Studio wschodnie - o zmianach w konstytucji Słowacji
Rozmawiamy o zmianach w konstytucji Słowacji, które wprowadziły m.in. uznanie dwóch płci oraz zakaz adopcji dzieci przez pary jednopłciowe. Czy Słowacja staje się krajem nietolerancyjnym? Jak do tych zmian podchodzi społeczeństwo słowackie i wreszcie jak to możliwe, że socjaldemokrata Robert Fico, stał się twarzą konserwatywnego projektu?Gościem "Studia wschodniego" jest dr Łukasz Lewkowicz z Instytutu Nauk o Polityce i Administracji UMCS i Instytutu Europy Środkowej w Lublinie.
Chyba byłoby za daleko powiedziane. Wydaje mi się po prostu, że część czy duża część społeczeństwa słowackiego jest konserwatywna, co powoduje, że partie nawet nominalnie lewicowe, bo przypominam, że partia Smer czy partia Hlas to są partie socjaldemokratyczne. Czyli te partie, które są u władzy. U władzy, które między innymi wspierały te zmiany, te nowelizacje konstytucji. Oni jakby widzą, jakie jest społeczeństwo, gdzie można pozyskać jakieś ewentualnie dodatkowe punkty procentowe poparcia. Skręcają bardziej właśnie tą stronę konserwatywną, narodową, a przy okazji próbują rozbić jedność opozycji. Więc wydaje mi się, że to w dużym stopniu jest też taka raczej kwestia wykorzystywania politycznego pewnych decyzji, żeby zdobyć większe poparcie społeczne.
I to jest ciekawe, że głosowała w dużym stopniu koalicja rządowa, czyli Smer, Hlas, z jakimiś wyjątkami Słowacka Partia Narodowa. Ale również politycy KDH, wspomnianego opozycyjnego Partii Hadeckiej, konserwatywnej. I trzech parlamentarzystów ruchu Słowacja, Igora Matowicza, byłego premiera. Plus tam jeszcze głosowali za zmianę, odwołanego też w takich kontrowersyjnych okolicznościach, kontrowersyjnego generalnie polityka. Trzech parlamentarzystów zagłosowało właśnie z tego ruchu. Plus niezrzeszeni politycy, którzy raczej często głosują z koalicją rządową. Udało się tak właściwie na styk uzyskać tą większość konstytucyjną.
Jakie powody za tym stoją? Czy czysty pragmatyzm polityczny, czy ideologia, czy jakaś myśl przewodnia? Natomiast na Słowacji wygląda to zupełnie inaczej, jak się okazuje. Dokładnie tak, no bo ta lewica słowacka, przede wszystkim Smer, która jest tą największą partią rządzącą, Ona się różni jednak od tej lewicy polskiej, bo po pierwsze te kwestie ideologiczne nie są tam istotne i chyba właściwie przez te ostatnie lata nie były istotne. Kwestie mniejszości seksualnych, praw LGBT itd. to nigdy nie było podnoszone w kampaniach wyborczych. Nie było na sztandarach. Wręcz odwrotnie, wydaje mi się, że zawsze to środowisko było w miarę konserwatywne i tam niewiele się różniło pewnie od tych partii takich stricte konserwatywnych typu KDH czy nawet Słowacka Partia Narodowa w wielu kwestiach.
Zgłaszała, poparła te zmiany raczej jednak chęcią zdobycia jakichś dodatkowych głosów na prawicy plus właśnie tą kwestią rozbicia opozycji, no bo tak jak widzimy część opozycji zagłosowała za tymi zmianami, czyli nie ma tej jedności w opozycji w wielu kwestiach zgłaszanych przez rząd. Więc to jest chyba ten kierunek. Ja oczywiście nie mogę wykluczyć, że część polityków tych partii koalicyjnych ma takie poglądy. Na pewno Słowacka Partia Narodowa, która jest raczej taką skrajnie prawicową partią, to jest ten najmniejszy koalicjant. Oczywiście te kwestie ideologiczne są istotne. Co do chlasu czy smeru, tutaj jest oczywiście troszeczkę bardziej skomplikowana kwestia, ale zdecydowano się na to.
który po kolejnych wyborach parlamentarnych może stanowić podstawę nowej koalicji rządowej. Czyli chodzi o to, żeby zamieszać, jakieś przetasowania zrobić, wrzucić temat, wokół którego być może utworzy się po prostu nowa przyszła parlamentarna większość? Tak, można to też analizować, bo mamy teraz połowę kadencji. Mijają dwa lata od ostatnich wyborów, od zmiany władzy. Jest pewne zmęczenie społeczne, konsolidacja, mniej transferów socjalnych. To powoduje, że dużo Słowaków jest zniechęconych. Partia Smer, mimo że ma dosyć wysokie poparcie, znajduje się już teraz na drugim miejscu, bo na pierwszym miejscu poparcia od wielu miesięcy jest opozycyjna, progresywna Słowacja.
Tam jest kilka procent różnicy, ale widać pewne zmęczenie obecnie rządzącymi. SNS, czyli ta Słowacka Partia Narodowa, ten najmniejszy koalicjant wspomniany przeze mnie, oni w sondażach od dłuższego czasu są poniżej progu wyborczego, czyli raczej przy kolejnych wyborach nie wejdą do parlamentu, czyli Smer nie będzie miał tych głosów do koalicji, żeby utworzyć tą przyszłą koalicję rządową i będzie musiał szukać gdzieś indziej. No, Klas też nie ma jakiegoś bardzo wysokiego poparcia. Tak więc trzeba będzie szukać pewnie trzeciego, może czwartego koalicjanta. Na Słowacji jest to normalne, że jest takie rozdrobnienie polityczne i często są tworzone koalicje rządowe kilkupartyjne.
Tak więc on na pewno analizuje, co będzie za dwa lata. Oczywiście nie możemy wykluczyć jakichś przedterminowych wyborów, aczkolwiek w ostatnim czasie się raczej o tym nie mówi, więc przyjmujemy, że te wybory będą w 2027. Jest też rozgrywającym w ogóle w polityce słowackiej, przykładem są ostatnie wybory prezydenckie również, prawda? Dokładnie tak, bo widzimy, że kandydat jednak koalicji rządowej wygrał te wybory, tak więc to pokazuje, że wciąż jednak może liczyć na poparcie społeczne i wydaje mi się, on jakby szuka sobie tego koalicjanta, bo co z tego, że wygra wybory, Nawet na przykład, chociaż na razie nie jest liderem sondaży, ale powiedzmy, że Smer by wygrał, jeżeli nie będzie miał z kim tworzyć rządu.
Ci politycy, którzy odeszli kiedyś ze Smeru. No ale mogą być również te partie właśnie typu KDH, może być również Republika. I chyba to już coraz poważniej jest rozważane przez polityków słowackich taki scenariusz. Oczywiście można również przyjąć pod uwagę scenariusz, że np. Republika wchodzi do parlamentu i będzie jakimś cichym koalicjantem, który może nie będzie w formalnej koalicji, bo to by źle gdzieś tam wyglądało, że tu ze skrajną prawicą robimy koalicję, no ale np. będzie wspierała nasze jakieś najważniejsze postulaty, a my za to damy im jakieś stanowiska czy jakieś inne benefity. Więc tutaj jest wszystko możliwe. Będzie się liczył wynik wyborczy w 2027? Ile będzie partii? Kto wejdzie? Z jakim poparciem? Tego na razie nie wiemy. Jesteśmy na półmetku.
Z drugiej strony jest oceniany często przez pryzmat polityki zagranicznej, która jest też taka dosyć specyficzna, bo jest nastawiona na relacje ze Wschodem, z Rosją, z Chinami. Moim zdaniem on jest pragmatyczny. Przynajmniej w tych kwestiach wewnętrznych na pewno będzie próbował, żeby Smer miał jakiegoś koalicjanta. Oczywiście będzie dążył do tego, żeby Smer wygrał wybory i mógł tworzyć koalicję. Ale żeby tę koalicję tworzyć, musi mieć co najmniej dwa lub trzy podmioty. To jeszcze zobaczymy, jak to będzie wyglądało. No i ma rywala, bo w tym momencie progresywna Słowacja jest silnym rywalem. Jest partią, która bardzo zyskuje. Jest na pierwszym miejscu poparcia, ale też jest otwarte pytanie, z kim progresywna Słowacja będzie tworzyła koalicję, bo np. z KDH pewnie ideologicznie ta partia nie miałaby zbyt wielu wspólnych punktów.
Próba rozbicia opozycji, zdobycia punktów, ułożenia sobie przyszłych koalicji za dwa lata. Czy Trump spogląda na Słowację malutką? Trudno mi powiedzieć. Te relacje są skomplikowane z tego względu, że pamiętajmy jakie relacje ma Trump wobec Rosji, wobec Chin. Przede wszystkim wobec Chin bardzo negatywne. Ta polityka jest obecnie taka agresywna. Wobec Rosji jest coraz bardziej też negatywna, widzimy w tym ostatnim czasie. Natomiast Robert Fico jednak w tej polityce wschodniej, tej suwerennej polityce, jak to jest określane przez polityków Smeru, postawił trochę na ten wschód, żeby gdzieś odnowić te relacje gospodarcze, energetyczne, polityczne z Władimirem Putinem, żeby z Chinami też współpracować, przecież były spotkania.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Tomasz Nieśpioła witae gościa i przedstawia temat rozmowy - zmiany w konstytucji Słowacji.
Doktor Lewkowicz analizuje zmiany wprowadzone w konstytucji Słowacji, ich przyczyny i konsekwencje.
Analiza procesu przygotowania i przyjęcia zmian konstytucyjnych, w tym rozmowy między koalicją rządową a opozycją.
Analiza politycznych konsekwencji zmian konstytucyjnych, w tym porównanie polityki słowackiej z polityką w Polsce i Europie Zachodniej.
Analiza zmian w polityce słowackiej, w tym konsolidacji bloku rządowego i rozłamów w opozycji.
Analiza polityki Roberta Ficy i jej wpływ na przyszłość Słowacji, w tym kwestie ideologiczne i ekonomiczne.
Analiza politycznej sytuacji Słowacji, w tym relacji z USA, a także porównanie polityki Ficy z Donaldem Trumpiem.
Analiza przyszłości Słowacji, w tym relacji z Unią Europejską i kwestii migracji, a także polityki zagranicznej.
Analiza reakcji na wprowadzone zmiany w konstytucji Słowacji, w tym reakcji przeciwników zmian.
Analiza reakcji opozycji słowackiej na wprowadzone zmiany w konstytucji, skupiając się na krytyce z wypowiedzi Igora Matowicza i partii SAS.
Ewentualne polityczne i społeczne emocje spowodowane wprowadzonymi zmianami, z fokusem na konsolidacji finansów publicznych i polaryzacji społeczeństwa.
Rozważania nad potencjalnymi konsekwencjami wprowadzonych zmian, w tym wpływ na relacje z Unią Europejską i ryzyko zatęsknienia do pieniędzy unijnych.
Analiza strategii premiera Fico w kontekście potencjalnych problemów z Unią Europejską, z fokusem na jego doświadczenie i plan B.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Rozmawiamy o zmianach w konstytucji Słowacji, które wprowadziły m.in. uznanie dwóch płci oraz zakaz adopcji dzieci przez pary jednopłciowe. Czy Słowacja staje się krajem nietolerancyjnym? Jak do tych zmian podchodzi społeczeństwo słowackie i wreszcie jak to możliwe, że socjaldemokrata Robert Fico, stał się twarzą konserwatywnego projektu?
Gościem "Studia wschodniego" jest dr Łukasz Lewkowicz z Instytutu Nauk o Polityce i Administracji UMCS i Instytutu Europy Środkowej w Lublinie.