Mentionsy Mentionsy
Stary Gracz
Stary Gracz

#122 Hades 2, Kult, The Room

06.02.2026 ·2 godz 38 min · 3 rozdziały · 3 sponsorów

Gościem odcinka jest Dahman z podcastu Fantasmagieria. Omawiamy masę gier - Tomo odkrywa Hades 2, Rafał American Arcadia i inne, Dahman zaś opowiada o I hate This Place. I parę innych gier też się pojawia. Sekcja popkulturalna z masą seriali, filmów i książek. Po za tym komentarz na temat ostatnich doniesień branżowych jak zawsze. Tematem głównym odcinka jest fenomen popkulturowy - najlepszy zły film wszechczasów czyli The Room autorstwa Tommy’ego Wiseau. Omawiamy książkę Toma Bissela na podstawie której powstał film James Franco Disaster Artist, który to wznowił zainteresowanie zapomnianym filmem The Room. Ciekawostki i nasze wrażenie to oczywiście podstawa w tego typu wspominkach. Stary Gracz Party Vol. 2: https://tinyurl.com/mr3byc4fSpis treści:00:00 Intro00:29 Rozbiegówka06:58 Niiusy 19:59 Highguard wrażenia29:37 Sekcja gier34:23 Gibbon: Beyond Trees36:40 Sagebrush41:24 American Arcadia46:40 Concrete Genie49:49 Dahman o SW Outlaws59:50 I Hate This Place01:11:16 Hades II01:28:29 Popkultura02:07:07 The RoomMuzyka: Intro / Outro: Amoebacrew - Retrowave, Ivan 2020 Okładki i intro: Artur AlchemikLinki:Strona: https://www.starygracz.plYT https://youtube.com/@starygraczpodcastFB: https://www.fb.com/starygraczpodcastIG: https://www.instagram.com/stary.graczE-mail: [email protected]: https://buycoffee.to/starygraczPatronite: https://patronite.pl/starygraczpodcast

Dzień dobry, witajcie w najnowszym odcinku Starego Gracza. Ja nazywam się Rafał Szycha-Szychowski, a ze mną w wirtualnym studiu są oczywiście niezastąpiony Tomo Tomokujsz. Witam wszystkich. No i nasz wspaniały gość, doskonale wam znany Damian Paluchaka-Dachman z podcastu Fantasmagieria. Cześć. Dzień dobry, wieczór. Doskonale, bo nigdy nie wiadomo kiedy kto słucha podcastu, prawda? To prawda. Fajnie, że jesteś, Damian, bo dzisiaj pogadamy o twoim ulubionym filmie. Uznany za niewinnego. No, nie mogłem się doczekać właśnie. No, a nie ścigany? Taki był plan, no. No, ale niestety zmieniłem. Nie wiem, czy wiesz, w rozpisce na The Room z Tommym Wiseau. Tak to będzie. Tak was załatwiłem. Ale dobra, żarty na bok. Słuchajcie, parę tematów takich, wiesz, organizacyjnych.

3:13 · Chaos 3

Może lepiej tak na to. Chodźmy dalej, słuchajcie. To już jesteśmy krok od polskiego oddziału Nintendo. No na pewno. W Czechach. Tak jest. Chodźmy dalej, słuchajcie, bo tak. Wyczytałem bardzo fajną informację odnośnie Paradoksa. Paradoks to, jak wiecie, firma, która wydała m.in. Vampire the Masquerade Bloodlines 2 w zeszłym roku, który okazał się być jedną z większych w top. Ja odsyłam w ogóle do mojej recenzji, bo ja akurat podszedłem do tej gry zupełnie inaczej niż fani wampirów, bo oczekiwałem kiepskiego walking sima z elementami jakiejś akcji i dostałem to, czego oczekiwałem, a nie RPGa pełnokrwistego, więc bagliłem się całkiem nieźle. Natomiast nie wrócę do dodatków, które zostały zapowiedziane. Przy okazji pokazano właśnie roadmapę rozwoju tytułu, pomimo kiepskich wyników sprzedażowych. Ale to, co przykuło moją uwagę, to kondycja finansowa firmy Paradox.

Pan Fredrik Wester, czy Wester, whatever, bo to jest Nordic, No, powiedział, że rok do roku mają 28 milionów dolarów straty i wszystko przez wampiry, bo musieli je odpisać od debitu, czyli od zysku przed opodatkowaniem i odsetkami, gdybyście nie wiedzieli, czym jest debit w wielkim skrócie, więc dobrze, że mieli z czego to odpisać po prostu i funkcjonują dalej, ale jakoś się okazuje, nie skierowali tego projektu, no bo dostaniemy dodatek Flower and the Flame i Loose Cannon, dwa fabularne DLC, jakie już niebawem. Jakieś tam dużo patchy ciągle wlatuje, więc ta gra jest Możecie sobie sprawdzić. Ja odsyłam do recenzji o wampirach i nigdy nie pamiętam, który odcinek Toma wam powie, prędzej czy później, jak sprawdzi. Kolejny bardzo fajny, słuchajcie, wyczytałem artykuł odnośnie Judasa i Kenna Levina.

To jest tak, to jest shooter pierwszoosobowy, więc ten feeling broni, w ogóle takie rzeczy, co są bardzo fajnie zrobione, więc to jest taki aspekt okej. No i te przestrzenie, o których mówiłeś, no to je się pokonuje na mountach. Niedźwiedzie. Niedźwiedzie, konie, to zależnie od postaci, którą masz. I to też jest takie umowne, bo ja nie zauważyłem, żeby np. karabiny snajperskie, chociaż one tam są, aż tak bardzo się przydawały. Bo to wszystko się ogranicza do tego, że po tej fazie przygotowania wszyscy musimy iść do tego punktu centralnego, gdzie musimy przyjąć jakby tą flagę, tak jakby w Capture the Flag, przyjmujesz flagę i musisz ją przyjąć do... Kolejny odcinek.

34:55 · Apple Arcade 21

Jakkolwiek to brzmi, jak mówię, nieważne, ale uwierzcie mi, że to jest fajny patent, bo są dwa guziki tylko do sterowania, plus oczywiście gałka do kierunku. I tyle w wielkim skrócie. Potem możemy jeszcze fikołki w powietrzu robić i tak w taką kulę się zamieniać. Obaj mieliśmy rację. Dobrze, super. Musiałem sprawdzić. Jest taka ciekawostka, zupełnie out of the blue, po prostu musiałem odpalić, odpaliłem sobie, pograłem. Natomiast dwie gry, na którym poświęciłem więcej czasu. Zacznę może od prostego Walking Sima, jakim jest Sagebrush. Jak wiecie doskonale, jest często tak, że ja kupuję na wyprzedaży PlayStation, bo to moja główna platforma, jakieś gierki za 5, 8, 10, nieważne, to kupuję z automatu, a potem przeglądam. Tak, żeby robić platyny, ty platyniarz. Ja w ogóle nie mam żadnej trowki, więc wiesz, mnie to nie interesuje od czasu jak powstały platyny i achievementy.

Zdarzyła się okropna tragedia. Oczywiście ta gra bazuje na znanych historiach, chociażby takich jak sekta Heaven's Gate z 97 roku, gdzie znaleziono chyba, ja sobie zapisałem, 39 martwych osób, sekciarzy, którzy popełnili zbiorowe samobójstwo gdzieś na ranchu w Santa Fe. To jest jakby nawiązanie też do tego, do Jonestown i tego Jima Jonesa, który był takim słynnym kultystą jeszcze w latach 70. Tam, co nie wiem, czy oglądaliście The Studio swoją drogą, o tym była rozmowa, że tam ten ma nakręcić film właśnie o kultystach, ale Kool-Aid ma być sponsorem tego, jak sekciarze się będą truli, to muszą Kool-Aida użyć. I tam była cała dyskusja, że film ma się nazywać Kool-Aid, ale będzie o Jimsie, Jonesie i Jonestown, nie? Więc Skorzezę miał kręcić. Polecam serial The Studio, bo tam ma przebłyski. Akurat to jest jeden z tych przebłysków.

Ploty są żyjące miesiącu, tak jak Half-Life 3 zapewne. Natomiast zanim to się stanie i pogram rzeczy, które mam na Steamie, no to American Arcadia był akurat na wyprzedaży na PlayStation. Znowu gra za 30 złotych, to w ciemno można było ją kupić. Ja grałem w demko na Steam Decku, więc wiedziałem o co chodzi, ale w jakimś skrócie, drodzy słuchacze, żebyście nie przegapili tego tytułu. To jest taka przygodowa gra logiczno-platformowa, taki action-adventure w ujęciu 2,5D. Gra jest generalnie stworzona przez twórców takiej gry Call of the Sea. Pewnie kojarzycie, bo ona była w Game Passie, było o niej swego czasu głośno. Gra trochę na motywach Cthulhu w pierwszoosobowym trybie. Tutaj oczywiście mamy tryb 2,5D. Bardzo ciekawy jest setting i historia tej gry, bo gra nas przenosi do takiego futurystycznego miasta Arcadia, tego tytułowego, które wygląda właśnie jak takie perfekcyjne miasto z Ameryki z lat 70-tych.

Grałem w ogóle w trybie jakościowym, bo ja chciałem mieć taką, taki filmowy efekt i podobnie jak na przykład było w Indianie Jonesie i The Great Circle, że można było sobie włączyć te pasy, prawda, takie filmowe, czyli mieć obraz. Kurczę, no to robi robotę. To mi się bardzo... No bo w filmach, jakby masz filmy przerodnikowe, to ci się to przełącza na to. Ale jak masz samą grę, no to już masz taki pełny ekran. A ja chciałem mieć tą filmowość. Bo ta gra naprawdę ma fajny klimat. Mam moment. Te dialogi, które są, powiedzmy, te ciekawsze dialogi, one naprawdę są fajne. A grałeś dodatki? Nie, właśnie nie grałem tych dodatków, ale podobała mi się jedna rzecz, która była związana z tą reputacją.

Poza tym, tutaj jest Hades do ogrania. Ja zagram kiedyś. Zresztą jest to śmieszne, bo my to dostaliśmy do recenzji, ale też Dead Howl polecam spróbować i też jest w Game Passie. O czym chyba wspominaliśmy wtedy. Hadesa kupiłem, Dead Hall dostaliśmy do recenzji. Tak, tak, tak, ja mówię o Dead Hall, odnośnie tego, o co zapytał Damian. Dobra, super, dzięki. Panowie, to czas na sekcję popkulturalną. Pozwolicie, że ja przebiegnę szybko po rzeczach, które mam, bo chciałbym o godzinie drugiej, w trzeciej godzinie wejść w The Room i tak się umówmy, że mamy max pół godziny na ten segment, albo szybciej, zależy o czym będziemy gadać.

Słuchaj, ja trzymam kciuki za Ted Lasso 4. Zobaczymy. No latem mamy chwilę. Ale Ghost in the Shell, najnowsza ekranizacja. Ty krzyczałeś, że ci się nie podoba, Damian, w cudzysłowie oczywiście. Kreska, która mocno przypomina przecież mangę oryginalną, prawda? Znaczy, nie tylko kreska. Wiesz, chodzi mi o to, że ja się po prostu boję tych nowych koniec naszej, bo od... Wiesz, pierwsze anime było wybitne. Później był Stand Alone Complex, to była nasza druga, Innocence i tak dalej. Rozmawialiśmy. Fajny odcinek specjalny. Tak, tak. Ale generalnie chodzi mi o to, że im więcej oni robili tych seriali, tym one były właśnie, nie wiem, w grafice komputerowej i tak dalej, więc ja doceniam to, co powiedziałeś, że wracają do rysowanej grafiki.

Znaczy, mam takie wrażenie, tylko... Manga się strasznie zaserzała. Ona jest mocno dzisiaj taka nieczytelna, pogmatwana. To skupienie się na jakichś aspektach, na jakimś wątku i zrobienie z tego właśnie oryginalnego In The Shell było strzałem w dziesiątkę, bo tam po prostu wszystko gra. I atmosfera, i ujęcia, i kadry, i muzyka, i te zaśpiewy, nie wiem jak to nazwać ładnie, te chóry takie. To jest film, który po prostu włączasz i go chłoniesz. I to jest coś, czego na przykład nie mogę powiedzieć o Akisze, który też jest wybitnym filmem, ale jest taki zupełnie inny. To jest w ogóle inna dyskusja, ale cieszę się, bo ja generalnie uwielbiam Markę.

Ja nawet powiem ci, nie mam nic przeciwko, przeżyłem to. Parę rzeczy bym wyciął. Ghost in the Shell, film z Johansson, nie? Po prostu wyciąłbym te pierwsze pięć minut i zostawił resztę. No dobrze, to tyle z moich newsików. Czekaj, bo ja wiedziałem, że ty nie powiesz tego. Oczywiście, jeden z największych, znaczy nie w twojej banieczce, ale na pewno w wielu osób słuchających nas, więc najważniejszy news, jeśli chodzi o Apple'a z ostatniego tygodnia, to jest to... Bryan Sanderson został wykupiony przez Appla. Mistborn, czyli Zmgły Zrodzony, doczeka się wysokobudżetowych filmów kinowych, a Archiwum Burzowego Światła, czyli coś, z czego słucham na audiobookach już od miesięcy, bo to jest tak wielkie, otrzyma serial na platformie Apple TV.

Ja się świetnie bawię. Mamy dobry film na Apple TV, serial Sea. O, tak. To też. Wiesz, że tego nie zmęczyłem akurat. I tyle. Jeżeli nie wymagacie dużo od filmu takiego, taki typowy, wiecie, nie wiem jak to nazwać, akcyjnie jak lata dziewięćdziesiąte, buddy movie wannabe, Na Prime'ie, w abonamencie, proszę bardzo. I powiem wam szczerze, że bawiłem się lepiej niż oglądając film The Reap, czyli łup, o którym mówił Chewie w zeszłym odcinku, bo obejrzałem ten film i poza patrzeniem na Damona Afflecka, na których mogę patrzeć jakby tak siedzą na, nie wiem, na plaży i nic do siebie nie mówią, to w tym filmie nie znalazłem nic ciekawego. Szczerze, wynudziło mnie? Ale siedzą na plaży, tylko na końcu. No, to do tego zmierzałem. I szczerze mówiąc, on po prostu jest słaby.

Tylko to jest ciekawe, że Affleck z Damonem, że oni... Że oni są tacy eklektyczni, jeśli chodzi o kręcenie filmów, bo oni nie robią i duże filmy na zewnątrz, ale też podpisują mowę i z Netflixem, i z Prime'em. Ale na pieniążki nikt się nie obrazi. Bo R, nie? O butach. Film o butach. No to on był chyba ekskluzywnym na Prime'ie, nie? Tak, to był świetny film. Czy wy polecacie The Reap, bo ja nie wiem, co mam powiedzieć, czy polecam. Ja nie oglądałem, ale nie zamierzam, więc... Dobra. Wiesz co, jeśli ktoś powie, że ekipa wyburzeniowa mu się podobała i szuka więcej filmów akcji takich, wiesz, to może sobie Derry popejrzeć. Ale to nie jest tak śmieszne. Ekipa uderzeniowa jest, dokładnie, to jest ekipa uderzeniowa z komedią, ona bazuje też na tym takim krejzolstwie Mamoły, że on jest takim wielkim, przyjemnym, ale... Lobo.

A bo skąd ma ten uśmiech na ustach? A oglądaliście? Nie wiem, czy ja tutaj z wami rozmawiałem. Oglądaliście tą Iluzję 3, czy jak to się nazywa? Ja nie widziałem. Boże, widziałem to. To jest w ogóle... Wzięli po prostu Assemblika ze wszystkich innych filmów, dodali jeszcze trzech nowych bohaterów. Jednego to kojarzę, bo niedawno, przed obejrzeniem tego filmu, to skończyłem The Quarry, a on tam gra tego takiego fana podcasta. I po prostu tamto jest po prostu wyciąganie kumlików kapelusza na dwa. To jest tak źle napisane. To tego nie oglądajmy. Nie, nie oglądaj, nie oglądaj. Odradzamy to, żeby pójdziemy zaraz szybko do przodu. Natomiast faktycznie Damian, jedno ważne.

Wybitnie grał. To jest Ben Kingsley, który pokazuje, że to jest człowiek, można różnie patrzeć na Oscary, szczególnie ostatnimi laty, ale to jest człowiek, który zasłużył, bo jest wybitnym aktorem. Natomiast, ponieważ, żeby nie przegadywać, Jestem po trzecim odcinku Night of the Seven Kingdoms, czyli powrotu do Westeros. Jest serial i komentarz, kiedy przygotowywałem się do tego odcinka, to chciałem powiedzieć, że nie rozumiem tego serialu i jest strasznie nudny. Warto wspomnieć, że kiedy słucham różnych osób mądrzejszych ode mnie, a na pewno bardziej odczytanych, bo które przeczytały Night of the Seven Kingdom pierwowzór, zachwycają się, jak świetnie jest oddany świat, jak świetnie są dobrani aktorzy, jakie to jest świetne.

Natomiast fajnie jest zrobiony. Naprawdę widać, że to nie jest taka tandeta. Scenariuszowa bym powiedział, bo na pewno nie production value, jeśli chodzi o taniec smoków. Właściwie zmęczył mnie taniec smoków, ale jest pięknie zrobiony. A tutaj to może być taka przyjemna mała historia. Zobaczymy. Chyba ród smoka. Dance of the Dragons. Robiłem kalkę za angielskiego, ale może to tłumaczenie jest... Nie wiem, ale... Ja oglądam po angielsku, więc do tego nie chcę. Dobrze, więc Damian, ty na pewno masz milion polecajek popkulturowych. Nie, nie, ale ja same starości oglądam. Obejrzałem miliony Brewstera, czy nie wiem, Brewster Million z Richardem Pryorem.

Obejrzałem ostatniego Scouta, The Last Boy Scout. No ale to zawsze trzeba oglądać. Jejku, jak ja bym chciał, żeby ten film wydali w 4K. No tylko Burel. W ogóle trudno dostać. Ja mam na Burele, jest super. Ja mam na DVD. Ja mam to DVD, nie wiem skąd, od ilu lat, ale to jest wydanie z 99 roku, czyli to są te pierwsze DVD, więc ona ma taki transfer, że to wygląda tylko ciut lepiej od VHS-u. Naprawdę. Więc ja bym chciał zobaczyć ten film, bo on ma naprawdę fajne momenty, fajne ujęcia w 4K, ale przede wszystkim tam jest ta gra, Bruce Willis, który jest takim, wiecie, takim Marlowe'em, współczesnym Marlowe'em, takim zmęczonym życiem detektywem, którego żona po prostu puszcza bokiem i ma córkę, która no widać, że jest taką żeńską wersją tatusia na niebo.

Dla mnie to jest wszystko na takiej zasadzie, ja oglądam ten film, że ja do niego nie podchodzę jako coś, co trąci myszką. Po prostu mi się tam i Carvassal podoba, i tam mi się podoba Nie wiem jak się nazywa ten aktor, który... on później wypłynął na Blacklist. James Spader. Tak, tak. O kapitalnym głosie. Tam jest naprawdę dużo fajnych aktorów. W The Office go nie poznałem. I dlatego ja uważam, że Stargate... Moim zdaniem się nie zestarzał. Więc jak masz inne zdanie, to ja chętnie posłuchaj mnie, jak ci się oglądało po latach. Dla mnie to jest tak, że on w pewnym momencie ten film nieprawdopodobnie przyspiesza.

Kurde, ja zaraz to wygooglam, wy możecie przejść tak i najwyżej wam się petnę. Moi drodzy, zatem czas na temat główny dzisiejszego odcinka, czyli The Room, czyli tak naprawdę najlepszy zły film na świecie, tak bym powiedział. Ja może paradoksalnie zacznę od książki, bo to jest jakby chyba punkt wyjścia do rozmowy o tym filmie, o tym skąd w ogóle on się znalazł na celowniku naszych, przynajmniej moich zainteresowań. Ja go poznałem dość długo, żyłem w takim wiecie... W takim błogosławionym stanie niewiedzy. Dawno, dawno, dawno. Ja nie wiem, czy to nie ja ci podrzuciłem ten film. Nie, zaczęło się od książki, tak jak właśnie chciałem powiedzieć, bo sobie tak ułożyłem notatki, czyli The Disaster Artist. Moje życie na planie The Room. Najlepszego złego filmu na świecie. Taki jest polski tytuł.

Książki Toma Bissella z 2013 roku, która została oczywiście wydana w Stanach. U nas dopiero, tak jak powiedziałem, w 2018. Tom Bissell razem z Gregiem Sestero, czyli aktorem odgrywającym rolę Marka w filmie The Room, no właśnie napisali książkę na bazie jego wspomnień. To w ogóle warto wspomnieć, kim jest Tom Bissell, bo on nie jest u nas znany w ogóle, natomiast to jest facet, który napisał masę scenariuszy do gier wideo, gier komputerowych, chociażby ostatnio do Gearsów Piątki, do Uncharted Lost Legacy. Gdzie był dodatkowym, tak zwanym, additional writing. Natomiast miał masę. What Remains of Edith Finch, Gears of War 4 napisał całe, The Witness chociażby. Ja mogę tak wymieniać. Battlefield Hardline, Tales from the Borderlands, trzeci epizod.

Więc koleś, który naprawdę dużo rzeczy robi w gamedevie, a jest przy okazji dziennikarzem, twórcą jakichś tam powieści i tak dalej. Więc ma warsztat, może tak. Napisał dosyć porywającą książkę, w wielkim skrócie autobiograficzną, która opisuje znajomość Sestero z Tommy Wiseau, jego dziwaczne zachowania, tajemnicze finansowanie filmu The Room, który powstał Chaotyczny plan zdjęciowy. To, że Tommy Wiseau był takim właśnie outsiderem, który chciał nakręcić film. Skąd miał te kilka milionów, mówi się, między 5 a 6 milionów dolarów na nakręcenie filmu? Tego nie wie nikt do dzisiaj. I to wszystko jest w tej książce. Ja po przeczytaniu tej książki powiedziałem, że muszę zobaczyć film The Room. Nie wiedziałem, że coś takiego istnieje. Był taki temat, bo film The Room wyszedł w 2003 roku.

Teraz strzelam, bo mam to niżej. I pomyślałem sobie, wow, świetna książka. W momencie, kiedy ja czytałem książkę, do kin w Polsce w lutym 2018 wszedł film Disaster Artist właśnie Jamesa Franco. James Franco był reżyserem tego filmu. James Franco wcielił się w rolę Tomiego Wiseau, a w rolę Grega Systera jego brat Dave Franco. W pozostałych rolach mamy dużo znanych postaci jak Seth Rodgen, Alison Bridge, Josh Hutcherson. Ja wtedy właśnie Pobiegłem zobaczyć ten film do kina i się zachwyciłem. I właśnie mając to wszystko przed oczami, czym jest The Room, kim były te postacie, które go tworzyły, czyli właśnie zobaczyłem Jamesa Franco, który wciela się w Tommy'ego, który opowiedział całą tą historię, zapragnąłem zobaczyć The Room i udało mi się potem w wakacje umówić się z Tomkiem na wspólne oglądanie, wzięliśmy dziewczyny.

Miałem dużo roomu i byłem bardzo szczęśliwy. Im dłużej oglądałem The Room, tym bardziej dochodziłem do wniosku, że to nie jest film, który można obejrzeć na trzeźwo. Chyba, że już w któryś kolejny raz, kiedy jest w naszej dialogi na pamięć i wie, w co się pakujemy, ale pobudzając się jakimiś substancjami albo alkoholem, to zupełnie inaczej wchodzi i wtedy doceniamy ten kunst w cudzysłowie. Poczekaj, wetnę ci się. Na pewno pierwszy raz, kiedy nie wiesz, czego się spodziewać, bo nawet jeżeli mówi się, że to najgorszy film, To naprawdę trudno się przygotować na to, co cię spotka przy pierwszym spotkaniu z filmem The Room. Mogę powiedzieć, że za drugim razem da się bez alkoholu, ale jest trudno. Ale zostawmy sobie The Room na koniec, bo ja chciałem przejść przez Disaster Artist, bo to jest jakby podstawa, żeby zrozumieć ten fenomen, prawda? Czyli mamy Jamesa Franco, który...

Z wytwórnią A24. Dogadał, że dostanie budżetu 10 milionów dolarów. No i nakręci właśnie na podstawie książki Bissella i Sestero, która już była wtedy hitem, była znana, no bo ona wyszła, jak przypomnę, w 2013 i zdobyła tam bestsellery New York Timesa, więc ona była zauważona. No i nakręcili ten film, tak jak powiedziałem, z fajną obsadą. Generalnie w wielkim skrócie to jest właśnie ta historia całego tego spotkania wczesnej przyjaźni Tomiego Wiseau z Gregiem Sestero. I w zasadzie w wielkim skrócie tyle opowiadałem o tym, jak zrealizowali ten film The Room i co z tego wyniknęło. Film dostał doskonałe recenzje już na samym początku premiery w kinach, przede wszystkim za to, Miał dużo humoru i jednak dużo empatycznego podejścia do głównych bohaterów i nawet na swój sposób chwytał za serce.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.