Grupa Wagnera. Historia prywatnej armii
Od Donbasu, przez Syrię, po Afrykę i bunt przeciw Kremlowi - historia Grupy Wagnera to opowieść o jednej z najbardziej tajemniczych i wpływowych prywatnych armii współczesnego świata. W audycji "Turbohistoria" przyglądamy się jej genezie, mitom i realnej roli w konfliktach ostatniej dekady. Gościem programu był Stanisław Sadkiewicz, były specjals i autor książki "Muzykanci. Nieopowiedziana historia Grupy Wagnera".
To jest takie samo określenie funkcjonujące wewnątrz Grupy Wagnera, które nawiązuje do jej nazwy, która z kolei wywodzi się od pseudonimu czy też kryptonimu jej dowódcy. Dmitrija Utkina, który używał właśnie kryptonimu Wagner, który to kryptonim wziął się według wewnętrznej legendy od zamiłowania Utkina do muzyki tego niemieckiego kompozytora. Stąd więc te wszystkie muzyczne metafory, nawiązania, tak jak muzykanci, orkiestra, które funkcjonują wewnątrz grupy Wagnera. Bo Wagnerowcy sami siebie też tak potrafili nazywać, tak? Tak, to jest określenie wywodzące się właśnie z tej wagnerowskiej kultury, z tej wagnerowskiej tradycji, jeśli można to tak ująć.
No i kolejny paradoks, albo inaczej być może kolejny fenomen, jeżeli chodzi już o Rosję i rosyjskie społeczeństwo, czyli właśnie ten kult Grupy Wagnera, kult w społeczeństwie, które szanuje władzę, która jest silna i bezwzględna, ale jednocześnie, no i tu mamy paradoks, jest pełna podziwu dla tych, którzy potrafią się tej władzy sprzeciwić. I mam wrażenie, że tu wchodzimy w ogóle w jeszcze jeden taki czysto rosyjski fenomen, czyli fenomen szacunku, jakim w Rosji Wcześniej w Związku Radzieckim cieszył się i cieszy świat przestępczy, czyli świat bezwzględnej siły i świat, który tą siłą potrafi się właśnie jakoś opierać państwu. Tak, to jest, tak jak pan wspomniał, paradoks, bo z jednej strony ci sami ludzie, którzy popierają Putina i jego politykę, często otaczają kultem wręcz Prigorzyna i Utkina, którzy otwarcie przeciwko Putinowi wystąpili, którzy ludzi z jego otoczenia nazywali zdrajcami, wprost zarzucali im sabotaż wysiłku wojennego, no i w końcu zbrojnie wystąpili, zabijając
No i Prigozin bardzo potrzebuje wejść w jakiś nowy biznes. Drugi bohater, czyli Dmitry Utkin, po tym fiasku wyprawy do Syrii, szuka zajęcia. Dokładnie w tym samym czasie na Ukrainie wybucha Euromaidan. No i to z punktu widzenia tej historii wszystko pięknie razem się składa, ponieważ już w lutym mamy aneksję Krymu. TurboHistoria. Zarówno Dmitry Jutkin, jak i wielu z innych założycieli Grupy Wagnera brało wcześniej udział w wyprawie Korpusu Słowiańskiego do Syrii. I po tej nieudanej próbie zostali często na lodzie, bezrobotni, bez pieniędzy, bo pieniędzy za ten kontrakt im nie wypłacono.
I Pola Konoko były właśnie, Pola Konoko leżące po wschodniej stronie Eufratu, były dla Dmitrija Utkina i Eugenia Prigorzyna łakomym kąskiem, bo były to złoża bardzo bogate. Ale były w rękach, chyba można powiedzieć, sojuszników, bo to byli Kurdowie, nad którymi z kolei nadzór sprawowali, czy też których wspierali Amerykanie. Tak, to jest jeden z bardziej tajemniczych wątków tego całego wydarzenia, ponieważ wydaje się, że przywódcy Grupy Wagnera nie mogli nie wiedzieć, że te pola znalazły się w rękach Kurdów. Według ponownie wewnętrznych legend Grupy Wagnera ta bitwa była próbą odbicia tych pól z rąk państwa islamskiego, ale wydaje się to
Mało prawdopodobne. Ale państwa islamskiego, które zostało wsparte przez Amerykanów? To już brzmi absurdalnie. Tak, to prawda, brzmi absurdalnie, ale nie takie absurdy w tych legendach wagnerowskich się pojawiają. Natomiast najbardziej prawdopodobne jest to, że Dmitry Utkin i Eugenii Prigożyn byli przekonani, że Amerykanie nie ośmielą się zaatakować Rosjan, żeby nie zaogniać konfliktu z Rosją. Natomiast nie wzięli pod uwagę tego, że kiedy Amerykanie wysłali zapytanie do swoich sojuszników wtedy, do swoich rosyjskich sojuszników operujących w Syrii, czy w rejonie Pulconoco znajdują się jakikolwiek rosyjscy żołnierze, otrzymają odpowiedź, że nie.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróżnicy do Warszawy Krzysztof Grzybowski i Stanisław Sadkiewicz omawiają książkę Sadkiewicza o Grupie Wagnera, skupiając się na jej tematyce i motywach nawiązujących do muzyki.
Stanisław Sadkiewicz wyjaśnia pochodzenie nazwy Grupy Wagnera i jej wewnętrznej terminologii, nawiązującej do muzyki i orkiestry.
Krzysztof Grzybowski pyta o motywację autora do pisania o Grupie Wagnera, particularly its controversial history.
Rozmowa skupia się na paradoksach Grupy Wagnera, takich jak jej rolę jako narzędzia władzy, jednocześnie tworząc samodzielny byt.
Stanisław Sadkiewicz opisuje historię Korpusu Słowiańskiego, jego relacje z Grupą Wagnera i zakończenie jej pierwszej wyprawy do Syrii.
Rozmowa skupia się na powstaniu Grupy Wagnera, jej pierwszych operacjach i początkach budowy legendy Wagnerowców.
Stanisław Sadkiewicz omawia role Grupy Wagnera w operacjach w Donbasie, w tym jej relacje z rządami separatystycznymi.
Rozmowa skupia się na działaniach Grupy Wagnera w Syrii, konflikcie między Prigożynem a ministrem obrony i modelu biznesowym Grupy.
Opisane są konsekwencje klęski Grupy Wagnera na polach Konoko, w tym zmasakrowanie grupy przez amerykańskie siły specjalne.
Opisane są postacie i symbole Grupy Wagnera, w tym pułkownik Budanow i znakowy młot.
Prigożin rozbudował działalność poza Syrią, tworząc różne firmy i grupy, które dostarczają usługi różnym rządów i dyktatorów.
Opisane są zmiany w polityce rekrutacji Grupy Wagnera na Ukrainie, z zakończenia tajności i elitarności do masowej rekrutacji.
Grupa Wagnera osiągnęła szczyt potęgi podczas bitwy o Bachmut, co przyniosło Prigożynowi pewność swojej niezastąpioności.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.