Praca Managera na Ściance Wspinaczkowej
Rozmowa z Pawłem Żukiem o pracy managera na boulderowni Crux, organizacji event i zawodów, a także o kulisach Wielkie Ligi Boulderowej (kiedyś Warszawskiej Ligi Boulderowej).
Czyli powiedzmy jesteś takim prelegentem organizatora, tak? Coś w tym rodzaju. Żeby nie używać tego samego słowa, że jestem ogarniaczem, to kiedyś to Grzesiek Karolak i Asia na streamie powiedzieli, że ja to spajam. Myślę, że jestem spajaczem. Dobra. Niemniej, zanim przejdziemy do tematu WLB, bo tutaj też myślę, że będzie kilka ciekawych tematów, które można poruszyć. Chciałbym trochę poruszyć temat ciebie, bo to dla mnie zawsze jest ciekawe, jak te dużo osób się przewija nad ścianę. Właścicieli, rootseterów, nawet osób pracujących na recepcji. Każdy ma jakąś Ciekawą historię, ma jakieś ciekawe podejście związane ze wspinaniem z reguły, więc teraz trochę w tą stronę pójdziemy.
No i też musimy troszeczkę je rozrzucić, prawda? Nie możemy na przykład zrobić tak, że złotych biletów będzie 30. I to przeważnie z tych kilka ostatnich bulderów. No ale one muszą być na odpowiednim poziomie. Na przykład 5 ostatnich boulderów muszą być odpowiednio trudnych, żeby właśnie te złote bilety sobie wyłonić. Powiedz mi, w tym roku było 35 boulderów, dobrze pamiętam? 35. I to, co jest ciekawe, bo o tym trochę rozmawialiśmy z Asią Oleksiuk w kontekście właśnie wspinania kobiet i rootsettingu kobiet. Jasne. W jaki sposób właśnie rozwiązujecie tą różnicę tak naprawdę głównie parametrów, jeśli chodzi o kobiety i mężczyzn? Czy to jest rzeczywiście tak jak Asia mówiła, że z reguły się na przykład zakłada, że te ostatnie pięć bulderów jest po prostu bardziej parametrycznych, czy raczej staramy się, żeby wszystko było dla każdego?
Myślę, że to jest zupełnie kierunek, w którym można spokojnie iść. Pamiętam, że wtedy Andrzej ściągnął kogoś z Poznania i na pewno była od nich dziewczyna też z Krakowa. To jest na pewno coś, co ja wiem, że gdybym powiedzmy w tej chwili miał kierować jakimś właśnie kręceniem na bulderowni, to bardzo chciałbym mieć jakąś taką przynajmniej jedną, dwie choćby testerki, nawet nie rootseterki, ale testerki, żeby zawsze te buldery sprawdzić, bo jednak Są różnice, różnice w budowie ciała, w mocnych, słabych stronach i to się sprawdza. I według mnie, to mówię, już z Asią o tym rozmawialiśmy, że trochę brakuje takich właśnie zachęty dla tych dziewczyn, żeby wejść w ten świat root settingu. A to tak trochę powiedzmy rzut w twoją stronę, no bo ty masz możliwość zorganizowania czegoś na Cruxie, żeby właśnie trochę
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Rozmowa z Pawłem Żukiem o pracy managera na boulderowni Crux, organizacji event i zawodów, a także o kulisach Wielkie Ligi Boulderowej (kiedyś Warszawskiej Ligi Boulderowej).