Mentionsy Mentionsy
TOK FM Select
TOK FM Select

Koncert Życzeń na Dzień Kobiet w czasach cofki

07.03.2026 ·28 min 20 s

Z Redaktorkami naczelnymi czołowych pism kobiecych, Moniką Tutak-Goll (Wysokie Obcasy) oraz Hanną Rydlewską (Vogue) rozmawiamy o prawach kobiet i współczesnym feminizmie.

TOK FM. Na każdy temat. Z każdej strony. 8.21, sobotni poranek TOK FM, Aleksandra Karasińska, a ze mną w studio dwie redaktorki dwóch ważnych pism, ważnych dla mnie i w ogóle ważnych. Monika Tutak-Goll, redaktor naczelna Wysokich Obcasów z Gazety Wyborczej, dzień dobry. Dzień dobry. I Hanna Rydlewska, dyrektorka wydawnicza Vogue Polska, redaktorka Vogue Living, autorka książek i dziennikarka, dzień dobry. Dzień dobry. Słuchajcie, na początek przygotowaliśmy dla Państwa, dla słuchaczy i dla naszych gości w studio Koncert Życzeń na Dzień Kobiet, w którym pytamy liderki organizacji społecznych, czego sobie życzą z okazji Dnia Kobiet.

Uważam, że zbyt wiele się mówi o kobietach w cyniczny sposób po to, żeby pozyskać wyborców, żeby napuścić na siebie Monika? Ja mam dłuższą listę jeszcze, ale kilka rzeczy. Podpisuję się pod tym, co powiedziała Hanna i podpisuję się pod tym, co mówiła i Bianka Siwińska, a oprócz tego, czego bym sobie życzyła, to życzyłabym sobie, żebym mogła się z dnia na dzień w Polsce zapisać do lekarza, żebym mogła decydować o własnym ciele i cały czas czekam na realizację przedwyborczych obietnic i liberalizację

Z badań UN Women wynika, że w co czwartym kraju na świecie prawa kobiet są cofane od praw reprodukcyjnych po wolność wypowiedzi. Czy uważacie, że w Polsce dziś łatwo definiować się jako feministka, feminista, Hanna Rydlewska? Myślę, że ciężko i kiedy nawet mówimy o tych feminatywach, to ja widzę miny, które niektórzy robią, kiedy przedstawiam się i mówię dyrektorka, wydawnicza, redaktorka naczelna, a wydawałoby się, że w dzisiejszych czasach to nie powinien być w ogóle temat do dyskusji. Monika powiedziała o... O tym pytaniu o to, jak łączy swoją pracę z macierzyństwem. Ja z kolei bywam pytana o to, dlaczego nie mam dzieci, czy to dlatego, że nie mogę.

No i pytanie dlaczego? Czy to jest jakaś sztafeta pokoleń? Czy to jest taki klasyczny cykl, w którym młode pokolenie mężczyzn odbija się po tym okresie emancypacji kobiet, w którym my też bierzemy udział cały czas? Czy to jest generalnie jakaś odpowiedź na rosnący konserwatyzm na świecie, na jakieś poczucie zagubienia, w którym pewnie te wartości, do których młodzi mężczyźni się odwołują, mają im dać poczucie sensu czy poczucie bezpieczeństwa? To oznacza, że powinniśmy się zająć zarówno prawami kobiet, jak i zaopiekować się mężczyznami. To prawda. Pytanie o backlash do ciebie, Moniko. Monika Tutak-Goll. Czy ciężko teraz nazywać się feministką czy feministą? Uważam, że ciężko, ale to też zależy gdzie, kiedy, w jakim miejscu, kim jesteś.

W Polsce wydaje mi się, że jednak jesteśmy na szczęście nadal w tej dobrej trajektorii, czyli dopiero odbijamy się, dopiero nadrabiamy tę lukę płacową i pewnie troszeczkę jesteśmy opóźnieni w stosunku do tego, co dzieje się na Zachodzie i to jest akurat pozytyw. To prawda, Monika? Ale z drugiej strony ta luka płacowa w Polsce wynosi kilka procent, a jeszcze 10 lat temu wynosiła 13%. Co mi przypomina bardzo śmieszną anegdotę. Kiedyś Joanna Mucha mówiła w telewizji, mam nadzieję, że mogę sobie na to pozwolić, żeby ją przytoczyć. Zapytała, co trzeba obciąć mężczyźnie, żeby upodobnić go do kobiety. 13% pensji. Więc to się naprawdę bardzo zmieniło i te pensje zostają już teraz wyrównane.

I wydaje mi się, że my trochę jednak czerpiemy z tych tradycji, nawet islandzkich. Zobaczcie, że w Islandii przecież nierówność płacowa jest przestępstwem już teraz. Jeszcze w 2018 roku ta nierówność była znacząca. A teraz już jej nie ma i wydaje mi się, że takie regulacje prawne są bardzo potrzebne też i w Polsce. No postulat transparentnych dochodów mógłby tutaj pomóc. Podejrzewam, że wielu prezesów firm by zbladło na myśl o tym, że mieliby ujawnić swoje zarobki versus członkini zarządu i inne kobiety, które pracują na ich stanowiska. No słuchajcie, ciągle czekamy na wprowadzenie w Polsce dyrektywy właśnie o jawności wynagrodzeń i nie chodzi o to, żeby wszyscy wiedzieli ile zarabiamy, ale żeby wiadomo było jakie są widełki na określonych stanowiskach, tak żeby można się było porównać do kolegów i koleżanek.

Więc nie jest to nic groźnego, a wręcz przeciwnie jest to taka Takie narzędzie do wyrównywania statusu kobiet i mężczyzn i wyrównywaniu tej niesprawiedliwej luki płacowej. Haniu, ty mówiłaś o tym, że zastanawiamy się, skąd się bierze backlash i skąd się bierze w tym młodym pokoleniu takie antykobiece, antyfeministyczne nastawienie. I mi się przypominają słowa Gloria Steinem. Zaczęliśmy wychowywać swoje córki jak naszych synów, ale niewiele z nas ma odwagę wychować naszych synów tak jak nasze córki. Otóż to. Czy to jest dla was jakaś odpowiedź? Jak dzisiaj polska szkoła, polskie społeczeństwo wychowuje córki i synów? No właśnie, ja uważam, to co powiedziałaś, że tutaj ogromne znaczenie ma polska szkoła.

Nawet nie polska rodzina, która wychowuje już dzieci bardzo wzmacniająco i bardzo wiele rodzin wychowuje synów z Dzień dobry. Dzień dobry. Właśnie wykluczające to krytyczne myślenie, lektury podawane wprost, brak bohaterek w podręcznikach do historii, więc jest tam mnóstwo pracy do wykonania jeszcze. A w tym konserwatywnym zwrocie i w narracji jest z kolei przekonanie o tym, że to na rodzinie powinien spoczywać obowiązek wychowania i tutaj można posłuchać naszej prezydentowej, która o tym mówi, że to nie szkoła, ale rodzina powinna kształtować.

W studiu ze mną wciąż Monika Tutak-Goll, redaktorka naczelna Wysokich Obcasów i Hanna Rydlewska, dyrektorka wydawnicza VOG Polska i redaktorka VOG Living. Podobały wam się te życzenia, Haniu? Bardzo. Wybrzmiewa tutaj wątek bezpieczeństwa. Uważam, że to jest super istotny obszar, o którym rzeczywiście w pierwszym wejściu nie wspomniałyśmy, ale też kiwałam głową, kiedy Pojawił się wątek komentowania wyglądu i ubioru. Myślę, że tego zdecydowanie jest za dużo pod adresem kobiet. I fajnie byłoby odwrócić sytuację i zacząć mówić mężczyznom może, co mają robić albo co nie. I zobaczyliby wtedy, jakie to jest uczucie nie za wesołe. Monika Tutak-Goll. No to trochę odpowiada na pytanie, czego ja sobie życzę, które zadałaś w pierwszej części.

Czasem dziwnych, nieprzystających do standardu kobiet. Moniko, co ty w nim lubisz? Co bierzesz dla siebie z wysokich obcasów? Autentyczność. To chyba najbardziej. Odwagę, autentyczność, wiarygodność i myślę, że te same wartości cenią nasze czytelniczki, bo od... Od wielu, wielu lat Wysokie Obcasy tworzą swoją społeczność i to są bardzo lojalne i zaangażowane osoby, kobiety, które czytają Wysokie Obcasy. Dzisiaj zresztą spotykamy się w Zgierzu z czytelniczkami na spotkaniu Kobiety Wiedzą Co Robią, naszym takim cyklicznym. No i powtarzają to Od lat, no to jest dla nich najważniejsze. To, że pismo jest po prostu autentyczne, wiarygodne, mówi wprost, odważne, wyraziste, charakterystyczne i chyba też to biorę dla siebie.

Hanna Rydlewska, Vogue pojawił się w Polsce 9 lat temu i od razu pojawiły się kontrowersje, bo chyba rynek spodziewał się kolejnego grzecznego magazynu o modzie, a tutaj... Nie tylko wielkie ambicje kulturalne, ale też bardzo progresywne i teksty, i zdjęcia, i pismo bardzo mocno zaangażowane społecznie. Taki był pomysł od początku? Zdecydowanie pamiętam te emocje, bo pracuję w Wogu od początku. Nasza pierwsza okładka rzeczywiście wywołała falę dyskusji. Chodziło już o samą estetykę. Jurgen Teller wykonał zdjęcia, które niektórzy komentowali jako brzydkie, odwołujące się do polskiej szarzyzny. Ludzie oczekiwali, że Vogue to będzie świat glamour, świat piękna, więc

Przyszły tłumy młodych kobiet i to spotkanie było bardzo wzruszające, bo nagle młode dziewczyny wstawały, mówiły z jakimi problemami się mierzą. Poczułam wtedy, że faktycznie jest zapotrzebowanie na to, żeby stworzyć jakąś platformę, jakąś wspólnotę do mówienia o problemach współczesnych kobiet. No i potem wiele różnych naszych akcji społecznych wzbudzało może kontrowersje czy inicjowało społeczną dyskusję. Na tym nam, pewno nam zależy. Monika powiedziała, że wysokie obcasy to autentyczność. Ja bym powiedziała, że wok to odwaga z kolei. Inicjowania pewnych tematów czy pokazywania rzeczy w nieoczywisty sposób. Tutaj mogę się odwołać chociażby do okładki, która powstała we wrześniu 2020 roku.

Niedawna okładka z Dorotą Wellman w Wysokich Obcasach. Dorota mówiła o tym, jak skończyła 65 lat. Jak odmawia, jest na tyle pewna siebie, że odmawia reklamowania na przykład napojów alkoholowych dla kobiet i mówi co myśli. To dla ciebie też była ważna okładka, Monika? To była bardzo ważna rozmowa i chyba tu się wpisuje to, co powiedziałam wcześniej, w tę autentyczność. I Wysokie Obcasy otwierają bohaterki, które mówią u nas więcej niż w innych pismach. Poza tym, że w Wysokich Obcasach są bohaterki, których nie ma na okładkach innych pism albo w ogóle nie ma ich

Miejsce kobiety w społeczeństwie. Jaka jest rola kobiet? Co kobiety mogą w pewnym wieku albo czego nie mogą? I dlatego jestem bardzo szczęśliwa, że takie pisma są. A na koniec jeszcze chciałam was zapytać, czy wy macie jakieś kobiety, które są dla was inspiracją? Monika Tutak-Goll. Mam ich wiele. Ostatnio Przeczytałam wywiad z Sanomarin, który będzie za tydzień u nas na okładce Wysokich Obcasów. Była premier Finlandii i na pewno Sanomarin jest dla mnie ogromną inspiracją. Bardzo polecam państwu ten wywiad, bo ona opowiada o bezpiecznym świecie i o tym, jak będąc premierką Finlandii Miała rząd na czele partii... Jeszcze raz, zakręciłam się.

Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.