prof. Antoni Dudek – „Polska megalomania kontra mikromania” – #109
Prof. Antoni Dudek, historyk i politolog, zdradza, dlaczego Jarosław Kaczyński nazwał go przedstawicielem polskiej mikromanii. Nasz gość twierdzi, że bardzo mu się podoba polska mikromania, bo polska megalomania doprowadziła do setek tysięcy ofiar. I jeśli prezes Kaczyński tego nie rozumie, to jest zagubionym dzieckiem w świecie geopolityki. Profesor Dudek przyznaje, że nie uważa się już za symetrystę. Mimo to jest zdania, że należy uznać neo-sędziów oraz sukcesywnie obsadzać wakaty w Trybunale Konstytucyjnym. Nasz gość przewiduje, że jeśli Donald Tusk pozostanie na czele Koalicji Obywatelskiej, obecnie rządzący przegrają kolejne wybory. Natomiast z Radosławem Sikorskim w roli premiera szanse na lepszy wynik KO byłyby większe. Ponadto Sikorskiemu byłoby łatwiej dogadać się ze Sławomirem Mentzenem, próbując zapobiec powstaniu koalicji PiS-u z Konfederacją. To jednak nie wszystko, bo z tej rozmowy dowiecie się także, co prof. Antoniego Dudka na zawsze wyleczyło z aspiracji politycznych.
Natomiast oczywiście jest coś takiego jak rzeczywiście grupa ludzi lepiej wykształconych. Zakłada się, że ci z doktoratami są lepiej wykształceni od tych, którzy tych doktoratów nie mają, chociaż to jest względna rzecz. Tak, ale pytanie właściwie takie, jak z kogoś, kto ten doktorat ma, bo obydwaj kandydaci mają doktoraty, jak to się dzieje, że jeden jest człowiekiem z ludu, a drugi jest tą, że elitą? No tutaj akurat w przypadku Trzaskowskiego chodziło o to, że on rzeczywiście, no jego ojciec to była znana publiczna postać, może nie polityczna, natomiast to był przecież kompozytor, no taka postać elity kulturalnej. Kolejna elita.
W dodatku kolejna elita, tak, bo elita kulturalna to jest jeszcze inna elita niż ta finansowa, intelektualna czy polityczna, chociaż one się oczywiście przenikają, no i powiedzmy, że ktoś może być w elicie kulturalnej i intelektualnej, ale ktoś może być, powiedzmy, znany piosenkarz, no i Maryla Rodowicz na przykład jest z całą pewnością dla polskiej kultury szalenie ważna, ale ja bym jej nie zaliczył do elity intelektualnej, prawda, i tak dalej. Ewentualnie do finansowej. No ja też zdaję się z tego, co słyszałem gdzieś tam jakichś plotkarskich... portalach, to zdaje się, że za dobrze się jej nie wiedzie, ma jakieś problemy finansowe. No bo ta alita akurat jest taka, że można do niej wpaść i wypaść. Dokładnie. Więc rzeczy same. Podobnie jest generalnie z tymi wielkimi biznesmenami, prawda, nie wiem, historia Ryszarda Krause, ale wracając do głównego wątku, czyli Trzaskowski po prostu chodzi o to, gdzie się urodził,
No ale przecież dzisiaj zapytajmy kogokolwiek w PiS-ie, czy naprawdę uważa, że o decyzji o tym, że Karol Nawrocki będzie kandydatem PiSu na prezydenta podjął ktoś inny niż Jarosław Kaczyński. Jasne, że on podjął tą decyzję, to była jego ostateczna decyzja. A teraz to, że tam chodzili różni dworzanie i mu podsuwali różne kandydatury, to jest oczywiście prawda. Tylko, że na końcu on podjął tą decyzję. Natomiast oczywiście, gdyby Nawrocki nie wygrał tych wyborów prezydenckich, to oświadczam panu, że na zajutrz po tych wyborach... Prezes Kaczyński wygłosiłby mowę wyjaśniającą i powiedział, no to była nasza wspólna decyzja, nie udało się, ale damy radę, wygramy następne wybory. No bo to tak działa, zresztą podobnie było, tylko Donald Tusk nawet powiedziałbym na to się nie zdecydował, żeby powiedzieć, że tego Rafała Trzaskowskiego były prawybory.
W związku z tym on będzie musiał jakoś tam nakłonić do współpracy, a być może nawet do podporządkowania i liderów Konfederacji, i liderów PiSu. I z tym będzie problem oczywiście, bo Kaczyński się nikomu nie będzie chciał podporządkować. Natomiast Kaczyński ma już określony wiek i myślę, że że Nawrocki będzie liczył na to, więc dlatego ja bym tak nie, tego Nawrockiego jeszcze nie kwalifikował jako kolejnego, prawda, człowieka, który się, kolejnego Dudę, tak, bo ja uważam, że on jest jednak inny i dlatego jest tak niebezpieczny, znacznie bardziej niebezpieczny niż Andrzej Duda i dlatego uważam, że rząd Tuska popełnił historyczny błąd i sam Tusk. zakładając, że na pewno trzeba przeczekać te półtora roku i prezydent będzie z naszego obozu, czyli będzie nim Trzaskowski, albo Sikorski, albo ktokolwiek inny i wszystkie sprawy załatwimy, stąd odliczanie dni do końca kadencji Dudy, a w rzeczywistości te dni trzeba było wykorzystać na próbę naprawienia pewnych rzeczy, które się dało moim zdaniem w ograniczonym zakresie, ale naprawić jeśli chodzi o...
Ja się nawet z kimś tam założyłem o to, że jednak Polska będzie, no ale ponieważ nie wygrał Trzaskowski, to wiadomo, że Polska ocaleje. Natomiast nie wiemy w jakim kierunku będzie ewoluował ustrój I tu powiem coś, o czym my kompletnie jeszcze jakby, znaczy o tym się mówi, ale mówi się za mało. Mianowicie chodzi o te wszystkie zmiany technologiczne związane z mediami społecznościowymi, ale ze sztuczną inteligencją. My do końca nie wiemy, jak bardzo nasz porządek świata zostanie zmieniony i teraz już nie mówię tylko o walce PiSu z Platformą, czy nawet liberalizmu z konserwatyzmem, tylko w ogóle cywilizacja ludzka jak bardzo może być zmieniona w ciągu najbliższych kilku lat za sprawą właśnie sztucznej inteligencji. To może wyzwolić tak nieprawdopodobne zmiany społeczne, że trudno sobie dzisiaj wyobrazić konsekwencje tego, jeśli to oczywiście pójdzie w kierunku takim, jak niektórzy prognozują, bo nie wszyscy prognozują, to znaczy mówiąc krótko, na przykład...
Ja nawet potrafię wskazać konkretny moment, w którym to się wszystko wysypało. To były wybory samorządowe w 24 roku, kiedy Polska 2050 nie wystawiła swojej kandydatki na prezydenta w Warszawie. To był absolutnie fundamentalny błąd i to był taki symboliczny moment, w którym się zjazd partii zaczął. Dlaczego? No dlatego, że to było zwasalizowanie się wobec Platformy Obywatelskiej kandydata Trzaskowskiego na prezydenta Warszawy. I od tego momentu to budowa, cała ta koncepcja zaczęła upadać i później już było tylko coraz gorzej. Jesienią się zaprawdzie Hołownia odsknął, ale już było za późno. On za bardzo się zakochał w funkcji marszałka Sejmu, która powinna była być dla niego narzędziem, a stała się w rodzaju zwieńczenia kariery. Trochę się zakochał w samym sobie. No bo to ego zawsze tam...
Najbardziej, muszę powiedzieć, zaskoczył mnie Rafał Trzaskowski w czasie jedynej debaty, którą miał z Nawrockim, gdzie byli tylko we dwóch. Tam w ogóle IPN nie zaistniał. No właśnie. O ile Nawrocki zadał kilka pytań o to, jak Trzaskowski radzi w Warszawie, to Trzaskowski mu się nie zrewanżował ani jednym pytaniem o IPN. To było zdumiewające. Chociaż to jest tak naprawdę najważniejsza legitymacja, czy była, Nawrockiego do prezydentury. nie zrobił tego i to nie był jedyny jego błąd. Tak wszystko przykrył snus, którego zażył Nawrocki, czyli tak jak wiemy, mu nie zaszkodziło ostatecznie. Nawet może pomogło. Wracając do dziennika Jarosława Kaczyńskiego, to tak sobie pomyślałem, że może Jarosław Kaczyński prowadzi pamiętnik.
W innym, powiedziałbym, scenariuszu personalnym, to znaczy w przypadku Tuska jako, raczej w przypadku Sikorskiego jako premiera, moim zdaniem pojawia się większa szansa na pewną odbudowę, powiedziałbym, tego obozu dziś rządzącego w Polsce, jego poparcia społecznego dla niego. I tu ta szansa na nieco lepszy wynik wyborczy rośnie. To nie jest żadna gwarancja, tylko to jest pewna szansa. Moim zdaniem z Tuskiem tej szansy już nie ma, bo on swoją szansę przegrał w momencie, w którym popełnił szereg błędów, które doprowadziły do porażki Trzaskowskiego. Ja uważam, że porażka Trzaskowskiego winny jest oczywiście sam Trzaskowski, winny jest sztab Trzaskowskiego, ale winny jest też Donald Tusk. Może ja też jestem winny, bo za mocno jak niektórzy mi tam ślą, że to ja się przyczniłem do zwycięstwa Nawrockiego, go bardzo ostro atakowałem. Ja nie sądzę, żeby to moje ataki były tym, co przesądziło szalę.
Raczej mam wrażenie, że to, że Tusk, ale też i sam Trzaskowski i jego sztab zlekceważyli coś, co było widoczne w sondażach od początku tego roku. Że tym trzecim będzie Sławomir Mencen. a nie Szymon Hołownia. W związku z tym należało zrobić wszystko, żeby pozyskać nieco większą część wyborców Mencena do drugiej tury, niż to było zdaje się 12%. Ostatecznie, jak wynika z tych badań, 12% wyborców Mencena w drugiej turze zagłosowało, tych, którzy poszli na drugą turę, zagłosowało na Trzaskowskiego. To było 30%. Nie mówię o połowie, mówię o 30%. Moim zdaniem Rafał Trzaskowski wygrałby wybory prezydencji. A jedynym, który coś zrobił w tym kierunku, Był kto? Radek Sikorski, który z tym słynnym piwem z Mencenem, to był moment najjaśniejszy w kampanii Trzaskowskiego między pierwszą a drugą turą.
Tam Komorowski popełniał błędy, już o tym wspomniałem, ale tam popełniono błędy na zapleczu Po prostu zrobiono mu złą kampanię i nawet ten nieszczęsny pomysł po pierwszej turze. Bo ja uważam, że tamte wybory były do wygrania jeszcze po pierwszej turze i te ostatnie były do wygrania po pierwszej turze. Tam odpowiednikiem tutaj błędów Trzaskowskiego była słynna referendum, prawda? uzyskać wyborców Kukiza, którzy kompletnie byli nie do pozyskania. Natomiast zlekceważono tam walkę, też no tak jak teraz zresztą, Trzaskowski popełnił ten sam błąd. Nazajutrz po drugiej turze, po pierwszej turze i Komorowski i Trzaskowski powinni byli się przenieść do Polski Zachodniej i konsekwentnie przez dwa tygodnie, dzień po dniu przejeżdżać wszystkie miasteczka od Pomorza Środkowego, gdzieś tam od wysokości Koszalina, aż po Opole i mobilizować wyborców w Polsce Zachodniej.
Tak, dokładnie. A Trzaskowski jeździł w jakieś dziwne miejsca w Zgierzu, jakiś wiec pamiętam, gdzie nie wiadomo, ktoś tam uparto się do tego Zgierza go wysłać. Po co mu był wiec w Zgierzu? To była beznadziejna sprawa. Ja mam przedostatnie pytanie. Proszę bardzo. I to takie nawiązujące do elity kulturalnej, wspinające początek naszej rozmowy. Kiedy ostatnio widział się pan z Irkiem Dudkiem? Ale musisz powiedzieć, kim jest Irek Dudek, bo nie wszyscy wiedzą. Wydaje mi się, że wszyscy wiedzą. Ja powiem więcej, ja pana zaskoczę, ja się z nim nigdy nie widziałem. Nigdy się pan nie widział. Dlatego, że był kiedyś zlot Dudków. Właśnie. Ale niestety on na niego, a nie przepraszam, tam przyjechał na moment, więc ja się rzeczywiście go widziałem, ale z nim nie rozmawiałem, skłamałem. On przyjechał, tak, on przyjechał na ten zlot Dudków, to nie przyjechał inny słynny Dudek, czyli bramkarz.
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.