Mentionsy Mentionsy
Wysłuchanie
Wysłuchanie

Polski ubój religijny

13.03.2023 ·54 min 48 s · 19 rozdziałów · 1 sponsor

Według górali i uchwały sejmu Jan Paweł II to ciągle kryształowa postać. Jedni mówią: "Nie lękajcie się", inni: "Nie zesrajcie się". Czy na "biało czerwonym Marsie" dyskusja na argumenty jest możliwa? O nowym otwarciu dyskusji o pontyfikacie Jana Pawła II opowiadają Arturowi Ekke Overbek i profesor Arkadiusz Stempin.

23:22 · Kwestia wiarygodności źródeł 1

Więc to otoczenie, za które Jan Paweł II był osobiście odpowiedzialny, bo kreował je personalnie, ono na 100% miało świadomość, kim był Greer do momentu nominacji na arcybiskupa Wiednia. Kep, powiedz, czy po twojej książce ktoś się odezwał? Bo wiem, że Marcin mówił, że się odzywają do niego jakieś osoby. Czy masz jakieś informacje, że sprawa właśnie rządów czasu sprawowania funkcji metropolity krakowskiego będzie jeszcze badana, jeśli chodzi o Jana Pawła II? Chciałbym się najpierw jeszcze odnieść do sprawy Gruera, bo w książce dosyć mocno jakby Obszernie omawiam tę sprawę pod kątem właśnie księdza Sadusia, bo są jakby dwa pytania, które padają, gdy chodzi o nominację Groera.

26:12 · Reakcje na książkę i dalsze badania 3

Po pierwsze jest, skąd w ogóle Jan Paweł II znał tego jednak w sumie nieznanego micha z Dolnej Austrii. No i do tego, czy faktycznie, czy on wtedy, wtedy już mu przekazane informacje o tym, że mówi się o tym człowieku, że molestuje chłopców. A dlaczego w kontekście Sadusia? No właśnie dlatego, że Saduś, czyli ten ksiądz krakowski oskarżany o molestowanie Uczniów wysłanych przez Wojtyłę do Austrii był proboszczem niedaleko Maria Rogendorff, czyli to sanktuarium Maryjne pod rządami Groera.

I tam na miejscu wiele ludzi mi potwierdziło, że Groer i Sadusz dobrze się znali, bardzo dobrze się znali. Poza tym to, że wtedy już, zanim w ogóle dostał nominację na kardynała, na arcybiskupa Wiednia, tam już wiadomo było, tam przynajmniej te historie już krążyły, że on molestuje chłopców. To słyszałem też po prostu z pierwszej ręki, że ktoś mi powiedział, ale ta historia tu już krążyła. Poza tym, no oczywiście tutaj ja myślę, że Saduś tutaj jest częściową odpowiedzią, przynajmniej jest kawałkiem puzzli, gdy chodzi o pytanie, skąd Jan Paweł II wyciągnął tego nieznanego Groera, jak taki królik z kopeluszem.

Bo ktoś tam na miejscu, kto bardzo dobrze znał Sadusia, właśnie zwrócił mi uwagę na to, że Saduś wyjechał do Jana Pawła II i normalnie zawsze jak jeździł do Rzymu, to zawsze brał ludzi ze sobą, żeby przedstawiać papieżowi na prywatnych audiencjach, a tym razem mówił on jechał sam. I to dokładnie w momencie, kiedy to nazwisko Groera musiało się pojawić na krótkiej liście kandydatów. Także to jest bardzo mocna wskazówka, że Saduś tam, jak on to określił, oddał swój głos. Ale jest jeszcze coś. Myślę, że jeżeli wiedziano w otoczeniu Jana Pawła II, albo jeżeli w ogóle ta informacja jednak dotarła do niego,

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.