Mentionsy Mentionsy
Tomasz Raczek
Tomasz Raczek

Idę do kina z... Piotrem Bukartykiem

28.09.2025 ·59 min 27 s

Ale w dalszym ciągu jest to dosyć wąskie grono. Jest nas nie za wielu. A wiesz takie historie myśmy robili w Teatrze Polskim w Szczecinie? Na przykład była taka inicjatywa, do której zaprosiła mnie grupa wspaniałych autorów. Bo tam był Artur Andrus, Asia Kołaczkowska, nasza nieodżałowanej pamięci, kochana Asieńka, Andrzej Poniedzielski i ja. I myśmy w trakcie... Trwającego koncertu. Ten koncert nazywał się Festiwal Piosenki Nieistniejącej. Najpierw każdy z nas napisał w hotelu wieczorem piosenkę na zadany temat. Temat brzmiał... Paprykarz szczeciński, więc ja ułożyłem tango, zacząłem coś od słów, gdy na całe noce znikasz, ja szczeciński jem paprykarz, a potem siedem wyrazów padło z widowni i każdy z nas w trakcie konceptu miał napisać dwie piosenki, jedną wesołą, drugą smutną i tam czekali dla tych, którzy mieli taką potrzebę kompozytorzy i aktorzy gotowi natychmiast...

W takich wysokich schodach wchodziło się do dość dużej sali, która działała w zastępstwie sali teatralnej. Tam właśnie trwała rozbudowa. Teraz teatr jest fenomenalnie wręcz rozbudowany. Ale publiczność była nie browarowa, a teatralna. Taka, dla której warto grać. Taka, która łapie w lot niuanse. Tam by się repertuar disco-polowy nie utrzymał. I myśmy... Tam mogli sobie zaszaleć. To było coś fantastycznego. A wiesz, kto wygrał pierwszy przegląd piosenki autorskiej, od którego zaczęliśmy w hybrydach? Andrzej Poniedzielski. A widzisz! I pamiętam, że gościnnie wystąpiła Elżbieta Adamiak.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.