Idę do kina z Ralphem Kamińskim - Ekran Tomasza Raczka
Ralph Kamiński i Tomasz Raczek rozmawiają o...
Tak, ale dziewczyny z kostiumów, Aga i Paulina, pojechały do Luli na przymiarki i mówią, Ralf, to jest naprawdę diwa. Po prostu, że to nie jest, że to jest Lula, że to jest diva, nie? I my mówimy diva. Ja mówię, kurde, to pewnie diva. I on, Lula, powiedział, jak takim ja jestem po prostu, no nie? I Lula, wiesz, przyjechał na przymiarki, no i tak się właśnie zapoznaliśmy z Lulą. Ale to, co jest niesamowite z Lulą, że jak ja zacząłem słuchać tych jego historii, pewnie może czasami ubarwionych, że wiesz, dla mnie, dla mojego pokolenia PRL, który był bez wątpienia szarym, smutnym okresem i ta Warszawa tutaj, To się wydaje jakiś taki magiczny, jakiś taki niesamowity czas. Jakiejś takiej po prostu bajki i tego, że się siedziało w tym Spatifie, w tych knajpach, co lula.
Na przykład czytałem tę książkę o Spatifie i mówię wow, wow, wow. Dla mnie to jest bajka. Dla mnie to jest w ogóle... Bo widzisz, mówisz o czasach PRL-u, że to był taki szary czas. On w pewnym sensie był szary, ale z punktu widzenia artystycznego, życia artystycznego, to on był dużo ciekawszy. A wiesz dlaczego? I tak samo w mody. Bo słyszałam, że ludzie w PRL-u ubierali się na przykład lepiej niż teraz. Tak, bo bardzo się starali. Bo dobra sztuka, dobra muzyka, dobry film. To nie jest wtedy, kiedy masz budżet nieograniczony, tylko kiedy masz pomysł. I nie sztuką jest na telewizji wywalić setki tysięcy, czy na film, bo to jest studnia bez dna. Znasz Sparks? Z braci Sparks? I oni zrobili muzykę do filmu Annette. To jest przedziwny film. Ja ich uwielbiam. Byłem na ich koncertach.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Ralph Kamiński i Tomasz Raczek rozmawiają o...