Strefa Rodzica - Rozmowy z Ekspertami - 41 - Jak się żyło w PRL'u
Czasy PRL-u to okres pełen kontrastów, szczególnie w gastronomii. Kelnerzy i kelnerki byli nie tylko pracownikami, ale osobami o wyjątkowej pozycji społecznej, często zdobywającymi trudno dostępne produkty. Praca w restauracjach była wymagająca: eleganckie stroje, wielogodzinne zmiany na nogach, a często szpilki dla kobiet, były codziennością. Życie poza restauracjami także wymagało sprytu – jak przewożenie świń spod koca z wsi do miasta. W podcaście Polskiego Radia Dzieciom wspomnień czar. O życiu w PRL-u opowiadał Joannie Mokosi-Rykalskiej Wojciech Przylipiak, autor książek "Kelnerki, barmani, wodzireje" i "Zakupy w PRL".
Ja gdzieś uważam, że tego na przykład mnie najbardziej brakuje. Ogólnie, ogólnie brakuje mi stosunków międzyludzkich, bo to zdecydowanie żyło w PRL'u. Nie zapomnę jak moja mama, mieszkaliśmy oczywiście w bloku z wielkiej płyty na dziesiątym piętrze, dwie klatki i myśmy się absolutnie wszyscy sąsiadami znali. W sobotę się było u Krysi, w piątek moi rodzice byli u Batki, a w następnym tygodniu u Krzysia i tak dalej, i tak dalej. I po prostu tam były ciągłe wędrówki lodów. No, u sąsiadki na dole się korzystało z toalety, żeby nie wchodzić na górę do siebie do domu. I przy okazji się podjadało z barku, takiego tego otwieranego od góry na kluczyk. Był taki barek, pamiętam. My żeśmy podjadali tak ptasie mleczko. A do sąsiadki naprzeciwko chodziłem, bo miała zawsze kiełbasę w lodówce i się pytałem, dzień dobry, czy jest kiełbasa u pani Marylki.
Dyrektora szkoły, którego znalazłem w wannie, bo tak u nas mu się spodobało, że poszedł się zrzemnąć w wannie. Więc przed świętami był Karp, a później na karnawał był dyrektor, zresztą bardzo sympatyczny, z mojej podstawówki. Więc no tak, te zabawy były, one też zazwyczaj gromadziły właśnie sąsiadów, bo to też wszyscy wiedzieli i tak jak mówiłaś, ludzie się bawili. Wtedy mniej chyba na urodziny, raczej się bawiło na imieniny. Czy tam Baśki, czy Zośki, czy Zenka, czy takie popularne imiona. To zawsze się znalazł jakiś tam... Zawsze był jakiś Zenek, prawda? Albo Baśka. Tak, Zenek albo Basia. Albo Andrzejki. A jak nie, to nic by nie wynaleźli, naprawdę. To ja miałam wrażenie, że moi rodzice to chodzili do kogokolwiek, byleby tylko wyjść z domu. A a propos tego, co powiedziałeś, to powiem ci szczerze, że ja mam z 15 zdjęć mojego taty w stroju kobiety w peruce.
Co już siłą rzeczy, no mówiąc brutalnie, trafisz na jakiegoś sąsiada, niekoniecznie ze swojej bajki. No to przerąbane, bo dwa tygodnie z nim wypoczywasz, więc to... I słuchasz jego muzyki urożonej. I słuchasz jego muzyki, tak. No więc to już dzisiaj jest inaczej, ale fakt, że te ośrodki istnieją i można czasami, teraz już oczywiście nie trzeba z zakładów pracy tam jechać, czy być wysyłanym, bo to też nie było takie proste, że każdy mógł do takiego ośrodka pojechać. No ale to już jest trochę inny rodzaj przygody. Myślę sobie, że my wracamy często naszym zachowaniem lub aktywnością do PRL-u. Na przykład imprezami na powietrzu, tak zwanymi potańcówkami. Ja już wielokrotnie widziałam, byłam na jednej czy na dwóch, niestety tylko w Warszawie.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Joanna Mokosa-Rykalska wprowadza gościa, Wojtka Przylipiaka, do rozmowy o czasach PRL-u, podkreślając jego zainteresowanie tym tematem.
Wojtek Przylipiak wyjaśnia, że jego zainteresowanie PRL-u wynika z sentymentalnych powodów i zbieraczyckiego zainteresowania przedmiotami z tamtej epoki.
Wojtek opisuje swoje doświadczenia z zbieraniem przedmiotów związanych z PRL-em, w tym opakowania, menu, bilety i inne artefakty.
Wojtek Przylipiak omawia, dlaczego PRL u唤起对过去计划经济时代的回忆,特别是关于服务行业如酒吧和餐厅服务员的角色变化。
讨论了PRL时代服务员的角色及其培训,以及他们如何在服务和烹饪方面接受专业培训。
探讨了PRL时代服务员角色的变化,从战后初期的高端服务到后来的普及化,以及服务行业的社会地位。
Rozmowa kontynuuje opowieść o znaczeniu sąsiadostwa i imprez domowych w PRL'u, podkreślając, jak była to forma spędzania wolnego czasu i utrzymywania kontaktów międzyludzkich.
Kontynuacja tematu imprez i zwyczajów w PRL'u, podkreślająca, jak organizowane były imprezy i zwyczaje, a także wpływ na relacje międzyludzkie.
Rozmowa skupia się na funduszach wczasów pracowniczych, ich celu i konsekwencji na życie ludzi w PRL'u, podkreślając kontrolę państwa nad wolnym czasem.
Rozmowa o zmianach w ośrodkach wypoczynkowych w PRL'u i porównanie z obecnymi praktykami.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.