#3 Czy platforma rekrutacyjna OpenAI odmieni rekrutację?
OpenAI zapowiedziało uruchomienie własnej platformy pracy – OpenAI Jobs. Media ochrzciły to od razu mianem ‘LinkedIn killera’, ale czy naprawdę mamy do czynienia z przełomem? W tym odcinku dzielę się swoimi obserwacjami: dlaczego to może być ruch bardziej wizerunkowy niż realna rewolucja, jaką rolę odgrywa w tym Microsoft i co o podobnych próbach mówią doświadczenia Google, Facebooka czy Twittera. To kilka moich przemyśleń na gorąco – z dystansem, ciekawością i bez przesadnego optymizmu.👥 DOŁĄCZ DO DYSKUSJI na LinkedIn poświęconej OpenAI i ich planach: https://www.linkedin.com/posts/jacekkrajewski_hrtech-activity-7369639898309488645-SbPc?utm_source=share&utm_medium=member_desktop&rcm=ACoAAAPWHEQBoj1E6VZjAHSZ23dCqNLJ6ytIJhg🔔 SUBSKRYBUJ PODCAST – żeby nie przegapić kolejnych odcinków o nowych trendach, AI i praktycznych rozwiązaniach w HR.📬 ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA – co dwa tygodnie wysyłam zestawienie najważniejszych wydarzeń HR oraz ciekawe inspiracje:https://jacekkrajewski.beehiiv.com/
No właśnie, w ubiegłym miesiącu w mediach pojawiła się taka informacja i rzecz jasna chwytliwe nagłówki odnośnie tego, że OpenAI planuje w przyszłym roku uruchomić własną platformę dla osób szukających pracy i jednocześnie pracodawców o nazwie OpenAI Jobs. Oczywiście nie mogło zabraknąć dopisku, a w zasadzie pytania, czy to zagrozi Linkedinowi, albo twierdzenia wręcz, że to stanie się konkurencją dla Linkedina. I tu właśnie Kilka rzeczy, na które chciałem zwrócić Twoją uwagę, bo też na ten temat pisałem na LinkedIn. W komentarzu w opisie odcinka będzie też link do mojego wpisu, gdzie można do tej dyskusji przejść.
No i nic właśnie bardziej mylnego, bo Google poległo chociażby z takim narzędziem jak Google Hire, a więc to był taki też w zamierzeniu ATS system, który ułatwiał rekrutację. Nie poradzili sobie także z Google for Jobs. Co prawda nadal to funkcjonuje. Ale nie odniosło to spektakularnego sukcesu. Mam tutaj na myśli to, że w momencie, kiedy ktoś szuka pracy, wpisuje słowa kluczowe w wyszukiwarce Googla, a jakże, to gdzieś w tle pojawiają się promowane oferty pracy, gdzie można w dość szybki, łatwy sposób bezpośrednio na te oferty pracy zaaplikować, że te oferty są po prostu agregowane, promowane. Podobnie było w przypadku Twittera.
Który ogłaszał obecnie X-Attack swoje narzędzia do hiringu, do zatrudniania i docierania do kandydatów postowania w ramach portalu X, czyli dawniej Twittera. Facebook for Jobs bodajże 2018 rok. Analogiczna sytuacja, pamiętam. Jak dziś te także nagłówki medialne i obietnice, że przecież potężna baza, no bo tam ponad 2, blisko 3 miliardy wówczas użytkowników i dotarcie do tych wszystkich kandydatów w łatwy, wygodny sposób, postowanie i właśnie sposób aplikowania, ułatwienie tego procesu, no to się jednak nie sprawdziło, więc naprawdę ja myślę, że
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
OpenAI zapowiedziało uruchomienie własnej platformy pracy – OpenAI Jobs. Media ochrzciły to od razu mianem ‘LinkedIn killera’, ale czy naprawdę mamy do czynienia z przełomem? W tym odcinku dzielę się swoimi obserwacjami: dlaczego to może być ruch bardziej wizerunkowy niż realna rewolucja, jaką rolę odgrywa w tym Microsoft i co o podobnych próbach mówią doświadczenia Google, Facebooka czy Twittera.
To kilka moich przemyśleń na gorąco – z dystansem, ciekawością i bez przesadnego optymizmu.
👥 DOŁĄCZ DO DYSKUSJI na LinkedIn poświęconej OpenAI i ich planach:
https://www.linkedin.com/posts/jacekkrajewski_hrtech-activity-7369639898309488645-SbPc?utm_source=share&utm_medium=member_desktop&rcm=ACoAAAPWHEQBoj1E6VZjAHSZ23dCqNLJ6ytIJhg
🔔 SUBSKRYBUJ PODCAST – żeby nie przegapić kolejnych odcinków o nowych trendach, AI i praktycznych rozwiązaniach w HR.
📬 ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA – co dwa tygodnie wysyłam zestawienie najważniejszych wydarzeń HR oraz ciekawe inspiracje:
https://jacekkrajewski.beehiiv.com/