Mentionsy Mentionsy
ZGRZYT by Gimper&Revo
ZGRZYT by Gimper&Revo

WARDĘGA NIE PODEJMUJE RĘKAWICY GONCIARZA? (ZOO ŁĄCZNA, FRIZ, WERSOW, KLEPSYDRA, KSIĄŻULO)

17.10.2026 ·1 godz 59 min · 14 rozdziałów · 1 sponsor

➡️ [REKLAMA] Wykorzystaj możliwości XTB, klikając w link i wpisując w trakcie rejestracji kod “ZGRZYT”: https://link-pso.xtb.com/pso/jXTLf Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.➡️ [REKLAMA] Specjalnie dla Zgrzytowników rabat 27% na Diety od Brokuła z kodem ZGRZYT: https://dietyodbrokula.pl/WYWIAD Z GONCIARZEM - https://youtu.be/miEvsmS9QNoAdres do ZGRZYTomatu i dane: Osoba kontaktowa: Damian ZgrzytNr paczkomatu: WAW135MNr Tel: 880452123E-mail: [email protected]🎧 Posłuchaj nas również na Spotify: https://open.spotify.com/show/6ZMo9zeMT6Cf1xitvvKqq6?si=1629805b0d364370🕒Rozpiska czasowa:00:00 Intro00:40 Witamy w odcinku specjalnym01:12 Konrad się zadomowił02:16 Afera wokół ZOO32:37 Wątek DIOZ-u w aferze z ZOO48:52 Wnioski końcowe afery z ZOO49:48 Sinusoida w ilości wydarzeń50:44 Perseusz o Wardędze01:17:38 Odpowiedź Książula na aferę01:22:45 Bezpieczne inwestowanie01:23:18 Program Wersow i Friza01:30:16 Nie wiemy, jaka jest Wersow naprawdę01:33:52 Problem z programem Wersow i Friza01:35:26 Hipokryzja Wersow i Friza na temat sharentingu01:43:15 Revo robi się głodny01:43:58 Klepsydra cieszyłby się, gdyby Blendusiak umarł01:49:07 Klepsydra vs Karolek01:50:28 Klepsydra nie jest spójny01:57:52 Kto nagra film na Konrada?01:59:24 Zakończenie🔴KONRAD KRASUSKI:https://www.instagram.com/konrad.krasvski/https://twitter.com/konrad_krasuski🔴 ZGRZYT:https://www.instagram.com/zgrzytpodcast/🔴GIMPER:https://www.youtube.com/@Gimperhttps://www.instagram.com/gimperowski/https://twitter.com/t_dzialowy🔴REVO:https://www.youtube.com/@REVOtojahttps://www.instagram.com/revo_toja/https://twitter.com/REVOtoja📧 e-mail: [email protected] stworzenia miniatury, grafik wspomagał się narzędziami AI

48:35 · Podsumowanie i dalsze śledzenie 2

No i na pewno jedną z takich spraw jest kwestia Perseusza, który pojawił się wreszcie o Wardędze. To prawda, od tamtej pory... To była wersja taka podcastowa, nie taka klasyczna. Tak, tak, podcastowa wersja, gdzie Gonciarz z Urzekotką po prostu dyskutowali na ten temat, troszkę dyskutowali też na temat Pandory i tak zbiorczo chcieli podsumować ten wątek i też wątek oczywiście rozmowy tutaj w Zgrzycie, całego wywiadu. I oczywiście ten materiał powstał bez odpowiedzi Wardęgi. Czyli po tym, jak Gonciarz podbił temat zarzutów prokuratorskich w stosunku do Wardęgi, jeżeli chodzi o Boobsmana, No to czekał, mam wrażenie, czekał, ale się nie doczekał i stwierdził, dobra, no to piszemy dalej. Ja powiem też, że jak pojawiła się ta informacja na świeżo wtedy, najpierw to była na socialach, Gonciarza i Zbrodnia i Kara, jeżeli nie pamiętam.

To wyszło spójnie, to znaczy przy publikacji odcinka, w sensie my o tym nie wiedzieliśmy. Czasowo mówię, że wcześniej, bo ZGRZYT trwała, ta informacja była na końcu. Tak, właśnie o to chodzi, ale jeżeli chodzi o timing, to tak wyszło, to znaczy my nie wiedzieliśmy, że on tak zrobi, po prostu tak wyszło. I w tym momencie, jak ja to zobaczyłem, to od razu się skontaktowałem, napisałem do Wardęgi, bo ma mój numer, bo rozmawialiśmy na tym streamie. No nie wiem, ale na pewno jego widownia tak tego nie odebrała. Mówił, że cię nie lubi, ale tak naprawdę to mu jesteś obojętny, czy coś takiego. Ja tam odbrałem to tak, że trochę pod bliszkę, tak to powiedzieć. Znaczy wiadomo, tam trzeba było też określone wrażenie zbudować. Ja chciałem to po prostu wyjaśnić wtedy od razu, bo stwierdziłem, że ja nie chcę tego kręcić jako rolling, afera wracająca, tylko stwierdziłem, że w przywdzący sposób trochę dla mnie jest to przedstawione.

52:34 · Wizja Wardęgi i kontrowersje 20

Ale to inaczej. Jeżeli mówimy o tym, że jacyś ludzie okopali się w obozach i uważają, że oni na 100% wiedzą, co tam się wydarzyło, No to ciężko z nimi rozmawiać. Jeżeli ktoś jest przekonany i ma lampę Alladyna i se tam czaruje, co się wydarzyło, to okej. Natomiast wydaje mi się, że jeżeli ktoś ma takie z dystansu podejście do tego i jest w stanie powiedzieć sam przed sobą, że ja nie wiem, co tam się wydarzyło, no to uważam, że ta perspektywa mocno tam wybrzmiała i do takich ludzi to dotarło. Wiadomo, że oni pewnie nie będą najbardziej aktywni w sieci, raczej skrajności się wybijają, ale uważam, że to całkiem dobrze wyszło i to było też użyte jako przykład w rozmowie z Gonciarzem, że można tak się skomunikować z Wardęgą, że dojść do jakichś wniosków, a nie się memować. No i ja wtedy właśnie, dlaczego do tego zacząłem, że ja wtedy napisałem do Sylwestra, no ale też tak samo jak Sylwestra nie widać na razie odpowiedzi w sieci, no nie odpisał.

No i tak, więc odpowiedzi nie ma. WARDĘGI ogólnej też odpowiedzi nie ma. Trochę się powtarza ten schemat, jak wtedy przy okazji materiału Wontora i znowu powrotu tematu Boobsmana, ewentualnych zgód i tak dalej, że WARDĘGA znika i nie wiadomo, co się z nim stało. Może czeka na te czynności, co jest zapowiedziane, że mają miejsce w październiku. Może, ale wiesz, może nie, tylko to jest takie wszystko bardziej z takiej perspektywy, że starasz się domyślić, a nie masz komunikatu od osoby zainteresowanej, tylko tak sobie gdybamy. No i z racji tego, że nie ma tej odpowiedzi, a Gonciarz chciał przejść z tym tematem, no to wrzucił swój materiał. Mam wrażenie, że on mimo wszystko chciał wyczekać Wardęgę, bo to też trochę poczekał z tym Perseuszem i chciał go wyczekać na zasadzie usiądziemy do podcastu i spróbujemy rozbroić jego argumentację.

Nie pojawiła się ta odpowiedź, nie dostał tego paliwa, tej amunicji, więc no po prostu sobie ogólnie pogadali o sytuacji, przeplatając to ujęciami z Boobsman. Ale tam się też na końcu pojawiło kilka mocniejszych rzeczy też w stronę Sylwestra. Czy masz jakąś kolejność, w których tematach chcesz porozmawiać? Wiesz co, nie. Ja bardziej chciałem pogadać o takim ogólnym wrażeniu. Jeżeli coś się utkwiło, to jakby z chęcią podbij i pogadamy. Natomiast bardziej takie ogólne wrażenie, gdzie myślę, że niezależnie od tego, czy ktoś super uważnie słuchał tego podcastu i wszystkich wątków, które oni poruszali, bo trochę miałem takie wrażenie, że oni tam Czyją pewien obraz, nawiązując do sytuacji i wątków, gdzie może czasami nie wprost, ale chcą stworzyć pewne wrażenie i zbudować w widzu przekonanie, że Wardęga, który robił takie rzeczy na ulicy, jak przy okazji Boobsmana, że latał i łapał kobiety za piersi,

A jeżeli uważnie tego słuchałem, to mówię, słuchajcie, dla mnie każda z tych spraw jest oddzielna. To znaczy, mogę rozliczać Wardęgę z tego, jak zrobił Pandorę, mogę go rozliczać z Boobsmana i tego, jaką ma opinię, czy jakie wątpliwości co do sprawy Anieli. I dla mnie to są oddzielne sprawy. I każdą inaczej mogę ocenić, tu mogę go spropsować, tu mogę go opierdolić, a tu coś tam. Ale nie łączę tego w jeden obrazek, aby tym jednym wątkiem podważać na przykład wszystko albo przypisywać mu jakiś mastermind plan, jak on to wszystko sobie ułożył. Ja też mam na to takie spojrzenie, że jakby z jednej strony rozumiem ich perspektywę i też oni podkreślają, że oni nie kwestionują całej Pandory. Oni tam podkreślają, że sprawa z TU, że w ogóle to jest... Sami się mocno o tym wypowiadają, nie? Tylko ja tam odebrałem w ten sposób, że starają się tak trochę wypozycjonować jakieś te wątki poboczne z Pandory, że tak to nazwę, czyli już nie wątek Stew, tylko osoby, które tam, nie wiem, czy w filmie Konopa, że tak powiem, zajęły minutę, dwie i porównać, jak to wygląda, może te zarzuty, które się pojawiają do tego, co jest zarzucane Sylwestrowi.

I próbują sklasyfikować, czy jeżeli już wychodziliśmy tak daleko od tematu Stew, że tu jest Stew, to jest to clue. To jest ta afera, mamy dużo rzeczy, widzieliśmy, jest sprawa i tak dalej. No i by wątki poboczne. Jak sprawdzili, czy jak zderzymy to nie ze Stu Wardęgę, tylko z tymi wątkami pobocznymi, no to czy to jest naprawdę dalekie od tego, nie? Czy jeżeli robiłby to ktoś inny, no to... Czy jeżeli Wardęgi by dotarł do informacji o takich sytuacjach, że robił Boopsmana, inny youtuber, to czy by nie zakwalifikował do tej samej grupy? Rozumiem, że to są takie rozważania. Dobra, ale teraz jest jedna istotna rzecz, bo zauważ, że jak wchodzimy w taką rozkminę, to siłą rzeczy gdzieś tam w głowie się podważa tą Pandorę, nie? Częściowo tak. No właśnie, a uważam, że jak zrobisz właśnie krok wstecz, to można te rzeczy rozdzielić. To znaczy to, że Wardęga x lat temu nagrywał tego Boopsmana i odpierdolił totalne tarło z tym i nie powinien ten materiał powstać i być opublikowany, to jest jedna istotna rzecz.

I nie powinien takich rzeczy robić na ulicy. Ale moim zdaniem nie wyklucza to rzetelności poruszania spraw związanych z Pandorą. To znaczy, możesz spróbować mu wytknąć jakąś formę hipokryzji, ale nie podważałbym tym zdarzeń, które były tam przedstawione. Ja też bym był daleki od samego podważania. Właśnie ta hipokryzja, to jest bliższe. Okej, ale nie wykluczajmy sytuacji, nie podważajmy Pandory w ten sposób. No ja bym Pandory same nie podważał na pewno. Więc tu się w tym zgodzę. Jak mam czuć się w ich perspektywę, to podejrzewam, że Gonciarz na to patrzy też, że on w tą Pandorę został trochę wciągnięty, więc może patrzy z tej strony, że skoro Gonciarza wciągnęli w tą Pandorę, to pytanie, WARDĘGA NIE PODEJMUJE RĘKAWICY GONCIARZA?

Nie wiem, może dlatego, że wstydziły się, nie wiem, bały, nie wiedziały, nie wiem, może miały różne powody po prostu, nie? I w sytuacji, w której Akurat ten jeden argument kupuję z tego Perseusza, że możemy zobaczyć, w jaki sposób była ta prowadzona narracja przez Sylwestra forma. Nie mówię, że ma zmienić zdanie, chodzi mi o formę wokół historii Anieli, że mogły nie chcieć być częścią tych live'ów te dziewczyny. Może one nie chciały, żeby teraz była odpalona analiza, że one pójdą zgłosić i nagle jest odpalona analiza na streamie, A czy tutaj w tej sytuacji twarzą odpowiednio zareagowałaś? A czy wykonałaś tu odpowiedni gest? Czy na pewno tu się bałaś? Może nie chcesz, żeby to było w sferze publicznej, nie? Ale dobra, to tylko dopytam, bo to chciałbym wyraźnie dopytać, bo tak, ja o tym wspominałem, że miałem wrażenie, że Gonciarz buduje takie wrażenie, że Wardęga ze względu na te zarzuty prokuratorskie odnośnie bubsmana,

W taki, a nie inny sposób komentował Aniele, bo miało to być niemalże jakimś takim sraszakiem dla innych dziewczyn. Ja nie wiem, czy tak było. Ja nie mówię, że ty wiesz, czy to są intencje jego prawdziwe, bo tego nikt nie wie, no bo też tego nie przedstawił, nie nagrał filmu, nie wiemy ogólnie, jaka jest jego perspektywa, odbitka. Ale chodzi mi o to, czy w ogóle ci się to jakoś skleja, że on mógłby na podstawie tych zarzutów w ten sposób komentować Aniele, czy że to nie miało wpływu w ogóle? To jest trudne pytanie. Ja myślałem o tym. I ma punkty spójne ta narracja z tego Perseusza, ale to naprawdę musiałby być taki mastermind plan ze strony Wardęgi, żeby rzeczywiście Anasztek to zaplanował. Ale to zapytajmy z drugiej strony. Bo jeżeli on ma świadomość, że ma taką sprawę w sądzie, to chcąc zrobić dobre wrażenie, czy on nie powinien wręcz odwrotnie komentować takich spraw, to znaczy być mega empatyczny, czuły, wyrozumiały.

Od strony samego potencjalnego procesu powinien, bo tam chyba też padało na tym podcaście Gonciarza i Urzekotki, że sąd będzie zwracał uwagę, jak on się podchodzi do tej sprawy. Tak Gonciarz sugerował, czy ona, tak. Więc patrząc na to, to co mówisz, no tak powinno być. Pytanie, czy na tym etapie na przykład dla Wardęgi ważniejsze jest sprawa w sądzie, czy kontrola narracji. Bo to są dwie oddzielne rzeczy. Wiemy na przykład, jak wygląda w przypadku Dubiela. Dubiel, co z tego, że wygrał w sądzie? Nie wygrał narracji w żaden sposób. Super, wygrał w sądzie i każdy ma to gdzieś. Ja tu ani nie bronię Dubiela, nic nie mówię, po prostu daję jako przykład. Więc Wardęga w przypadku Dubiela przegrał. I co? Dalej ma swoją pozycję, jaką miał, świetnie sobie radzi, ma swoich fanów.

W sferze takich czysto dowodów i na pewnym etapie już zero-jedynkowych spraw, gdzie Gonciarz rozwija wątek i dochodzimy w końcu do jakichś wiadomości, screenów, opowieści czy rzeczy, które się kleją, a wchodzimy w taki właśnie świat dywagacji, że a może tak... Częściowo tak, ale w tej sprawie mamy też dowody. Jakby to się różni od sprawy Anieli tym, że są po prostu nagrania i są te osoby. Ja tylko nawiązuję do tego, jak na przykład Gonciarz zaczyna przypisywać intencje. A okej. Gdzie zaczyna wchodzić w taką narrację, gdzie on trochę jakby wie, dlaczego ktoś coś zrobił, ale w sumie to... No nie masz dowodu na to takiego jednoznacznego, który by ci zamknął mordę i powiedział... Nie, no ja się zgadzam. Ja się zgadzam, że są to dywagacje. Ja jak relacjonowałem tę sprawę w jakikolwiek sposób, to nie przedstawiałem tego, że Wardęga zrobił to na pewno dlatego, bo coś chciał ukryć.

Bo z jednej strony wiadomo, że pojawia się taki duży znak zapytania i myślę, że też widzowie Wardęgi chcieliby usłyszeć odpowiedzi na te zarzuty, ale z drugiej, tylko dokończę, mam wrażenie, że on tym zabrał paliwo Gonciarzowi. Częściowo tak. Częściowo tak, bo tu wiesz, to mogły być film za film, co drugi dzień moglibyśmy oglądać albo live za live. Więc z jednej strony tak, tu się zgadzam. Z drugiej strony jest to dziwne, że Sylwester jakby nie odpowiedział na szybko, bo On wiedział wcześniej niż inni. To nie jest tak, że on się dowiedział o tych zarzutach Sylwester w tym momencie, więc podejrzewam, że z jego stylem działalności musiał się jakoś przygotowywać, że to gdzieś wycieknie. Podejrzewam, że jakiś plan mógł mieć. Może nie spodziewał się, że to wyjdzie od Gonciarza. Może był przygotowany, że to wyjdzie od Boxdella, od kogokolwiek i był po prostu gotowy, że mam to do rozbrojenia po prostu od tak.

A to, że akurat od Gonciarza to wyszło, trochę to zaburzyło, to jest jedna z wersji możliwych. Druga wersja jest taka, że może czeka, żeby nie wchodzić po prostu z tłumaczeniem teraz na sucho, tylko na te czynności, które miały mieć miejsce w październiku, żeby po nich wrócić. Co było przed, co poszło dalej. Może to zmieni obraz tej sytuacji. Nie wiem. No ale na pewno, wiesz, tak jak wpadało kilka razy, że pojawiał się nawet kawałek jakiejś wypowiedzi, pisma z sądu w różnych sprawach, których Wardęga też by stroną raczej na bieżąco w miarę to komunikował. Nie zawsze na bieżąco. Nieraz zatrzymywał sobie coś dla siebie, żeby mocniej to wybrzmiało w określonym momencie. No ale jest to dla mnie dziwne. Ale powiem ci też o wstropu jego widzów, bo chciałem się tu odnieść trochę do takiej prywaty, że tak powiem. W momencie tego, co powiedział, że Sylwek powiedział, że tam wszystko jest między nami neutralnie i tak dalej, że wyjaśniliśmy.

No i jest ta część jego widowni, która nie bierze pod uwagę tylko, że padły te słowa, wyjaśniliśmy, tylko bierze cały obraz stworzony. Jest sytuacja, w której ja zajmuję się między innymi na X i w jednej z moich serii relacjonowaniem, co się dzieje w internecie. Czyli aferami influencerów również. Jest afera Wardęgi. Ja wrzucam post, że Gonciarz wrzucił, że Wardęga ma zarzuty. I ja dostaję spam wpisów, że jak ja w ogóle śmiem o tym podawać. Chwila, chwila, chyba właśnie to jest clue tego contentu, który podaję. A zostało mi zarzucane, że ja się mszczę na Wardędze. Za co się mszczę? Ale to, kurczę, ja mam wrażenie, że to w ogóle w obie strony działa przy tej aferze. To znaczy publikowanie jakichś wątków związanych z Gonciarzem, które podważają jego narrację przez jego publikę, masz dokładnie ten sam spam, nie?

Tak, dlatego ja też po prostu zrobiłem, zrepostowałem i napisałem, że został, coś tam poinformowali, że Sywesty Wardęga dostał zarzuty za boobsmana, nie? I nie napisałem, dobrze, że go wsadzili. Albo nie napisałem, że ojej, szkoda, że zrobili, podważam prokuraturę, w drugą stronę, nie? Jesteśmy na etapie takiej po prostu nawalanki między nimi i zbudowanie już po prostu takiego wrażenia, że ty nie możesz po prostu powiedzieć, że to się wydarzyło. Ty musisz powiedzieć, że albo dobrze, że się wydarzyło, albo źle, że się wydarzyło. Jak tego nie powiesz, to my sobie dopowiemy i już jedziemy stąd. A ja uważam, że to jest głupie, bo uważam, że szczególnie z perspektywy widza, że jak tak się ludzie chwilkę zastanowią, to co z tego masz, że na przykład stoisz w stu procentach po stronie Gonciarza albo w stu procentach po stronie Wardęgi? Możesz na przykład... Możesz mieć swoją opinię, ale możesz dwie rzeczy sprawdzać.

No tak, oczywiście. I możesz na przykład mieć wątpliwości co do sytuacji z Anielą i możesz równocześnie jebać Wardęgę za boobsmana. No i to się nie wyklucza. W sensie to nie jest tak, że ty kogoś zdradziłeś w ten sposób i... Tak. I tak samo. Ja mówiąc to wszystko teraz, co mówię, ja staram się jak przedstawić najbardziej obiektywnie. I przedstawiam informację, tak wygląda, ale obok mogę mieć też swoją opinię. Jeżeli to wyraźnie rozgraniczasz... Tak, te rzeczy rozgraniczam. I to, co komunikowałem w sprawie Wardęgi, moim zdaniem było to w 100% obiektywnie, nie dawałem swoich opinii. Opinię mam o niektórych konkretnych, pojedynczych wątkach, a nie o tym całym obrazie na przykład. I one właśnie na przykład padły, że to, co było najmocniejsze, moim zdaniem, w tym podcaście Gonciarza i Urze Kotki, to takie pojedyncze momenty, gdzie pokazali oni w montażu takie... Wywrotki trochę bym powiedział Wardęgi, o które on zazwyczaj się lubił czepiać ludzi.

Skorzystam z tego momentu, bo bym zapomniał, żeby sprostować jedną rzecz, którą powiedziałem na podcaście ostatnio. Powiedziałem o kanale szoterskim Wardęgi, że wygląda tak inaczej. Przepraszam za to, nie mam problemu, żeby się przyznać do błędu. To nie był jego kanał. To nie był jego kanał, przyznaję się do tego, więc w tym samym miejscu mogę to, mam nadzieję, że do przynajmniej części tej całej widowni to sprostować. To jest ważne. Teraz już Sylwester musi to uwzględnić w swoim materiale. Chyba, że zrobi pauzę w połowie mojej wypowiedzi, pomyśli co powiem i poleci tam. Oczywiście, żartuję Sylwestrze. Sylwestrze z przyszłości, który powiedział swój komentarz przed pauzą. Tak, no śmieszny moment był w ogóle, jak on rozmawiając ze mną na telefonie próbował zapauzować na chwilę odruchowo. Tak, ja mówię, kurwa, chciałem go zatrzymać. Tak, tak, tak. No to było zabawne, ja się zaśmiałam tam.

Ale wracając do tych najmocniejszych rzeczy moim zdaniem. Kiedy pokazane zostały dwa, dwa utknęły mi w pamięci przykłady. Pierwszy, kiedy Wardęga powiedział na streamie o Gonciarzu, że fagata to w ogóle pokazywała to na Gonciarzu i tak dalej. I Gonciarz mówi, że nigdy to nie miało miejsca. No i Sylwester po prostu też powiedział, a okej, to przepraszam, koniec. No ale to jest jakby, wiesz, Wardęga jak przyłapuje kogoś na pomyłce w researchu, wyrzuca to na pierwszy plan. On robi też takie rzeczy, bo jesteśmy ludźmi, tylko że Wardęga potrafi to zrobić z tego rolling joke na swoim streamie. Nie zawsze tak jest, ale zdarza się. I druga sytuacja, która została od Kopantruje z przeszłości, była z Danem Ferrerim, która też została wyciągnięta z programów swimowskich, że tatuś coś tam ogarnie, no i Dan powiedział, że skąd ty wiesz, kim jest mój tatuś? No i Warny powiedział, no nie wiem.

No to powiedział, że wydaje ci się, nie? Tylko że, no musimy tu pamiętać, że Wardęga ma moc swoją. Ma moc widowni, ma moc wpływu, więc jego słowa mają moc. Więc jak mówi, co mu się wydaje, to powinno być mocno podkreślone. Na tej zasadzie. Ja staram się to podkreślać, powiedzę, że nie zawsze zrobię, no bo to jest, wiesz, często gadamy w emocjach i tak dalej. No w szczególności, jak to przewiesz tutaj w podcastie. Dokładnie, więc to jest taka forma, ale no wygląda to w ten sposób, że jeżeli to jest materiał na przykład montowany, no to mamy już większą kontrolę nad tym. No i pytanie, czy też to nie jest też taki trochę z drugiej strony często ta forma live'owa pozwala na więcej, ale no... Nie, no na pewno pozwala. Ja się zgadzam, że pod tym względem to dużo takich możliwości daje, kiedy... Tylko wiesz, to też wymaga pewnego skilla, nie? Ale Wardęga go ma, on czuje ludzi... Znaczy, ja nie odbieram mu skilla też, na pewno, nie? No, ale tutaj zostało po prostu...

Ściągnęli mu materiał i taki paradoks w pewnym momencie był, że jedynym dostępnym materiałem Gonciarza z tego Perseusza było moje oglądanie tego, dlatego że ja znając już temat, miałem ocenzurowany materiał. Tak, a potem Rocka. Ja miałem ocenzurowany materiał i mój został, a jego ściągnęli. No bo ja nałożyłem cenzurę znając już tam doświadczenia, już omawiałem z 500 razy Boobsmana, wiedząc jak to działa. Natomiast, zobaczymy, też nie chcę przedłużać tego wątku, wiesz, Wardęgi, bo gdzieś tam rzeczywiście i sporo się o tym mówi w takim sensie, że rozważa się różne scenariusze, aczkolwiek no trzeba poczekać na to, co rzeczywiście Druid tutaj przygotuje i będziemy mogli się wtedy do tego odnieść. Jak padną informacje, że się drugi ty odniósł, oczywiście też to podam, bo tym się zajmuję, a było mi zarzucane. A co, jak WARDĘGA odpowie, to nie podasz? Podam. Koniec już tego wracania do tego tematu. W twoim interesie to też jest, żeby to podać, bo wiadomo, że taka praca, nie?

Bo ja właśnie tak do tego podchodzę. No, taka praca. Natomiast wspomnieliśmy tutaj też odnośnie Książula, który... No właśnie ta pizza przykryła cały wątek gdzieś tam Wardęgi i tych zarzutów prokuratorskich. Natomiast opinia publiczna skupiła się na aferze wokół Książula. Tutaj w bardzo takim telegraficznym skrócie wypuścił on pizzę. Pizza ta spotkała się z mieszanym odbiorem wizerunkowym. Jeżeli chodzi o ocenę smaku, ludzie raczej mieli nastawienie, że spoko, ale nic jakiegoś super szczególnego. Nie jest to zły produkt, ale też nie jakiś niesamowity. Natomiast no duży zgrzyt wizerunkowy odnośnie tego, że Książulo wszedł w gastronomię, że wrzucił taki produkt, że współpracuje z Żabką, choć próbował mówić, że nie współpracuje, no ale siłą rzeczy współpracuje. I no zgrzyt wizerunkowy po prostu powstał, który jego widownia no gdzieś tam punktowała i bardzo mocno dała o tym znać i w komentarzach i ogólnie w internecie ta informacja się rozeszła.

116:24 · Reakcje i konsekwencje 1

Mam nadzieję, że nie będę ofiarą kolejnych streamów. Nie no, śmieję się, taka jest szczęście. Ja trochę to tak hiperbolizuję, tak powiem szczerze. WARDĘGI nie ma, ale dobra, zastanów się nad potencjałem, gdzie możesz teraz trafić. Tak, KLEPSYDA może nagrać odpowiedź, więc będziesz w materiale. WARDĘGA może wrócić i cię zacytować, więc będziesz w materiale. FRIZ i WERSOW. FRIZ i WERSOW, u FRIZA możesz właśnie trafić zaraz na storkę, więc w sumie to też. Bo Karol Kół, tak to było kiedyś? Błoński chyba było. Karol Kół. No i oczywiście już pomijając wszystkie storki... Dios udaje, że ja już nie istnieję. A, Dios akurat cię na życiu... Chociaż ich ludzie zaczęli sobie czasem nową ksywkę mi nadawać. Chyba gdzieś musiało jakoś światło inaczej padać, bo dostałem ksywkę Rudy. Nie wiem dlaczego, ja nie mam rudych włosów. Okej, szukamy kontekstu, nie? Tak, ale pojawiło się kilka razy od nich pod rolkami, że dobra, Rudy znowu coś tam gada.

Pokazano wszystkie 23 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.