Już jutro Maja Chwalińska zagra w finale Roland Garros
W sobotę o 15:00 wielki finał French Open. W nim zagrają Mirra Andrejewa oraz sensacja tegorocznego turnieju - Maja Chwalińska. O tym jakie nastroje panują przed ostanim meczem Roland Garros oraz jakie szanse na "dziką kartę" w Wimbledonie ma Maja Chwalińska rozmawialiśmy z Przemysławem Pozowskim, wysłannikiem TOK FM do Paryża.
Misja Kaja. Słuchaj na Spotify, Apple Podcast i YouTube. 12.22, Adam Ozga, to jest TOK 360, w którym łączymy się z Paryżem, ze specjalnym wysłannikiem TOK FM na Rolanda Garrosa, czyli Przemysławem Pozowskim. Witaj. Dzień dobry, jestem. To będzie jutro, to będzie o godzinie 15. Maja Chwalińska zmierzy się z Mirą Andrejewą w finale Rolanda Garrosa. Wczoraj po ponad dwóch godzinach Polka, która już trzeci tydzień jest w Paryżu, już prawie czwarty tydzień jest w Paryżu, która startowała w eliminacjach, pokonała Dianę Sznajder, Rosjankę 7-6, 6-4 w półfinale.
Rzeczywiście się przeziębiła jej menedżer Piotr Szczypka. Mówił mi, że miała wypieki jeszcze w przeddzień meczu z Dianą Schneider. Więc tutaj wszyscy przez te upały, potem siedzenie w klimatyzacji się rozchorowują, czy są przeziębieni. Tak to wygląda i również dotyczy to Maji Chwalińskiej. Tam była też interwencja fizjoterapeuty we wczorajszym półfinale z Dianą Schneider. To jest tylko kwestia przeziębienia, czy jeszcze jakoś zdrowie może jutro stawać na przeszkodzie? No na pewno zmęczenie, na pewno jakby mięśniowe rzeczy mogą, tak? Ona gra cały czas z tape'owana, z bandażem, aczkolwiek wczoraj po prostu przyjęła dwie tabletki i nie było konieczności, nie wiem, żeby się kładła na macie i była jakoś
Jak to było w przypadku Diany Sznajder, więc jakby nie ma jakiegoś takiego bezpośredniego zagrożenia, że nie wiem, ona będzie musiała poddać mecz, no ale i kwestia zdrowotna, przeziębienia i kwestia cały czas jakby zmęczenia organizmu mięśni, no to jest coś, co może też zaważyć, no bo jednak Mirra Andrejewa grała o te trzy mecze mniej. No tak, no ja mam problem, żeby wyjść pobiegać, jak jestem lekko przeziębiony, a co dopiero mówić o rozgrywaniu półfinału czy finału wielkiego szlema. No muszę cię trochę podpytać o szansę z Mirą Andrejewą, ale ja też rozumiem, że jesteśmy trochę na tym etapie, że widzimy jak gra Maja Chwalińska. No zawsze będzie się mierzyć już z bardziej utotyłowanymi rywalkami.
To już jest ten poziom turnieju. No z finałem nie jest inaczej, ale jednocześnie ta jej gra wczoraj była niezwykle imponująca i rozbudziła moje nadzieje na zwycięstwo w Rolandzie Garrosie. No i słusznie, no to chodzi w sporcie, żeby te nadzieje przed finałem mieć. Jeżeli chodzi o Mirę Andrejewą, to oczywiście jest zawodniczka, która, to wszyscy wiedzą, jest mega utalentowana i to jest jasne. Od mniej więcej 3 lat już jako 16-latka to się mówiło, że to będzie zaraz być może światowa numer. Ale ja też upatruję szansę w tym chociażby, że ta gra Maji Chwalińskiej doprowadza jak na razie wszystkie rywalki podczas Roland Garrosa do, może nie płaczu, ale do nerwów, co widzieliśmy wczoraj, gdy Diana Schneider uderzała rakietą
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kaja opowiada o swojej doświadczeniu z Pawłem, który krzywdził ją jako dziecko, i o jej decyzji szukać pomocy 30 lat później.
Przemysław Pozowski rozmawia z Przemysławem Pozowskim o finału Maja Chwalińskiej w Roland Garros.
Przemysław Pozowski analizuje finał Maja Chwalińskiej z Dianą Schneider, podkreślając jej imponującą grę i zmęczenie.
Przemysław Pozowski porównuje szanse Maja Chwalińskiej i Miry Andrejewy na zwycięstwo w finale, uwzględniając aspekty fizyczne i psychologiczne.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.