Mentionsy Mentionsy
TOP 4 PODCAST - twój dom Premier League
TOP 4 PODCAST - twój dom Premier League

SPEKTAKULARNY MAN UTD, WIELKA VILLA, SLOT I FRANK NADAL MAJĄ ROBOTĘ - PO 23. KOLEJCE!

26.01.2026 ·2 godz 8 min

TOP FOUR PODCAST - TWÓJ PODCAST O PREMIER LEAGUE🔴 Zostań naszym Patronem! https://patronite.pl/topfourpodcastManchester United znowu to zrobił. Tydzień temu ograł City, teraz pokonał na wyjeździe Arsenal. Walka o mistrzostwu coraz bardziej emocjonująca. Villa pokonuje Newcastle, Forest i West Ham mocno walczą o utrzymanie, a Slot, Frank i Glasner jakimś cudem nadal mają pracę. Nasze sociale:🟢 Discord: / discord 🟢 Grupa Facebook - / 1824658341737315 🟢 Instagram - / topfour.podcast 🟢 TikTok - / topfourpodcast 🟢 E-mail - [email protected]🟢 Liga Fantasy Premier League - f0hdry#pilkanozna #podcast #premierleague

No to jedziemy. Od razu wycięłem tapetę. I mecz włączamy. Koledzy się widzę rozsiedzili. No dobrze. Garda z pokory szybko opuszczona. Niech tak będzie. Everton Leeds, Robert Sanchez jest w gazie. Co wy z tym Sanchezem? Siema, siema, mam nadzieję, że radził mimo wszystko humor Gituwa, Adrian Gajda, nasz stały widz. Siema mordy i wariaty. Siema mordoryje, zaczynamy ten live. Zaczyna się spotkanie na Hill Dickinson Stadium, w którym to grający na niebiesku Everton podejmuje grający na biało Leeds United, Adrian Olek. Witam serdecznie.

Siemano. Będzie się tak słychać? Zobaczymy. Cosplaymumi. Siema, siema. Witamy was bardzo serdecznie. Piotrek, ty prowadzisz? Mogę prowadzić, ale to w sumie trzeba was wypuścić tylko i powiedzieć, że odbył się mecz. Słuchaj, odbyło się 9 meczów, dziesiąty właśnie trwa, to myślę, że nie tylko. Mamy tu kibiców Arsenalu i Manchesteru United. Myślę, że o tym meczu nie ma za wiele co mówić. Idziemy dalej, tak jest. Zaczynamy, panowie. Manchester City Wolves, to jest to, co nas najbardziej interesuje. Ręka Moskery, była, nie była. To są ważne rzeczy, to są ważne tematy. Nie no, dobra, panowie, no powiedzmy sobie szczerze, no powiedzmy sobie szczerze. Wydarzyło się coś, co się musiało wydarzyć.

Jak ktoś się interesował typowaniem naszym, to wiedział, czego się spodziewać. Przypominam, że były śmiechy, były szyderki, a okazuje się, że w naszym typowaniu ja najlepiej trafiałem w poprzedniej kolejce. Między innymi wygraną Bournemouth, wygraną United. Podobnie zresztą jak Adi. Więc może zaczniemy od tego meczu. Harambol po raz kolejny w zespole Mikele Artety, ale o tym za chwilę. Michael Carrick saved my life. Adi, co się wydarzyło w ciągu tygodnia, że... Może inaczej, co się wydarzyło w United, że w ciągu tygodnia Michael Carrick robi coś, czego nie był w stanie zrobić Ruben Amorim.

Przez wiele, wiele, wiele, wiele, wiele miesięcy wygrać dwa mecze z rzędu i to nie byle z kim, bo w derbach i z Arsenalem, który u siebie na tym stadionie jeszcze nie przegrał. W tym sezonie, kiedyś tam przegrał. Spektakularnie, spektakularnie, spektakularnie, spektakularnie, spektakularnie, spektakularnie, spektakularnie, spektakularnie, spektakularnie, spektakularnie, spektakularnie, spektakularnie, spektakularnie, spektakularnie. spokojne wprowadzanie swoich pomysłów no i też przyjemni rywale do tego wbrew pozorom Manchester United niezależnie od tego jak to bywało za Rubena Morima zawsze potrafił albo zazwyczaj potrafił dobrze prezentować się w tych meczach z silnym rywalem nie tylko dlatego, że taki styl gry pasował do punktowania takiego pięściarskiego punktowania

pojedynczymi wypadami rywala, ale też po prostu dojeżdżali na te spotkania mentalnie. Myślę, że większość kibiców martwi się, co to będzie raczej za tydzień w meczu z Fulham, kiedy trzeba będzie raczej zespół Marco Silva zdominować, albo starać się zdominować i po prostu grę prowadzić. a nie tam odpowiadać na błędy rywala i te błędy wykorzystywać. No nie jest tak, że nic nie zrobił. Michael Carrick posprzątał ładnie, postawił na odpowiednich zawodników. Myślę, że to stwierdzenie back to basics, mimo że jest bardzo trywialne i nadużywane, jest mimo wszystko najlepiej oddające to, co stało się w Manchesterze United w ostatnim tygodniu, czy tam w dziesięciu dniach pracy Michaela Carricka i jego sztabu, w którym są fajne nazwiska, ciekawe nazwiska.

No właśnie, bo zazwyczaj jest tak, że Manchester United wygrywa mecz silnym rywalem, a potem, jak mawia klasyk, przychodzi kolejny mecz. Tym razem ten kolejny mecz okazał się porażką Arsenalu. Adi, ale co ty byś powiedział, bo tak mam wrażenie wokół tej narracji o Manchesterze United, że oczywiście zazwyczaj było tak, że wygrywali ważny mecz, potem nie radzili sobie, więc faktycznie może nie mecz z Arsenalem, a ten mecz z Fulham będzie takim bardzo ważnym wyznacznikiem. Ale jakbyś miał wskazać to, co nawet w tych kilku meczach zmieniło się, no poza ustawieniem u Michaela Karika, to co byś wybrał? Czy Dorgu to powinien faktycznie być gościu, który gra na lewym skrzydle, nie na lewym wahadle, czy na lewej obronie? Czy Kobi Mejnu znów pokazał już na trochę większym wyznaczniku niż tylko jeden mecz z Manchesterem City, że powinien tam grać?

Czy Bruno Fernandes w... znów powinien być spuszczany ze smyczy i grający na tej pozycji, a nie nieco głębiej jak za Rubena Amorima. Co byś wskazał jako takie punkty Michaela Karika w tych ostatnich dwóch tygodniach? Znaczy tygodniu, w dwóch meczach. Nie spodziewałem się, żeby Dorgu był odpowiedzią na lewym skrzydle, na drużyny grające nisko, na drużyny, które nie będą faworytem w meczu z United albo nie będą chciały gry prowadzić. Więc to jest trochę taka potrzeba chwili, ale potrzeba udana. W pierwszym meczu z Arsenalem też Dorgu sobie... Był tam największym, można powiedzieć, zagrożeniem, czy jednym z kilku, bo po jego strzale piłka odbiła się od słupka wtedy. Teraz już od poprzeczki, ale do bramki.

No nie widział dla niego miejsca, bo widział zespół grający w innym ustawieniu, można to... jak najbardziej zrozumieć, ale czy to było odpowiednie? Tu już można się spierać. Radziu, a Twoje wnioski? Tak nawet nie jeszcze z perspektywy Arsenalu, tylko z perspektywy tego, co pokazał zespół Michaela Karika. Coś Cię zaskoczyło? Chociażby skuteczność, której zawsze brakowało w wielu meczach Manchesteru United w tym sezonie. Tutaj trzy celne strzały, do tego dwa przepiękne uderzenia, w tym dwa przepiękne uderzenia Kuni czy też Dorgu. No i ta skuteczność, której zawsze brakowało, tutaj dała trzy gole. Arsenal po raz pierwszy traci trzy gole od meczu z Luton w Premier League. Ile to było? Ponad 120 meczów, jakoś nie pamiętam, czy 121, 127, bez straconych trzech goli przez Arsenal.

Co tam się wydarzyło, poza też tym błędem Zubimendiego, co Manchester United takiego dobrego zrobił? Ponad dwa lata bez takiego spotkania, w którym straciłby Arsenal trzy gole i też od 2017 roku nie przegrał siebie w lidze z Manchesterem United. Imponujący występ United, trzeba przyznać. Zaskoczyli mnie pozytywnie, ale chyba bardziej zaskoczył mnie negatywnie Arsenal. Nie chcę nic odbierać Manchesterowi United, ale też dwa piękne strzały z dystansu to są gole na dwa do jednego i na trzy do... do dwóch, no i gol po błędzie. Te sygnały ostrzegawcze były już wcześniej. Bardzo mi się podobało to, jak wykorzystywał takie wysokie granie jednak Arsenalu Manchester United, jak wychodził

łapał te błędy Arsenalu, jak funkcjonował w pressingu. Bardzo dobra ta współpraca, zwłaszcza duetu Bruno-Bemo. A Arsenal zaskoczył mnie negatywnie. Mimo wszystko byłem dość spokojny. Chyba widzieliście przecież w zapowiedzi, pamiętacie, że byłem jednak relatywnie spokojny i wydawało mi się, po 30 minutach musiałem być spokojny, bo to było bardzo dobre 30 minut w Arsenalu. i nawet kiedy padł gol na 1-1 to wydawało mi się, że Arsenal to dowierzy. Nie wiem z czego to wynikało, ale gdzieś ten spokój we mnie był. Później jak padł gol na 2-1 dla United też byłem dość spokojny, że że im się uda. Przy golu na 2-2 już nie byłem przekonany, że Arsenal tego nie przegra, a jednak trochę wróciła karma, nie wiem, z takich meczów jak z Wolves na przykład, gdzie też to Wilki strzeliły gola na 1-1, a Arsenal jeszcze coś wcisnął i kilku innych przepięty pewnie kolanem meczów w tym sezonie, bo było wiele takich meczów, których Arsenal nie porywał, ale z osobem, z całym fragmentem, samobójem był w stanie te spotkania wygrywać.

nieodporny, a United, chapeau bas, bardzo dobry zbiór myślenia i występów indywidualnych, piękne gole, walka, zaangażowanie, więc super z ich perspektywy. Mówisz o indolencji w ofensywie. Tutaj jedna ze statystyk z Sky Sports przy okazji tego, jak wygląda ta gra ofensyw na Arsenalu. Ale my się rozwijamy. Ale kurde. Robimy się normalnie telewizją. Powiem wam, że to się coraz lepsze robi, coraz więcej fanów. Zaraz tu memy będą zaraz jakieś wyskakiwać, albo już wyskakiwały, nie wiem. No i właśnie Radziu, patrzyłem też na statystykę, Arsenal ma dużo mniej niż 50% goli w tym sezonie z gry w Premier League. Ponad 50% to są gole po stałych fragmentach gry.

1 wygrana tylko w styczniu. Wydawało się, że to jest idealny moment, żeby temu Manchesterowi City odskoczyć, który do niedawna nie wygrał ani jednego meczu w lidze. Aż do soboty, kiedy wygrał z Wolverhampton. A to znów nam się robią 4 punkty. Mówiłeś o tej presji. Trybun, presji stadionu, zespołu i tak dalej. To co cały czas, bo ja osobiście uważam, że Arsenal cały czas jest największym faworytem do tego, żeby zdobyć mistrzostwo. Cały czas Arsenal jest swoim największym wrogiem? Ta presja i to wszystko? Co z tym związane? Nie, w sensie czy ta presja i to wszystko, co z tym związane, twoim zdaniem, jeżeli Arsenal to opanuje i da sobie z tym radę, no czy wtedy to będzie już o wiele prostsza droga?

w miarę szybko wraca do tego siedzenia na rywalu, że znowu ich tam w polu karnym zamyka. No i nie ma tego od kilku tygodni. Nie było tego z Forrest, nie było tego z Liverpoolem. Drugie połowy bardzo słabe w wykonaniu Arsenalu. Mnie też zaskoczyło tak słabe wejście w drugą połowę, jakby bez takiego nastawienia, postanowienia lepszego występu. Przestraszyłeś się po prostu, bo Zubi Mendy popełnił nietypowy dla siebie błąd. Okej. a w pierwszej połowie udawało mi się mijać ten pressing United, no bo to jest tak, że nie wiem, masz jakieś podejście i ma to dobre strony, ale też strony, które można wykorzystać. No i Arsenal czasem to wykorzystywał, częściej wykorzystywał niż nie, no ale raz się pomylili i United nie spuścił głowy po straconym golu.

Tak jak we dwójkę szli, tak szli dalej, tak jak byli wspierani przez Amada i Dorgu, tak byli wspierani też i w tym pressingu. No i dobra, no i Zubi Mendy się pomylił i tyle, straciłeś gola, wciąż możesz sobie to... odbudować. Sposób stracenia tego gola już tyle namieszał w głowie, że ta druga połowa zaczyna się z perspektywy Arsenalu. W sposób, który nie przystoi na własnym stadionie. I po tym straconym golu na 1-2 tak naprawdę nie ma reakcji do gola na 2-2. Po tłoku w polu bramkowym i rzucie rożnym. Poza tym... W zasadzie nie ma zagrożenia pod bramką Manchesteru United. Jeden strzał z dystansu, niecelny deklana Rice'a. Gdzieś tam dobrze wypracowana pozycja. Nic nie dała w zasadzie ta poczwórna zmiana. Też nieoczywiste bardzo ze strony Artety.

Nie masz takiego wrażenia, takie jeszcze dwie rzeczy ode mnie, że zbyt mało było takich statementów, jeżeli chodzi o wygrane mecze z tymi wielkimi w tym sezonie z perspektywy Arsenalu, bo oczywiście były te poprzednie sezony, gdzie oni świetnie się w tych rywalizacjach z Big Six spisywali. Tutaj mamy tą wygraną z Tottenhamem, gdzie jedyny tak naprawdę w pełni dobry mecz Eberciego Eze, ale też wiemy jak Tottenham w tamtym meczu wygląda i w ogóle jak wygląda w całym sezonie. No i jest ta wygrana z Aston Villa. Też jakiś czas temu. No ale poza tym, dwa remisy z Liverpoolem. Remis z... Przepraszam, porażka z Liverpoolem i remis z Liverpoolem. Porażka z Manchesterem United teraz. Remis wywalczony w ostatnich sekundach tak naprawdę meczu z Manchesterem City.

Wydaje mi się, że to jest po prostu taki moment sezonu charakterystyczny dla Arsenalu, o którym mówiłeś, no trzeba to przebrnąć, ta przewaga wypracowana wcześniej na tyle na tyle wysoka i wrócić silniejszym po prostu, ale niepokojące są na pewno te słabe liczby ofensywne piłkarzy Arsenału. Madułek wczoraj dramatyczny, dramatyczne zmiany. Co do tych statement wins, jak to zwykliśmy nazywać, no na pewno ich trochę brakuje, na pewno brakuje zwycięstwa z tak słabym Liverpoolem w tym sezonie. Wiesz, pierwsza kolejka na Ultrafort nie zasłuży na zwycięstwo, więc też można powiedzieć, że koniec końców ten bilans na równo z Manchesterem i United gdzieś jest może zasłużony za to spotkanie. Brakuje bardziej przekonujących, odważniejszych występów, brakuje ryzyka. Ta kontrola i bezpieczeństwo, którą tak lubi Mikel Arteta, daje być może te lepsze wyniki w spotkaniach, w których Arsenal tracił punkty w zeszłym sezonie, ale z kolei są słabsze spotkania z drużynami.

Akurat nie wiem, jakiś tam mecz komentowałem w tym Alfa Football i nie miałem czasu zerkać, no bo tam się wszystko dynamicznie dzieje i tylko tak patrzę, że było... 0-0, potem 1-1, potem się włączyłem na 2-1 i już potem chyba na 3-2, więc z mojej perspektywy było okej. No jeszcze była jakaś tam kontrowersja z tą ręką Maguire'a, ale chyba też skłaniam się ku temu, że podpierająca, nawet jeżeli nie dotykał murawy, no to wiadomo, że to było naturalne jakieś tam ułożenie, bo każdy się asekuruje, jak w ten sposób pada, więc nie wiem. No dobra, to co? Bezkarnego chyba, nie? United wygrywa. I bardzo dobrze. Liga będzie ciekawsza. Zostawiamy Harambol. Idziemy do... Zabrali punkty City, zabrali Arsenal.

Remis z Burnley, remis z Arsenalem, gdzie nie oddali celnego strzału, remis z Fulham, po tej bramce Reeda w 97 minucie, remis 0-0 u siebie z Leeds United. No przecież wiesz, to jest kryminał. To nie jest tak, że oni zagrali jeden słabszy mecz, w sensie, że mecz z Bormów był jakimś takim wypadkiem przy pracy. bo to, co się działo w ostatnich tygodniach, ta seria nieprzegranego meczu do tego Bormów, nie wiem, to już było kilkanaście meczów, to była tak sztucznie napompowana jakimiś właśnie wynikami, gdzie oni na własnym stadionie nie wygrali żadnego meczu z Beniaminkiem w tym sezonie. To też o czymś świadczy, o tym, jak ta seria była fałszywie napompowana i totalnie nie odzwierciedlała tego, co Liverpool przechodzi w tym momencie.

Czy ten Wandejk będzie przez cały podcast? Nie, na razie. Nie, na razie. Nie, jeszcze dopóki jest o Liverpoolu, to Van Dijk jest przy temacie Liverpoolu. Jak będziemy szli dalej, to Werdziel Van Dijk już pójdzie razem z wiatrem. Adi, gratulacje. Adi, wspaniały. Ja muszę teraz się tobą zaopiekować. Zauważyłem, że kibice United są lekko niedopieszczeni, więc... Powiem tak, fantastycznie. Ja się cieszę, ja się cieszę. Ja mam wielu znajomych, kibiców z Manchesteru. Ja się tak cieszę, tak się cieszę, że wam coś idzie, naprawdę. Już nie chodzi o tego gościa z fryzurą. Już chodzi o was, po prostu. To jest wielka radość, miód na moje serce. O, Lidz prowadzi. Dobra, ty tam opowiadaj, co tam dzisiaj dobrego gadałeś.

No wiesz, to jakieś takie swoje... Zróbmy to tak jakiegoś stylu shorta. Jakieś trzy fakty, trzy wnioski o United i Arsenalu. Masz na to... Wiesz co... Przeglądałem dzisiaj sobie szczególnie zagrania Martina Odegarda i punkt pierwszy to uważam, że ktoś tam pisał na Discordzie, że Mikel Arteta go wykastrował, ja się z tym zgodzę. Strasznie się przykro na niego patrzy. Strasznie. I Ebereci Eze jest to samo. Dzisiaj trafiłem na taki tekst, który też zauważał te pewne elementy i ja też się zauważałem. Chciałem wam przypomnieć, że też się zauważałem. Pamiętacie, opowiadałem o jakimś tam jednym zagraniu, że wrzucę wam screena i tak dalej, że Ebereci Eze chciał jakieś wykonać zagrania, to był karcony przez Arteta, żeby grał do tyłu na spokojnie i tak dalej.

I... W zasadzie mam też kilka takich screenów sobie wyjętych z White Scouta ataków. pozycyjnych, które mogły być atakami szybkimi, a kończyły się na po prostu graniu na około zamku Manchesteru United. To punkt pierwszy. Punkt drugi, Zubi Mendy wpuścił absolutnie Manchester United, ale to Saliba zawalił w tej sytuacji, wrzucił go na konia i uważam, że oczywiście to podanie powinno być lepsze itd., itd., ale uważam, że problem był numer jeden w tym, że Saliba spanikował. bo nie wiedział jak prowadzić piłkę wyżej, bo nagle wszyscy byli pochowani, bo ta gra pozycyjna i tak dalej, jak się zmienia tylko obrazek, to już trochę Arsenal wariuje. No i trzeci punkt, na szybko myśląc, Michael Carrick już ma taki swój standard funkcjonowania, w zasadzie widać, że ten mecz...

Widać było, że ten mecz dobrze się dla niego układa, już tam palichowy wynik i tak dalej, ale po tym, jakie on robił zmiany, jak jego zawodnicy ze spokojem reagowali i jak patrzę na to, jak wykorzystał kwadrans przerwy, jak wyglądało pierwszych pięć minut drugiej połowy, to to jest chyba najlepszy sygnał i najmocniejszy taki dotychczasowy sygnał o efektach jego pracy, bo wiadomo, przy 1-1 mógłby powiedzieć, ok, spokojnie gramy to, co mieliśmy na początku, że trochę wycofani, ale nie, Manchester United wyszedł na drugą połowę tak, jak wyjść powinien Arsenal, moim zdaniem. Dorzuciłbym zdjęcie do tej dyskusji, ale boję się, że nam streama ściągną.

Kreatywne. No to dawaj LinkedIn Coach. Co tam się fajnego wydarzyło? On swoim pieprzeniem jakąś czarną magię rzuca przy okazji. Rafałek napisał na czacie, że dziś bez zachodnego. Super, będę jutro oglądał. Sorry, Rafałek. Nieaktualne. Zagrali beznadziejnie z Brentfordem, ale tamci popełniali błędy, wygrali. Crystal Palace też odstawiała jakąś niezłą kaszanę, ale oczywiście Chelsea to wykorzystywała. Estewao Gautem, proszę rozwinąć swoje myśli na temat tej rywalizacji w derbach Londynu. Może być dłużej niż w trzech punktach, jak o meczu Arsenalu z Manchester United. Pierwsza połowa była słaba. By nie powiedzieć bardzo słaba. Chelsea wrzucała się na konia.

Mistrz świata ratuje w bardzo ładny sposób, w bardzo ładny sposób zresztą punkt dla drużyny Tottenhamu, ale tam chyba już miarka się powoli przerwa. Widziałem taką informację, że kibice Tottenhamu, niektórzy, bo za tydzień w następnej kolejce Tottenham gra już z Manchester City u siebie, że jeżeli to wygra, to powinni go zwolnić. Jeżeli Thomas Frank wygra City, to powinni go zwolnić. Panowie, co tam się dzieje? Bo tak, patrzymy na ostatnie wyniki. Remis z Berli, przegrana u siebie z Westhamem, czyli pomoc Westhamowi, który kilkanaście meczów czekał na zwycięstwo. Przegrana z Bournemouth, remis w meczu domowym z Sunderlandem. Remis 0-0 na wyjeździe z Brentfordem. Kolejny z tych zespołów, który notuje kapitalne wejście w 2026 rok. I chyba już te argumenty coraz mniejsze, już nie wiem czy wy jakikolwiek widzicie, poza tym, że pewnie nie ma kogo teraz na rynku ściągnąć, chyba że Glasnera właśnie, do tego Tottenhamu.

że już chwytają się nawet tych pozytywów za Andrzeja, który wiesz tam jedynie w ofensywie był, takich naprawdę porywających, trochę jak, nie wiem, uzależniony człowiek od czegoś, no ale nie dziwię im się dwa lata znosić, co to nie jest nic przyjemnego pewnie. Ile dajecie jeszcze tygodni Trankowi? Czekaj, muszę zobaczyć terminasz, bo teraz grają City, więc pewnie wygrają. Nie patrz w terminasz. Ale oni mają terminasz bardzo trudny teraz. City, United, Newcastle i Arsenal chyba. Łatwy mieli teraz i co? I wygrali meczu. Nie wiem, mnie już nic nie zdziwi. Kurde, wiesz, może nie chcą po prostu rzucać nowego menedżera, nowego trenera teraz na taki terminasz. Albo Ryan Mason nie odbiera telefonów już, nie wiem.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.