#9 Gdy jemy, jakie głody karmimy? Rozmowa z Agą Kozak
Czy jesteśmy tym, co jemy? A może tym, jak jemy? W najnowszym odcinku rozmawiam z Agą Kozak – dziennikarką, coachką i edukatorką – o jedzeniu jako języku kultury, emocji i codzienności. W tym odcinku zastanawiamy się nad tym: Dlaczego tak chętnie pokazujemy posiłki w social mediach? Co może zdradzić o nas zawartość lodówki? Czy jedzenie stało się nową formą zmysłowości i obiektem pożądania? Jak kuchnia odzwierciedla przemiany społeczne, polityczne i kulturowe? Zapraszamy do słuchania i wspólnego odkrywania, co naprawdę mówi o nas jedzenie. Uwaga: Może okazać się, że w trakcie słuchania będziesz potrzebować dodatkowej przekąski. Jeśli lubisz takie rozmowy – postaw mi kawę: https://buycoffee.to/wokol-pytan. Nie przegap kolejnych odcinków i zapisz się do newslettera.
Albo to świadczy o pewnego rodzaju dostępności albo trendzie, nie? Ale tak, myślę sobie, że po pierwsze świadczy to o tym, jak wygląda przyroda dookoła nas, prawda? Jakby to, co możemy zebrać, nie? Jakby ta sezonowość gdzieś tam w kuchni się w jakiś sposób, coraz mniej, ale jednak odbija. No właśnie, czy ta sezonowość nam coś robi? Bo to pewnie w trendach można by zobaczyć. Wiesz co, ja myślę, że ta sezonowość odbija się na dwa sposoby. Pierwszy sposób to jest taki, że to jest taka mądrość świata, że jak coś jest świeże, to to wtedy jesz, a jak nie, to to przetwarzasz i jesz to przetworzone w innym czasie.
Names mentioned in English. Wielkim straszakiem był tłuszcz. Nie wiem, czy pamiętasz, ile masz lat, nie mam pojęcia, ale w latach 80-tych, 90-tych faktycznie amerykańskie korporacje... wszystko było low fat, wszystko było o niskim tłuszczu, za to bogate było w... jakby w cukier nikogo nie obchodził. Taka była akurat doktryna. Ekonomiczna. Trzeba było coś sprzedać, a czegoś poświęcić. Poświęcono właśnie tłuszcz, robiąc też oczywiście odpowiednie produkty odtłuszczone.
Współpraca z Agą Kozak. Upodobanie czy jakieś takie przywiązanie, to właśnie mimo wszystko teraz powiem, przywiązanie do tradycji widzianej jako samemu robienie sobie różnego rodzaju posiłków z ludźmi. Wiesz, te wszystkie legendy o dzieciach, które nie wiedzą, jak krowa wygląda, czy skórę bez mleka. Jakby rozumiem, że to są miejskie mity, natomiast to trochę coraz bardziej przypomina rzeczywistość i tę dostępność wszystkiego dookoła nas.
Co możemy zrobić na początku? Bo w zasadzie jeśli idziemy w takim kierunku, że dostępność wszystkiego na wyciągnięcie ręki powoduje, że ta żywność się robi takim tik tokiem, to teraz jak tutaj włączyć zdrowy rozsądek? To jest w ogóle trudne, bo jak coś jest dostępne, to nam się wydaje, że to w ogóle jest spoko, że to w ogóle jest. Nikt z nas się nie zastanawia, że jeśli mam taką dostępność produktów, które zostały gdzieś na przykład wyprodukowane, to ja dokładam swoje trzy grosze kupując to na przykład na pochybale planecie, no bo przecież to strasznie daleko podróżuje.
Albo ciepłe jedzenie. Czy ja jem ciepło? Ayurveda by powiedziała, że w ogóle zimny posiłek Ayurveda, czyli indyjska nauka o tym, co dla człowieka dobre i co ma wybierać, czy chińska. Więc ona by powiedziała, że po prostu jedzenie, które jest zimne, to nam nie dostarcza, wiesz, jakby składników i robi nam wręczne. A my jesteśmy teraz w takiej kulturze jedzenia takiego zimnego, nie? Więc czy jemy również te surowe warzywa, jemy to zimą, Jak to w ogóle jest? Że może się nie da, bo jest zimno. No właśnie, ale ludzie nie zastanawiamy się nad tym, rzucamy, wiesz, co możemy. I teraz ja bym, wiesz, zobaczyłabym, co można by było zrobić z takich małych przesunięć.
Dosłownie maluteńkie rzeczy. Oczywiście, jak ktoś chce robić rewolucję, zapraszam, ale z takich, wiesz, Może sobie, wiesz, kaszy ugotuję, nie? Albo... Albo marchwi, albo... Markwianka mi przychodzi na myśl, chociaż to była zawsze zupa na jakieś zatrucie pokarmowe w naszej rodzinie. Ale ta marchwianka zawsze była taka pyszna. A może w ogóle, czy ja sobie gotuję, albo czy daję sobie jeść, nie? I teraz tutaj, w zależności od tego, w jakim jesteśmy wieku, jaki mamy gender, nie? Jakie mamy przyzwyczajenia. To też będzie interesujące, nie? Czyli to trochę brzmi, że umiejętność gotowania albo przyrządzania jedzenia to trochę jest w kategorii życiowa umiejętność, że bardzo ważna umiejętność życiowa w zasadzie na równi z krytycznym myśleniem.
Wiesz co? To jest interesujące bardzo, co powiedziałaś, bo to też to krytyczne myślenie w tym jedzeniu jest bardzo ważne. Ale wiesz, tak sobie pomyślałam, że i tego nauczyła mnie Katia Roman-Trzaska i Krzysiek Łapanowski. Oni robili takie szkoły różnego rodzaju dla dzieciaków albo po prostu szkół, albo robili dla dzieci, to Katia Roman-Trzaska robiła taką akademię dla dzieciaków z domów dziecka. W sytuacjach bardzo nieprzyjemnych życiowych, bo okazywało się, że dzieciaki mają 18 lat, dostają pierwsze mieszkanie albo gdzieś idą w świat, muszą i one po prostu nie umieją sobie ugotować jajka, bo w zakładzie zawsze było.
Tak, włożyć do gorącej, do zimnej, ile coś tam. No i ona popatrzyła na mnie i powiedziała, ja naprawdę... I ja się tak śmiałam, że nie mam tego w odruchu, ale w odruchu mam dużo jakby innych rzeczy, że wiem właśnie jak się zachowują różnego rodzaju składniki pomieszane ze sobą, że wiem jak ubić pianę z białek, że wiem co jak emulguje, czego nie robimy, w którą stronę mieszamy. No i to są rzeczy, których uczy się na błędach towarzysząc komuś. I to dla mnie jest też ogromna wartość, bo to jest o bliskości, o rodzinności, o takim togetherness, o wspólnocie, o przekazywaniu wiedzy.
Powinny zostać pewnego rodzaju regulacje wpisane, bez lobbystów na tę czy na tą, czy bez zbytniej ortoreksji. Natomiast dla mnie, jak patrzę, nawet dzisiaj oglądałam jakiś jadłospis dziecka z przedszkola i miałam takie, że tak, moja bratowa miała, co to jest kanapka, mleczna kanapka z bananem, nie? Jakby, kto wie, co to jest mleczna kanapka z bananem? No nie wiem, Adam Małysz spotykał po prostu taki produkt z chłodziarki, który ja lubię jeść właśnie na pocieszenie. Nie wiem, wiesz, jeżeli nie jesteśmy w stanie dojść do tego, co jest dla dzieciaka, wiesz, jaka jest zdrowa dieta w stołówce, od czego zaczynał też, wiesz, i Jamie Oliver, nie wiem, robił rewolucję, i w Skandynawii Trina Hahnemann robi rewolucję.
My tak bardzo mamy dużo deficytów i tak bardzo chcemy się świata nażreć, żeby było łatwo, a że po prostu ulegniemy każdej pokusie. I naprawdę proszę też się nie pałować, bo jak ja to mówię, to mówię o sobie, mówię o nas. Myśmy naprawdę nie mieli, więc teraz chcemy po prostu to Nadrobić, zobaczenie też tego, że nadrabiamy zamiast brać, jest też jakimś takim rodzajem psychologicznego złota. Czy ja na pewno muszę? Czy to będzie dla mnie dobre? To jest też takie pytanie, które ja sobie często zadaję, patrząc na te Kolejny odcinek.
To jak rozmawiać w zasadzie o tym jedzeniu? Od czego zacząć w ogóle tą rozmowę? No w ogóle rozmawiać. Wiesz co, to jak słychać też w naszej rozmowie, to to może być Po prostu o tak wielu różnych tematach, w sensie jedzenie jest o tak wielu różnych innych tematach. I czy chodzi Ci o składniki odżywcze, czy chodzi Ci o wartość kaloryczną, bo ja teraz przecież wszyscy, obsesja białka, jakby wiadomo. Czy chodzi Ci o poczucie więzi? Czy przypominanie sobie, jak to babcia robiła? Czy sprawdzanie, jaka jest Twoja własna tożsamość? Jak daną zupę, czy dany gatunek grzyba nazywa się w Twojej okolicy?
Co robi się na Wigilię, czy tam w inny dzień? Czy jemy mięso, czy nie? Czy jesteśmy autoreksyjni, czy nie? Czy kochamy ziemniaki, czy nie? To jest po prostu paleta rzeczy. Myślę, że kluczem tutaj jest jedna z tych rzeczy, które trzymają nas wszystkich nadal przy życiu i które mogą być wskazówką na nowe czasy i które też zapobiegają W tej pladze również samotność, czyli ciekawość. Jeśli zobaczymy, jaka to jest ogromna ilość historii tematów schowanych pod takim szydem z napisem jedzenie i zaczniemy po prostu się sobą zaciekawiać, samymi, innymi i tym tematem, to po prostu doprowadzi to do czegoś dobrego.
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Czy jesteśmy tym, co jemy? A może tym, jak jemy? W najnowszym odcinku rozmawiam z Agą Kozak – dziennikarką, coachką i edukatorką – o jedzeniu jako języku kultury, emocji i codzienności. W tym odcinku zastanawiamy się nad tym: Dlaczego tak chętnie pokazujemy posiłki w social mediach? Co może zdradzić o nas zawartość lodówki? Czy jedzenie stało się nową formą zmysłowości i obiektem pożądania? Jak kuchnia odzwierciedla przemiany społeczne, polityczne i kulturowe? Zapraszamy do słuchania i wspólnego odkrywania, co naprawdę mówi o nas jedzenie.
Uwaga: Może okazać się, że w trakcie słuchania będziesz potrzebować dodatkowej przekąski. Jeśli lubisz takie rozmowy – postaw mi kawę: https://buycoffee.to/wokol-pytan.
Nie przegap kolejnych odcinków i zapisz się do newslettera.