Roman Kosecki: Byłem na liście Barcelony
Czy zamierza wrócić do PZPN? Jaką radę dałby Cezaremu Kuleszy? O co zamierza walczyć w polskiej piłce? Kogo Barcelona miała na liście nad nim? Jak ściągano nawalonych dziennikarzy z taśmy na bagaże? Który hiszpański stadion robi największe wrażenie? O co miał spór z Zarzecznym? Czy Jesus Gil był wariatem? Jak w autokarze zachowywał się Diego Simeone? Jak trenowali w parku u angielskiej królowej? Jak negocjowano transfer na ławce w parku? Jak Andrzej Rudy postanowił zdezerterować? Dlaczego PZPN był żenujący w jego czasach piłkarskich?
Dobra, to dzwonię do prezesa, Dziurowicz wtedy był. No i Dziurowicz wchodzi na salę, gdzie my siedzimy piłkarze, to zresztą też napisałem w książce i jedzie inwektywami tam do nas ostrymi, wy coś tam tego i tego, wyzywa nas na boisko, tam dziennikarze, trening. A wcześniej chłopaki mówią, Roman Szewczyk był kapitanem, ja się nie odezwę, bo ja gram w GKS Katowice i mnie zaraz tutaj wyrzucą. a wtedy zgrupowanie było na Ceglanej tam. Tadziurowicz z Katowic. Z Katowic, no prezes no i PZP, no i to, czy wtedy był wiceprezesem, nie wiem, czy Górski był wtedy prezesem honorowym. I no i to tych osobów. No trafiło na mnie, no wstałem, rzuciłem butami pod nogi i powiedziałem tamtego, jego słownictwie, jak tego nie będzie, pieniędzy na, po czterech, czy po już pięciu meczach,
nam wisieli, sprzętu przede wszystkim, żebyśmy jakoś jednakowo wyszli i wyglądali, no to nie gramy. No i na drugi dzień. Załatwił? To Andrzej Grajewski załatwił. To jest HSV, tak? Miller mieć było, myślę, plastrami takie, jak ktoś tam ma zdjęcia jeszcze z Chorzowskiego, jak się rozgrzewamy, są takie plastry naklejone. Tak, tak, tak. No to był ten napis Müller-Mycz, trzeba było go zakleić, bo przecież PZP nie miał podpisane jakichś tam umów przecież z nimi. Ale dzięki Andrzejowi, no mieliśmy jakoś jednakowo, wyglądaliśmy i pamiętam w świętej pamięci Tenera Zientara z ochroniarzem, z kajdankami, z taką walizką, przyszli na salę, otworzyły pieniądze i nam wypłacili wszystkie te... Takie były czasy.
I ja dwoma rękoma nogami pomogę. Czyli w najbliższym czasie takie pan wyznaczył sobie zadanie, żeby być poniekąd mediatorem, takim, nie wiem, lobbystą? To duże słowo. Nie chcę sam siebie mianować. Bo, Panie Boże, to decyduje prezes, to decyduje jego grupa, to decyduje rząd, to decyduje minister. Ja tylko będę mówił, że to trzeba zrobić. Ale na przykład zakładając, że w najbliższych wyborach wygra albo Cezary Kulesza, albo ktokolwiek inny i na przykład zaproponuje panu ponowne wejście do PZP, no to jak pan zareaguje? Oczywiście się nie obrażę, jeżeli będzie fajne jakieś stanowisko. Czyli nie wyklucza pan takiego scenariusza? Nie wyklucza, ja uważam, że... ująłem się honorem, jak mi zarzucano, że polityk w zarządzie Polskiego Związku Piłki Nożnej.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Czy zamierza wrócić do PZPN? Jaką radę dałby Cezaremu Kuleszy? O co zamierza walczyć w polskiej piłce? Kogo Barcelona miała na liście nad nim? Jak ściągano nawalonych dziennikarzy z taśmy na bagaże? Który hiszpański stadion robi największe wrażenie? O co miał spór z Zarzecznym? Czy Jesus Gil był wariatem? Jak w autokarze zachowywał się Diego Simeone? Jak trenowali w parku u angielskiej królowej? Jak negocjowano transfer na ławce w parku? Jak Andrzej Rudy postanowił zdezerterować? Dlaczego PZPN był żenujący w jego czasach piłkarskich?