Mentionsy Mentionsy
Tomasz Raczek
Tomasz Raczek

Idę do kina z Ralphem Kamińskim - Ekran Tomasza Raczka

25.05.2025 ·58 min 23 s

Ralph Kamiński i Tomasz Raczek rozmawiają o...

Chciałem zdawać do Akademii Teatralnej w liceum. Poszedłem gdziekolwiek, gdzie mnie tam by wzięli. I była pierwsza liceum. Ja mówię, kurczę, ja chyba muszę się zacząć przygotować, bo chodziłem na różne zajęcia. I na filmy, i na fotografie, i montowaliśmy z kaset VHS. Ja w ogóle też filmowałem sobie figurkami, takie scenografie, budowałem mikro takie modele. Ja robiłem teatrzyk też. Ale teatrzyki to ja robiłem, pierwsze kościół odtwarzałem, nie można było mnie z kościoła wyciągnąć, po prostu uwielbiałem. Ja byłem, chodziłem za księdza przebrany, komu nie rozdawałem, pojechaliśmy do rodziny Podkonina, a to jest taki, aha, w ogóle to zgasło, czyli to jest nowoczesna kartka, nie zauważyłem. Tak, to jest elektroniczna kartka.

Że to trzeba non stop, to ja ten mój babci ogród, to ja robiłem normalnie, no masakra, nie? Wiesz, ja pojechałem na przykład do kopalni w Wieliczce, bałem się jak, nie wiem, tam zjechać i potem chciałem, marzyłem o tym, że kurczę, ale bym wykopał taką kopalnię, taki dół u mojej babci i prawie to zrobiłem, wiesz, żebym tak przekopał pod dołem, nie? Bo chciałem mieć swoją kopalnię. Co ci babcia powiedziała? Nie, ona już tego nie dodała, ale naprawdę troszeczkę... Znaczy ona mi pozwalała na to. I słuchaj... Więc to w ogóle... I to było moje... I ja mówię, że dobra, muszę na Akademię Teatralną, że... Bo nawet, wiesz, ja nie mogłem nawet... No bo ja jestem z takiej zwyczajnej rodziny podkarpackiej, bardzo takiej dużej... Jak zwyczajna, jak mama nauczycielka. To nie jest najzwykle... Ale czy dla mnie... Nie... Rodziny artystycznej w show biznesie.

Nie chodziłem na zajęcia, bo tam u nas były... Ja chodziłem głównie do pani Ewy na śpiew i piesze na chór. I była taka pani, która prowadziła też zajęcia z wiersza, bo tam też dziewczyny wiersz mówiły, też taka właśnie... I niektóre się dostawały na Akademię Teatralną. Ja poszedłem, zabrałem sobie Szymborskie jakiś wiersz, nie? Wiesz, ja w ogóle nie czytałem poezji, ja nie wiedziałem. I ona zrobiła coś no bardzo złego, patrząc z perspektywy takiej pedagogicznej, z perspektywy czasu, bo też kiedyś uczyłem i nie wolno, bo ja uważam teraz, że wiersz to jest technika, prawda? Ja mówię ten wiersz, ale też technika, nie? Technika musi być. To jest tak jak w śpiewaniu trochę, nie? I ona mnie tak zjechała i jakby ja się tak zamknąłem,

Ale co ci zarzuciła? Że niewyraźnie mówisz? Nie pamiętam. Nie, że w ogóle nie wiem, o czym ja mówię. I może nie wiedziałem. Czyli nie tylko techniką. I może nie wiedziałem, ale to wiesz, dobry pedagog, słuchaj, weź ten wiersz taki, spróbuj na to, coś tam, coś tam. Mówi się to tak, tak, tak, śmak. Ja wtedy po tygodniu uznałem po jednych zajęciach, ja jestem beznadziejny i ja nie będę zdał do szkoły teatralnej, jakoś to śpiewanie mi łatwiej przychodzi. I stąd się zrobiły... Czyli po łatwiźnie poszedłeś. Po łatwiźnie. I też w ogóle, że ja się dostałem do tej Akademii Muzycznej, jak sobie tak myślę o tym, ile było osób na jedno miejsce. No właśnie, bo ostatecznie nie aktorska, nie filmowa szkoła, tylko muzyczna. Ale ja się cieszę, że ja nie poszedłem na aktorstwo. Boże. Tomasz, ja mieszkałem z ludźmi z Akademii Teatralnej po studiach. Jak ja widziałem, jak Natalia Lange teraz, ona była u Mągiewczyk wcześniej,

No więc, wiesz, z aktorstwem też tak może być. Też trochę jest, a wiesz, to trochę tak jest, bo wiesz, jak ja sobie załatwiłem epizod, to ja sobie sam załatwiłem epizod w Akademii Pana Kleksa Nowej i ja słyszałem od dłuższego czasu, że robią Akademię Pana Kleksa, ja tak mówię. No dlaczego do mnie nie dzwonią? Dlaczego nie chcą, żebym śpiewał w pożegnanie z bajką? Jezu, już zdjęcia ruszyły. No nie, no ja mówię dlaczego? Ja bym chciał być tym drzewem, bo ja kocham tą oryginalną Akademię Pana Klenksa. Idę ulicą do paczkomatu. Idzie taka niziutka, malutka Aga Kozak, producentka, która kiedyś w Aksonie pracowała i którą znam, bo produkuje przegląd piosenki aktorskiej. Cześć, Aga! O, cześć!

Słuchaj, kto jest reżyserem obsady w Akademii Pana Kleksa? Nie wiem Ralph, ale się dowiem. I okazało się, że reżyserem obsady była... była pani, u której byłem na zdjęciach próbnych do innego filmu. I pisze, cześć Ralph, słyszałem, że chciałbyś brać udział w Akademii Pana Kleksa. Nie mamy dużo ról, ale wrócę z tym. I tak dostałem mój epizod Wilka, uważam, że to jest... Jeden z najlepszych momentów tego filmu pod koniec. Nisko mnie mówiąc, ale ja byłem, słuchajcie, tak przejęty tym, że tam ja myślałem, Tomasz, jak myśmy robili taką pierwszą scenę, że idę przed Steadicamem z kolegą, który też był wilkiem. Ja już przed Sedikawem to szedłem wielokrotnie. Ja wiem jak wygląda plan filmowy i wszystko, ale jak ja zobaczyłem tą scenografię i sobie tak uzmysłowiłem, boże ja gram w filmie, to będzie w kinie, to jest jakaś wielka produkcja, myślałem, że mi serce wypadnie.

Nauczyć. Musisz go tak dodać. Ja mówię, boże, przecież to jest legenda brytyjska. Przyjechaliśmy na plan do tej scenografii, do tego hotelu. Widzę, tam siedzi, ja mówię, to jest ten Stephen Fry, matko i córko. Ja mówię, dobra. Nieważne, ja mówię, hi Stephen, okej. I miałem z tą próbę, oni tam zachwyceni. Byłeś coachem. Byłem coachem Stephena, też musiałem być. Musiałam nie dość, że siebie ogarnąć, ale tak jakoś, słuchaj, Nie miałam tego stresu w ogóle. Musiałem to zrobić po prostu i ta Akademia była dla mnie najbardziej stresująca. No i później wrócimy w ten piątek i charakteryzują mnie tam, bo jeszcze była wiesz, w tym dniu miałem próbę charakteryzacji i była jeszcze Gosia Karpiuk, która w ogóle zrobiła do strefy interesów.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.