Idę do kina z Ralphem Kamińskim - Ekran Tomasza Raczka
Ralph Kamiński i Tomasz Raczek rozmawiają o...
Po prostu ja, to był taki stres, dlatego później i to było, powiem ci, że na przykład znasz Stephen Fry? Legendarny angielski komik i zresztą pisarz. Rok później dzwonią do mojej agentki Justyny, że jest taki film niemiecko-polski, niemieckiej reżyserii Julii von Hain. I on się dzieje na początku lat 90. On ma taki bardzo ciekawy temat post-holocaustu, tego survivors. Czy ja bym nie zaśpiewał Life is Life ze Stephenem Fryem i zagrał na pianinie. Taka będzie scena. I z Lena Dunham z Ameryki, gdzie może ja nie byłem jakimś totalnym fanem, ale wiem, że tam, nie wiem, moi przyjaciele to po prostu Lena Dunham.
Ja załem Lena Dunham, bo ona była dziewczyną Jack Antonoff, takiego no najsłynniejszego producenta muzycznego teraz, co Lana Del Rey robił, co Tyler Swift, teraz wszystkie Grammy, to Jack Antonoff, on jest top producer teraz ze Stanów. A ja w ogóle tak. Tu mam bal, tyle mam tych koncertów. Tu wznawiamy korę, bo chcemy ją sfilmować. I ja mam teraz do Berlina pojechać. I ja sobie przypomniałem, że jak ja, jak mi to serce chciało, wiesz, wyskoczyć, to ja teraz mam z legendą brytyjskiego kina, dzwonię do Ani i do Jimmy'ego, bo Ani może jest aktorem brytyjskim. Ja mówię, słuchaj, on mówi, oh my god, wiesz, dla nich to jest Bóg po prostu. Ja mówię, Boże, Boże, no i mówię, no nie mogę tego nie zrobić po prostu. I ja, słuchajcie, nagrałem to na pianinie, żeby oni widzieli, ale też mówię, słuchajcie, ja wezmę swojego pianistę i będzie mi tak lżej.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Ralph Kamiński i Tomasz Raczek rozmawiają o...