Strefa Rodzica - Rozmowy z Ekspertami - 36 - Mindfulness. Na czym polegają ćwiczenia umysłu
Trening uważności polega na rozwijaniu umiejętności pełnego skupiania uwagi na tym, co się dzieje tu i teraz, bez osądzania. Zdaniem ekspertów, nawet kilka minut ćwiczeń w ciągu dnia dobrze wpływa na zdrowie, równowagę psychiczną, relacje z innymi. Trening Mindfulness przynosi odprężenie, ale odpoczynek jest efektem ubocznym ćwiczeń uważności, a nie celem samym w sobie. A o tym, jak uważność może wpływać na odporność psychiczną dziecka, w jaki sposób nauka uważności od najwcześniejszych lat pozwala zwiększać swoją wewnętrzna siłę, mówiły gościnie Marcina Perfuńskiego: Weronika Chmielewska, prezeska Zarządu i Współzałożycielka Fundacji EduMind i Ewa Orłowska, członkini Zarządu Fundacji EduMind. Na podcast zaprasza Polskie Radio Dzieciom.
Dużo wątków, ale myślę, że będzie to bardzo ciekawa dyskusja również dla wszystkich Państwa, którzy niezależnie od tego, gdzie jesteście tu i teraz, z czym do tego, do tego słuchania naszej rozmowy zasiedliście, że może się w niej odnajdziecie i coś z tego dla siebie wyłuskacie. A z nami są już dzisiejsze nasze rozmówczynie. Weronika Chmielewska i Ewa Orłowska z Fundacji EduMind. Dobry wieczór. Dobry wieczór. Dobry wieczór. Fundacja EduMind. Za chwilę sobie to wszystko rozkodujemy. Dzisiaj będzie dużo rozkodowywania, bo różne takie ciekawe słowa padają. Ale bardzo lubię zaczynać audycję w ten sposób, żeby zwrócić, albo inaczej ułożyć środek ciężkości tej audycji nie na temacie, który nas spotkał,
Ale na tym, że się spotykają ludzie ze sobą i rozmawiają. Dzisiaj będziemy rozmawiać dużo o uważności. Uważność też jest tym, co was spotkało w tejże fundacji. Ale chciałbym zapytać najpierw was osobiście, indywidualnie każdą z was. Kiedy i w jakich okolicznościach pojawiła się uważność w waszym życiu? Co to było? I dlaczego to się zadziało, że teraz poszłyście tą właśnie drogą? Oprócz tego, co robiłyście i robicie też pewnie poza fundacją, ale coś nagle takiego, ping, zrobiło i zostało z wami. Zamyślone jesteście, więc nie wiem, na którą z was wskazać najpierw. Która będzie gotowa? Mogę zacząć. Ewa.
No i zaczęły się dziać ze mną bardzo ciekawe rzeczy, czyli zaczęłam lepiej spać, zaczęłam być mniej reaktywna, sama ze sobą zaczęłam się lepiej czuć. Więc od razu zapragnęłam, żeby te wspaniałe treningi spłynęły na moje dzieci. Ukończyłam nawet szybciutko treningi nauczycielskie. No i tak jak teraz to widzę, to nie mogło się udać. Czyli z taką znowu nastawieniem perfekcyjnej mamy, która ukończyła szkolenie i teraz dzieci tutaj uderzam w dzwonek, to nie działało. Ale bardzo poczułam konieczność, czy taką potrzebę właściwie, dzielenia się tym i wspierania. Mój syn wtedy przeżywał duże trudności w systemie szkolnym. Zrobiłam rozeznanie. Okazało się, że Ewa jest znaną osobą od lat, praktykującą i nauczycielką też w wielu nurtach, więc razem jeszcze z jedną koleżanką spotkałyśmy się i tak powstał pomysł, żeby właśnie zbudować fundację, bo nic takiego w Polsce wtedy nie było.
Dobrze to rozumiem? Spróbujmy to jakoś jakby połączyć te nitki. Może za dużo wątków teraz poruszyłem, ale myślę, że to może być ciekawe też dla państwa, którzy pierwszy raz słyszą o tym, czy to jest coś, do czego mam się nauczyć, nie wiem, jest poza mną, czy to jednak jest bardzo we mnie, tylko muszę to odkryć. To jest ten rodzaj, tak jak Ewa powiedziała, świadomości. Ja też lubię to słowo obecność. Taka obecność, przytomność, bo czasem ta obecność jest bardziej zrozumiała. I lubię też podawać przykłady. Jak myślę o takim stanie uważności, no nie wiem, na przykład z dziećmi. Tych okazji w ciągu dnia mamy mnóstwo. Kiedy któryś z moich synów wraca ze szkoły, zauważam na przykład jak moja głowa już ma pewien plan na tą rozmowę.
I wracam właśnie do tego, co też Ewa powiedziała. Na przykład do zmysłów, które mi pomogą trochę być w tej teraźniejszości. Czyli nawet mogę poczuć, jak te stopy moje stoją na ziemi, o co się opierają moje ręce, co czują. Może jaki zapach czuję i wtedy naprawdę z taką chwilą, że ta chwila jest właśnie istotna, mogę zadać pytanie, co tam u ciebie? Jak się masz? Nie mając pomysłu na to, o co tak naprawdę chcę wyciągnąć dziecka, albo co jest dla mnie istotne, No i to jest niebywałe, bo dzieci i ludzie wyczuwają to. Wyczuwają to, kiedy to jest właśnie takie zaproszenie do dzielenia się tym, cokolwiek by to nie było. I uważność wtedy jest, to nie musi być ta praktyka formalna. My ją, oczywiście będziemy o tym jeszcze rozmawiać, ćwiczymy ten mięsień uważności, ale korzystamy z tego cały czas.
Ja mam teraz w domu nastolatków dwóch i też mogę bardzo łatwo zatrzymać się na pewnych zachowaniach, które oni prezentują, na pewnych odzywkach. Dzięki uważności widzę, jak sama etykietuję te zachowania. Prawda? Widzę, jakie mam nastawienie i jak bardzo potrzebuję pamiętać o tym, że chcę zaoferować życzliwość w tej relacji. I chcę sobie przypominać, że wiem, że mózg nastolatka bardzo się teraz zmienia. I wiem, że oni nie mają tych wszystkich strategii, które bym chciała, żeby już mieli w takiej rozmowie ze mną. To jest bardzo trudne, jeżeli nie mamy... Wszyscy rodzice znają to, jak po prostu porywa już ten strumień myśli, ocen i tak dalej. Więc ta świadomość tego, co się dzieje, wtedy, kiedy to się dzieje, właśnie we mnie, z taką rozszerzoną perspektywą i z tym, co Ewa powiedziała, z zaproszeniem do kultywowania też pewnej postawy.
A oprócz tych zagrożeń zewnętrznych, no jeszcze przecież sami też potrafimy o czymś pomyśleć, przypomnieć sobie i wzbudzić. Więc przez te tygodnie przechodzimy, jak już poznamy te nasze wzorce, no to zaczynamy, to też co Ewa wspominała, patrzeć jak możemy wrócić do tej naszej równowagi, jak możemy wzmacniać te nasze zasoby, jak możemy odpowiadać w tych sytuacjach rodzicielskich, w sobie, ale i na zewnątrz, tak jak chcemy. Nie tak, jak zawładną nami jakieś automatyzmy i będziemy, nie wiem, krzyczeć słowa, za które będziemy potem przepraszali, a jeszcze często słowa, które sami znamy z naszego rodzinnego domu. I co jest też bardzo cenne w tym kursie, w końcówce przechodzimy do takiego wzmacniania zasobów rodzica, sprawdzania co nas wzmacnia w ciągu dnia, to na co mamy wpływ w ramach naszych zajętości i naszego życia.
Ale też jak kultywować radość. Czyli właśnie jak przeciwdziałać temu, o czym Ewa wspominała. Temu, że nasz mózg automatycznie będzie ciągle szukał nieskończonych i niedokończonych spraw, trudnych rzeczy. Jak będziemy myśleć o dziecku, to najpierw będą te trudne rzeczy, co tam jeszcze do poprawy, nad czym trzeba popracować, co nam się nie udało rodzicielsko. A my tutaj zachęcamy, żeby wesprzeć treningami to wszystko, co jest dobre w naszym życiu, bo tego jest bardzo dużo. To też jest tajemnica poliszynela, że każdy rodzic ma dużo momentów takiego poczucia winy, że zawiódł, zawiodła, albo że mogłoby być lepiej i tak dalej. Więc z tym w taki też świadomy sposób się tu pracuje, ale nie mówiąc po prostu, że a, to źle, nie powinno się, nie przekonując nikogo, to jest właśnie
Rzeczywiście tak jest, że to jest trudny moment i dla dorastających dzieci, i dla kadry nauczycielskiej. Patrzę na Ewę, bo wiem, że ty masz doświadczenie w świecie edukacyjnym. Mi się bardzo podobało stwierdzenie profesor Jennings, która powiedziała, że szkoła jest miejscem stresu. Zarówno dla nauczycieli, jak i dla uczniów. To po co my do niej chodzimy? I zwróciła uwagę dla mnie na w ogóle jakąś genialną rzecz, że wyobraźmy sobie, popatrzmy na klasę. Nikt nie może wyjść z tej klasy. Nauczyciel nie może jej opuścić, bo ma pod opieką dzieci. Dzieci, taka większość naszych szkół, jeszcze ciągle tak jest skonstruowana, prawda? Że uczeń sam nie może i tak dalej.
Tak jak powiedziałeś, tych sygnałów, które wysyłamy wtedy do drugiego człowieka jest mnóstwo i można odczytywać je z postawy ciała, ze wzroku, ze słów, z tembr głosu. Bardzo dużo tutaj takich szczegółów, które są istotne. Mam takie wyobrażenie i wiem Ewo, że też tutaj współpracujesz z budzącymi się szkołami, z Marzeną Żylińską, pozdrawiamy. Wiem, że to podejście, które z mojego punktu widzenia jest cudowne i niech tak będzie, niech jak najszybciej to wejdzie w całej Polsce, w każdej szkole, to jest oczywiście utopijna wizja. Ale że to jednak bardzo duży opór budzi w nauczycielach, żeby rzeczywiście tak uważnie, delikatnie, z takim pełnym zrozumieniem tego, w jakim momencie rozwoju jest ten mały, młody człowiek, żeby tak podchodzić do edukacji, że to nie jest łatwo przekonać tych ludzi, którzy powiedzmy po 30 lat w szkole uczyli po staremu.
To nie jest wyłapywanie błędów. To jest znowu zachęcanie uczniów do tego, żeby spróbowali. Żeby nie pozostali oni także na tym poziomie, że a my wiemy, to będzie beznadziejne. Mhm. Więc nauczyciel musi sam praktykować. Nie ma tutaj, nie może być nakazu. W Wielkiej Brytanii rozmawialiśmy o tym przed chwilą, że kiedy wprowadzono przedmiot, uważność do szkoły i był na dodatek obowiązkowy, to się bardzo często kończyło właśnie takim rozczarowaniem i nie przynosiło to tych efektów. O jakie chodzi? Jeszcze przyszło mi, jak powiedziałaś Ewo, o tym, jak nauczyciel może zauważyć, że nie lubi czegoś, jak to jest bardzo związane, te praktyki, które ćwiczymy, z naszym codziennym życiem.
Jakby co, to Fundacja EduMind. Odsyłam. Znajdziecie bez problemu w internecie. Tam są kontakty. Można się skontaktować z Weroniką i z Ewą. Zacząłbym teraz od pewnego cytatu. Znowu zajrzałem na Waszą stronę, znalazłem słowa, które mnie zatrzymały. Wyobraź sobie świat, w którym dzieci czują się wolne, niezależne i mają moc podążania własną ścieżką. Czują się bezwarunkowo kochane. Nie mają relacji naznaczonych stresem dnia codziennego. Mogą być uważne i dbać o siebie i innych przez całe życie. To jest bardzo piękny obrazek. Skończył się cytat, teraz moje słowa. Bardzo piękny obrazek. Wydaje mi się bardzo utopijny, ale jesteście ekspertkami, więc możecie potwierdzić, że rzeczywiście da się dziecko doprowadzić do takiego momentu, kiedy ono rzeczywiście
Weronika Chmielewska, Ewa Orłowska. Bardzo, bardzo Wam dziękuję za rozmowę. Bardzo dziękuję. Strefa Rodzica. Podcast Polskiego Radia Dzieciom. Marcin Perfuński.
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Marcin Perfuński przedstawia temat rozmowy o mindfulness i odporności psychicznej, a następnie przedstawia swoich rozmówczyń, Ewę Orłowską i Weronikę Chmielewską z Fundacji EduMind.
Ewa Orłowska i Weronika Chmielewska opisują swoje osobiste doświadczenia z mindfulness, w tym momenty graniczne, które ich wpłynęły na decyzję o przyłączeniu się do tej praktyki.
Rozkodowywanie pojęcia mindfulness, jego relacja do medytacji i relacje religijne, a także opisanie, jak mindfulness może pomóc w wzmacnianiu odporności psychicznej.
Rozmowa kontynuuje omówienie praktyk mindfulness w codziennym życiu, podkreślając znaczenie uważności i jej treningu. Autor opisuje różnorodne ćwiczenia, takie jak zwracanie uwagi na obecność, zmysły i ciało, a także praktyki wspólne z dziećmi.
Rozmowa o znaczeniu bezpieczeństwa i otwartości w szkole, podkreślenie roli szatniarza i innych pracowników szkolnych w tworzeniu dobrego środowiska. Opowieść o efektach obecności nauczyciela w klasie.
Analiza obecności nauczyciela w klasie i jej wpływ na nauczanie i nauczanie. Podkreślenie znaczenia obecności i delikatności w komunikacji nauczyciela z uczniami.
Rozmowa o adaptacjach praktyk mindfulness dla dzieci neuroróżnorodnych i ich rodziców, podkreślając korzyści dla samoświadomości i redukcji stresu.
Ważność uważności w rozumieniu emocji i zachowań dzieci, w tym w kontekście neuroróżnorodności.
Przypomnienie o cyacie Wiktora Frankla i jego znaczeniu dla decyzji i reakcji na bodźce.
Analiza trenowania uważności jako procesu zastosowania z życzliwością wywrotek i zwracania uwagi na teraźniejszość.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.