Jak zrobić Dubaj w Warszawie. Rozmowa z Marią Sadowską.
Warszawa to miasto różnorodne, eklektyczne. Czy kamera je lubi? Jakie triki scenograficzne można wykorzystać, żeby zamienić nasze miasto w inną europejską lub amerykańską metropolię? O jakich magicznych zakamarkach Warszawy mieszkańcy nie mają pojęcia? O swoich doświadczeniach, marzeniach i wyobrażeniach – nie tylko filmowych – opowie gościni dzisiejszego odcinka - Maria Sadowska. Piosenkarka, kompozytorka, producentka, reżyserka - jednym słowem: artystka, którą z Warszawą łączy wyjątkowa więź. A na końcu odcinka zaskakująca – nawet dla samego prowadzącego rozmowę Kamila Dąbrowy -niespodzianka! Z rozmowy dowiemy się również: W jaki sposób Sadowska kręciła dubajskie sceny “Dziewczyn z Dubaju” w Warszawie Czy kamera lubi Warszawę Czy Warszawa może stać się Toronto dla filmowców Dlaczego reżyserka marzy o wyprodukowaniu gry komputerowej o Warszawie Jak filmowcy wykorzystują AI Jakie wyzwania stoją przed produkcjami filmowymi realizowanymi w stolicy Jakie warszawskie tematy filmowe „leżą na ulicy”
Jaką rolę gra Warszawa we współczesnych filmach? W przeszłości była nie tylko sceną, ale wręcz bohaterką takich seriali jak 40-latek czy Alternatywy 4. Jakie współczesne warszawskie historie są warte filmów i seriali? Jakie scenografie są najlepsze? Słoneczny deptak na krakowskim Przedmieściu czy deszczowy protest parasolek na Placu Zamkowym? Jest ze mną reżyserka i piosenkarka, kobieta orkiestra Maria Sadowska. Marysiu, witam cię bardzo serdecznie i od razu zapytam, czy Warszawa jest fotogeniczna? Ja kocham Warszawę. Jestem urodzoną warszawianką, zawsze bronię Warszawę całym sercem i powiem ci, że uważam Warszawę za bardzo fotogeniczne miasto. Dlaczego? Dlatego, że jest różnorodna.
Mój również świetny operator, Twoim debiutem przypomnijmy. To był mój debiut. To on zawsze mi mówił, Maria, ty chcesz za ładnie to ustawić, ten kadr. On mówi, a ty, to nie ma być ładnie, to ma być prawdziwie. I myślę, że dokładnie właśnie dzięki niemu ten film ma tą autentyczność, bo on pilnował, żeby ta fotogeniczność nie była zbyt fotogeniczna. I kręciliśmy też sporo zdjęć w Warszawie, sporo zdjęć pod Warszawą. Czyli Warszawa jest prawdziwym miastem, jak rozumiem. Takim miastem, które daje prawdę i daje filmowcowi poczucie, że może tę prawdę opowiedzieć i zbudować w naturalnych warszawskich scenografiach. Bardzo organicznym miastem jest. Teraz na przykład, kiedy kręciliśmy serial Rodzina na Maxa, bardzo fajny serial o miłości prawie czterdziestoletniej dziewczyny z dwudziestoletnim chłopakiem barmanem.
Jak mi w żywiacie przeczytałem, że mieszkasz w mieszkaniu, które kiedyś zajmowała pewna znana polska aktorka na Powiślu. No tak, mieszkam w mieszkaniu po Irenie Kwiatkowskiej. To był świadomy wybór? To był przypadek, bo ja nie wiedziałam o tym. Nawet mieszkanie zupełnie nieświadomie, ale zostało wybrane właściwie jakimś takim filmowym tropem. O tej Warszawie filmowej rozmawiamy. Zacytuję pewnego polskiego, warszawskiego reżysera. Zaraz powiem ci kto to taki. Żyrafa w Warszawie. Ten obraz pojawił się w mojej głowie wiele lat temu i właśnie dlatego, by wytłumaczyć jego pojawienie się zrobiłem ten film. Oczywiście wiem, to Darek Gajewski. Tak jest, powiedział Darek Gajewski w jego filmie Warszawa. O, film sprzed 20 lat, nagrodzony w Gdyni.
I ja właściwie w ogóle nie żałowałam, że my do tego Dubaju nie pojechaliśmy w związku z tym. Najzabawniejszą historią jest chyba historia z lotniska, ponieważ lotnisko zrobiliśmy w jednym z warszawskich banków, który też miał sporo marmuru i był połączeniem nowoczesności. Również tam były takie ogrody za szklanymi ścianami. Gdzie my, scenografia po prostu dodała rośliny właściwe takie dla tamtego klimatu. Też to jest ta jedna z tych otwierających scen, kiedy ci szejkowie siedzą z pumą i dziewczyny za tą szybą tak się przechadzają. Mieliśmy tylko taki problem, że tego dnia akurat też znowu lał deszcz. A powinniśmy mieć słońce i tam niestety nie było dachu i lał deszcz prosto na te biedne dziewczyny, na ten nasz ogród dubajski.
Zresztą taka była nasza inspiracja, bo ten film w ogóle polega na, jest to film też o filmoznawcy, więc tam dużo po prostu jest inspiracji różnymi filmami innymi, cytatami filmowymi. Cytowaliśmy La Dolce Vita, czyli Feliniego, tak. Feliniego, Słodkie Życie. Ale na przykład co mnie bardzo zaskoczyło, to na przykład AWF Warszawski, na którym kręciliśmy też. Świetny, modernistyczny. Niesamowite modernistyczne miejsce, schody, wykusze, bardzo graficzne miejsce, gdzie też jest przepiękny park, przepiękny las, tam przepiękne drzewo rośnie takie pośrodku. Na przykład te na WF mnie zaskoczyły. Pierwszy raz tam kręciłam i byłam naprawdę zachwycona tym.
Tam jest zresztą scena, w której sama zagrałam wychodzenie ze szpitala. Zagrałam samą siebie, czyli celebrytkę, która wychodzi z dzieckiem ze szpitala. Nie było tam szpitala, tylko to była WF, zrobiliśmy z tego szpital. I właśnie paparazzi ją atakują. I ta scena była też inspirowana scenami Sweliniego. On też tam miał takie schody i paparazzi właśnie i te takie włoskie, bardzo graficzne rzeczy. Takie wręcz czarno-białe. I okazuje się, że właśnie na AWF-ie można coś takiego znaleźć. I do głowy by się nie przyszło, że to jest przez sportowe miejsce, nie? Ale też historyczne bardzo. Ale też bardzo historyczne, tak. Rozmawiamy o tej Warszawie Filmowej, ale ważne jest to i chciałem ci o tym powiedzieć, że Warszawa również wspiera filmowców. No ale tak jak robią to inne miasta i regiony, bo to jest naturalny sposób, ta kultura filmowa jest dla naszego miasta bardzo istotna.
Po pierwsze mamy Centrum Kultury Filmowej im. Andrzeja Wajdy, naszą platformę streamingową VOD, No i przede wszystkim znany Ci na pewno, a jeżeli nie to powiedz, Mazowiecki Warszawski Fundusz Filmowy, do którego przecież warszawscy filmowcy producenci występują o dotacje. Powiedz, co więcej Twoim zdaniem Warszawa mogłaby robić, żeby stać się jeszcze bardziej filmowym miastem? No dla mnie Warszawa to też są kluby. Ja swój film Nonstop Color, mój pierwszy short nakręciłam w klubie Lustra, który do dzisiaj się nie zmienił. To jest bardzo piękne. Ja ten film nakręciłam prawie, no już będzie, może nie chcę liczyć, z 15 albo nawet 20 lat temu, kiedy to było.
Sądzisz, że tego rodzaju tematyka, czy w ogóle mitu to jest specyfika Warszawy, to jest specyfika warszawska? Mówię o Polsce oczywiście, a nie o świecie. Czy to jest specyfika wielkich miast? Tak, czy również prowincji, czy mniejszych miast. No myślę, że wiesz, że my tu już żyjemy z tym kilka lat, ale ciągle mam wrażenie, że tutaj w sztuce jest to... Pokusa to właśnie była próba rozliczenia? To była dla mnie próba rozliczenia, to był dla mnie jedyny powód, dla którego ja chciałam zrobić ten film, bo on się opierał na prawdziwej historii. I ta Folwarska zawarła jakieś swoje własne doświadczenia, gdy pracowała właśnie w redakcji Superekspresu. I rzeczywiście był taki predator, że można powiedzieć i rzeczywiście te filmy się rozpowszechniały z tymi emotekonami zamiast twarzy.
To jest trochę o tym film. To jest, dla mnie to był, jeżeli chodzi w kwestii feministycznej, to jest o tym film i moim zdaniem Warszawa bardzo tutaj wpływa na to właśnie. Ona to odkrywa płynąc tym statkiem, czując ten wiatr we włosach. Ona to odkrywa jadąc na tej hulajnodze po bulwarach warszawskich. Ona to odkrywa będąc tym paparazzi, wiesz, jeżdżąc po Warszawie tym swoim małym rozklekotanym samochodzikiem. Polując na celebrytów. Czyli tu Warszawa rozwija jej postać. Totalnie rozwija jej postać, bo ona wcześniej siedziała, zresztą ona mówi to często, była tak zwaną konstancyńską żoną. Siedziała w wilii jakiejś tam. I pachniała. Pachniała, chodziła na kawę i zajmowała się wychowaniem chorego dziecka.
A robienie tego w nocy? Nawet w nocy, no można by. Widziałam, że paru osobom się to udało i to rzeczywiście były jakieś zdjęcia nocne. Mi się marzy taki film z czasów, jak jeszcze tęcza tam stała, z czasów tej naszej takiej młodości, można powiedzieć. I naszego imprezowania warszawskiego. I no na razie nie udało mi się tam zrobić takich zdjęć jak chciałam. Właśnie w miłości na pierwszą stronę chciałam tam zrobić zdjęcia, bo rzeczywiście to jest miejsce, gdzie autentycznie paparazzi polują na celebrytów. Siedzą pod szarlot i tam krążą po tym rondzie. żeby kogoś wypatrzyć i nie udało mi się tam zrealizować tej sceny, ponieważ no właśnie Warszawa ma słabą przepustowość, ma mało tych ulic i no i właśnie realizowanie zdjęć w takich kultowych miejscach, a uważam Plac Zbawiciela za kultowe miejsce, jest bardzo trudne, praktycznie niemożliwe.
Mam nadzieję, że kiedyś to się uda. To kończymy ze sztuczną inteligencją. Imprezujesz jeszcze w Warszawie? Zdarza ci się dobrze? Tak, nie zdarza mi się, ja w ogóle robię, znaczy Imprezowanie, to nie chodzi dla mnie o imprezowanie też, to ja chodzę słuchać muzyki. Albo grać. Chodzę sama też grać, tak. Oczywiście, ale bardzo lubię kluby warszawskie, bardzo lubię Smolną, bardzo lubię Jasną. Gram w Metropolitan, bardzo lubię Moon. Ostatnio byłam właśnie w Moon i bardzo mnie fajnie zaskoczył ten klub pozytywnie. No mazowiecka to nie są moje klimaty, ale no po prostu lubię wyjść na taki szlak warszawski.
Wieczorem z moim mężem Adim, jak mamy wolny wieczór, nie gramy koncertu, to nie jesteśmy z tych, co siedzą w domu i oglądają Netflixa, tylko raczej idziemy przeżywać sami swoje przygody. Żeby po prostu coś przeżyć i mieć o czym opowiadać później w tych filmach. Tak jest. Marysiu, to teraz kwestionariusz warszawski. To jest taki też stały punkt podcastu Warszawa mówi. Będę zadawał ci krótkie pytania i będę prosił cię o bardzo krótkie odpowiedzi. Uwaga! Nie wiem, czy to jest możliwe. Prawobrzeżna czy lewobrzeżna? No ja jestem pra... Boże, ja jestem która? Wisła to jest prawa, lewobrzeżna jesteś. Ja jestem lewobrzeżna. Praga jest prawobrzeżna. Tak jest. Widzisz to, kurczę, nawet nie wiem. Czyli lewobrzeżna. Lewackość zawsze. Łazienki czy skaryszak?
Wy tego nie widzicie, nie słyszycie, ale Marysi się zakręciło już z wywoczą. Tak, mi się teraz zakręciła łezka. Bo tak, gdy rozmawiamy o naszym mieście, to tak to... Bardzo ci dziękuję za to spotkanie i za wspaniałą rozmowę o Filmowej Warszawie, ale nie tylko o Filmowej Warszawie, jeszcze o wielu rzeczach moglibyśmy rozmawiać i długo i to się pewnie jeszcze wydarzy nie raz. A może ci jeszcze coś zagram na koniec? O właśnie, bo Marysia przyszła z Ukulele, więc może, a masz coś warszawskiego, jakiś temat warszawski? Ja mam w ogóle piosenkę Warsaw na mojej płycie, Jazz na ulicach. Jest piosenka o Warszawie. Warsaw się nazywa. To poprosimy o kilka. Ale ja nie umiem jej zagrać niestety na ukulele, bo to jest jazzowy numer. Natomiast mogę Wam zagrać, a propos sen warszawski. Sprawdzę czy jest nastrojony.
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Rozmowa o roli Warszawy w filmach, jej różnorodności i atrakcyjności dla reżyserów.
Analiza czynników sprawiających, że Warszawa jest atrakcyjna dla reżyserów, w tym różnorodność i autentyczność.
Maria Sadowska opowiada o kręceniu w innych miastach, takich jak Cannes, a także o możliwościach kręcenia w Warszawie, tworząc nowoczesne lub paryskie scenerie.
Maria Sadowska omawia potencjał Warszawy jako miasta filmowego, podkreślając różnorodność lokalizacji i wsparcie dla filmowców.
Maria Sadowska podkreśla brak hal zdjęć w Warszawie jako główny problem, który ogranicza możliwości kręcenia.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Warszawa to miasto różnorodne, eklektyczne. Czy kamera je lubi? Jakie triki scenograficzne można wykorzystać, żeby zamienić nasze miasto w inną europejską lub amerykańską metropolię? O jakich magicznych zakamarkach Warszawy mieszkańcy nie mają pojęcia?
O swoich doświadczeniach, marzeniach i wyobrażeniach – nie tylko filmowych – opowie gościni dzisiejszego odcinka - Maria Sadowska. Piosenkarka, kompozytorka, producentka, reżyserka - jednym słowem: artystka, którą z Warszawą łączy wyjątkowa więź.
A na końcu odcinka zaskakująca – nawet dla samego prowadzącego rozmowę Kamila Dąbrowy -niespodzianka!
Z rozmowy dowiemy się również:
W jaki sposób Sadowska kręciła dubajskie sceny “Dziewczyn z Dubaju” w Warszawie Czy kamera lubi Warszawę Czy Warszawa może stać się Toronto dla filmowców Dlaczego reżyserka marzy o wyprodukowaniu gry komputerowej o Warszawie Jak filmowcy wykorzystują AI Jakie wyzwania stoją przed produkcjami filmowymi realizowanymi w stolicy Jakie warszawskie tematy filmowe „leżą na ulicy”