o lęku - nie bój się [S04E04]
Witajcie wyjątkowe osoby! W tym epizodzie podcastu przychodzę do Was z moimi historiami z życia. O czym te historie? Sytuacje, które mnie stresowały, podczas których odczuwałam lęk i ogromny dyskomfort. Teraz to już przeszłość, kiedyś - coś co sprawiało, że bałam się ruszyć dalej. Miłego odsłuchiwania! instagram: aa.wojciechowska2 - https://www.instagram.com/aa.wojciechowska2/ bookstagram: dexter_czyta https://www.instagram.com/dexter_czyta/ YouTube: aa wojciechowska - https://www.youtube.com/channel/UCetKWnidyDg-vn8jkLmTjVA
Love the vibe. Dzisiaj porozmawiamy sobie o strachu, o takim lęku przed nieznanym. I to się trochę miesza z tym takim tematem wychodzenia ze strefy komfortu, który bardzo często poruszam w moich epizodach podcastu, bo jest to bardzo ważny element mojego życia, dlatego też bardzo często o tym wspominam. Bardzo, bardzo, bardzo często boimy się tego, co jest nieznane. Przykładowo, kolejka górska. Stoicie w kolejce i macie takie... Boże, ja nie wiem, czy ja przeżyję, czy nie, czy mi się będzie podobało, czy nie, itp. itd. A potem przejedziecie się taką kolejką górską i macie, ej, w sumie, ale było super, chcę jeszcze raz, bardzo mi się to podobało, Jezu, że ja się tak bałam, o matko.
Któregoś dnia, ja nie pamiętam swojego pierwszego razu, kiedy jechałam pociągiem, pamiętam tylko, że cholernie się stresowałam. I miałam takie, boże, nie ogarnę. A potem ogarnęłam, że w sumie jazda pociągiem, że to wszystko, ogarnianie biletów itp. itd., że to jest tak proste i naprawdę nie ogarniałam dlaczego aż tak mocno się stresowałam i potem z czasem ogarnęłam, że ja w sumie tak mocno się stresowałam głównie dlatego, że słyszałam od innych ludzi, że to PKP jest beznadziejne że na tym PKP ciężko się odnaleźć pierdolenie o Chopinie a to ostatecznie nie było nic skomplikowanego, więc obawy były totalnie na wyrost, ale Gdybym się nie przełamała i gdybym któregoś dnia, nie wiem, któregoś tam dnia czternastoletnia, trzynastoletnia, ja nie pamiętam, ile miałam lat, kiedy jechałam wtedy tym pociągiem, z czternaście może, gdybym wtedy nie pojechała pierwszy raz pociągiem sama,
Wszelkie prawa zastrzeżone. No i pamiętam, jak moi rodzice w ogóle gdzieś zniknęli. Moja siostra gdzieś zniknęła. Powiedzieli mi tylko, ej, stój tutaj z tymi bagażami. Ja mówię, boże, ktoś mnie zaraz porwie. Zostawili mnie na lotnisku w jakimś Egipcie. Co ja mam zrobić? Jezu, tragedia, boję się. Ale potem wrócili. Potem wrócili. W sensie, to jest taka mała dygresja po prostu, ale jaki ja miałam stres, kochani.
Bo mówi się, że no, że na lotnisku to tyle rzeczy trzeba ogarniać i tak dalej, a tak naprawdę jeżeli masz po prostu ten taki bagaż podręczny, który bierzesz ze sobą do samolotu, w sensie każdy bagaż idzie do samolotu, a ten taki no bagaż podręczny, jakiś plecaczek, torba itp., to to jest naprawdę, wchodzicie na lotnisko. Idziecie tutaj coś piknąć, jak w aplikacji, tu zaraz Was sprawdzają, czy nie macie jakiejś broni. Zawsze mnie to stresuje, zawsze mam takie, Bożek, oni coś znajdą. I potem mówię, co mają znaleźć? A potem, Bożek, coś znajdą jednak. I potem mówię, ale co mają znaleźć? Bożek, oni znajdą jakiś pistolet w mojej torbie. A potem mówię, ja nie mam przecież pistoletu. A jak znajdą jakieś dragi w mojej kieszeni, potem, ale ja nie biorę narkotyków. Ale potem kminie, Boże, ktoś mi coś podłożył.
Naprawdę, bawienie się w sima w prawdziwym życiu To jest świetna sprawa i polecam każdemu. Kolejny ultra przepotężny lęk. Boże, jak to jest, ajajaj. Wystąpienia publiczne. Ja pierdziele, wystąpienia publiczne to jest mój lęk top 1, w sensie już nie jest, ale był. Ale i tak czy siak nadal utrzymuję się gdzieś tam w topce, mimo wszystko. Zawsze miałam problemy z różnymi wystąpieniami publicznymi. Już kilka razy opowiadałam o tym w moich epizodach podcastu. Kilka razy popłakałam się przed ludźmi, próbując coś zaprezentować na języku polskim, bo stresowałam się strasznie prezentować cokolwiek po pierwsze przed ludźmi, po drugie przed moją polonistką, która patrzyła na mnie, jakby chciała mnie zabić.
Po angielsku. Bardzo się stresowałam. I miałam takie, boże, jak to się znowu powtórzy, to masakra. Bo oczywiście kojarzyłam wszystko z negatywnymi sytuacjami. I mówię, dobra, tym razem się uda, ogarnę. Na szczęście mogłam wybrać temat, więc to też było coś, na co To był temat, na którym miałam ochotę pogadać, chciałam na ten temat podyskutować i zrobiłam prezentację o seryjnych mordercach. Opowiedziałam o jednej sprawie, to była bodajże sprawa Bogdana Arnolda, jakoś tak, pseudonim Władca Much. I na pierwszym slajdzie miałam takie, fuck, mam pustkę w głowie, oho, to się chyba powtórzy, chyba znowu będę miała beznadziejną prezentację, ale potem mówię, dobra, chill, ogarniesz to stara, to jest ciekawe, masz tu napisane, co masz mówić w razie czego, bo sobie rozpisałam.
Boże. Oczywiście nie wiedziałam, kto jest na obrazie, bo trafiłam na jakiś dziwny historyczny obraz. Do teraz nie wiem, kto to był, ale jakiś pan na koniu z jakąś szablą. Nie wiem, kto to był. Nie mam pojęcia. I jak one mi powiedziały, kto to był, to ja miałam takie... Was? Co? Zaraz, co? Pomimo tego, że z matury ustnej z języka polskiego miałam bodajże 50%, była to najlepsza wypowiedź ustna w moim życiu. Przebrnęłam przez wiele, przez wiele wypowiedzi ustnych na języku polskim i to była najlepsza wypowiedź w moim życiu. Wyszłam tak dumna z tego, że jak usłyszałam 50%, to miałam takie, aha, tylko 50%, no ale dobra, chuj, zdane. I tak byłam zadowolona i jestem po prostu tak pewna siebie po tej wypowiedzi ustnej, że teraz nie boję się egzaminów ustnych i bardzo mnie to cieszy, bo w sesji letniej będę miała
Kolejna sprawa. Bookstagram. Jakiś czas temu założyłam bookstagrama. Stresowałam się, bo miałam takie... Boże, nie jestem zaawansowaną książkarą. To nie jest tak, że ja przeczytałam kilka tysięcy książek, jak niektóre laski, które mają bookstagrama. Ale potem któregoś dnia stwierdziłam, a wiecie co, jebać, zakładam tego bookstagrama, to będzie jak obserwowanie takiego mojego progresu czytelniczego, będę obserwowała co sobie czytałam, jak wyglądały te moje recenzje, moje odczucia, czy sposób w jaki się wypowiadam, jakkolwiek się zmienia. Stwierdziłam, że po prostu założę tego bookstagrama. For fun. I bardzo mi się podoba. Fajnie jest. Super jest. Bardzo się cieszę, że się przełamałam. Fajnie, bo też na tym głównym koncie spamowałam trochę książkami i już miałam takie cholera.
Ja kiedyś nie czytałam książek i jak widziałam, że ktoś czyta książki, to miałam takie Boże, skąd już gadać o tych książkach? I stwierdziłam, że ja potrzebuję innego konta niż to moje główne właśnie na książki, bo byłam pewna, że są ludzie, których po prostu to denerwuje, że ja tyle Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podcasterka przedstawia się i przedstawia planowaną tematykę.
Podcasterka opowiada o lęku przed nieznanym i przykładach z własnego życia.
Podcasterka opowiada o swoim pierwszym samodzielnym przejeździe pociągiem i jak to zmusiło do przełomu.
Podcasterka opowiada o swoim lęku przed lotem samolotem i przełomie, który zmusił ją do samotnego lotu.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Witajcie wyjątkowe osoby!
W tym epizodzie podcastu przychodzę do Was z moimi historiami z życia. O czym te historie? Sytuacje, które mnie stresowały, podczas których odczuwałam lęk i ogromny dyskomfort. Teraz to już przeszłość, kiedyś - coś co sprawiało, że bałam się ruszyć dalej. Miłego odsłuchiwania!
instagram: aa.wojciechowska2 - https://www.instagram.com/aa.wojciechowska2/ bookstagram: dexter_czyta https://www.instagram.com/dexter_czyta/ YouTube: aa wojciechowska - https://www.youtube.com/channel/UCetKWnidyDg-vn8jkLmTjVA