Idę do kina z... Janem Holoubkiem
Idę do kina z... Janem Holoubkiem
Ciężko by było po prostu pracować z kimś, kogo się nie lubi. Czasem się kogoś lubię, a potem się okazuje afera Epsteina. Ale to są jakieś z grubego kalibru porównania. Wiem, strzeliłem grubo, ale co myślisz na temat tamtej afery, która bardzo Hollywood zaharcza? No ale co mam myśleć? No masakra, no. Masakra, że w ogóle takie rzeczy się działy i pewnie się dzieją gdzieś na innych wyspach. A czy myślisz, że film z całą jego migotliwością produkcyjną i migotliwością też w dziedzinie oceny człowieka, wartości, talentu sprzyja takim sytuacjom i takim przekroczeniom?
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Idę do kina z... Janem Holoubkiem