Morderca się przyznał ale i tak jest na wolności
Kamila Wdowińska wracała 21 listopada 2008 roku wieczorem z pracy do domu. Tę trasę przechodziła setki razy, ale tym razem ktoś stanął na jej drodze i nie pozwolił jej na szczęśliwy powrót. Ciało Kamili, leżące pod mostem, w płytkiej rzece, odnalazł nazajutrz rano przypadkowy przechodzień…
Tak, ale pani prokurator twierdziła tam coś innego. Już w grudniu chciała to umorzyć. A Kamila zginęła w listopadzie, czyli miesiąc później. Tak, coś na święta, po świętach to miało być umorzone. Dopiero ja napisałam sama zażalenie. No i to się przeciągło chyba do 2009, tam gdzieś znowuż w czerwcu czy kiedyś się i tak umorzyło. Pani prokurator powiedziała tak. Przecież pani słyszała o tym Olewniku. Była taka głośna sprawa o Olewniku. Oni tacy majętni i wszystko przegrali.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Kamila Wdowińska wracała 21 listopada 2008 roku wieczorem z pracy do domu. Tę trasę przechodziła setki razy, ale tym razem ktoś stanął na jej drodze i nie pozwolił jej na szczęśliwy powrót. Ciało Kamili, leżące pod mostem, w płytkiej rzece, odnalazł nazajutrz rano przypadkowy przechodzień…