SŁOŃ, reż. Kamil Krawczycki (2022) - recenzja Tomasza Raczka
Moja ocena: 7/10
Oczywiście, jak Państwo się domyślają, chodzi o niski budżet, o mało pieniędzy przeznaczonych na realizację filmu, ale jednak zaletą tego pomysłu jest to, że skoro mało mamy pieniędzy, Ze pełną świadomością tego, że jest ich mało, podzielmy pomiędzy przede wszystkim debiutantów, po to, żeby oni jednak mogli zrobić film. Ze świadomością, że muszą oszczędzać, że muszą tak skroić ten film, żeby się zmieścił w niecałym milionie przeznaczonych, w kilkuset tysiącach przeznaczonych na Ale z kolei te pieniądze otrzymują twórcy od Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, od PiSF-u głównie, bo dokładać się do tego jeszcze mogą niezależni dystrybutorzy, niezależni producenci, co zresztą się dzieje, ale to nie są cały czas duże pieniądze.
Pozytywny sposób, a nawet optymistyczny sposób. To się naprawdę bardzo rzadko zdarza. Tym bardziej, że mamy tutaj głównego bohatera, Bartka, gra go Jan Hrynkiewicz, jako chłopaka mieszkającego na wsi, na Podhalu. Zresztą ważne jest, że Kamil Krawczycki, czyli scenarzysta i reżyser, o czym już mówiłem, pochodzi z Nowego Targu. Czyli on zna tamte rejony i zresztą pewnie wiele elementów w tym filmie odnosi się do jego osobistych doświadczeń, a choćby to, że w młodości został wyoutowany, to znaczy nie zrobił coming outu, tylko przez innych został wyoutowany, czyli nagłośnione zostało to, że jest homoseksualistą.
I w ten sposób też o tym dowiedzieli się rodzice, z miasta, z plotek, od innych ludzi. I zapytali Kamila czy to prawda. On wtedy potwierdził. Był wtedy w czasie, gdy się bardzo zakochał. Takie pierwsze miłości, bardzo romantyczne, ale i bardzo gorące, mają to do siebie, że traci się głowę i wtedy tylko to jest ważne. I wtedy też człowiek jest odważniejszy. I wtedy też często sprawy stawia się jasno. I tak zrobił Kamil. Więc być może, że te jego wspomnienia w filmie jakoś tu się odbijają, choć tak jak powiedziałem, tutaj nie ma do niczego pretensji. Bartek jest człowiekiem bardzo pogodnym, on na wsi jest szczęśliwy.
Nie chcę powiedzieć, że to jest film, który możemy porównywać z tajemnicą Brokeback Mountain, ale jednak tych dwóch chłopaków, te konie w tle, te góry i natura i miłość czy namiętność, która między nimi pojawia się znienacka i prowadzi do konieczności podjęcia pewnych życiowych decyzji, Nawet jak to opowiadam Państwu, staram się tak opowiadać, żeby nie zdradzić jednak filmu, no ale mam wrażenie, że jeśli w ten sposób wspomnieć o filmie, to właściwie to co powiedziałem też pasuje do tajemnicy Brogbeck-Montane. Tym drugim chłopakiem jest Dawid, grany przez Pawła Tomaszewskiego. Obaj chłopcy, obaj młodzi aktorzy rzeczywiście wywiązują się z tej roli bardzo dobrze, z tych ról.
To jest bardzo ważna postać i bardzo pięknie zagrana. No i jest postać absolutny brylant w tym filmie, czyli pani Danuta, sąsiadka, którą gra Ewa Kolasińska. Osoba taka trochę magiczna, wprowadzająca właśnie tę nutę poezji do filmu. Wprowadzająca słonia do filmu, ale nie powiem Państwu jak ona to robi i co ten słoń znaczy i w jakiej chwili się pojawia i jak on wygląda, czyli krótko mówiąc to ona jest sprawczynią pewnego nazwania sytuacji, I pokierowania nie wprost decyzjami Bartka. To jest bardzo ważne. Młodym ludziom nie należy mówić, masz zrobić to, nie wolno ci zrobić tego.
Mam takie wrażenie, że oni sobie sami wyciągną wnioski, ale dobrze jest im przedstawić różne możliwości, różne ciągi przyczynowo-skutkowe, A także czasem różne wzory. Opowiem w części premium o tym, jak ze mną było, ale to jeszcze chwilę, poczekajcie Państwo, to będzie w części premium. Jak zwykle przygotowałem coś osobistego, ale związanego z filmem. SŁOŃ. Polecam Państwu ten film, bo tak jak już opowiedziałem i jego akcja nie jest banalna, choć zawiera w sobie zestaw Różnych klisz z filmów przedstawiających bohaterów homoseksualnych, ale to jest zrobione czułą ręką.
Część premium, ale najpierw musi być Mały Gążek, który przejdzie. O, przyszła Kamcia. Co Kamuniu? Chciałabyś wystąpić? Ona taka jest nieśmiała, nie pokazuje się. Jak chcesz, to po prostu właś tutaj i mów, że chcesz. Dobrze? Możesz sobie siedzieć. No więc Mały Gążek. Teraz się napiję z miedzianego kubka trzy łyki. Państwa też zachęcam. Trzy łyki teraz, czegokolwiek. Jesteśmy już w części premium. No i najpierw obiecana rzecz, która mi się skojarzyła, właściwie nie rzecz, a wspomnienie moje.
I wtedy żyło się podwójnym życiem. To znaczy, było takie oficjalne, o którym nie mówiliśmy, a wręcz udawaliśmy, że jesteśmy jak wszyscy. I było takie podziemne życie, właśnie gdzie się geje spotykali między sobą, na prywatkach, w jakichś lokalach, oglądali inne filmy sprowadzane z zachodu. Krótko mówiąc, istniało życie towarzyskie, socjalne, grup. Tych, które były niejako wykluczone z możliwości eksponowania swoich potrzeb publicznie.
I teraz, gdy widzę tę walkę, która posuwa się coraz bardziej i sam w niej biorę udział, tę walkę o równość, to widzę jednocześnie, jak wyparowuje z tych relacji owa przygoda, romantyzm, tajemniczość i klimat loży masońskiej. I to, co było dawniej, Tajemnicze, wymagające odwagi, brawury dziś staje się coraz częściej mieszczańsko poprawne. I na każdym kroku słyszy się nie mów tak, mów tak, bo to jest niegrzecznie, bo nie mówi się teraz mężczyzna, tylko osoba przygotowana socjalnie do bycia mężczyzną.
Heteroseksualnemu, takiemu mieszczańskiemu Matrixowi, w którym wszystko jest przewidziane, wszystko jest opisane, wszystko jest uznane i wszystko jest sprawdzone i wszystko jest sprawiedliwie i wszystko można przewidzieć, jak potem będzie. No i wydaje mi się, że ta przygoda, to bicie serca, gdy wieczorem szło się do parku, Kto idzie naprzeciwko w ciemności? To jest coś, czego się nie zapomina. I to jest coś, co jest niepoprawne.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróżnik wyjaśnia, co to jest queer i opisuje film SŁONЬ, który został nagrodzony na festiwalu w Gdyni.
Podróżnik omawia, że film SŁONЬ jest debiutem zarówno reżysera Kamila Krawczyckiego, jak i producenta Jakuba Mroza.
Podróżnik opisuje historię głównego bohatera Bartka, który jako chłopak z wsi został wyoutowany przez rodziców.
Podróżnik omawia rolę Dawida, drugiego głównego bohatera, i opisuje ich relację na tle natury i koni.
Podróżnik komentuje wykonywanie ról przez aktorów, w tym Ewę Skibińską i Ewę Kolasińską, oraz wpływ postaci słońka na fabułę.
Podróżnik ocenia film, podkreślając jego czułość, świeżość i brak propagandy.
Podróżnik wspomina o ojcu, który podarował mu książkę, podkreślając, że być inny jest zaletą.
Podróżnik opisuje swoje doświadczenia z podwójnym życiem w Polsce podczas młodości i porównuje je do obecnej sytuacji.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Moja ocena: 7/10