Odpowiedzialna polityka migracyjna. Była, jest czy będzie?
K. Pawliczak, P. Piechna-Więckiewicz, M. Porzucek, K. Wojnarowski, W. Tumanowicz
Przypomnę, że ponad 360 tysięcy wiz dostali obywatele krajów muzułmańskich Azji i Afryki, w tym 174 tysiące w okresie styczeń 21, czerwiec 23. Jak by pan odpowiedział na te zarzuty, pytam pana posła Porzucka z Prawa i Sprawiedliwości. Drodzy Państwo, pamiętam jak w zeszłym roku politycy Platformy Obywatelskiej, z pięć osób na pewno, a może nawet z dziesięć, tym samym tekstem, tym samym briefem występowało z Młownicy i opowiadało o tym, że w afrykańskich bantustanach, na bazarach można kupić polskie wizy. Komisja, którą Państwo powołaliście, sama wykazała, że nic takiego nie miało miejsca, a zatem po prostu tworzyliście
Historie, które niewiele miały wspólnego z rzeczywistością. Natomiast jeżeli gdzieś, ale nie w ilościach oczywiście setek tysięcy, kilkudziesięciu bądź kilkuset przypadkach były jakieś wątpliwości, to osoby odpowiedzialne, zazwyczaj urzędnicy niższego szczebla, powinni za to odpowiedzieć. Rozumiem, pani pośle. Ale na pewno ta scala, o której była mowa w czasie kampanii oraz już nawet po wyborach, nie potwierdziła się. Ja rozumiem, że pan się odnosi do tego, iż było podejrzenie i ono jest nadal, bo wiemy, że kilkaset wiz sprzedano na pewno za łabówki, to już jesteśmy tego pewni. Natomiast tutaj problem polega na tym, że stworzono pewien system korupcjogenny i to jest kwestia całego rządu, a nie jednego urzędnika, który brał udział w systemie korupcyjnym.
Bo jakby cały rząd, wszyscy ministrowie stworzyli ten system, że tak naprawdę on był właśnie korupcjogenny. Nie można było bez pośredników załatwić żadnej wizy. No i ta liczba olbrzymia, bez takich kluczowych priorytetów. Tylko niewielka część tych ludzi pracowała w Polsce. To jest jakby zarzut nieudolności rządu PiS. No to właśnie to jest pytanie, czy ci ludzie zaczęli pracę i się pojawili w Polsce, czy tylko przez Polskę pojechali, bo w zależności od narracji co chwilę ona także się zmienia. My to wiemy, dlatego że wiemy ile osób płaciło składki ZUS-owskie w tym okresie, jeśli chodzi o obywateli Azji i Afryki, my to wiemy. Panie redaktorze, w mojej ocenie warto pilnować granice. My bardzo skutecznie to robiliśmy chociażby na pół roku przed rozpoczęciem pełnoskalowej wojny na Ukrainie i wówczas politycy ówczesnej opozycji mówili wpuśćcie wszystkich, a potem się zobaczy.
Były jakieś problemy, to należy wyciągnąć konsekwencje, ale nie było historii, historii handlu setkami tysięcy, co zarzucała nam opozycja i nie jest w stanie powiedzieć, że to jest nieprawda. Rozumiem, rozumiem, ale raportnik... Rozumiem, że pani redaktor potwierdza, że nie potwierdziły się te zarzuty. Znaczy nie, znaczy potwierdzam, że kilkaset wiz sprzedano za łapówki. Ale nie kilkaset tysięcy. Nie kilkaset tysięcy, nie mamy dowodów na to, to prawda, tylko ja mówię cały czas o raporcie NIK, bo pan troszeczkę ucieka od tego zarzutu z raportu i przerzuca się na kampanię wyborczą. Ja w pierwszym zdaniu powinienem powiedzieć, że jak słyszę raport NIK, to wyłączam się od razu już, bo to nie jest niestety wiarygodna instytucja. Myślę nad tym, że i teraz, i także w poprzedniej kadencji, gdy rządziliśmy od początku, ja przypominam, że przez większość naszych rządów szefem jeszcze był pan Kwiatkowski. Gdybyśmy naruszali konstytucję, tak jak co nam zarzucano, to pana Kwiatkowskiego, tym bardziej mając w tle jego problemy... Panie profesorze, a te wizy dla Rosjan, a te wizy dla Rosjan przyznawane po ruchu wojny?
Pozwoli pani redaktor, że pozostawimy to w kompetencji pana premiera, który dzisiaj to przedstawił. Ale ja muszę się przyznać, że ja mam tutaj pewną wątpliwość, bo czy ta strategia nie powinna zostać przedstawiona na konferencji prasowej wszystkich koalicjantów rządu, a nie konwencji jednej partii, bo można odnieść wrażenie, że jedyny cel, który temu przyświeca to Takie zdominowanie przekazu medialnego w związku z kongresem PiS. Czy to jednak nie cały rząd powinien ogłaszać tę strategię? Być może będzie taki dalszy scenariusz, jeśli chodzi o podjęcie działań związanych z polityką migracyjną. Natomiast my tworzymy odrębną formację polityczną. W związku z tym pan premier absolutnie ma do tego prawo i mamy wspólnie prawo do tego, żeby przedstawić społeczeństwu jak polityka migracyjna w naszym odczuciu powinna wyglądać.
Ten handel się odbywa, bo te potwierdzenia co do kilkuset wiz już mamy, ale nie mamy pani redaktor przecież potwierdzenia, to organy śledcze oczywiście tym się zajmują, czy ta skala nie była dużo większa. Więc kłamstwa i manipulacje od samego początku w ustach polityków PiS były ewidentne i wy po prostu dzisiaj powinniście przeprosić. Pani poseł, ja mam takie pytanie. Jeżeli mówimy o tym, że pewna grupa Rosjan dostała wizy już po wybuchu wojny w Ukrainie, To moje pytanie jest takie, bo pan poseł Porzucek o tym mówił, ale słyszałam także ministra Welsenka, który mówił, że to po prostu też część z nich to byli dysydenci albo właśnie osoby, które miały prawo wjechać do Polski, bo się starały o kartę Polaka i tak dalej, i tak dalej.
Czy rząd sprawdził tak naprawdę, kto dostał te wizy? Jacy Rosjanie? Bo tak mówimy ogólnie. 1838 wiz otrzymali właśnie Rosjanie w ramach tego projektu, programu, który, tak jak mówię i wspomniałam wcześniej, uprawniał czy nie uprawniał do tego, by oni mogli wjechać na nasz teren. Na pewno nie działała służba konsularna tak, jak powinna działać, to też już wiemy, ale wszystko to jest w obszarze działania i tak naprawdę... A to może były uzasadnione te wizy w takim razie? Procesów operacyjnych służb śledczych, pani redaktor, nie możemy wejść za daleko. Bo to wszystko jest zanalizowane i sprawdzane. Jedno jest pewne. Doszło do nadużyć raport NIK-u, który pan poseł tak bardzo lekceważy.
Naprawdę byłabym ostrożna w słowach, panie pośle. Bo to jest bardzo poważna sprawa, tym bardziej, że mieliście tak bardzo i pięknie pokazywane na wielu waszych konwencjach i spotkaniach wyborczych hasła, jak bardzo zależy wam na bezpieczeństwu naszego kraju. No to właśnie widać, jak wam zależy. Wpuszczając obcokrajowców z krajów muzułmańskich, afrykańskich, ale przede wszystkim Rosjan, którzy bezprawnie, że zaznaczę, którzy po wybuchu wojny w Ukrainie w naszym kraju nie powinni mieć miejsca. Pytanie do pana ministra Wojnarowskiego z PSL. Jak pan sądzi, jak to się stało, że I właściwie z czego to wynika, że Prawo i Sprawiedliwość stworzyło taką politykę migracyjną, że rzeczywiście zaprosiliśmy bardzo wielu obywateli z Azji i Afryki bez kontroli, jak mówi raportnik.
Ja tutaj trochę się odniosę do tego, co mówił poseł Porzucek, bo Sytuacja z Najwyższą Izbą Kontroli jest taka, że oczywiście rozumiem, że ma zastrzeżenia do Mariana Banasia, którego PiS sam wybrał, ale chcę zwrócić uwagę, że kontrolerzy jednak mają dość sporą autonomię w swojej pracy. Oczywiście szefostwo NIK ma wpływ, ale ta autonomia kontrolerów NIK-u jest dość duża. I pytanie, dlaczego tak się stało, że byliśmy rekordzistą w wydawaniu tych wiz pracowniczych dla obywateli z Azji i Afryki? Zarządów Prawa i Sprawiedliwości państwo nie funkcjonowało właściwie i wydaje się, że to jest odpowiedź na to pytanie, bo ile tych wiz było, czy kilkaset, czy kilka, czy kilkanaście tysięcy, to wydaje się, że nie ma znaczenia, bo skala to jedna, a sam fakt takiego procederu, takiej działalności to drugie i to, myślę, stawiało na szali bezpieczeństwo Polski, bezpieczeństwo Polaków.
I to można powiedzieć w wielu obszarach, nie mówiąc o niewłaściwej polityce migracyjnej, co jest też bardzo ważne dzisiaj z punktu widzenia rynku pracy przedsiębiorców. No i kwestia komisji również do spraw afery wizowej, kwestia stricte prawna, zawiadomienia, które zostaną wysłane do Prokuratury, samopodsumowanie prac komisji i raport myślę też będzie miał znaczenie i mam nadzieję, że w najbliższej przyszłości wszystkie osoby, które są związane z tą aferą, które złamały prawo, zostaną rozliczone. Ja mam pytanie takie, czy pan się nie obawia, że ta strategia migracyjna będzie troszeczkę takim przerzuceniem wahadła w drugą stronę, bo rzeczywiście my się borykamy z tym problemem, że wielu pracodawców nie ma rąk do pracy, poszukuje właśnie pracowników z zagranicy.
No więc to o tym też mówił w ostatnim czasie premier Donald Tusk, że nad szeroko pojętą polityką migracyjną nie tylko w Polsce, ale też i w całej Unii Europejskiej, biorąc również kontekst ukraiński i politykę bezpieczeństwa, co też podkreśla myślę często premier Kosiniak-Kamysz, no będzie w najbliższym czasie bardzo, bardzo istotne. A czy pan zna szczegóły tej strategii migracyjnej? Czy PSL zna? Osobiście nie jest to w moich kompetencjach, natomiast co do samej polityki, to myślę, że między ugrupowaniami trwa dyskusja również parlamentarna i sądzę, że w najbliższym czasie będą podjęte odpowiednie kroki i wnioski wyciągnięte.
Mam pytanie do pana posła Tumanowicza. Co w takiej strategii powinno się znaleźć pana zdaniem? Odpowiedzialna polityka migracyjna, to co akurat warto zwrócić uwagę na to, że rząd PiS był najbardziej proimigracyjnym rządem w historii, czyli jak poseł Porzucek tutaj nie ufa w raportowniku, to ja chciałbym przytoczyć z kolei inny dokument i mam nadzieję, że pan poseł będzie uważał, że jest wiarygodny, ponieważ pochodzi z Ministerstwa Spraw Zagranicznych, waszego rządu. który to dokument, rozporządzenie Ministra Spraw Zagranicznych w sprawie przyjmowania kolejnych wniosków o wydanie wizy krajowej z 21 marca 2023 roku mówi w punkcie podmioty, na które oddziałuje projekt, cudzoziemcy ubiegający się o wydanie wizy krajowej W celu podjęcia pracy około 800 tysięcy rocznie.
I to jest wasz dokument, więc proszę tutaj nie chłapać głowy w piasek, że nikt jest tutaj taki jakiś upolityczniony, czy te dane są nieprawidłowe. Są prawidłowe. Wyście byli, wyście sprowadzali niekontrolowaną liczbę imigrantów. Przy jednoczesnym braku zasobów kadrowych dotyka, aby w ogóle rozpatrywać te wnioski w sposób kompleksowy. Na przykład choćby sytuacja z analizowaniem wniosków wizowych z takich krajów jak Bangladesz, gdzie jest na przykład ogromny problem gwałtów. Czy w ogóle były rozpatrywane te wnioski pod kątem tego, że te osoby na przykład, czy były karane? Tego nie było. I teraz to jest ogromny problem, że my powinniśmy sprawdzać, kto konkretnie jeżdża do naszych, do Polski, ponieważ ostatecznie To się przekłada na bezpieczeństwo na naszych ulicach.
W tym raporcie jest mowa o tym, że konsulowie byli zniechęcani do szczegółowego sprawdzania. Dlatego jeśli mówimy o odpowiedzialnej polityce migracyjnej, to to jest jeden z najbardziej kluczowych tematów. To jest w ogóle sprawdzanie tego, kto w ogóle ubiega się o te wizy i krytyczne ich ocenianie. I to jest, moim zdaniem, najbardziej podstawowa rzecz, jaką powinna się zdarzyć. I oczywistym jest to, że przy takiej skali przyjmowania tych wiz, nie mogło być mowy o ich dobrej weryfikacji. Ale panie pośle, ja mam jeszcze inne pytanie. Dlatego, że tutaj w mediach pojawiła się informacja, Gazeta Wyborcza między innymi o tym pisała, że przez Żyrardów przeszedł ksenofobiczny patrol obywatelski, którego uczestnicy zaatakowali cudzoziemców. Wtargnęli do hostelu zamieszkanego przez imigrantów.
No i te osoby wystraszone ostatecznie wyjechały. To zdaje się chodziło o Gruzinów. Czy pan by potępił tego typu ekscesy? Przypominam, że jeśli chodzi o Grudzinów, mamy 27 tysięcy osób, które legalnie przebywa na naszym terenie, z czego już 10% tychże Grudzinów miało problemy z prawem. To jest ogromny odsetek w stosunku do całej populacji, więc zwracam uwagę na to, że mamy problem z tego typu rzeczą, jaką są właśnie konflikty społeczne. Które są naturalną konsekwencją masowej niekontrolowej migracji. Ucieka pan od odpowiedzi, dlatego że to jest moim zdaniem bardzo groźny sygnał. Jeśli ktoś popełnia prawo, jeśli ktoś łamie prawo powinien za to odpowiedzieć i niezależnie od tego czy jest Polakiem czy Gruzinem i to jest oczywiste dla mnie, natomiast nie możemy też uciec
Nie możemy też uciec od tego wniosku, bo statystyki są jasne, są zimne naprawdę i widzimy to, że odsetek popełnianych przestępstw przez imigrantów jest większy niż odsetek popełnianych przestępstw przez Polaków. No ale Pani pośle, nie o to chodzi. Jeśli chodzi o ściganie przestępstw, to jest policja, a nie patron w Żyrardowie. To, że mamy przestępstwa w Polsce nie oznacza, że mamy importować tutaj przestępców z zagranicy. Ale Gruzini nie byli żadnymi przestępcami, tylko byli pracownikami. 10% tych, że już miało problemy z prawem. Ale ja mówię o konkretnej sytuacji i ta firma straciła nagle 70 pracowników. Czy pan by zaapelował do swoich wyborców, żeby takich rzeczy nie robili? Ale skąd pani wie o tym, na kogo głosowali?
Podejrzewam, że to są wyborcy Konfederacji. Ale może pan zaapelować do swoich wyborców, żeby takich rzeczy nie robić. Mogę zaapelować też do wyborców Partii Razem, żeby nie łamali prawa. Nie wiem, to jest tak samo. Pani minister Paulina Piechna-Więckiewicz. Ja uważam, że to jest bardzo wrożne. Apeluję do wszystkich Polaków, żeby nie łamali prawa. I w tym do patrolu z Żyrardowa może. Pytanie do pani poseł Piechny-Więckiewicz, bo tak się zastanawiam, będzie ogłoszona ta Strategia migracyjna. Jednak rząd Donalda Tuska w dużej mierze kontynuuje tę politykę, którą prowadził rząd PiS w sprawie szczelności granicy. A lewica jednak miała inne stanowisko w tej sprawie.
No, aktywiści są rozgoryczeni, że nadal są stosowane pushbacki, że właściwie nic się nie zmieniło na granicy. Jak pani patrzy na ten Sprzeciw aktywistów. Myślę, że jeżeli chodzi o strategię migracyjną, to musimy to podzielić jednak na różnego rodzaju działania i też chciałabym przypomnieć, że w maju powstała Biała Księga, którą pilotowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i tam już były wstępne rekomendacje i wstępne efekty wewnętrznych kontroli dotyczące właśnie polityki I to jest dokument publiczny, on już jakiś czas jest w obiegu.
Migracyjna musi mieć silny komponent związany z przestrzeganiem praw migrantów, uchodźców. I chciałabym a propos Żyrardowa powiedzieć jeszcze jedną rzecz, bo Pani redaktor już to powiedziała, że pracodawcy oraz społeczność lokalna wcale nie byli zachwyceni, że nagle z przestrzeni zniknęło 70 pracowników, już mówiąc, jak już tak mówimy, na faktach i brutalnie. Społeczność lokalna też była przerażona, bo tego rodzaju działania, one nie wpływają tylko na tych, którzy są zastraszani, ale wpływają na całą tkankę lokalną, poczucie bezpieczeństwa lokalnej społeczności, poczucia bezpieczeństwa w kwestii związanej z przestrzeganiem prawa, czyli że tak, to policja, jeżeli już gdzieś popełnione jest przestępstwo inne organy. Ścigania ma wkraczać, a nie samozwańczo obywatele.
Ale to jest przede wszystkim kwestia tego, że polityka migracyjna bez praw człowieka, organy państwa, ale też osoby takie jak posłowie czy partie polityczne, nie jako organ państwa, ale jako ta konstytucyjna Organizacja wyrażająca poglądy powinny dbać o to, żeby prawa człowieka były jednym słowem przestrzegane. Myślę, że aktywiści mają prawo do różnych opinii, wykonują ciężką pracę w organizacjach pozarządowych. Mają swoje priorytety. Państwo ma swoje priorytety związane z bezpieczeństwem, ale Lewica zawsze będzie stała na stanowisko, że obok tych priorytetów równolegle musi iść zatem polityka związana z przestrzeganiem praw człowieka.
Jeżeli ktoś łamie prawo, to powinien ponosić odpowiedzialność, tak jak każdy niebywatel. Proszę państwa, bo chciałam jednak zakończyć ten wątek i zapytać państwa o kwestię związaną z odwołaniem Krzysztofa Czabańskiego z funkcji szefa Rady Mediów Narodowych. Stało się to właśnie wczoraj. Tylko, że i tu jest moje pytanie do pani poseł Pawliczak. Skoro było oczywiste, że tutaj istnieje konflikt interesów Krzysztofa Czabańskiego, który pośrednio jakby ma Związek ze spółkami, które mają udziały w Telewizji Republika, to dlaczego nie dokonano tego zabiegu na samym początku urzędowania tego rządu i dlaczego nie przeprowadzono tej operacji zmiany władz TVP właśnie w ten sposób, czyli zmiany w Radzie Mediów Narodowych i przez tę Radę powoływanie nowych władz?
No właśnie, dlaczego dopiero teraz? Ja wiem, pani redaktor, że jest ogromne oczekiwanie. Sama też chciałabym, żeby pewne procesy szły trochę szybciej, ale zawsze odpowiadam tak samo, także i tutaj nie zrobię wyjątku, pani redaktor, ponieważ wszystko to wymaga określonych procesów, procedur prawnych. Działamy w ramach i w granicach przepisów prawa. W związku z tym, no należało przeprowadzić określone procedury, również w ramach koalicji pewne rzeczy przeprowadzić, skonsultować. Natomiast ta decyzja jest absolutnie słuszna. Sejm podjął decyzję, przegłosował to. Rada Mediów Narodowych jest organem tak naprawdę bezprawnym. Takie dublowanie, taka hybryda, którą stworzył PiS po to, żeby przejmować nadzór i kontrolę nad mediami.
Rozumiem, ale nadal jest w obiegu prawnym, ponieważ ustawa nie została uchylona. To prawda, zgadza się, że jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego, tego legalnego, z tego uzasadnienia wynika, że Rada Mediów Narodowych Jest ciałem niekonstytucyjnym, tylko trzeba zmienić prawo, to po pierwsze, a po drugie, no oczywiście ten Trybunał orzekł, że to Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, organ umocowany w Konstytucji, ma te kompetencje, które zostały przekazane do Rady Mediów Narodowych. Natomiast moje pytanie jest takie, że skoro było oczywiste, że to jest ciało niekonstytucyjne, to co dalej? Czy powołacie kogoś miejsce właśnie Krzysztofa Czabańskiego, czy będziecie kontynuować ten Czy po prostu ta rada będzie sobie tak wisieć w składzie czteroosobowym? Ja bym osobiście rekomendowała, żeby w to miejsce nikogo nie powoływać.
Natomiast pani redaktor ma pani rację, oczywiście ten bezprawny twór nie powinien dalej funkcjonować, ale żeby zmienić ustawę trzeba zmienić prezydenta, bo prezydent już wyraźnie zaznaczył, że żadnych zmian w obszarze prawa medialnego nie przewiduje. W związku z tym wytrzymamy jeszcze te, niewiele zostało do końca tej kadencji, do końca kadencji prezydenta Dudy. Natomiast jedno jest pewne, trzeba przygotować bardzo kompleksową, konkretną umowę medialną, ustawę medialną i ona jest w trakcie już przygotowań. To jest etap co prawda wstępny, konsultacyjny, ale ta praca trwa. Ustawa, która będzie faktycznie obejmowała po pierwsze likwidację Rady Mediów Narodowych.
Bo dzieją się rzeczy, które przechodzą wszelkie wyobrażenia moje przynajmniej. I tak jak wspomniałam wcześniej, Kaczyński chciał mieć nadzór nad wszystkim, również nad mediami, mediami publicznymi, nie tylko, w związku z tym powołał hybrydę, która temu ma, miała służyć. Koniec tego tworu nastąpi już niebawem, po zakończeniu prezydenta, kadencji prezydenta Dudy i do tego musimy się przede wszystkim przygotować. To jest właściwie najważniejszy dzisiaj cel, jeśli chodzi o ten obszar. Pytanie do pana posła Porzucka z Prawa i Sprawiedliwości, bo tak się składa, że za odwołaniem Krzysztofa Czabańskiego, pan poseł Tumanowicz pewnie zaraz się do tego odniesie, ale charakterystyczne jest to, że tylko PiS bronił Krzysztofa Czabańskiego.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe przedstawienia gości i omówienie tematów na programie.
Diskussja na temat afery wizowej i reakcji na raport NIK.
Pani poseł Pawliczak omawia strategię migracyjną Koalicji Obywatelskiej.
Diskussja na temat komisji i spraw afery wizowej, w tym sprawy z NIK.
Diskussja na temat strategii migracyjnej Prawa i Sprawiedliwości i jej konsekwencji.
Diskussja na temat odpowiedzialnej polityki migracyjnej i jej konsekwencji.
Diskussja na temat incidentu w Żyrardowie i apel do wyborców.
Debiatka skupia się na strategii migracyjnej, podkreślając konieczność skutecznego i transparentnego systemu wizowego oraz zaszczytnej pracy z prawami migrantów i uchodźców.
Debiatka omawia konflikt interesów w Radzie Mediów Narodowych, kwestionując jej legalność i skuteczność, oraz dyskusja na temat odwołania Krzysztofa Czabańskiego i przyszłości tej rady.
Rozmowa skupia się na nepotyzmie w rządzie, konkursach i procedurach rekrutacyjnych, a także na domach posłów i ich gospodarstwie domowym.
Rozmowa skupia się na wyjaśnieniach dotyczących wydatków biur poselskich, oświadczeń majątkowych posłów oraz kontroli przez Kancelarię Sejmu.
Posłaniec opowiada o podejrzenia politycznego zlecenia do zniszczenia politycznie posłów, takich jak Myrcho i Gajewska, oraz o kontrowersjach dotyczących wydatków biur poselskich.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.