Mentionsy Mentionsy
Warszawa mówi
Warszawa mówi

Jak zrobić Dubaj w Warszawie. Rozmowa z Marią Sadowską.

05.05.2024 ·55 min 57 s · 5 rozdziałów

Warszawa to miasto różnorodne, eklektyczne. Czy kamera je lubi? Jakie triki scenograficzne można wykorzystać, żeby zamienić nasze miasto w inną europejską lub amerykańską metropolię? O jakich magicznych zakamarkach Warszawy mieszkańcy nie mają pojęcia? O swoich doświadczeniach, marzeniach i wyobrażeniach – nie tylko filmowych – opowie gościni dzisiejszego odcinka - Maria Sadowska. Piosenkarka, kompozytorka, producentka, reżyserka - jednym słowem: artystka, którą z Warszawą łączy wyjątkowa więź. A na końcu odcinka zaskakująca – nawet dla samego prowadzącego rozmowę Kamila Dąbrowy -niespodzianka! Z rozmowy dowiemy się również: W jaki sposób Sadowska kręciła dubajskie sceny “Dziewczyn z Dubaju” w Warszawie Czy kamera lubi Warszawę Czy Warszawa może stać się Toronto dla filmowców Dlaczego reżyserka marzy o wyprodukowaniu gry komputerowej o Warszawie Jak filmowcy wykorzystują AI Jakie wyzwania stoją przed produkcjami filmowymi realizowanymi w stolicy Jakie warszawskie tematy filmowe „leżą na ulicy”

0:07 · Rola Warszawy w filmach 1

Albo Dubaj właśnie. Dubaj też można zrobić w Warszawie, jak się okazuje. Więc ja kocham Warszawę za tą różnorodność, czyli to co jakby wiele ludzi mówi jako wadę Warszawy, że ona jest taka niejednorodna, prawda, że nie jest Kraków, które ma jedno centrum i tak dalej, że Warszawa jest taka rozstrzelona, że tu są jakieś ośrodki, tam trzeba wiedzieć gdzie pojechać, trzeba wiedzieć co zrobić. Mamy też piękne Stare Miasto. Ja bardzo lubię nasze Stare Miasto. Mimo, że ono jest taką dekoracją filmową. Nie jest za duże. Niektórzy mówią, że jest to najmłodsze Stare Miasto w Europie. To jest Stare Miasto, które zostało odbudowane w 45 roku. Tak, ale nie zmienia to faktu, że jest naprawdę ładne i ma super klimat. Więc po prostu dla filmowca właśnie to jest wielką zaletą, bo my możemy tutaj wyczarować nie jeżdżąc nigdzie daleko.

2:13 · Fotogeniczność Warszawy 1

Często właśnie jak rozmawiam ze scenografem, zresztą moim ulubionym scenografem jest Wojtek Żogała. Z nim zrobiłam dwa moje najważniejsze filmy, czyli Sztukę Kochania i właśnie Dziewczyny z Dubaju. Często o tym rozmawiamy, że jakby to tło jest też bohaterem, ono musi żyć, ono musi mieć charakter. Dobieramy też tło często do bohatera. I można powiedzieć, że właśnie fotogeniczność to nie znaczy ta pocztówkowość, to nie znaczy właśnie piękny zachód słońca na tle placu zamkowego, prawda? Tylko to może być blokowisko, prawda? Na Ursynowie, czy na Bemowie, na Grochowie. Odpowiednio sfotografowane, wiesz. Też nie musi być wcale piękne przy Dniu Kobiet, który jest filmem społecznym.

4:49 · Kręcenie w Warszawie 9

Ale co ciekawe dopiero niedawno odkryłam ten niesamowity rezerwat przyrody, który jest po drugiej stronie Wisły. To znaczy wiedziałam, że on tam jest, ale jakoś nigdy nie dotarłam tam aż dalej. Tak znamy Dziki Brzeg Wisły. Tak, Dziki Brzeg Wisły. To jest naprawdę coś niesamowitego, że w centrum miasta mamy po prostu No prawdziwy kawałek przyrody zachowany i to nie taki na 5 minut spateru, tylko taki na 20 kilometrów jechania rowerem. To jest naprawdę coś fantastycznego. Tego jeszcze nie sfilmowałam i bym chciała jeszcze tam coś na pewno umieścić więcej, bo już te plaże nadwiślańskie umieściłam w swoich filmach. Marysiu, wróćmy jeszcze do Dubaju, bo chciałbym Cię zapytać, jak to jest, że Dubaj można również nakręcić w Warszawie?

Wracamy do Twojego filmu oczywiście, Dziewczyny z Dubaju. No to jest oczywiście magia kina. My żeśmy bardzo wiele nakręcili w Warszawie, ze względu na to, że kręciliśmy ten film w covidzie. Początkowo były plany, żeby jechać do Dubaju. Ale było to niemożliwe. Było to po prostu niemożliwe. Baliśmy się też trochę, no bo nie jest to film zbyt pochlebny dla ludzi, którzy tam mieszkają. Są to ludzie dosyć niebezpieczni, a jest to oparta historia na prawdziwych ludziach. Na podstawie książki, którą napisał, reporterskiej książki. Przede wszystkim ci książęta, o których my opowiadamy, to była prawdziwa rodzina królewska i oni rzeczywiście Tam są, w sumie nie wiem, czy obejrzeli ten film, czy nie, bardzo jestem ciekawa. Ale w każdym razie, no było to trochę ryzykowne, a przede wszystkim był covid, a potem przyszedł covid i generalnie się okazało, że i tak nie możemy nigdzie jechać, więc trzeba było coś wykombinować.

Kto wymyślił ten Dubaj właśnie w Warszawie? No tutaj Wojtek Żogała naprawdę, bo to jest jakby scenograf oraz jego ekipa, która poszukuje miejsc, tak zwana ekipa od lokacji. To są naprawdę bardzo ciekawi ludzie, którzy jeżdżą po Warszawie, szukają, znają różne niesamowite miejsca. Kręcą, kręcą na pewno, cały czas kręcą. No robią zdjęcia, żeby nam to pokazywać i później my oglądamy i jeździmy w różne miejsca. To jest super, bo ja naprawdę przy filmach, robiąc filmy, poznałam takie zakątki Warszawy, które mi się nie śniły. Bardzo lubię jeździć na tak zwane dokumentacje, odkrywania miejsc, odkrywania mieszkań, bo nieraz też jeździmy po mieszkaniach różnych ludzi na przykład, czy po domach różnych ludzi. Jeżeli chodzi o Dubaj, no to Wojtek tutaj Pamiętasz taką scenę, przepraszam, w Dniu Świra chyba?

Albo w jakimś innym filmie Koterskiego, nie? To było chyba w innym filmie Koterskiego, w którym główny bohater jedzie z drugim reżyserem i szukają lasu. Tak, no to jest słynna scena. Scena o lokacjach właściwie. Tak, że jechali trzy godziny. A to miał być Las Krzyży. No tak, tak, oczywiście, to jest właśnie typowa, bardzo zabawna historia, typowa historia o polskim filmie, ale nie, no teraz tak nie jest, teraz jest mnóstwo świetnych profesjonalistów, którzy naprawdę wynajdują, no niezwykle ich pasją jest właśnie poszukiwanie jakichś niezwykłych miejsc, ciekawych, I ja dzięki temu zwiedziłam Warszawę w bardzo ciekawy sposób. Otóż część Dubaju na przykład kręciliśmy na krakowskim przedmieściu. Nie wiem konkretnie, nie mogę dokładnie zdradzać tych adresów, ale tam się schodzi po schodkach i tam jest taki stary, jeszcze z lat chyba dwudziestych, niesamowite pomieszczenie wyłożone marmurami.

Jest basen tam, łaźnie, to są stare łaźnie po prostu. Nieprawdopodobne miejsce. Scena otwierająca właśnie częściowo w Dziewczynach z Dubaju właśnie tam się dzieje. Niesamowite miejsce. Kiedy kręciliśmy tam, to było jakoś w lipcu, bo też było bardzo gorąco. Były ogromne ulewy wtedy i pamiętam, że ulewa była do tego stopnia, że zaczęło się po tych schodach zlewać woda na dół i mieliśmy wodę po kostki, musieliśmy aż przerwać zdjęcia. Takim strumieniem płynęło. Takim strumieniem, mieliśmy rzekę po prostu, rzekę tam. Ale miejsce niesamowite. No i Wojtek Żogała jakby wyczarował to wszystko również dzięki temu, że okazuje się, że jeden z producentów mebli właśnie dla Dubaju to jest Polak.

I ja właściwie w ogóle nie żałowałam, że my do tego Dubaju nie pojechaliśmy w związku z tym. Najzabawniejszą historią jest chyba historia z lotniska, ponieważ lotnisko zrobiliśmy w jednym z warszawskich banków, który też miał sporo marmuru i był połączeniem nowoczesności. Również tam były takie ogrody za szklanymi ścianami. Gdzie my, scenografia po prostu dodała rośliny właściwe takie dla tamtego klimatu. Też to jest ta jedna z tych otwierających scen, kiedy ci szejkowie siedzą z pumą i dziewczyny za tą szybą tak się przechadzają. Mieliśmy tylko taki problem, że tego dnia akurat też znowu lał deszcz. A powinniśmy mieć słońce i tam niestety nie było dachu i lał deszcz prosto na te biedne dziewczyny, na ten nasz ogród dubajski.

Więc w postprodukcji zamieniliśmy to na takie wodospady, które z tyłu lecą. Bo w Dubaju raczej tak nie pada. No ale właśnie wszystko można zrobić światłem, prawda? Zrobiliśmy sztuczne słońce, wodospady w tle i to wszystko było właśnie kręcone w takim jednym z banków. I co ciekawe, my żeśmy z Dodą nakręciły sobie taką scenkę, że wychodzimy niby przez bramki na lotnisku. Doda to chyba umieściła na swoim Instagramie i wszyscy byli przekonani, że jesteśmy naprawdę w Dubaju przez kilka dni. I to było bardzo zabawne, że udało nam się tak rzeczywiście to zrobić, że wyglądało to bardzo autentycznie. I potem ktoś się dziwił, w ogóle nawet, że spotkał mnie na ulicy w Warszawie, bo był przekonany, że ja jestem w Dubaju.

To jest pierwsze pytanie, a drugie jest właściwie trochę pochodne. Jakimi jeszcze innymi, twoim zdaniem, musisz puścić wodze fantazji? Miejscami na świecie może być Warszawa w filmach czy w serialach? To jest takie bardzo ciekawe pytanie. Jak zrobić Warszawę będąc w innym mieście, tak? Tak, to znaczy, że kręcisz zdjęcia na przykład, no pewnie Berlin byłoby łatwo zrobić, ale może jakieś takie bardziej egzotyczne miejsce. Znaczy, żeby z Warszawy zrobić inne miasto? Tak, tak, z Warszawy inne miasto. A, z Warszawy inne miasto. No widzisz, ja już to raz zrobiłam, tak. Ale, no nie tylko Dubaj, przepraszam, zrobiliśmy też na przykład ulicę we Francji w Cannes. No tak. I hotel w Cannes, ponieważ akurat tego nie mogliśmy w samym Cannes nakreślić.

I naprawdę to się fantastycznie zgrało i nie było w ogóle różnicy. Praktycznie w tej ulicy. Czyli magia kina, krótko mówiąc. Magia kina, wyobraźnia. No mi się wydaje, że w Warszawie można wiele zrobić. Zdolności operatorskie, scenograficzne. Śmieję się, że nawet można by ten Nowy Jork zrobić, dzięki tym wieżowcom, dzięki tej nowoczesnej Warszawie. Zresztą właśnie jak przyjechali do mnie włoscy aktorzy, którzy grali zarówno właśnie w Pokusie, jak i w Dziewczynach z Dubaju. To pamiętam, że oni byli mega zaskoczeni, ponieważ mieszkali tam na Grzybowskiej, w tym hotelu. Cholera, nie pamiętam w którym. No ale tam jest ten taki duży hotel na Grzybowskiej. I oni byli bardzo zaskoczeni, bo się spodziewali pewnie zupełnie czegoś innego.

27:34 · Hal zdjęcia w Warszawie 2

Oczywiście wyszłaś z takiego kina, no bo takim filmem był Dzień Kobiet, no wtedy zostałaś okrzyknięta. Można powiedzieć taką naczelną feministką polskiego kina, czy przedstawicielką kina feministycznego. Bardzo szybko to porzuciłaś, prawda? No nie, ja bym tak nie powiedziała, bo wszystkie moje filmy są o kobietach i ja nadal opowiadam o kobietach i wyłącznie o problemach kobiet w każdym filmie. Ale z jakiegoś powodu już teraz się nie mówi, że to jest kino feministyczne, prawda? Że trudno, przynajmniej mówię tutaj o krytykach i o tym, co czytam w recenzjach, bo ja nie wiem, czy Dziewczyny z Dubaju to jest film feministyczny. To jest film, który opisuje pewnego rodzaju... Ja uważam, że tak. To jest pewnej emancypacji? Tak. Uważam, że to jest o emancypacji i uważam, że jeżeli oglądamy filmy o gangsterach i to jest w porządku i nikt nie mówi, że film o gangsterach to jest film poniżający facetów.

Łazienki, łazienki. Może wystarczy Teatr Narodowy, dobrze? No to dodaj do łazienek. No do łazienek też chciałam strasznie coś nakręcić w łazienkach i jeszcze mi się nie udało, ale łazienki mi się strasznie kojarzą z czasem, kiedy byłam w szkole muzycznej i po każdym egzaminie zdanym, bo w szkole muzycznej masz co pół roku łazienki, chodziłam z moją mamą do łazienek na kawę i to był taki nasz rytuał. Kocham łazienki. Kolejne pytanie. Teatr Narodowy czy Stadion Narodowy? No, trudno. No niby powinnam powiedzieć, że teatr. Ale ja lubię też ten stadion. On jest bardzo... I tam też kręciłam. A propos, na stadionie kręciliśmy też otwarcie filmu Dziewczyny z Dubaju. Wizualnie dla mnie ciekawy jest stadion filmowo.

Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.