Mentionsy Mentionsy
Warszawa w optyce
Warszawa w optyce

Od kiedy pachnie Saska Kępa?

12.06.2026 ·27 min 5 s · 9 rozdziałów

Od kiedy pachnie Saska Kępa? Saska Kępa to przez lata tereny parkowe i rekreacyjne, ale tak naprawdę zalewowe, położone w niecce. Dopiero stopniowe osuszanie tych terenów sprawiło, że bagna i podtopienia były coraz rzadsze a bliskość z Warszawą była naturalnym kierunkiem ekspansji miasta. Długo jednak brakowało mostu i dopiero budowa mostu trzeciego, czyli Poniatowskiego, była prawdziwym game changerem nie tylko dla Saskiej Kępy ale i dalej położonego Grochowa. W audycji Warszawa w optyce prowadzący Adam Tecław z gościem Kubą Jastrzębskim opowiada o historii tej wyjątkowej dzielnicy, wystawie światowej której plany pokrzyżowala wojna a także o niedokończonym projekcie wielkiego lotniska czy... kolejce linowej przez Wisłę. Zapraszamy!

16:20 · Stadion Dziesięciolecia i jego wpływ 1

Taka dzielnica domów, domków, wilii wolnostojących i tam bardzo znane nazwiska architektów się pojawiają. Znajdziecie Państwo oczywiście opisy w książce Kuby. Po wojnie parę takich inwestycji sprawiło, że ta Saska Kępa trochę zaczęła gubić swój taki, bym powiedział, kameralny, urokliwy wymiar. Jak oceniasz ten pomysł, bramę do Saskiej Kępy autorstwa Lejkama, to znaczy rondo Waszyngtona, które zostało takim pierścieniem obudowane z tym punktowcem? To jest trochę przełamanie tej koncepcji parterowej niskiej zabudowy Saskiej Kępy. Powiedziałbym, że nie do końca uważam, że to jest jakoś przełamanie. Oczywiście mamy punktowiec, czyli ten dawny szklany wieżowiec, wielki akcent architektoniczny, ale jednocześnie... Miał zegar kiedyś?

20:54 · Architektura i projekty 1

Najpierw tam miał stanąć właśnie tak zwany dom plastyka, tam gdzie dzisiaj jest ten jeden z tych okrąglaków zbudowany dla spółdzielni pracowników Ministerstwa Kultury. Tam miał być dom plastyka, który miał być takim Punktem trochę wystawowym, miały być pracownie architektoniczne, artystyczne, ale i to był bardzo socjalistyczny projekt. Lejkam go naprawdę tak w duchu socjalizmu. No taki w ogóle nie mieszkalny, a taki usługowo, kulturowo. Tak i to miały być pracownie, no tak. Zrozumiałe, ale właśnie na etapie już Od powiedzmy murów parteru czy pierwszego piętra socjalizm się skończył i o ile wiele projektów albo dokańczano, jak Pałac Kultury na przykład, albo po prostu pozbawiano zdobień, jak wiele bloków, które na tych rysunkach architektów, one tam mają

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.