprawa to jest to, czy wszystkie te działania były zasadne, żeby w ogóle je podejmować i to mocno podkreślałeś na początku, że jest to w procesie całym, prawnym i okaże się, co z tego wyjdzie.

Natomiast druga sprawa to jest to, do czego teraz już przeszedłeś i co opisujesz, to znaczy sposób, Próby zabezpieczenia tych zwierząt i to jest jakby oddzielny, jakby o tych dwóch sprawach można oddzielnie dyskutować, nie? Znaczy wiadomo, że jedna powoduje drugie, ale można o tym oddzielnie dyskutować i tym, co wzbudza teraz, mam wrażenie, największe kontrowersje, na czym najbardziej skupiona właśnie ta uwaga, to jest to, o czym teraz opowiadasz, czyli w jaki sposób zabezpieczano te zwierzęta, gdzie one trafiły i tutaj też jest bardzo dużo wątpliwości. No tutaj wydaje mi się, że to jest skupiona największa część uwagi, ponieważ wyglądało to absurdalnie. Tam są takie sceny, gdzie ludzie, mieszkańcy zaczynają bronić tego zoo. No wynika to pewnie z tego, że jest ten chaos informacyjny. Do nich nie dotarła informacja, nasze działania są słuszne, bo my wiemy, co zrobili, tu są dowody, proszę, musimy zająć zwierzęta, więc my robimy dla nich dobra, tylko pojawił się jakiś chaos.

9:32 · Reakcja mieszkańców 3

Pokazywanie jakichś zdjęć. Nasz dziennikarz spytał rzecznika prokuratury, bo widzieliśmy jakby te zdjęcia tam na konferencji, na miejscu, czy to są te zdjęcia, które zrobione zostały w tym miejscu, czy to zostało zweryfikowane. Odpowiedź rzecznika, to jest weryfikowane. Ja tak, chwila, to jest weryfikowane, czy te zdjęcia w ogóle są zrobione w miejscu, w którym jest akcja, a zwierzęta już są w drodze za granicę? Więc chwila, jakby ta kolejność jest trochę nie taka. Więc no to jest absurdalne, więc z tej strony nie dziwię się, że mieszkańcy, którzy byli tam na co dzień, po prostu idą murem za tym zoo, no bo po prostu oni je znali. Znali od tej strony fajnych zwierzaków, dużego miejsca, w którym widzieli, że te dzieci się świetnie bawiły, zwierzęta dla nich nie wyglądały jakby były po prostu zaniedbane, znali właścicieli, więc no są murem za tym zoo, dla nich wydaje się to absurdalne.

Ja nie spotkałem się, śledząc te materiały, żeby ktoś się źle wypowiadał na temat tego miejsca, będąc lokalsem. I myślę, że to też dużo świadczy w tej sprawie i to też tłumaczy to zaangażowanie ludzi, którzy przyszli pod to zoo i mówili, ej, co tutaj się w ogóle dzieje, chcemy wyjaśnić, co się odpala. Ja się nie dziwię z tej strony, bo ktoś może powiedzieć, no ale ci ludzie nie wiedzą dużej części, no ale... ZOO ŁĄCZNA Tak, i to, do czego doszło później, to znaczy, że jak ta cała grupa ludzi tam, z tego co pamiętam, około 150 osób się zebrało.

Tam się to bardzo zmieniało. Tak, ale że no, tak skalę, nie? Chcę podać, że to nie tam, że 15 osób przyszło, tylko bardziej 150, którzy stanęli w obronie tego zoo, chcieli weryfikować, w jaki sposób te zwierzęta są przewożone, chcieli zobaczyć, się też z nami relacjonowali, obserwowali, co tam się dzieje. I blokowali drogę. Tak, to trzeba powiedzieć wprost. Blokowali drogę, bo nie chcieli w ten sposób dopuścić do wywożenia tych zwierząt. No i spotkało się to z mocną reakcją policji, która najpierw ostrzegła. No a w finale mieliśmy te ujęcia, jak już ubrali kaski, tarcze i ruszyli na ten tłum i spychali z drogi. To wyglądało już bardzo mocno. No też trzeba powiedzieć, że mieszkańcy Też nie starali się tego deeskalować. Tam padały sytuacje, że mieszkańcy nawet przynieśli jajka i obrzucali jajkami policję, więc były też takie sytuacje.

12:44 · Transport zwierząt 2

No bo to są dwie perspektywy. Z jednej strony ci policjanci, którzy wykonują rzeczy, które im kazali, no a ludzie, którzy teoretycznie nie powinni utrudniać pracy państwowych funkcjonariuszy. To jest ta kwestia taka bez emocji, można powiedzieć. No ale ci ludzie czują, że są tam w dobrej wierze. Oni nie przyszli tam, a idę się ponawalać z policją, bo mi się nudzi, no tylko oni czują, że w dobrej wierze bronią tego miejsca, więc to nie są reakcje, a idę bić policjanta, tylko idę walczyć o zoo, w którym mam wrażenie, Ja też bym spojrzał na to z takiej perspektywy, że ja rozumiem, że są różne służby itd. Też czuję, że jako obywatele możemy być zaangażowani w procesy, które się dzieją. Jeżeli czujemy, że coś jest nie tak, to tak samo jak dziennikarze jadący na miejsce i mówiący, że tu chyba coś śmierdzi i chciałbym to zrelacjonować, pokazać szerszej opinii. Tak samo ci ludzie jako lokalsi przychodzą i mówią, że u nas dzieje się coś złego.

Ja nie uważam, że takie zainteresowanie opinii publicznej jest np. czymś złym. Uważam, że to jest dobry mechanizm, że patrzymy na ręce. I teraz tak jak szczególnie w przypadku tej sprawy, gdzie coraz więcej wątpliwości się pojawia, gdzie te komunikaty są sprzeczne, bo teraz żeby ustalić. Dotarliśmy do momentu, w którym po tej całej nawalance, po tym całym przetoczeniu się kolejnych fundacji wywożących te zwierzęta, no pojawiły się ujęcia porozwalanych ogrodzeń, biegających wolno zwierząt. Tak, prokuratura nawet potwierdziła. ZOO ŁĄCZNA, FRIZ, WERSOW, KSIĄŻULO. ZOO ŁĄCZNA, FRIZ, WERSOW, KSIĄŻULO.

21:16 · Zarzuty i kontrowersje 11

A nie wiemy, czy wcześniej jadły? Nie wiemy. Może dłuższy czas nie jadły i wtedy też pani z prokuratury na konferencji mówi, że ona nie jest biegłą, ale opowie to, co widziała i ona widziała, że te zwierzęta bardzo łapczywie rzucały się na to jedzenie, więc one musiały być niedożywione. No może dlatego, że nie dostawały od was jedzenia. To nie jest dowód, że właściciel ich wcześniej nie karmił. Tylko mogły być głodne, bo nie dostawały jedzenia przez te działania. Plus, kurczę, no, tak mówię, ze swoich jakichś wizyt w zoo, jak byłem na karmieniu, no nie wiem, jakichś tygrysów na przykład, no to to są dzikie zwierzęta, one to do zasady się rzucają na żarcie, nie? Bo mają taki instynkt, one nie wyjmą se, kurwa, noża widelca i nie położą serwetki na łapkach i nie będą, wiesz, ładnie jadły, tylko dla nich to jest element przetrwania, tak podbierają. A propos tygrysetki, disclaimer, bo niedawno latało po ich się nagranie z zagranicy, gdzie wpadł czy wskoczył chłopak do klatki z tygrysem.

To jest mój odbiór osobisty, wydawali się bardzo tacy niepewni, to znaczy jakby trochę... Mogli też być zestresowani całą aferą, to jest jeden z aspektów, ale... No mam nadzieję, że są, no. Ale że rzeczywiście tacy byli, że ja nie czułem, że tam jest kłopota nad sytuacją, że są pewni, a jednocześnie działania są tak drastyczne. I dodajmy tutaj jeszcze jedną rzecz, że prokuratura tam wnosiła, aby właściciel tego zoo został wrzucony do aresztu na trzy miesiące. Na co on się nie zgodził. Kto to kurwa jest w ogóle, nie? Ale co miał, zacząć, nie wiem, usilnie, szybko znęcać się, zacząć nad zwierzętami, dopóki go nie zamknęli? Bo to jest właśnie, sprawa jest taka, że my nie słyszymy, żeby, nie wiem, on był oskarżany o jakieś sprawy finansowe, nie wiem, przemyt zwierząt, czy jakieś rzeczy, nie wiem, inne finansowe, związane takie, można powiedzieć, administracyjnie i tak dalej, bo może coś takiego tam się w tle dzieje, ale my o tym nie słyszymy oficjalnie.

Słyszymy o znęcaniu się nad zwierzętami. Czy oni chcieli go zamknąć w areszcie, żeby powstrzymać to znęcanie się? Nie ma sensu dla mnie po prostu taka decyzja. I ja jeszcze jedną rzecz z takich bezsensownych, bo tam padają te zarzuty, że oni się w jakiś sposób znęcali nad zwierzętami, że były w złych warunkach trzymane. Jako przykłady były podawane rzeczy, że np. zwierzęta wymagają wyższej temperatury, że nie były ogrzewane pomieszczenia itd. I teraz ja tak się zacząłem zastanawiać, bo w momencie, w którym gadaliśmy o Sobolewie i miejscu, w którym ta rotacja psów, przyjmowanie kolejnych powodowało zarabianie kasy, tak? No bo były różnego rodzaju dotacje przewidziane gdzieś tam z gminy do płaty. Ja rozumiem model biznesowy, w cudzysłowie, tego, jakkolwiek brutalny nie był, ale ku małem, po co ktoś miałby to robić? Jaki sens w prywatnym zoo miałoby celowe złe traktowanie i uśmiercanie zwierząt?

W sensie chodzi mi o model biznesowy. No bo tutaj właśnie porzucając tą całą część empatyczną zwierzęcą jest ten model, że to jest jego biznes. No właśnie, to jaki byłby sens prywatnej działalności, źle ją prowadzić i zabijać zwierzęta, które jakby po co? Przynoszą jemu zysk tak naprawdę. No tak, które przynoszą ci zysk, bo przyciągają ludzi do twojego zoo. To jaki to ma sens? Tak cofając się, po co miałby to ktoś robić? Tu nie ma logicznego uzasadnienia tego, chyba że robisz z kogoś jakiegoś zwrola dla przyjemności. A ten wątek biznesowy i finansowy pojawia się też z tej strony, żeby nakreślić skalę. W tym zoo zwierząt było kilkaset. Nie tylko takie tygrysy, które jest jeden, ale jest dużo zwierząt małych i tak dalej. No i z informacji, które padają, no to tych zwierząt w zoo nadal kilkaset zostało.

Też w tym wypadku i też w tym aspekcie jest dużo wątpliwości, czy one na pewno trafiły do lepszego miejsca. Ta osoba, która ostrzegała właściciela, ona komunikowała, że no niekoniecznie, że jej zdaniem niektóre z nich są gorsze niż to ZOO. Też z miejscem tym z Holandii, do którego miał trafić Tygrys, to jest taki chyba Na sztandary wyciągany przykład, no bo jednak duże zwierzę... No i oni też zdjęcia wrzucili. Tak, wyciągana jest sytuacja, że prokuratura mówi, że to z tym holenderskim ogrodem zoologicznym napadało, albo ZOO, no z tym miejscem, że oni byli dogadani, był przedstawiany przez prokuraturę to miejsce, bo polskie ZOO albo nie były w stanie, albo nie chciały go przyjąć, więc musieli to zrobić za granicę, to jest tajna informacja. Na jednej konferencji osoba z policji mówi, że to była zaplanowana akcja w przypadku takich zwierząt, dogadana wcześniej w porozumieniu z prokuraturą i ministerstwem.

I w tym samym czasie minister pisze na Twitterze, że oni nie mieli nic wspólnego z planowaniem tej akcji. A z drugiej strony na profilu tego holenderskiego ośrodka, tak powiem, bo jest kwestionowane, że to nie jest chyba zoo, tylko bardziej schronisko dla zwierząt egzotycznych. Oni piszą, że zostali poproszeni przez polskie służby i polskie władze, czy mogą im w tym pomóc, więc to zrobili. Więc co to jest za chaos, że każdy mówi co innego? W tej super zorganizowanej akcji, ja przypomnę. My robiliśmy to z ministerstwem. Nie, nie robiliście tego z ministerstwem. My robiliśmy z prokuraturą, tam kazała fundacja, tam kazała prokuratura. Każdy sobie jakby... Tak i wylądowaliśmy w tym miejscu, że też... Przepraszam. To, że rozważamy takie teorie odnośnie tego, co się mogło stać z tymi zwierzętami, no też jest obrazem tego chaosu, nie?

Dokładnie. I o tym też nagrałeś oddzielny materiał, który się pojawił, to znaczy, żeby przedstawić ich rolę w tym wszystkim, co tutaj się wydarzyło. Podkreślam, że ta rola jest bardzo niejasna, ale pojawia się w tylu momentach, trochę jakby tak Za plecami, że po prostu stwierdzili, że trzeba to uporządkować. No to właśnie, to powiedz, jaka jest tutaj rola w takim razie tego DIOS-u, no bo... Po pierwsze, to DIOS miał być fundacją, która zgłosiła w ogóle to ZOO do prokuratury, że tam się dzieją złe rzeczy, bo oni informują, że dostawali różne sygnały, że dostawali zdjęcia, zgłoszenia i tak dalej i wraz z innymi fundacjami, nie wspominają kim konkretnie, zgłosili tą sprawę do prokuratury. No i prokuratura potwierdziła na konferencji prasowej, zapytana o to teraz, czy DIOS to zgłasza. Powiedzieli, że tak, DIOS to zgłasza, ale DIOS nie jest tu stroną.

No oczywiście, że tak. No więc jak widzę te zdjęcia i... I oczywiście możesz zobaczyć tam na przykład wychudzonego wielbłąda. Teraz historia tego wielbłąda na przykład jest istotna, bo okazuje się, że to nie jest obraz tego, że w tym zoo głodzili wielbłąda, nie wiem z jakiego powodu by to mieli robić, ale dobra, tylko że oni go ratowali. Dokładło ze słów pracownika. Tak, że oni ratowali, że tak, był u nich ten wielbłąd, ale on tak wyglądał, bo oni go przyjęli, żeby poprawić jego stan, bo w takim do nich przyjechał. Tymczasem były tam inne wielbłądy, W tym samym ZOO, które ludzie wrzucali zdjęcia, że byli tam chwilę przed tą akcją i wyglądają super. To co, wybrali sobie, zagłodzimy tego jednego wielbłąda, a resztę będziemy dokarmiali? Nie, no to jest jakaś, dlatego mówię, to jest taka abstrakcja, ale jednocześnie pokazuje, jak różne zdjęcia, można do nich sobie dopisywać historię, a akurat Dios jest w tym mistrzem, więc przypomnę tutaj historię psa znalezionego przy drodze szybkiego ruchu, czy autostradzie, gdzie robili już całą historię, jak to ktoś go wyrzucił, porzucił i w ogóle, a potem się okazało, że od paru dni właściciele go szukali, bo uciekł z posesji.

Więc oni są mistrzami w dopisywaniu takich historii, jak żeby na koniec założyć zbiórkę. No i mówimy tu o konkretnych przykładach tych zdjęć, nie widzieliśmy ich wszystkich, nie wiemy wszystkie jakie ma prokuratura, więc tutaj też disclaimer, że może coś na tych zdjęciach jest, z tego co widzieliśmy ciężko jest wieszać psy na tych właścicielach, jest to bardzo niejasne, nic z tego nie wynika. Musisz na pewno podejmować takie działanie. No ale drugą częścią jest film, który wrzucił pan prezes Diozu. Porusza on tam temat z jednej strony trochę filozoficzny, na którym nie chciałbym się tu dużo skupiać, ale porusza tego, czy w ogóle zoo powinny być otwarte. To jest całkowicie oddzielna dyskusja. Są osoby z różną wrażliwością, które do tego podchodzą, kiedy zwierzęta powinny iść w zoo, kiedy nie, czy powinny się ogrodzić zoologicznie, jakby ten wątek pominę. Ale zaczyna opowiadać słowa, które brzmią bardzo mocno i już wtedy nie pokazuje na nich żadnych dowodów.

Dios też zaczyna tak tłumaczyć, że oni w tę sprawę nie chcieli wchodzić, bo specjaliści powinni się tym zająć, bo to są egzotyczne zwierzęta. Że apelują o właściwą opiekę. Dokładnie, ale co ważne, Dios krytykował formę zabierania zwierząt. Jeżeli już Dios mówi, że ktoś źle się zajmuje tymi zwierzętami podczas odbioru, gdy oni też wiele robili, to już też jest... Tak, tutaj apelujemy do prokuratury o rozważne i bezpieczne działania w stosunku do zwierząt ZOO ŁĄCZNA. I że DIOS jako zawiadomicy w tej sprawie stoi na stanowisku, że działania ochronne powinny być podejmowane przez wyspecjalizowane placówki zoologiczna relokacja. I to jest ciekawe, bo ja znalazłem przykład pewni... Jeden znalazłem, więc powiem o jednym, który sprawdzałem, że oni brali udział w akcjach związanych ze zwierzętami egzotycznymi. To nie jest tak, że to nie jest ich pole działania i dlatego ich tam nie było, więc to też jest dziwne, bo np. była akcja w Palmiarni w Legnicy, jeżeli dobrze pamiętam.

Tam też były zwierzęta egzotyczne i w tej akcji Dios brał udział. On ich finalnie nie wziął do siebie, ale angażował się. Tutaj się nie zaangażował na pierwszym planie. Więc to jest bardzo dziwne. A to ciekawe, bo oni lubią takie mocne sprawy, bo to też jest element promocji, tak? A tutaj z jakiegoś powodu... Do tego później wrócę, bo to jest moim zdaniem ciekawy paradoks, do którego doszliśmy, ale to zaraz do tego przejdę. Ale jeszcze początkując te wątki DIOZ-u. No i to jest ta część jakby, co się zadziała w socialach DIOZ-u. Czyli można powiedzieć bardzo mało jak na ich działalność. Nieraz wrzucają 20 publikacji wokół jednej rzeczy dziennie. Więc tylko dwie publikacje. No i w tej sytuacji, gdy wypuszczono na wolność właściciela ZOO, na pytania o co chodzi, jak on chce odpowiedzieć na te zdjęcia, o których wszyscy mówią, pierwsze praktycznie słowa, które tam padają, to że jest to bzdura i że jego zdaniem to jest wyreżyserowane przez jego byłą pracownicę, która aktualnie współpracuje z DIOZEM.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.