Dom, lew pod Żabką, struś na Bornholmie
Napisz do mnie, tak jak się mówi czasem do księżyca. Raz w miesiącu wybiorę list, na który odpowiedź może przydać się nam wszystkim. Nie musi być poważny, nie musi być głęboki – ale może też być niezwykle istotny i prawdziwy. Zawsze chciałam to robić: słuchać i myśleć o tym, co usłyszałam.Napisz do mnie, a może uda nam się przeżyć moment prawdziwej rozmowy: [email protected] Lewestam
Pismo Magazyn Opinii Karolina Lewestam Rozmowy z K Dom, lew pod żabką, struś na Bornholmie Czytają Karolina Lewestam i Katarzyna Hołyńska Szanowna K Piszę do ciebie, bo trochę się zdenerwowałam. Usiadłam przed chwilą w pociągu, którym jadę szczęśliwie jeszcze z moją sytą zniżką kolejową i ledwo skończonymi dwudziestoma pięcioma latami na karku. Otwieram pierwszą stronę kupionego na podróż pisma. Spokojnie czytam twój felieton i nagle pod koniec strony widzę, że ludzki dom zaczyna się, kiedy kogoś pokochasz.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Napisz do mnie, tak jak się mówi czasem do księżyca. Raz w miesiącu wybiorę list, na który odpowiedź może przydać się nam wszystkim. Nie musi być poważny, nie musi być głęboki – ale może też być niezwykle istotny i prawdziwy. Zawsze chciałam to robić: słuchać i myśleć o tym, co usłyszałam.
Napisz do mnie, a może uda nam się przeżyć moment prawdziwej rozmowy: [email protected]
Karolina Lewestam