Roman Kosecki: Byłem na liście Barcelony
Czy zamierza wrócić do PZPN? Jaką radę dałby Cezaremu Kuleszy? O co zamierza walczyć w polskiej piłce? Kogo Barcelona miała na liście nad nim? Jak ściągano nawalonych dziennikarzy z taśmy na bagaże? Który hiszpański stadion robi największe wrażenie? O co miał spór z Zarzecznym? Czy Jesus Gil był wariatem? Jak w autokarze zachowywał się Diego Simeone? Jak trenowali w parku u angielskiej królowej? Jak negocjowano transfer na ławce w parku? Jak Andrzej Rudy postanowił zdezerterować? Dlaczego PZPN był żenujący w jego czasach piłkarskich?
No wy dostawaliście kontrakty lodówki, polonezy. Jak wyglądały w ogóle negocjacje kontraktów w tych czasach? Były jakiekolwiek negocjacje? Ja mam kontrakty wszystkie w domu. Tak? Wszystkie. Nawet mam kontrakt z Atletico Madryt, jak Hill, Miguel Angel Hilli, syn Hilla obecnie. Członek Rady Nadzorczej. Jeden z najważniejszych ludzi w Atletico. Gadałem z nim w zeszłym tygodniu, bo się wybiorę na jakiś mecz taki ligowy, żeby tam w bilety mu nie wchodzić, bo oni zawsze pewnie mają wielu chętnych. Mówi przyjeżdżaj, to jest twój dom, kiedy chcesz. Ale mówię, ale byśmy przyjechali tutaj, bo z Bożydarem rozmawiałem z kamerą, może jakiś wywiad byś dał. Mówi, nie, ja tu wiesz jak dobrze, ja nie udzielam wywiadów ani w Hiszpanii, ani nikomu, także ze mną, kurna kosa, nie pogadasz.
Jak można powiedzieć, jak w tej wierówce Frania. Tak się kręciliśmy, nie wiedzieliśmy, o co chodzi. I tak graliśmy po prostu. A wy się baliście wtedy jako piłkarza Atletico, co odwali na przykład Jesus Hill w którymś tam momencie? Czy traktowaliście go już tak trochę z przynurzeniem oka, bo wygadawał takie bzdury czasami w mediach? Nie, były spotkania u niego w gabinecie, całej drużyny rozmowy, były spotkania w szatni, były... obrażania w prasie, były różnego rodzaju zaczepki. Zresztą ja tam raz odpowiedziałem mu i byłem wezwany na dywan. Mówi, Kekieres, Koseki, Kekieres. Mówi, co ci źle tutaj? No bo on tam powiedział, że jego koniec lepiej grał niż men. No to my mówimy, no to zapraszamy konia na trening, damy mu koszulkę. Ja mu to powiedziałem. Zobaczymy, czy będzie szybszy ode mnie. Chodź tu na górę. No i tam takie gadki.
I ten Zbiza tam mówił, weź już idź stąd, ja już nie mogę na ciebie patrzeć. Ale a propos tego trenera Eredi, myślę, że to też wiele mówi o tym, jaki był Jesus Hill. Bo patrzę na te wyniki. 2-2 z Albacete. Ograliście Barcelonę. No to wielka rzecz. Potem porażka z Saragosą. Potem wygraliście 3-0 z Osasuną i nie ma gościa. To co, wyleciał po zwycięstwie? On był chyba tak ogólnie na chwilę. On tam pracował w tym klubie i szukano na to miejsce trenera. A kto był? Bo nawet nie pamiętam. Po nim przyszedł? Alessandro? Po Rally Emilio Cruz. Emilio Cruz, José Luis Romero i Jair Pereira. Tam się działo. Ciężko w ogóle ogarnąć tych wszystkich trenerów, z którymi pan pracował. To jest odpowiedź na pana pytanie.
Nie było spokoju. Byli świetni piłkarze, ale była po prostu jak w tej wirówce, co mówię. A czy Jesus Hill był zwolnięty? Pana zdaniem? Trochę był zaświrowany, ale był tak naświrowany. Zastanawiam się, jak to ująć. Bardzo pozytywnie na klub. To było jego dziecko, jego klub. On to wkładał pieniądze i tak dalej. Ale był tak zaświrowany, że nie zdawał sobie sprawy, że robi krzywdę. Robi krzywdę nie klubowi w sensie zarządzania, tylko robi krzywdę jako zespołowi, który gra. Mieszając tak i robiąc takie numery, zwalniając trenerów i zawodników. I pamiętam, po tym sezonie, gdzie przyszedł Antić, to chyba przed Anticzem jeszcze właśnie Miguel Angel i wszyscy w koło mówią, tato, Miguel, odejdź, usuń się trochę, ja to wezmę, my tu mamy ludzi, my to w spokoju, potrzebujemy spokoju.
I wtedy przyszedł Antić, nie wyrzucono go, był sezon czy dwa, nie wiem ile on tam już był tych sezonów, i zdobył mistrzostwo, puchar, grał w lidze mistrzów i poszło, bo... Został Hill, jak to się mówi, wycofany z pierwszej linii. On nie miał w ogóle szacunku do was jako piłkarzy, prawda? Ja nie wiem, na kogo on miał szacunek, ale lubił sensację. Lubił być na pierwszych stronach. A to zdecydowanie. Zresztą to były czasy ogólnie takich kolorowych prezesów, bo w Betisie też był lopera mocno kolorowy, Jose Mariadelni do Osebi i później... w Nant to pojechaliśmy na Bastię i też poznałem tam prezesa. Poznaliśmy wszyscy jak staliśmy w tunelu. Tam Morawczyk grał i ten Piotrek chyba też był w Świerczu.
Hill mówił, przyślę tutaj, dzwonił ze Strelałem, ja tłumaczyłem, proponował zresztą Strelałowi, że zostanie trenerem Atletico Madre. I zostałby pewnie na trzy dni. I zostałby, oczywiście, żeby został. Ale trener miał zawsze swoje zasady, których nie łamał. I nie łamie do dzisiaj i to mu się ceni. I pamiętam, jakie to rozmowy były. Samolot chciał przysłać, że wezmą mnie, i odstawią z powrotem, bo dzień wcześniej grało, chyba w niedzielę, już nie pamiętam dokładnie tych dat. Inauguracja Ligi Hiszpańskiej, graliśmy z Logronis. 1-0 Atletico wygrało, Kiko strzelił. No i miałem być w pierwszym składzie i być na tym debiucie. No ale Stelio się nie zgodził i musiałem poczekać na ten swój debiut.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Czy zamierza wrócić do PZPN? Jaką radę dałby Cezaremu Kuleszy? O co zamierza walczyć w polskiej piłce? Kogo Barcelona miała na liście nad nim? Jak ściągano nawalonych dziennikarzy z taśmy na bagaże? Który hiszpański stadion robi największe wrażenie? O co miał spór z Zarzecznym? Czy Jesus Gil był wariatem? Jak w autokarze zachowywał się Diego Simeone? Jak trenowali w parku u angielskiej królowej? Jak negocjowano transfer na ławce w parku? Jak Andrzej Rudy postanowił zdezerterować? Dlaczego PZPN był żenujący w jego czasach piłkarskich?