Mentionsy Mentionsy
TOP 4 PODCAST - twój dom Premier League
TOP 4 PODCAST - twój dom Premier League

SPEKTAKULARNY MAN UTD, WIELKA VILLA, SLOT I FRANK NADAL MAJĄ ROBOTĘ - PO 23. KOLEJCE!

26.01.2026 ·2 godz 8 min

TOP FOUR PODCAST - TWÓJ PODCAST O PREMIER LEAGUE🔴 Zostań naszym Patronem! https://patronite.pl/topfourpodcastManchester United znowu to zrobił. Tydzień temu ograł City, teraz pokonał na wyjeździe Arsenal. Walka o mistrzostwu coraz bardziej emocjonująca. Villa pokonuje Newcastle, Forest i West Ham mocno walczą o utrzymanie, a Slot, Frank i Glasner jakimś cudem nadal mają pracę. Nasze sociale:🟢 Discord: / discord 🟢 Grupa Facebook - / 1824658341737315 🟢 Instagram - / topfour.podcast 🟢 TikTok - / topfourpodcast 🟢 E-mail - [email protected]🟢 Liga Fantasy Premier League - f0hdry#pilkanozna #podcast #premierleague

Gdzieś taka na ostatnim już chyba mi statystyka wyskoczyła, jeżeli chodzi o gole oczekiwane, gole oczekiwane stwarzane z gry. Ale pod względem samych goli z gry, w stosunku goli do wszystkich, goli z gry jest 17 w lidze. Bardzo mocno się opiera na stałych fragmentach. To można się z tym bawić, śmiać, śpiewać, setpisegen i tak dalej, ale tak jak mój podpis dzisiaj pokazuje, no jest pewien problem. Dzisiaj żaden z piłkarzy ofensywnych Arsenalu nie jest jednoznacznie w dobrej formie. Wydaje mi się, że dzisiaj najlepsi strzelcy Arsenalu w lidze mają po pięć goli. Zaskoczyło mnie to, kiedy Danny Murphy wczoraj w match of the day zwrócił uwagę, że nigdy nie było tak, Nie było takiego mistrza Anglii, którego najlepszy strzelec w sezonie miałby mniej niż 13 goli. Pamiętacie Gindogana w jednym z sezonów City, gdzie miał 13 goli i Frank Lampard chyba w 2004-2005 w Chelsea, tej znakomitej Chelsea defensywnie, której już wiadomo, że Arsenal znowu nie pobije.

I to tak dość mocno. Coraz dłużej jest to coraz bardziej zaskakujące, że pracę Ernest Lott zachowuje. Jakby ciekawy jest ten upór i Liverpoolu i Spurs w tytule naszej transmisji nawet Slot i Frank nadal mają robotę. Pytanie jak długo jeszcze będzie to trwało, ile jeszcze wpadek potrzeba, czy jednak wykazują pewne zrozumienie dla szkoleniowca. Wydaje mi się, że jest to jakiś argument. Raz to pewnie brak ciekawych opcji albo dogadanych opcji na rynku, chociaż taka jedna o inicjałach XA się chyba tutaj śni kibicom Liverpoolu wydaje mi się. Natomiast te kontuzje, które nie ułatwiają na pewno pracy Arne Slotowi i też myślę, że nie wiem, decyzja klubu o tym, żeby nie kupować nowego stopera na przykład. Nie wiem, czy oni do zimy nie planują do końca? Nie, już chyba w poniedziałek się okno zamyka, to chyba już nie planują.

Mistrz świata ratuje w bardzo ładny sposób, w bardzo ładny sposób zresztą punkt dla drużyny Tottenhamu, ale tam chyba już miarka się powoli przerwa. Widziałem taką informację, że kibice Tottenhamu, niektórzy, bo za tydzień w następnej kolejce Tottenham gra już z Manchester City u siebie, że jeżeli to wygra, to powinni go zwolnić. Jeżeli Thomas Frank wygra City, to powinni go zwolnić. Panowie, co tam się dzieje? Bo tak, patrzymy na ostatnie wyniki. Remis z Berli, przegrana u siebie z Westhamem, czyli pomoc Westhamowi, który kilkanaście meczów czekał na zwycięstwo. Przegrana z Bournemouth, remis w meczu domowym z Sunderlandem. Remis 0-0 na wyjeździe z Brentfordem. Kolejny z tych zespołów, który notuje kapitalne wejście w 2026 rok. I chyba już te argumenty coraz mniejsze, już nie wiem czy wy jakikolwiek widzicie, poza tym, że pewnie nie ma kogo teraz na rynku ściągnąć, chyba że Glasnera właśnie, do tego Tottenhamu.

No co wy sądzicie po tym kolejnym, jakby nie patrzeć, blamarzu zespołu Spursu? No jest to blamaż, bo oni mieli wiele w tym meczu pod kontrolą, przynajmniej tak się wydawało. Nie jest tak, że nagle pełni nauczyło się grać w piłkę i grali jakiś fantastyczny futbol. No nie, Tottenham stosunkowo sporo wykreował. Tomasz Frank, no... Racuje się tym, czym się może ratować, czyli liczbą stworzonych sytuacji, że było ich więcej, że powinni byli wygrać, że powinni byli szybciej zapewnić sobie jakąś kontrolę, że to kolejny taki mecz, w którym to oni byli bliżej zwycięskowego gola, kończy się remisem. Wcześniej mówił tak przy porażkach, że to oni mieli pierwsze trafienia rywalów i raczej wychodziło, a jego drużynie nie.

Jedna rzecz jeszcze tak nawiązując do tych statystyk, no bo robi to ostatnio coraz częściej Thomas Frank, ale jak przyjrzymy sobie, to wcale nie jest ta sytuacja zdecydowanie lepsza, jeśli chodzi o Tottenham. Przyjrzymy się punktom oczekiwanym. Oni nadal są nawet nie w środku tabeli, ale w drugiej części... klasyfikacji. To nadal jest kiepski rezultat, to nadal jest myślę, że mało satysfakcjonujące. Myślę, że też coraz mniej go broni, jeśli chodzi o takich zawodników, po których, nie wiem, można było spodziewać się jakiegoś rozwoju. Oni błyszczą tylko momentami. Moment na Odober. Ale poza tym, czy ci młodzi piłkarze, których... w Tottenhamie jest pełno, w jakimkolwiek stopniu się rozwinęli, czy rozwinęli się bardziej niż za czasów chaosu ostatniego sezonu po Stekoglu?

No już mi jest szkoda Burnley ze względu na właśnie choćby na Dubrawkę. Rzeczywiście świetne doświadkowanie Kyla Walkera przy tym pierwszym pierwszym golu. Super, że ma bramkę strzelnych obrońców. Szkoda, że jak powiedział Ashley Williams, ma Comedy Central w obronie. To co robią też i Romero i Van de Ben między innymi. Jest też w tej drużynie wydaje mi się jakaś taka frustracja, niektóre zachowania. Tam nie ma już chemii pomiędzy zespołem a Frankiem. Broniliśmy go długo, mówiliśmy o tym, że on przede wszystkim chce zacząć od podstaw, czyli usprawnić defensywę. Nie wiem, czy broni po czasie lepiej Tottenham. To mu po prostu nie wychodzi. Facet jest, mam wrażenie, dead man walking, jak to mówimy. I naprawdę, dla mnie jest to jednak zaskakujące, że tak długo, zwłaszcza on w chodku slotu.

Zawsze warto w pole kogoś, kto coś wygrał. No tak, tak. Ja się zastanawiam, czy wobec tego jak i broni Tottenham, że tutaj efektu w zasadzie pracy Tomasa Franka nie ma żadnej i jak atakuje, że tutaj nie wiem, tym się jeszcze nie zajął, bo zajmuje się właśnie budowaniem fundamentów, to czy nie lepiej zmienić priorytety i rzucić się do atakowania, no mieliby to... oklaskiwać kibice, może by być bardziej trochę szczęśliwi, może udałoby się poprawić te beznadziejne statystyki, no bo to jest zespół, w ogóle to jest ciekawe, że ten zespół ma tak niewiele cech drużyny, które kojarzymy z Tomasem Frankiem, tak? Poza tymi obrońcami strzelającymi gole, poza tymi stałymi fragmentami gry, tak naprawdę ani szybkości nie mają, ani jakiegoś...

fizycznego aspektu swojej gry, ani takiej skutecznej, niskiej obrony. Mało jest takich, albo po prostu, poza tymi wymienionymi, nie ma czegoś, co by było sygnałem, że Thomas Frank przynosi ze sobą jakiś taki konspekt nawet Brentfordu, ale który będzie w stanie przełożyć. Jakby, nie wiem, próbował czegoś od nowa, ale do końca nie wiedział, co włożyć ręce, albo czym się konkretnie zająć i może mając tylko te schematy SFG, albo właśnie korzystając z ciutki Van Devena oraz Romero, może na nich polegać. Poza tym, to jestem najbardziej zaskoczony, że w ostatnim czasie, zauważcie, że jak są promowani trenerzy z klubów

mniejszych do tych średnich albo trochę lepszych, to mają problem z wdrożeniem swojego jakoś inaczej stylu gry utożsamianego z nimi. I zaczynam mieć wrażenie, że ciężko trenerom, którzy są zatrudnieni w klubach, tak... określanych mianem projektów, ale z uzasadnieniem i zasadnie określonymi w ten sposób, czyli z Brighton czy z... z Brentford właśnie, jak oni przechodzą, czy jak Graham Potter przechodził do Chelsea, jak Thomas Frank przechodzi teraz do Spurs, oni nie są w stanie przenieść tych cech, które były utożsamiane z ich drużynami na Chelsea i Tottenham.

Ale to jest też ciekawe, bo jako były student budownictwa bardzo podziwiam tę analogię i bardzo się z nią zgadzam, bardzo ładna, że takie podstrzyganie sytuacji w Tottenhamie jest inne niż to, jak patrzą na ten klub kibice Spurs. Oni nie widzą tego jako rudery. Oni raczej... widzą zdecydowanie większy potencjał, który można by bardzo szybko z tej drużyny wydobyć, z którym nie jest w stanie sobie poradzić Thomas Frank. Takie jest moje odczucie. Ale chyba już trochę potracili też cierpliwości do niektórych zawodników. Trochę się chyba z tym odszaskują. Albo nie wiem, albo to już jest tak dużo dostali poza tym wygranym finałem Ligi Europy ciosów od losu, od Endża, teraz od Franka.

Z kim oni grają teraz, bo teraz grają ostatni mecz w Lidze Mistrzów, nie? Oawa z Eintrachtem na wyjeździe. Zobaczymy, czy oni w ogóle awansują do tej ósemki, bo tam mają szansę, bo są na piątym miejscu. Jak wygrają, to na pewno będą. To są inne zawody. Eintracht w każdym meczu traci trzy gole chyba z tego. Nie, wiem, tylko bardziej mi chodzi o to, że to jest dla nich jedyne, co jakkolwiek im trzyma przy życiu. I to może właśnie utrzymywać Franka przy tym. Przygadaliście już, w jakich lajkach gra Idrissa Ganna, nie? To jest jakiś absurd, teraz zauważyłem. Ja nawet, stary, ja nie widziałem... Ja mam włączony ten telewizor, ten mecz na telewizorze, ale widziałem za 4 minuty może z tego, co tam się dzieje.

No tam jest kilka osób, jak w Chelsea, masz kilku dyrektorów. Zresztą już obaj są kibice Arsenalu, Węgwinka też tam, czyli były CEO Arsenalu i Frank, który też już za dwa razy się mylił z tym kubeczkiem, więc może oni chcą po prostu doprowadzić klub na dno. Jest to jakiś spisek i nie zwolnią go. Nie, ja też nie zdziwię się, znaczy mnie już nic nie zdziwi, nie zdziwię się jak będzie pracował do końca sezonu, dopóki Widmo w spadku nie będzie takie realne, że nie wiem, trzy punkty nad strefą. Jest ile? Osiem na razie, tak? Ale West Ham się budzi, bestia się budzi. Endża nie zwolnili po takim poprzednim sezonie, wiadomo tam, no do utrzymania, do spadku była daleka droga, bo ci, bo nie wiem, to byli beznadziejni, ale no nie wiem, no już faktycznie, przy Tottenhamie nic nie zdziwi, czy go posuną po tygodniu, czy po dwóch, czy zostanie do końca sezonu.

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.