S06E25: Nagisa Ōshima || Gościnnie: prof. dr hab. Krzysztof Loska
O twórczości japońskiego reżysera Nagisy Ōshimy rozmawiam z prof. dr hab. Krzysztofem Loską z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Odcinek powstał we współpracy z Międzynarodowym Festiwalem Filmowym mBank Nowe Horyzonty, który w dniach 18-28 lipca 2024 we Wrocławiu zaprezentuje retrospektywę twórczości Ōshimy.
Prof. Loska wprowadził nas już w sposób doskonały, więc teraz pora na słowa Jana Gądowicza, które będą takim literackim domknięciem opowieści o filmie chyba najbardziej transgresyjnym w całej historii kina, czyli właśnie o Imperium Zmysłów. I tutaj na początku Jan Gondowicz odwołuje się do takiego zjawiska z estetyki japońskiej, które on podaje jako shibui. Zapisy tego słowa są różne. W każdym razie ja znalazłem kilka definicji shibui, czyli ta część estetyki japońskiej, która wskazuje na prostotę jako na jedną z kluczowych estetycznych Ja już się z wami pożegnam, ponieważ te słowa chciałbym, żeby wybrzmiały samym Gądowiczem.
Ja bardzo dziękuję za słuchanie, dziękuję patronkom i patronom, dziękuję prof. Krzysztofowi Losce, dziękuję Międzynarodowemu Festiwalowi Filmowemu MBank Nowe Horyzonty za współpracę. To wszystko jest dla mnie bardzo ważne i cieszę się, że ten odcinek mógł powstać. Ale po słowach Gądowicza ja już nie będę miał nic do dodania, bo ja nie umiem tak pisać jak on i cieszę się, że ktoś tak umie pisać i pozwólcie, że po prostu zostawię Was z tym tekstem. Po ostatnich słowach recenzji Gądowicza ten odcinek się zakończy. Czytam. Shibui to szczyt japońskiej elegancji, wyzywająca prostota. Shibui jest obraz stworzony jednym ruchem pędzla, kubistyczny fałd jedwabiu, wiersz z dziesięciu słów.
Imperium zmysłów też jest bardzo Shibui. Tematem jest namiętność, a więc istnieć może tylko to, co jej służy. Rolę Shibui w seksie i sztuce naświetla tekst, z którym zetknęło się zapewne niewielu widzów Imperium zmysłów. Wspaniałe opowiadanie o tym, jak powstają opowiadania. To tytuł z 1926 roku. Borysa Pilniaka. To studium japońskiego oficera, sztabowca o świetnych europejskich manierach, który poślubił Rosjankę. Usunięty z armii, zamieszkał z żoną w domku na odludziu. Trzy lata żyli jak tradycyjni, bardzo ubodzy Japończycy, potem zjawił się tłum. Rosjanka pojęła, że jej mąż napisał powieść, znakomitą powieść, ale nie mogła tej powieści przeczytać.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.