Mentionsy Mentionsy
Trendy HR
Trendy HR

#3 Czy platforma rekrutacyjna OpenAI odmieni rekrutację?

02.10.2025 ·17 min 45 s

OpenAI zapowiedziało uruchomienie własnej platformy pracy – OpenAI Jobs. Media ochrzciły to od razu mianem ‘LinkedIn killera’, ale czy naprawdę mamy do czynienia z przełomem? W tym odcinku dzielę się swoimi obserwacjami: dlaczego to może być ruch bardziej wizerunkowy niż realna rewolucja, jaką rolę odgrywa w tym Microsoft i co o podobnych próbach mówią doświadczenia Google, Facebooka czy Twittera. To kilka moich przemyśleń na gorąco – z dystansem, ciekawością i bez przesadnego optymizmu.👥 DOŁĄCZ DO DYSKUSJI na LinkedIn poświęconej OpenAI i ich planach: https://www.linkedin.com/posts/jacekkrajewski_hrtech-activity-7369639898309488645-SbPc?utm_source=share&utm_medium=member_desktop&rcm=ACoAAAPWHEQBoj1E6VZjAHSZ23dCqNLJ6ytIJhg🔔 SUBSKRYBUJ PODCAST – żeby nie przegapić kolejnych odcinków o nowych trendach, AI i praktycznych rozwiązaniach w HR.📬 ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA – co dwa tygodnie wysyłam zestawienie najważniejszych wydarzeń HR oraz ciekawe inspiracje:https://jacekkrajewski.beehiiv.com/

W ramach tych takich moich może trochę nieuporządkowanych, swobodnych myśli, że jeśli już byśmy na przykład założyli jednak mimo wszystko teorie, pomimo tych argumentów, że jakaś tam próba detronizacji nastąpi, to historia uczy nas, że kilku gigantów już próbowało. Próbował Google, próbował Facebook, próbował Twitter. Każdy z tych graczy, odnosząc oczywiście sukces w swojej dziedzinie, w swoim segmencie, był święcie przekonany o tym, że jeżeli próbują troszeczkę uszknąć dla siebie tego tortu rekrutacyjnego, to będzie to coś bardzo prostego i skoro mamy osiągnięcia przychody w innych biznesach, to tutaj nie powinno być żadnego problemu, że rekrutacja to jest bułka z masłem.

No i nic właśnie bardziej mylnego, bo Google poległo chociażby z takim narzędziem jak Google Hire, a więc to był taki też w zamierzeniu ATS system, który ułatwiał rekrutację. Nie poradzili sobie także z Google for Jobs. Co prawda nadal to funkcjonuje. Ale nie odniosło to spektakularnego sukcesu. Mam tutaj na myśli to, że w momencie, kiedy ktoś szuka pracy, wpisuje słowa kluczowe w wyszukiwarce Googla, a jakże, to gdzieś w tle pojawiają się promowane oferty pracy, gdzie można w dość szybki, łatwy sposób bezpośrednio na te oferty pracy zaaplikować, że te oferty są po prostu agregowane, promowane. Podobnie było w przypadku Twittera.

Który ogłaszał obecnie X-Attack swoje narzędzia do hiringu, do zatrudniania i docierania do kandydatów postowania w ramach portalu X, czyli dawniej Twittera. Facebook for Jobs bodajże 2018 rok. Analogiczna sytuacja, pamiętam. Jak dziś te także nagłówki medialne i obietnice, że przecież potężna baza, no bo tam ponad 2, blisko 3 miliardy wówczas użytkowników i dotarcie do tych wszystkich kandydatów w łatwy, wygodny sposób, postowanie i właśnie sposób aplikowania, ułatwienie tego procesu, no to się jednak nie sprawdziło, więc naprawdę ja myślę, że

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.