PiS powołuje komisję, opozycja idzie na marsz 4 czerwca. Odcinek specjalny SEDNO SPRAWY PLUS
W najnowszym odcinku specjalnym SEDNO SPRAWY PLUS rozmawiamy o ustawie i komisji do spraw badania rosyjskich wpływów i o marszu 4 czerwca. Naszymi gośćmi są: Sławomir Potapowicz (Nowoczesna), Witold Tumanowicz (Konfederacja) oraz ksiądz Kazimierz Sowa oraz wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi Janusz Kowalski (Suwerenna Polska) i dziennikarze Dominika Długosz i Patryk Michalski. Na rozmowę zaprasza jak zawsze Jacek Prusinowski.
Sedno Sprawy Plus. A gośćmi Sedna Sprawy Plus są na początku Sławomir Potapowicz, sekretarz generalny Nowoczesnej. Dobry wieczór, witam. Dzień dobry, witam. I Witold Tumanowicz, szef sztabu Konfederacji. Dobry wieczór. Dobry wieczór. Od komisji do spraw badania rosyjskich wpływów zaczniemy i pewnie w zasadzie na tym temacie skończymy, bo jest to absolutnie temat tego tygodnia, w zasadzie jedno z głównych wydarzeń tego roku. Czy uważają panowie, że faktycznie Donald Tusk, jak mówią politycy Platformy Obywatelskiej, jest celem numer jeden dla polityków Prawa i Sprawiedliwości? Cały projekt pod tytułem komisja do spraw badania rosyjskich wpływów został pomyślany jako broń, która ma unieszkodliwić szefa Platformy Obywatelskiej.
To wyraźnie pokazuje, że celem Prawa i Sprawiedliwości przyjmując tę ustawę będzie przede wszystkim uderzenie w Daniela Tuska, osłabienie jego pozycji i też granie na polaryzację, czyli znowu stosowanie przed kampanią wyborczą podziału, bardzo wyraźnego podziału na Prawo i Sprawiedliwość oraz Platformę Obywatelską, licząc na to, że poprzez tę komisję składającą się głównie z działaczy i polityków Prawa i Sprawiedliwości dokonają Sławomir Potapowicz, Janusz Kowalski, Dominika Długosz, Patryk Michalski, Jacek Prusinowski. Witold Tumanowicz, to samo pytanie?
W dużej mierze wyeliminowany z życia publicznego. Czy myśli pan, że tak daleko Prawo i Sprawiedliwość w zasadzie i członkowie tej komisji będą mogli się posunąć? Czy jednak skończy się na takich propagandowych, wizerunkowych, informacyjnych efektach działania tej komisji? Jeśli sondaże Platformy Obywatelskiej będą spadać, To oczywiście, że Jarosław Kaczyński da pomocną dłoń w postaci jakichś sankcji na polityków Platformy, bo to oczywiście mobilizuje elektorat Platformy do tego, aby był, jak zdarta płyta, opowiadanie o kłótni między Tuskiem a Kaczyńskim, którzy tak naprawdę stanowią dwie strony tej samej monety już od kilkunastu lat.
Generalnie po prostu stawianie na ten sam przebój po prostu przynosi korzyści dla jednego i dla drugiego. Oni bez siebie żyć nie mogą. Ta komisja śledcza właśnie wpisuje się w to, że Polska jest zdominowana przez tą sztuczną kłótnię między Tuskiem a Kaczyńskim. Natomiast i prawdopodobnie najbardziej uderzy to w wyborców Hołowni czy Kosiniaka-Kamysza. Oni będą prawdopodobnie spolaryzowani na tyle, żeby przeskoczyć albo do Głosując na PiS albo głosując na Platformę. Tak to się skończy ostatecznie. Natomiast nasi wyborcy już są coraz bardziej świadomi. To są ludzie młodzi, którzy wiedzą generalnie, że to jest sztuczny spór. Którzy nie chcą tego przerzucania się na obietnice wyborcze, przerzucania się na projekty proinflacyjne. Na to, czy 800 plus będzie od czerwca, czy od września, czy od grudnia.
Ich to po prostu nie interesuje. Oni chcą niskich, prostych podatków. Oni chcą normalnego, odpowiedzialnego rządu, a nie obietnic, za które tak naprawdę Płacą później Polacy. Obietnica niskich, prostych podatków to jest też obietnica, tylko przypomnę. Ależ oczywiście, że tak. Jesteśmy w tym wiarygodni. Prawda jest taka, że ostatnio nawet słyszałem, że Donald Tusk ma zamiar tutaj wprowadzać jakąś wysoką kwotę wolną, zupełnie odrealnioną. Ja przypomnę, 8 lat Donald Tusk przecież Siedem lat, a Platforma osiem lat rządziła i tak naprawdę kwota wolna wzrosła o kilkadziesiąt złotych. To naprawdę są ludzie niewiarygodni. Każdy z nich miał swój czas, swoje osiem lat. Prawdopodobnie teraz będzie odwrócona płyta, bo pewnie w ustach polityków Platformy w kampanii usłyszymy przez osiem ostatnich lat, pewnie niejednokrotnie,
A prawda jest taka, że oni się po prostu od siebie nie różnią. Tylko Konfederacja sprawdziła alternatywą, która jest tak naprawdę w opozycji do całej tej bandy czworga i mam nadzieję, że Po pierwsze, już widzę, że Polacy to doceniają, bo sondaży Konfederacji coraz rosną. Otóż odbiegliśmy od tematu trochę, prawda? Jeżeli możemy, to wróćmy jeszcze do samej... Dlatego uważam, że generalnie tak będzie. To znaczy, że w sytuacji, gdy będzie ta polaryzacja zbyt słaba, to Kaczyński zdecyduje się na to, aby któregoś z polityków właśnie obozu tutaj Platformy po prostu postawić taki stan oskarżenia po to, żeby zmobilizować wyborców do tego, aby Poszli, poszli i zagłosowali na Platformę. To jest oczywista tutaj pomoc dla Platformy Obywatelskiej, ta komisja.
To, że w ogóle nazwana została Lex Tusk, tutaj jest jak najbardziej, to jest wszystko wycelowane w to, aby właśnie Platforma po prostu miała z tego korzyści polityczne. No ale Lexus to platforma nazywa tę ustawę, ona tak się oczywiście nie nazywa tak formalnie. No ale właśnie dlaczego? Dlaczego? Żeby właśnie zmobilizować swój własny elektorat. Zobaczymy 4 czerwca to prawdopodobnie ile siostrów zostanie omamione tą sztuczną narracją i tą sztuczną kłótnią. Pytanie do Sławomira Potapowicza. W takim razie, czy Pana zdaniem faktycznie Donald Tuski, jego funkcjonowanie w życiu publicznym, czy możliwość pełnienia przez niego stanowisk państwowych jest zagrożona w kontekście działania komisji? Czy może posunąć się ta komisja tak daleko, Pana zdaniem?
Nie chciałbym się odnosić do jakichś takich absurdalnych tez, jakoby to komisja powstawała po to, żeby wzmocnić Donalda Tuska. To jest tak głupie, że aż trudno jak to komentować. Ale politycznie, jeżeli chodzi o wzmocnienie Donalda Tuska, no to na jakimś poziomie, w krótkiej teraz perspektywie, no to już widać, że to jest wzmocnienie Platformy chociażby marszu 4 czerwca, prawda? Jarosław Kaczyński, biorąc pod uwagę Obecne sondaże, które są bardzo bliskie, powołuje komisję, żeby wzmocnić Nodalda Tuska. Jeżeli pan mi chce powiedzieć, że jest w tym chociaż odrobinę prawdy... Dobrze, proszę odpowiedzieć, wzmocni czy nie wzmocni? Dajmy słowo Nodalda Tuska. Czy komisja wzmocni czy nie wzmocni? Panie redaktorze, ja mam pytanie, czy pan był w stanie uciszyć drugiego gościa? Tak, proszę, słowo Nodalda Tuska.
To jest przede wszystkim Platforma Obywatelska, bardzo profesyjska partia. Której szef Donald Tusk w latach 2007-2014 realizował pro putinowską, prorocjską politykę. No to, że Donald Tusk jest dzisiaj najbardziej aktywny w krzyczeniu na temat komisji, która w dużej części rozliczyć ma jego działalność, która naznaczona jest prezentami dla Władimira Putina kosztem postolitej. No to nie dziwi. Kolejny w kolejności jest oczywiście Waldemar Pawlak, ale jestem przekonany, że opinia publiczna powinna poznać te rzeczy, które są do dnia dzisiejszego sekretami, które gdzieś powinny w końcu użyć światła dziennego, w jaki sposób rządy PO, PSL oddawały Rosjanom dużą kontrolę nad wieloma stronami życia w Polsce, tak jak mają teraz.
I już dawno Donald Tusk, moim zdaniem, byłby postawiony przed Trybunałem... Ale Panie Ministrze, Komisji Śledczej chciała też Platforma przecież. Komisji Śledczej, która zajmowałaby się polityką energetyczną, chciała też Platforma. Ona też była z tym, żeby powołać Komisję Śledczą, badającą i wasze rządy, i rządy Platformy. Tak jak powiedziałem, w grudniu 2020 roku to my sformułowaliśmy po raz pierwszy w tej kadencji taki postulat. Mamy 20 posłów, gdybyśmy mieli 231 posłów, to już taka komisja dawno by działała i by zakończyła swoje prace i Donald Tusk i Waldemar Pawlak byliby już na śmietniku politycznej historii, bo tam jest ich miejsce. Bo każdy, kto współpracował z Putinem, w mojej ocenie, powinien na takim śmietniku politycznym się znaleźć.
Jak ocenia pan te zastrzeżenia o jej niekonstytucyjności, o jej fatalnym umocowaniu prawnym, no bo komisja tak naprawdę dostaje bardzo duże narzędzia wpływania na naszą rzeczywistość polityczną, co prawda można będzie odwołać się Od jej postanowień do sądu administracyjnego, ale samo odwołanie nie sprawi, że decyzja komisji będzie przecież nieważna. Ona będzie nieważna dopiero jeżeli sąd te decyzje uchyli. Czy nie uważa pan minister, że to? Po prostu psuje jakość naszej demokracji. Gdyby Platforma Obywatelska skonstruowała takie narzędzie i chciała was rozliczać za kilka miesięcy... Panie rektorze...
Jakość polskiej demokracji psuje Platformę Obywatelską i totalna opozycja. No ale teraz to Platforma nie ma wpływu za bardzo na prawo polonowskie. Ułamaniem i wciąganiem wielu sędziów w politykę, łamaniem podstawowej zasady lojalności wobec Rzeczypospolitej, Między innymi wykorzystywaniem instytucji zewnętrznych do uderzania we własną ojczyznę, co jest w mojej ocenie działaniem na krawędzi zdrady. Trzeba to oceniać, bo jeżeli ktoś wykorzystuje instytucje zewnętrzne do uderzenia we własne państwo, no to jak można to po prostu określić? Jak się szkodzi, jak się nawołuje do sankcji, jak się nawołuje do wstrzymania wypłaty KPO, jak się nawołuje do uderzania we własne To, że dzisiaj ci ludzie, którzy współpracowali ręka w rękę z Władimirem Putinem, krzyczą
Wtedy, kiedy podejmowaliśmy wszystkie kwestie Odcięcia tych złogów PRL-owskich, chociażby uderzaliśmy w SB-ków, to Platforma zawsze za nimi stała. Zresztą Donald Tusk niedawno też obiecał jednemu z SB-kowi przywróceniem uprawnieniem emerytalnych. To też pokazuje, jaki jest elektorat Platformy Obywatelskiej. No to się działo. Natomiast pan pyta się o rozliczenie Donalda Tuska. Ja mogę powiedzieć o swoim imieniu. W 2019 roku zostałem posłem. Postawiłem tą kwestię, o którą walczę od kilkunastu lat, jako jedną z myki. Panie ministrze, ale to jest tak, że w imieniu pana ministra oczywiście, ale jak jest się politykiem, to się w jakimś sensie odpowiada też za swój obóz, po prostu. Gdyby każdy tylko w swoim imieniu odpowiadał, to trudno by było z państwem rozmawiać, prawda?
Determinacja z partii Zbigniewa Ziobro w rozliczeniu wpływów prorosyjskich jest ogromna. Dla nas Rosja jest złem i Każde rosyjskie wpływy trzeba po prostu eliminować i nie boimy się tutaj w żaden sposób takich pozytywnie radykalnych działań. To jakieś działania prokuratury, panie ministrze, pokazujące, ujawniające wpływy rosyjskie zarządów PO-PSL? Potrafi pan minister wskazać działania prokuratury, które ujawniają właśnie wpływy rosyjskie zarządów Platformy? No chociażby kwestia umowy gazowej, no tak jak powiedziałem, byli skazani i są skazani prawomocnymi wyrokami urzędnicy, którzy pracowali chociażby w Ministerstwie Gospodarki i odpowiadali za kwestie dotyczące umowy gazowej, ale teraz trzeba iść do tych najważniejszych, czyli do mocodawców i w mojej ocenie to się po prostu dzieje.
Proszę pamiętać, że służby specjalne Pod nazwą pana ministra Mariusza Komiskiego też skutecznie eliminowały i szpiegów rosyjskich i wszystkich tych, którzy współpracowali z rosyjskim wywiadem. O wielu rzeczach oczywiście też pewnikiem nie wiemy, bo niektóre rzeczy lubią ciszę, no ale nasz rząd, rząd Zjednoczonej Prawicy jest rządem totalnie antyrosyjskim. Rząd Platformy Obywatelskiej, rząd PSL-u, rząd Donalda Tuska był To jest fundamentalna różnica. Nawet dziecko rozumie, że Donald Tusk był politykiem prorosyjskim. My byliśmy totalnie antyrosyjscy. To Donald Tusk robił prezenty takie jak zatrzymanie Baltic Pipe, a my Baltic Pipe wybudowaliśmy. A mówił to Janusz Kowalski, wiceminister rolnictwa Polityki Suwerennej Polski.
A pamiętam doskonale chociażby Mikołaja Budzanowskiego, wiceministra skarbu za czasów Donalda Tuska, który był architektem, jednym z architektów umowy gazowej od strony nadzoru nad spółkami skarbu państwa, który bronił jak niepodległości niekorzystnej umowy gazowej. Trzeba o Mikołaju Budzanowskim mówić i przypominać, że to był jeden z tych polityków, Którzy właśnie chcieli umowy z roku 2035 z Kremlem. A dzisiaj pracuje w tym koncernie, który jest pod kontrolą jednego z największych donatorów Platformy Obywatelskiej. I o tym warto po prostu pamiętać. A tymczasem kończymy naszą rozmowę. Janusz Kowalski, wiceminister rolnictwa Suwerenna Polska. Bardzo panu ministrowi dziękuję. Spokojnego, dobrego wieczoru życzę.
Tak, ale przecież tutaj skoro posłowie Prawa i Sprawiedliwości mówią, że chcą rozliczać wszystkie decyzje, no to dlaczego mieliby nie pytać o to? Dlaczego mieliby nie grillować? Chodzi o to, że oczywiście zgadzam się, że w teorii nie powinni być pociągani, ale na przykład ja sobie wyobrażam taką sytuację, że będzie ta komisja próbowała drążyć kwestie głosowań, tego w jaki sposób zachowywali się Głównie posłowie Platformy Obywatelskiej. Problem też jest taki, że Prawo i Sprawiedliwość nie chce odpowiadać na pytania, bo nie zna odpowiedzi Te pytania, np. czy jacyś politycy PiSu powinni stanąć przed tą komisją. Pytałem wczoraj wiceministra obrony narodowej Wojciecha Skórkiewicza, czy wyobraża sobie jakiś polityków PiSu.
Strategia przyjęta przez obóz rządzący jest, no uważam, mało Mało przekonująca, bo PiS próbuje tłumaczyć, że wszyscy źle tę ustawę rozumieją, ale stanowisko Stanów Zjednoczonych jest bardzo jasne. Nie będzie przymykania oczu na taki projekt, który może być potencjalnie groźny w całym procesie wyborczym. Unia Europejska to jest inna historia, bo tutaj PiS akurat ma tyle otwartych frontów, że wychodzi z założenia, że kolejne nie robi wielkiej różnicy. A jeżeli chodzi o jeszcze te polityczne konsekwencje powołania komisji, tylko tym razem w szeregach opozycji. No póki co w takiej krótkiej perspektywie to ewidentnie jest zysk Platformy Obywatelskiej, bo już zapowiada Szymon Hołownia, Władysław Kosiniak-Kamysz zmienili zdanie w sprawie marszu 4 czerwca.
To co dzieje się w tym tygodniu zmobilizuje wielu, nie tylko sympatyków Platformy, żeby się na samym marszu pojawić. Myślicie, że no właśnie, to jest taki efekt na krótką metę korzystny dla Platformy? Czy w kontekście całej kampanii to będzie właśnie tak, że gdzieś wzmocni to polaryzację i będzie ogniskowało po prostu spór wokół Prawa i Sprawiedliwości Platformy? Kosztem przede wszystkim Polski 2050, PSL-u i Lewicy. Dominika Długosz. Oczywiście, że efektem tego będzie polaryzacja i korzyść Platformy Obywatelskiej. Ja się naprawdę dziwię, że nikt w sprawie jej sprawiedliwości tego nie przewidział, bo ten efekt był niezwykle łatwy do przewidzenia.
Uważam, że Platforma na tym zarobi, dlatego że Donald Tusk właśnie został męczennikiem. To znaczy Prawo i Sprawiedliwość jeszcze... Donald Tusk powinien naprawdę zabiegać o to, żeby stanąć przed tą komisją. On jest doskonały w kontaktach z komisjami śledczymi. To już paru polityków Prawa i Sprawiedliwości się przekonało o tym, że on potrafi dużo mówić, potrafi dobrze mówić i potrafi dobrze punktować. Przekonała się o tym pani Małgorzata Wasserman, pani Beata Kępa w innej komisji. I on sobie z tą komisją poradzi. Co prawda politycy PiSu mówią teraz, że oni w ogóle nie sądzą, żeby wezwali Tuska do wyborów, no bo chyba się zorientowali, że to byłby show jednego aktora. I gdyby oni go jeszcze wezwali, to jeszcze byłoby dla Platformy lepiej, ale Platforma na razie bardzo dobrze wykorzystuje to paliwo, którego dostała.
No a jednak do tej pory nikt nie brał pod uwagę tego i nie jest to realny scenariusz. Raczej, że sama Platforma Obywatelska byłaby w stanie wygrać z PiS-em. Więc opozycja myślę, że z tego co słyszę, będzie dbała o to, żeby to nie był jedyny temat kampanii. Po to, żeby inne partie też uzyskały wynik, który później pozwoli im zdobyć odpowiednią liczbę mandatów i utworzyć przyszły rząd. No jeśli tak by się stało, jeśli opozycja będzie miała szansę. No bo tutaj taki scenariusz zagrożenia widzę, że cała uwaga skoncentruje się na Platformie Obywatelskiej, na Donaldzie Tusku. Platforma uzyska trochę lepszy wynik niż początkowo zakładano, ale nie na tyle silny, by później móc utworzyć rząd.
Do usłyszenia. Sedno Sprawy Plus. Sedno Sprawy Plus. Dominika Długosz z Newsweeka, Patryk Michalski z Wirtualnej Polski są dzisiaj gośćmi SEDNA SPRAWY PLUS. Za kilka dni, 4 czerwca, dokładnie w samo południe, marsz organizowany przez Platformę Obywatelską, marsz antyrządowy, na którym pojawią się też politycy i część pewnie wyborców zarówno lewicy, jak i Polski 2050, Polskiego Stronnictwa Ludowego. Czy myślicie, że będzie to Wydarzenie o jakimś szczególnym znaczeniu w kontekście całej kampanii wyborczej. Czy ten marsz jakoś może ustawi już zarówno siły opozycyjne, ale też pokaże może swoją liczebnością, że Platforma i cała opozycja idą pewnie po władzę jesienią tego roku.
Dominika Długosz. Wiesz co, ja jestem fanką marszy. Ja uważam, że w kampanii marsze się świetnie sprzedają. Trzeba zorganizować porządny marsz, żeby mieć potem obrazki na całą kampanię. Jeśli pogoda się utrzyma, nie będzie padało w niedzielę, to musi być sukces. Naprawdę, firmy, które teraz są duże możliwości, można wysłać drony, zrobić fajny filmik, który będzie się w kampanii Doskonale sprzedawał. Oczywiście Platforma ogłosi sukces i się nie dziwię. To nie jest zarzut. Platforma ogłosi sukces, ile by ludzi nie przyszło. Każdy marsz jest zawsze sukcesem dla organizatorów. Prawo i Sprawiedliwość, jak organizuje swoje marsze, też ogłasza sukces. I myślę, że to będzie sukces właśnie z tego powodu, o którym rozmawialiśmy przed przerwą.
Pozycja, nawet jeśli ta dyskusja o jednej liście była jałowa i jest zakończona, no to jakoś potrafi znaleźć wspólne tematy i współpracować. Zgadzam się co do tego, że te obrazki będą później towarzyszyły całej kampanii. Politycy Platformy różnie podchodzą do sukcesu. Jedni mówią, że sukcesem będzie około 200 tysięcy osób, inni mówią, że liczą na więcej niż 200 tysięcy osób. Więc akurat co polityk, to inna definicja tego, co będzie sukcesem. O pół miliona, szczerze mówiąc, nie słyszałem od żadnego polityków, którego o to pytałem, ale na pewno... Tomasz Szymoniak w Radiu Plus mówił jakieś trzy tygodnie temu chyba, że liczy na milion.
No to myślę, że jest to... I mówiła też tak Małgorzata Kidawa-Błońska. Nie wiem w jakim medium, ale w jakimś mówiła. Tak, tak, tak. Rzeczywiście przypomniałeś mi o tym. No to myślę, że są to pobożne życzenia, które później z pewnością akurat zostaną wykorzystane po to, żeby pokazać, że no milion będzie trudno. Chyba, że się mylę, ale byłbym bardzo zaskoczony i to byłby chyba jeden z No najdonioślejszych marszy i naprawdę byłoby to potężne wydarzenie, gdyby się okazało, że milion osób weźmie udział, ale myślę, że to jest political fiction na ten moment. Jeśli będzie ponad 200 tysięcy, to myślę, że dla polityków Platformy będzie to całkiem satysfakcjonujące. Tym bardziej, że wiemy o tym, że wiele osób jest zmęczonych.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.