Mentionsy Mentionsy
SpoilerMaster
SpoilerMaster

S07E21: "Łowca jeleni" (1978) || We współpracy z firmą Reset

21.11.2025 ·1 godz 30 min · 1 rozdział · 1 sponsor

Rozmawiam o filmie "Łowca jeleni" (1978) w reżyserii Michaela Cimino z pisarzem i filmowcem Robertem Ziębińskim.

0:49 · Reset 4

Do tego też wrócimy. Natomiast jak to się w ogóle stało, że... Aha, ale jednym z tych zarzutów było też to, że w Wietnamie nie było rosyjskiej ruletki, że to jest coś, że to jest całkowicie jakby wymyślone przez Cimino. I teraz ta rosyjska ruletka, ona rzeczywiście jest no ahistoryczna, ale ona skądś się wzięła i to ma coś wspólnego z tym, co Cimino robił wcześniej. Dlatego chciałem cię zapytać, skąd to połączenie Wietnam plus rosyjska ruletka? To było tak, że jeśli ja nie przekręcam, że po sukcesie Pioruna i Lekkiej Stopy, czyli swojego debiutu, przy którego produkcji bardzo mocno wspierał Cimino Clint Eastwood, który zresztą tam zagrał główną rolę, Ja mam wrażenie, że on go też nauczył bardzo mocno pilnować tych kadrów wtedy.

Znaczy się, to ja bym jeszcze poszedł dalej. Cimino był nielubiany w Hollywood i to był nielubiany z wielu powodów. O tym, że on miał bardzo specyficzny sposób reżyserowania filmów, to napisano nie jedną, nie dwie i nie trzy książki, ale on też właśnie był Nielubiany przez to, że ukrywał tą tajemnicę swojego pochodzenia. On miał pieniądze. On nie musiał walczyć. On był zupełnie w innej sytuacji niż większość jego kolegów, która startowała z poziomu studentów. On był zamożny. On gdzieś się chyba tego wstydził w dość mocny sposób, bo to co jakiś czas wypływało, ta protekcja Clint Eastwooda też nie wzięła się z powietrza i też mówiono, że Clint Eastwood wszystko za niego robi, a żeby za kogoś robił Clint Eastwood cokolwiek, to musi mieć w tym żywotny interes, bo inaczej to Clint Eastwood nie słynął z tego, żeby cokolwiek za kogokolwiek zrobić.

Wypełniony po sufit scenariuszami, które on pisał do końca życia. Tam jest podobno kilkaset tekstów, które on cały czas marzył o kręceniu kolejnego filmu. Zmarł w roku 2016. Powiedz mi, jak ty patrzysz na to późniejsze? Czy tam jest w tych filmach coś, co można... Przede wszystkim musimy powiedzieć jedną rzecz i ona musi wybrzmieć głośno. Michael Cimino jest, jak był złotym dzieckiem, tym facetem może i z pieniędzmi, może i z wsparciem Clinta Eastwooda, ale jednak z jakąś wizją, z jakimś pomysłem na to kino. A kiedy skończył Wrota Niebios, był człowiekiem, który zabił. Mówiło się o nim, że on zabił kina autorskie.

Coś w tym chyba jest. To powiedz jeszcze kiedy się możemy spodziewać twojego debiutu, bo wiem, że jesteś po zdjęciach. W przyszłym roku dopiero, więc tam to niech się składa. Natomiast jest w tym coś. Ja w ogóle w tym oglądaniu starych filmów, tak zamykając trochę, ale wracając do tego, o czym gadaliśmy, bo przelociliśmy przez Ashby'ego, przelociliśmy trochę przez, wspominając Clint Eastwooda, Cimino, Coppola, ja zwracam uwagę na to, że ich bardziej interesowało ułożenie, nawet Sidneya Lammetta. Ułożenie tej opowieści w taki sposób, żeby ona brzmiała i miała swój rytm, niż to, że musimy w danej sekwencji, w danej scenie spoglądać kogoś na oczy, żeby widzieć czyjeś emocje.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.