Mentionsy Mentionsy
W razie W
W razie W

Czy F-35 to dobry wybór dla Polski? - Były Pilot F-16 Marcin Modrzewski o walce w powietrzu

01.03.2026 ·47 min 41 s

Czy F-35 to dobry wybór dla Polski? - Pilot F-16 o walce w powietrzu

Pilot dostaje sygnał? Tak. Ma 15 minut. Oczywiście różne są poziomy gotowości bojowej. Ten standardowy wynosi 15 minut. Przełomowy był rok 2014, pamiętam. Czyli te czasy początku aneksji Krymu. Wtedy startowaliśmy codziennie. Dyżur bojowy wiązał się z tym, że codziennie był start. Nad Morze Bałtyckie tam latały samoloty U-20, Su-24. Rosjanie wtedy urządzali takie prowokacje. W praktyce mógłby nam ktoś wlecieć takim samolotem F-35 do Warszawy albo do Łodzi, do środka Polski i my tego nie zauważymy? Dokładnie tak jest. Lotnictwo wojskowe jest najbardziej skuteczne i najbardziej optymalne, kiedy używane jest ofensywnie, nie defensywnie.

Jest noc, dzwoni telefon, a w słuchawce słychać tylko jedno słowo – start. W kilka minut Pilot F-16 musi być w powietrzu. No, czy tak to wygląda naprawdę? O tym za moment właśnie porozmawiamy, bo dziś sprawdzimy, jak naprawdę wygląda poderwanie myśliwców. Moim gościem jest Marcin Modrzewski, Pilot F-16. Były dowódca 10 Eskadry Lotnictwa Taktycznego w Łasku. Autor książek Pilot F-16 oraz strach, a obecnie kapitan w polskich liniach lotniczych lot. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry państwu. Dzień dobry panie redaktorze. Bardzo dziękuję za miłe zaproszenie. Ile prawdy o lotnictwie jest w znanym hollywoodzkim hicie Top Gun? Top Gun.

Były to samoloty dwuosobowe F-18. Nawiasem mówiąc, pierwotny pomysł w drugiej części był taki, żeby brały udział samoloty F-35, natomiast są tylko jednoosobowe. Tak więc zużyto samolotów F-18, w których siedział w kabinie i doświadczony pilot, i właśnie aktor. Więc były to sceny, w które faktycznie W których faktycznie ci aktorzy latali. W związku z tym to już samo przez się świadczy o realizmie. Natomiast jeszcze jest taka sfera, taki obszar, powiedziałbym taktyki, frazeologii lotniczej, który jest dużo bardziej realistyczny niż mogłoby się wydawać w obiegowej opinii. Na przykład w pierwszej części ta sytuacja na początku filmu, w której dochodzi do tego agresywnego manewrowania między samolotami tymi amerykańskimi i przeciwnika.

Ona jest, ona jest jakby elementem szkolenia w tego typu uzbrojenia. Nazywa się, taka taktyka nazywa się body lace, prawda, czyli kolega koledze podświetla cel. I jeśli w którymś, w jakimś krytycznym momencie ten zasobnik celowniczy przestanie działać prawidłowo, wówczas trzeba rzucić, ten pilot operator tego zasobnika musi rzucić w radio takie słowa, Dedaj, dedaj. To było w tym filmie, bardzo realne i to jest ćwiczone. My to ćwiczyliśmy, ćwiczą to moi koledzy na F-16. Jest to programowy lot, programowy profil, do którego piloci się przygotowują, w którym się szkolą, czyli awaria takiego zasobnika.

Do tych kilku odczytów sensorów, do tych kilku fragmentów nieba. Czyli trochę działa się na takim wewnętrznym autopilocie. Tak, tak, tak, tak. Oczywiście musi pojawiać się pewien automatyzm. Ja pamiętam, to były pierwsze takie poważne ćwiczenia. Pierwsze poważne ćwiczenia nasze to było we wrześniu 2009 roku. Brałem udział w wielu poważniejszych, tak powiem, bardziej skomplikowanych, ale te mi zapadły w pamięć. One się odbywały we wrześniu 2009 roku w Danii. To były ćwiczenia Bold Avenger. Ja wtedy prowadziłem cztery polskie F-16. W ramach dużego ugrupowania samolotów, ponad dwadzieścia.

Więc to są te odczucia może nie tak filmowe, jak pan redaktor pytał. Ale realne i prawdziwe. Natomiast porozmawiajmy o takich podstawach. F-16, co to jest za maszyna? W Polsce jest obecnie 47 takich samolotów w Krzesinach i Łasku. Co to są za samoloty? Kiedy powstawał, on był rewolucyjny i elementy tej rewolucji do dziś są atutami tego samolotu. To znaczy jest to pierwszy samolot w historii lotnictwa seryjnie produkowany z tak zwanym elektronicznym układem sterowania. To znaczy, że nie ma elementów mechanicznych przekazujących ruch pilota z drążka.

Nawet planowano, że nie będzie ten samolot posiadał radaru. Tylko do walki właśnie w dzień z widocznością był planowany. Natomiast okazuje się, okazało się na przestrzeni tych wielu lat, dekad, że samolot posiada taki potencjał, udźwig, manewrowość, możliwości adaptacyjne, jeżeli chodzi o nowe systemy uzbrojenia, Że po prostu wciąż się rozwijał, wciąż jest popularny. Teraz otwarto nową fabrykę w miejscowości Greenville w południowej Karolinie, gdzie produkuje się ciągle te samoloty. Mniej więcej miesiąc temu ukazał się bardzo ciekawy wywiad z pilotem ukraińskim na YouTube. To się nazywa Road to the F-16. Oczywiście zakryta twarz pilota.

Notabene świeżo po wykonaniu misji bojowej. On bardzo dużo ciekawych rzeczy tam mówi. I pod koniec wywiadu takie wyraził życzenie, taką myśl, że samolot, jakiego najbardziej życzyłby teraz ukraińskim siłom powietrznym, to jest F-16 Block 70, czyli to jest ta najnowsza wersja. Więc A dlaczego F-16, a nie F-35? Ja pytam o te samoloty F-35, bo są już zamówione przez Polskę 32 takie samoloty. Pierwsze egzemplarze są w produkcji i w tym roku mają zostać dostarczone. Czym one się różnią od F-16? Przede wszystkim, bardzo dobre pytanie, dlatego że temat medialny oczywiście.

Abstrahując oczywiście od politycznych motywacji, czy konsekwencji, czy ocen tego ataku. Technicznie. Tak jest, taktycznie. Samoloty F-35 odegrały tam szalenie ważną rolę. Były nie tę bezpośrednią jak śmigłowce wojsk specjalnych. Natomiast one były zgrupowane w bazie Roosevelt w Porto Rico i wykorzystując tę cechę niewidzialności właśnie, spenetrowały tę przestrzeń wenezuelską. Realizowały misję tak zwaną, po angielsku nazywa się SID, czyli Suppressed Enemy Air Defense, czyli obezwładniły wszystkie te systemy przeciwlotnicze. Czyli w praktyce mógłby nam ktoś wlecieć takim samolotem F-35 do Warszawy albo do Łodzi, do środka Polski i

My tego nie zauważymy. Dokładnie tak jest. Więc to jest ta zasadnicza przewaga nad samolotem F-16. Wracamy do pana pytania. To jest... W którym momencie dopiero zobaczymy ten samolot? Jak go zobaczymy gołym okiem? W zasadzie tak. Oczywiście są środki wykrywania pasywne, termiczne, jeszcze innego rodzaju niż radiolokacyjne. Natomiast te radiolokacyjne tak. Ten obraz radiolokacyjny jest naprawdę niewielki. E22 ma jeszcze mniejszy, to jest jedna dziesięciotysięczna. To jest wielkość owada, powiedzmy. Także ta możliwość penetrowania wrogiej przestrzeni poprzez ten bardzo niewielki ślad radiolokacyjny rewolucjonizuje taktykę, prawda?

Czyli my jako Polska mamy 47 maszyn F-16, 32 samoloty F-35 są zamówione. A dla porównania, gdyby mógł pan powiedzieć, iloma samolotami bojowymi dysponują Rosja i Ukraina? W tej chwili, w tym momencie ocenia się, że źródła takie open source, ocenia się, że Rosjanie mają około 809 samolotów taktycznych, natomiast Ukraińcy około 70. Tak wyglądają te liczby. Ile takich samolotów jest używanych nad ukraińskim niebem? Rozumiem, że albo zakładam, że Ukraińcy wykorzystują wszystkie, a Rosjanie?

Tak, to jest bardzo dobre pytanie. Jeżeli chodzi o Ukraińców, to jest pierwsza część pytania. Na przykład F-16 w tym momencie posiadają około 40 egzemplarzy, z czego używanych bojowo jest 20. I głównym tym czynnikiem limitującym jest ilość pilotów, jest brak pilotów. Oczywiście, tak jak pan powiedział, chciałoby się, żeby używali wszystkich. Jeżeli chodzi o Rosjan, jest to oczywiście związane z tym, że powierzchniowo kraj ogromny. Struktura, prawda, armii i lotnictwa i marynarki wojennej powoduje, że te wszystkie, że ten potencjał jest rozlokowany, prawda, nie skupiony w jednym miejscu.

A co jest największym zagrożeniem dla F-16 na współczesnym polu walki? Czy to są inne myśliwce czy obrona przeciwlotnicza? Ukraińskie, no możemy mówić tutaj znowu, opierając się o fakty, o konkretną wojnę, tę ukraińską, dlatego że tam Ukraińcy stracili cztery F-16. No i ja może powiem, jak stracili, jak te F-16 zostały, w jaki sposób zostały stracone i to będzie mniej więcej odpowiedź. Oczywiście troszkę już zdradzę, że faktycznie są to systemy przeciwlotnicze. Pierwszy to był dosyć znany przypadek. To było 26 sierpnia 2024 roku. To był podpułkownik Ołeksy Mes, Moonfish.

Tak, więc tutaj ten przypadek jest dosyć niejasny i nie ma dużo pewnych danych. Mówi się w źródłach, które ja mogłem znaleźć, mówi się, że był to zestaw, pisze się, że był to zestaw lotniczy S-300. Natomiast... Zostawiając ten pierwszy przypadek, trzy kolejne, wstrącone F-16 już są dosyć dobrze udokumentowane, że się tak wyrażę i omówione. I drugi F-16, który został zestrzelony, to się wydarzyło 12 kwietnia 2025 roku. I wtedy zginął pilot Pawło Iwanow.

26 lat miał ten chłopak i on został zestrzelony przez zestaw S-400, czyli typowy zestaw przeciwlotniczy. Dwie kolejne straty F-16 to jest... Najbardziej typowe przypadki dla tego właśnie teatru działań. Mianowicie zostały... Trzeci F-16 stracony to było 16 maja 2025 roku. Pilot ostrzeliwał drona Shaheda i wpadł w szczątki tego drona. One wpadły do silnika, spowodowały, po prostu unieczyniły tego F-16. Pilot się katapultował, przeżył. Natomiast F-16 oczywiście został stracony.

Takie bardzo pobieżne szkolenie. Mówimy teraz o pilocie, który... I znowu wracamy do tego wideo Road to the F-16, o którym mówiłem około miesiąc temu. To się ukazało na YouTube. Tam pilot opowiada właśnie o tej pierwszej grupie. Całe szkolenie to jest około rok, między rok a półtora, bo oni jeszcze dodatkowo szkolili się tam w Anglii na takich samolotach. Natomiast mówimy o pilota, którzy latali samolotami taktycznymi Migami 29, Su-25, latali sowieckimi samolotami. I ten pilot wspomina, że kiedy już byli wyselekcjonowani, wiedzieli o tym, że będą, że wybiorą się na to szkolenie. Wielkie dzięki i do zobaczenia.

Teraz domyślam się oczywiście, nie biorę czynnego udziału, ale wiem, że jest podobnie. Do tego jeszcze oczywiście dochodzi do tego praca z zasobnikiem rozpoznawczym, czyli misja rozpoznawczy. To jest troszkę inny obszar. Natomiast tak, tak jak panu powiedziałem, to jest 15 minut gotowość. Ona może być zmieniona, pomniejszona, ale to jest troszkę inny temat. A jaką rolę pełniłyby samoloty F-16 w pierwszych godzinach wojny w Polsce, gdyby taka sytuacja miała miejsce? Byłyby to misje typowo defensywne, czyli oczywiście należałoby, znaczy należałoby. Byłyby to misje typu, po angielsku nazywają się DCA, defensive counter, czyli polegały one by na tym, że samoloty takie dyżurowałyby, patrolowałyby w powietrzu już, nie na ziemi.

Marcin Modrzewski, pilot, były pilot F-16, obecnie kapitan w polskich liniach lotniczych LOT. Bardzo serdecznie dziękuję za rozmowę. Ogromnie dziękuję. Byłoby mi bardzo miło, panie redaktorze i państwu dziękuję bardzo za spotkanie. Ja nazywam się Łukasz Mordarski, a to był podcast W razie W.

Pokazano wszystkie 18 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.