Mentionsy Mentionsy
Tomasz Raczek
Tomasz Raczek

Idę do kina z Ralphem Kamińskim - Ekran Tomasza Raczka

25.05.2025 ·58 min 23 s

Ralph Kamiński i Tomasz Raczek rozmawiają o...

Ciekawe. A inspirują cię rzeczy, które oglądasz na przykład w kuchni, inne filmy, inne teledyski. Inni artyści, inni twórcy. Tak, którzy cię inspirują najbardziej. No ja muszę przyznać, że na przykład przy balu u Rafała to właśnie ten Pasolini i John Waters trochę mnie zainspirowali. Perwersyjny po prostu, wiesz. Myślę, że nie do końca jestem, znaczy może w takiej pracy, owszem, w życiu prywatnym to jestem jak zakonnica. Ja jestem tylko ważny na scenie. W życiu prywatnym to jestem po prostu święty, wstydliwy. Jestem taką, można powiedzieć, konserwą z Podkarpacia w jakiejś części. Okej, konserwo. To powiedz mi, dlaczego zaprosiłeś do jednego ze swoich teledysków Lulę?

Lulę? Lula Polaka. Najstarszą polską drag queen. I wiesz, że ja znałem Lulę. Naprawdę? Ja nie znałem. W młodych latach chyba nie luli. W moich młodych latach. Sorry, lula. Lula była dużo młodsza wtedy. Ja nie wiedziałem. I muszę powiedzieć, że już wtedy zakomuny to było bardzo zjawisko takie z innego świata. Że lula? Lula. I dzisiaj, pomimo że właściwie wydaje się, że w epoce, kiedy queer istnieje, film pod tytułem Queer jest na ekranach i wszyscy już zaczynają rozumieć, co znaczy słowo queer, To już to nie jest takie wydarzenie, a jednak ciągle drag queen to jest wyzwanie. Dlaczego chciałeś pokazać lulet?

Ja nie miałem pojęcia kto to jest Lula, kto to jest Kim Lee. Jak kojarzyłem mniej więcej polskie drag queen te sprzed 15 lat, to jakoś tak, w cudzysłowie, biednie to wyglądało, bo teraz scena drag w Polsce, to ja po prostu jestem zachwycony. Nie wiem, na przykład Laguna Acqua Pussy, czyli Mood or Mood. To jest dla mnie taka rozrywka, coś wspaniałego. Więc w ogóle nie wiedziałem, że jest ta scena jakaś tam taka po prostu. I zobaczyłem jakiś, było coś tam, Drag Queen w powstaniu, taki materiał zrobiony dla jakiegoś, nie wiem, dla jakiegoś medium poważniejszego, jakiś dziennikarz. No i mówię, dobra, odpalam. To było właśnie w czasach zarazy. I on opowiada o tym właśnie, o tym powstaniu, o jak miał 5 lat, jak zaszczelili tego jego kolegę.

I w tym dragu całym mówi o tym, że należy mu się szacunek, że w ogóle co to jest za rząd, który w ogóle dyskryminuje ludzi. I on tam płacze. I ja oczywiście oglądam to. I to była właśnie lula. Tak, lula. Ja się poryczałem. Mówię, Boże Święty. A zbliżał się plan klipu. 2009, gdzie ja chciałem, przepraszam, tak mi trochę niewygodnie w tej telewizji. To może chcesz zdjąć ten płacz? Nie, to nie chodzi o płacz, to chodzi o to, że tak siedzę trochę jak ta Jaworowicz, ale nie umiem. I ja szukałem starszych aktorów. I to było, ja powiem Ci tak, że pierwszy raz miałem reżyserować starszych aktorów. Dużo starszych, takich wiesz, bo co inaczej jak Ty sobie tam ze znajomymi, rówieśnikami robicie teledysk.

Wcześniej przychodziłem z dzieciakami, to się też bałem tych dzieciaków, jak przyjdą na plan. Przyszedł taki chłopiec, wszystko było okej, przymiarki, przyszedł na pan i mówi, ja nie chcę tu być matka. Bez dyskusji nie zgodziłeś się do niej. I mówię, kurczę, no ze starszymi aktorami to będzie, to będzie, to będzie trudno. I mówię, kurde, lulę trzeba, ja chcę go, ja chcę mieć, ja chcę mieć postać... Lulę, czyli Andrzeja. Andrzeja. Ja mówię, że to będzie fun, jak będzie właśnie w parze z takim starszym panem, drag queen i nazwiemy go, że to jest ciotka z Ameryki, no nie, że to już robi robotę, a w ogóle jeszcze zabrałem, się okazało... Takiego Jerzy Nasierowski, też taki legendarny aktor, ale ja w ogóle nie wiedziałem, że ktoś taki istnieje. Matylda Materna, córka tego słynnego Materny, ona pracowała jako producentka, mówię, słuchaj Matylda, szukam jakichś takich starszych, bardzo specyficznie, najlepiej dziwnie wyglądających aktorów.

I ona mówi, patrz, mam takiego kogoś. Ja mówię, o kurczę, jak on wygląda, Jezu, i on ma lat, o matko. Ty nie znasz jego historii. Nie w ogóle, ja wtedy nie znam, nie wiedziałam, ja w ogóle wiesz, biorę go. Z criminalnej historii. Ja się dowiaduję, jeśli widziałem dzień przed przymiarkami, ja się bałem. No właśnie. Ja się bałem. Mówię, Boże, będzie ktoś na przymiarkach, ale Jerzy Nasierowski to była pełna profeska. Oczywiście, aktor zawodowy. Ja ich tak wymęczyłem, bo wiesz jak jest na planach teledysku. U nas nie ma budżetu, to nie jest tak jak ten. U nas po prostu się siedzi nad godzinę i oni nie piśli. I tak poznałem właśnie Lulę i się też bałem tej Luli. I mówię, Boże, kto to jest w ogóle? Dziewczyny tam z kostiumów pojechały do jego tego słynnego... Starszy pan, który przebiera się za kobietę.

Tak, ale dziewczyny z kostiumów, Aga i Paulina, pojechały do Luli na przymiarki i mówią, Ralf, to jest naprawdę diwa. Po prostu, że to nie jest, że to jest Lula, że to jest diva, nie? I my mówimy diva. Ja mówię, kurde, to pewnie diva. I on, Lula, powiedział, jak takim ja jestem po prostu, no nie? I Lula, wiesz, przyjechał na przymiarki, no i tak się właśnie zapoznaliśmy z Lulą. Ale to, co jest niesamowite z Lulą, że jak ja zacząłem słuchać tych jego historii, pewnie może czasami ubarwionych, że wiesz, dla mnie, dla mojego pokolenia PRL, który był bez wątpienia szarym, smutnym okresem i ta Warszawa tutaj, To się wydaje jakiś taki magiczny, jakiś taki niesamowity czas. Jakiejś takiej po prostu bajki i tego, że się siedziało w tym Spatifie, w tych knajpach, co lula.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.