Mentionsy Mentionsy
Ślady | Radio Katowice
Ślady | Radio Katowice

Ślady. Rok Świętego Franciszka z Asyżu

02.02.2026 ·44 min 28 s

10 stycznia papież Leon XIV zainaugurował obchody Roku Świętego Franciszka z Asyżu z okazji 800. rocznicy jego śmierci.  W dzisiejszej audycji Ojcowie Franciszkanie: Emil Pacławski i Wawrzyniec Jaworski przypomną nam postać swojego  świętego założyciela i opowiedzą, w jaski sposób współcześnie realizują charyzmat, który im zostawił. Rozmowę poprowadzi ks. Marcin Wierzbicki.

10 stycznia bieżącego roku papież Leon XIV zainaugurował obchody Roku Świętego Franciszka z Asyżu z okazji 800 rocznicy jego śmierci. W dzisiejszej audycji ojcowie franciszkanie Emil Pacławski i Wawrzyniec Jaworski przypomną nam postać swojego świętego założyciela i opowiedzą w jaki sposób współcześnie realizują charyzmat, który im zostawił. Rozmowę poprowadzi ksiądz Marcin Wierzbicki, jednak przedtem garść wybranych wiadomości z życia Kościoła Powszechnego. Śladami wydarzeń. Błogosławieństwa stają się dla nas probierzem szczęścia, skłaniając nas do zadania sobie pytania, czy to szczęście uważamy za zdobycz, którą można nabyć, czy też za dar, którym można się dzielić, czy upatrujemy je w przedmiotach, które się zużywają, czy też w relacjach, które nam towarzyszą.

Metropolita katowicki mówił o pierwszym biskupie częstochowskim podczas mszy świętej odprawionej w kościele parafialnym pod wezwaniem świętych apostołów Piotra i Pawła. W Świętochłowicach, rodzinnej miejscowości biskupa Kubiny. W homilii arcybiskup Przybylski zwrócił uwagę, że wspólnota ma prawo do dumy ze swojego rodaka. Przypomniał, że to właśnie w Świętochłowicach przyszły pierwszy biskup częstochowski, Odkrywał swoje powołanie kapłańskie, uczył się modlitwy i dojrzewał do późniejszej posługi głoszenia Chrystusa. Przypomniał jego rodzinny dom oraz rolę rodziców górnika Macieja i Joanny, którzy wychowując dziewięcioro dzieci prowadzili syna ku wierzy i odkrywaniu drogi kapłańskiej.

A 5 maja ubiegłego roku biskup Zadarko został wybrany administratorem diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej. Wysłuchaliśmy wybranych informacji z życia kościoła, a za chwilę miejsca w studiu Radia Katowice zajmą ksiądz Marcin Wierzbicki i jego goście. Ktoś powierzy kolonować małemu Jezusowi Chrystusowi dziś do nas zesłanemu.

Temat wieczoru. Szczęść Boże, bardzo serdecznie witam słuchaczy i moich dzisiejszych gości. Witam w Śladach, które dzisiaj chcemy poświęcić tematyce związanej z ogłoszonym niedawno przez papieża Leona rokiem jubileuszowym Świętego Franciszka z Asyżu. To pierwsza okoliczność, a druga jest taka, że dzisiaj obchodzimy także Dzień Życia Konsekrowanego. Tym bardziej się cieszę, że są z nami dzisiaj w studiu ojcowie franciszkanie, ojciec Emil Pacławski, proboszcz parafii Świętego Franciszka i Świętej Klary w Tychach. Witam serdecznie, szczęść Boże. Cześć Boże, witam pięknie. I ojciec Wawrzyniec Jaworski, aktualnie opiekun wspólnoty Rodzina Betlejem, ale przez wiele lat także budowniczy słynnego już kościoła i klasztoru w Tychach.

Szczęść Boże, witam serdecznie, pokój i dobro. Zawsze i wszędzie. Tak, zaczynamy od pozdrowienia typowo franciszkańskiego, ale ono ma swoje głębokie uzasadnienie i także pojawia się to odniesienie do sformułowania pokój i dobro w dokumencie, w którym papież Leon ogłosił Rok Świętego Franciszka właśnie mówił tam o tym zaangażowaniu na rzecz pokoju. Spotykamy się, żeby przybliżyć sobie postać Świętego Franciszka. Skoro minęło 800 lat od jego śmierci, mamy rok jubileuszowy, to spróbujmy jakieś takie szczególne rysy tej postaci, niesamowicie ważnej, istotnej w historii Kościoła naszym słuchaczom przybliżyć.

Święty Franciszek z Asyżu to taka postać nietuzinkowa, taka wyjątkowa postać, która bardzo mocno osadzona jest w historii Kościoła, w historii świata i wiemy doskonale, że nie tylko związana z Kościołem katolickim, ale również bardzo ceniona. I akceptowana przez inne wspólnoty niekatolickie i niechrześcijańskie, więc jak gdyby ta przestrzeń, tak, Świętego Franciszka, jego życie i to, co pozostawił, tak bardzo jest obecne, myślę, że w życiu każdego człowieka. Nie tylko należącego do wspólnoty kościoła katolickiego, ale Święty Franciszek te granice przekracza. I to co ma do zaoferowania właśnie w kontekście tego pięknego hasła, pokój i dobro, no na ten moment, na dzisiejsze czasy wydaje się być...

Najpiękniejszym programem, na którym też bazuje właśnie chyba papież Leon XIV, ponieważ bardzo mocno wybrzmiały jego słowa na rozpoczęcie Pontyfikatu. Przecież pozdrowił wiernych słowami Chrystusa Zmartwychwstałego, pokój Wam więc. Jak gdyby to taka baza, która potem miała swoje uzasadnienie również w jego dalszym przesłaniu, w jego misji, którą dalej podejmuje. W duchu służby, Kościołowi i dla całego świata. To właśnie w początku swojego życia ewangelicznego święty Franciszek usłyszał to wezwanie, mówił Pan objawił mi, abyśmy używali takiego pozdrowienia. Niech Pan da Ci pokój. To na pewno aktualnie bardzo potrzebna sprawa, doświadczenie pokoju.

I ja im usługiwałem. Później święty Franciszek mówi, że kiedy odchodził od tych trędowatych, to co w jego życiu było wcześniej bardzo gorzkie, zmieniło się w słodycz jego życia, a więc święty Franciszek przeżył jakieś głębokie. Przemeblowanie duchowe, wewnętrzne, nawrócenie i później pięknie kończy tę myśl święty Franciszek i mówi, że wkrótce po tym wydarzeniu porzuciłem świat i Pan Bóg dał mu nowe życie. W testamencie później pisze jak ono się tam dalej potoczyło. Dlatego uważam, że tak jak Kościół dziś, tak również nasz zakon wraca do tych fundamentów bardzo istotnych, bez których, tak jak mówię, wydaje mi się, że nie ma Franciszkanów, nie ma zakonu bez tego charyzmatu pójścia do ludzi ubogich.

Dodajmy może jeszcze do tych dwóch miejscowości jeszcze Chorzów. Tak, dwie placówki w Rybniku plus Rybnik Zamysłów, no i Stare Panewniki wraz z niedawno poświęconą też świątynią pod wezwaniem Świętego Antoniego. Charyzmat Świętego Franciszka współcześnie dzisiaj, no, wypełniamy taką codzienną misję. Myślę, że też taka ocena należy do naszych wiernych, którzy też do nas przychodzą, odwiedzają, spotykają się poprzez różnego rodzaju rozmowy, pomoc. Ojciec Swawrzyniec wspomniał, że tutaj ta płaszczyzna pomocy ubogim jest dzisiaj bardzo, bardzo wymowna. Zaraz tutaj Ojciec Zawrzyniec się do tego też odniesie w kontekście też wspólnoty Bedlejem, która jest właśnie przy budującym się kościele Świętego Franciszka i Świętej Klary w Tychach.

Na przykład takiej, że Sobór Watykański, w którym żyjemy, po Soborze Watykańskim, Kościół wciąż chce realizować te postanowienia soborowe, że Sobór Watykański II inspirował się właśnie postacią Świętego Franciszka, I tym, o czym wcześniej mówiłem, tą jego historią nawrócenia się z człowieka, który jest bogaty, który fajnie se żyje, bawi się, przez spotkanie z ubogim rozpoczyna nowe życie, jest posłany. Pierwszy raz wyczytałem, że Ojciec Święty Paweł VI, który kontynuował obrady Soboru Watykańskiego, na sam koniec właśnie odwołał się do Świętego Franciszka w swojej homilii i powiedział, że to jest droga Kościoła dzisiaj, że to jest droga Kościoła, nawrócenia, wszyscy szukamy.

Zacząłem ją bardzo rozważać. Ona mnie tak ujmowała. Chciałem, żeby ta wspólnota Betlejem, którą będziemy kiedyś mieli, czy domy, które powstaną dla biednych, żeby tam właśnie obowiązywała ten duch i samarytanina, miłosiernego samarytanina. No i myślę, że rzeczywiście teraz Kościół idzie w kierunku opcji na rzecz ubogich. To znaczy wracamy jakby do korzeni, kiedy czytamy dzieje apostolskie. Widzimy, że Kościół żył dla biednych, dla tych, którzy go potrzebowali. Dzielił się wszystkim, co miał z tymi, którzy tej pomocy potrzebowali. Musimy chyba jakiś rachunek sumienia przeprowadzając jakoś uderzyć się trochę w piersi, że gdzieś żeśmy się pogubili.

Tak się przyznam, kiedyś rozważałem, rozmyślałem na temat mojej parafii, z której pochodzę i tak się zastanawiałem, z czym kojarzy mi się Kościół, do którego co niedzielę chodzę i jeszcze w ciągu tygodnia na msze dziecięce, jak byłem dzieckiem i później. Więc miałem przed oczyma taki ponury obrazek księdza, który wychodzi z kościoła, przechodzi przez plac kościelny i wchodzi na parafię. I z powrotem z Fary idzie do kościoła odprawiać. Nie mogłem niczego więcej jakoś sobie przypomnieć. W każdym razie chcę powiedzieć, że gdzieś chyba w ludziach też zanikła ta świadomość, że Kościół to jest ta instytucja, ta wspólnota, która niesie pomoc.

Idziemy tam, bo tam wiem, że dostanę pomoc. I wtedy ludzie lgną do Kościoła, tam gdzie widzą miłość, gdzie widzą te wartości, które przyniósł nam Pan Jezus, o których Pan Jezus nas uczy. W ten sposób święty Franciszek próbował odbudować Kościół. Dostał takie zadanie, takie przeżycie miał wewnętrzne. I świetnie tutaj ojciec nam przypomniał właśnie nauczanie Soboru Watykańskiego II, które aktualizują jeszcze mocniej chyba ostatnim papieże, papież Franciszek, który no bardzo mocno te opcje na rzecz ubogich wydobył, ale właśnie to nie było nic nowego tak naprawdę, tylko to było wydobycie pewnej treści soborowej. No i papież Leon kontynuuje choćby przez ten dokument Dileksit te

Te myśli to zaproszenie całego Kościoła, każdego z nas, żebyśmy taką wrażliwość na ubogich mieli i w ten sposób dzisiaj współcześnie Kościół odbudowywali. To pewnie jest zadanie Franciszkanów albo nas wszystkich przede wszystkim. Czytając adhortację, zrodziła się we mnie taka radość, mówię niemożliwe, że Ojciec Święty Paweł VI powołuje się na Świętego Franciszka i mówi, że właśnie wtedy, 800 lat temu, Kościół się odnowił, wrócił na właściwe drogi i jest przekonany, że droga nawrócenia Kościoła dzisiaj musi być taka sama. Także się bardzo ucieszyłem, że mamy tę wspólnotę Bethlehem.

Dzisiaj nawet na spotkaniu z ubogimi, które miałem, mówiłem o tym, tym ubogim. Oni się bardzo wsłuchali w to, co mówiłem, że mamy jakąś szczególną misję też w Kościele. Oni, jako ubodzy też później, którzy żyją w świecie, mają bardzo dużą misję do spełnienia. I w ten sposób możemy współcześnie budować też pokój. Dlatego może właśnie wystarczy, jak z tego naszego dzisiejszego spotkania wybrzmi tak bardzo mocno ten apel i to wołanie o to, żebyśmy mieli wrażliwość na każdą ludzką biedę, na drugiego człowieka. Przez to zbudujemy przestrzeń pokoju, przez to jako ludzie wierzący też będziemy odbudowywać Kościół.

Rok jubileuszowy zwykle wiąże się z pewnymi przywilejami. Może ojciec Emil nam przypomni, z czym możemy się tutaj spotkać i jak wykorzystać rok jubileuszu Świętego Franciszka. Rok Świętego Franciszka nie jest dziełem przypadku, bo przecież rozpoczyna się 4 dni po zakończeniu. Roku jubileuszowego 6 stycznia papież Leon XIV uroczyście zakończył rok święty, zwyczajny rok święty i za chwilę, za cztery dni inauguruje Rok Świętego Franciszka, więc naprawdę jest to Szczególny czas łaski, więc warto o tym pamiętać i wykorzystać. Nie możemy absolutnie jako i franciszkanie, i rodziny franciszkańskie, i cały Kościół przespać, skoro tak wielu chociażby papieży odnosiło się do tej, jak powiedziałem, nietuzinkowej postaci, więc wykorzystajmy to jak się tylko da ten rok.

Rzeczywiście, skoro Rok Świętego Franciszka to również odpusty, Które można zyskać, może warto też przypomnieć, że mogą zyskać członkowie wszystkich rodzin franciszkańskich, i pierwszego, i drugiego, i trzeciego zakonu, również regularnego i świeckiego, członkowie Instytutu Życia Konsekrowanego, Stowarzyszeń Życia Apostolskiego oraz publicznych lub prywatnych stowarzyszeń wiernych. Męskich i żeńskich, także generalnie tutaj jest taka otwartość na ten odpust zupełny. Oczywiście dla pozostałych wiernych, co też jest takie piękne, nawiedzając w formie pielgrzymki jakikolwiek kościół franciszkański, klasztorny lub miejsce kultu w jakiejkolwiek części świata poświęcone właśnie świętemu Franciszkowi.

Pokazano wszystkie 17 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.