Koncert Życzeń na Dzień Kobiet w czasach cofki
Z Redaktorkami naczelnymi czołowych pism kobiecych, Moniką Tutak-Goll (Wysokie Obcasy) oraz Hanną Rydlewską (Vogue) rozmawiamy o prawach kobiet i współczesnym feminizmie.
TOK FM. Na każdy temat. Z każdej strony. 8.21, sobotni poranek TOK FM, Aleksandra Karasińska, a ze mną w studio dwie redaktorki dwóch ważnych pism, ważnych dla mnie i w ogóle ważnych. Monika Tutak-Goll, redaktor naczelna Wysokich Obcasów z Gazety Wyborczej, dzień dobry. Dzień dobry. I Hanna Rydlewska, dyrektorka wydawnicza Vogue Polska, redaktorka Vogue Living, autorka książek i dziennikarka, dzień dobry. Dzień dobry. Słuchajcie, na początek przygotowaliśmy dla Państwa, dla słuchaczy i dla naszych gości w studio Koncert Życzeń na Dzień Kobiet, w którym pytamy liderki organizacji społecznych, czego sobie życzą z okazji Dnia Kobiet.
Uważam, że zbyt wiele się mówi o kobietach w cyniczny sposób po to, żeby pozyskać wyborców, żeby napuścić na siebie Monika? Ja mam dłuższą listę jeszcze, ale kilka rzeczy. Podpisuję się pod tym, co powiedziała Hanna i podpisuję się pod tym, co mówiła i Bianka Siwińska, a oprócz tego, czego bym sobie życzyła, to życzyłabym sobie, żebym mogła się z dnia na dzień w Polsce zapisać do lekarza, żebym mogła decydować o własnym ciele i cały czas czekam na realizację przedwyborczych obietnic i liberalizację
Z badań UN Women wynika, że w co czwartym kraju na świecie prawa kobiet są cofane od praw reprodukcyjnych po wolność wypowiedzi. Czy uważacie, że w Polsce dziś łatwo definiować się jako feministka, feminista, Hanna Rydlewska? Myślę, że ciężko i kiedy nawet mówimy o tych feminatywach, to ja widzę miny, które niektórzy robią, kiedy przedstawiam się i mówię dyrektorka, wydawnicza, redaktorka naczelna, a wydawałoby się, że w dzisiejszych czasach to nie powinien być w ogóle temat do dyskusji. Monika powiedziała o... O tym pytaniu o to, jak łączy swoją pracę z macierzyństwem. Ja z kolei bywam pytana o to, dlaczego nie mam dzieci, czy to dlatego, że nie mogę.
W studiu ze mną wciąż Monika Tutak-Goll, redaktorka naczelna Wysokich Obcasów i Hanna Rydlewska, dyrektorka wydawnicza VOG Polska i redaktorka VOG Living. Podobały wam się te życzenia, Haniu? Bardzo. Wybrzmiewa tutaj wątek bezpieczeństwa. Uważam, że to jest super istotny obszar, o którym rzeczywiście w pierwszym wejściu nie wspomniałyśmy, ale też kiwałam głową, kiedy Pojawił się wątek komentowania wyglądu i ubioru. Myślę, że tego zdecydowanie jest za dużo pod adresem kobiet. I fajnie byłoby odwrócić sytuację i zacząć mówić mężczyznom może, co mają robić albo co nie. I zobaczyliby wtedy, jakie to jest uczucie nie za wesołe. Monika Tutak-Goll. No to trochę odpowiada na pytanie, czego ja sobie życzę, które zadałaś w pierwszej części.
Hanna Rydlewska, Vogue pojawił się w Polsce 9 lat temu i od razu pojawiły się kontrowersje, bo chyba rynek spodziewał się kolejnego grzecznego magazynu o modzie, a tutaj... Nie tylko wielkie ambicje kulturalne, ale też bardzo progresywne i teksty, i zdjęcia, i pismo bardzo mocno zaangażowane społecznie. Taki był pomysł od początku? Zdecydowanie pamiętam te emocje, bo pracuję w Wogu od początku. Nasza pierwsza okładka rzeczywiście wywołała falę dyskusji. Chodziło już o samą estetykę. Jurgen Teller wykonał zdjęcia, które niektórzy komentowali jako brzydkie, odwołujące się do polskiej szarzyzny. Ludzie oczekiwali, że Vogue to będzie świat glamour, świat piękna, więc
I to jest bardzo ważne i jej działanie się naprawdę rozlewa na cały kraj w tej chwili. To prawda. Wracam do Hanny Rydlewskiej. Anda Rothenberg wystąpiła w najnowszym wydaniu Vogue Polska. Nie było łatwo ją namówić do tego. No właśnie, właśnie. Osiemdziesięcioparolatka, z którą rozmawiasz o wolności i o tym, że nadal jej się chce. To jest niesłychany wywiad, zresztą gratuluję. Powiedz trochę więcej o kulisach tego wywiadu. Anta długo się wzbraniała przed tym, żeby wystąpić na naszej okładce, nie tylko dlatego, że jest członkinią redakcji, czyli szefową działu kultury od samego początku, ale też powiedziała trochę przekornie może, że jej koleżanki mówią, że ona się ciągle lansuje i pewnie teraz się na nią rzucą za tę okładkę, ale powiedziała, że chce jednak wykorzystać platformę, którą jest Vogue do opowiedzenia o, no właśnie, o tym, że w wieku 82 lat
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.